ekumenizm.pl Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

Polecamy

Ekumenizm.pl zaprasza do współpracy
Serwis EKUMENIZM.PL, istniejący już ponad 6 lat, zaprasza wszystkich zainteresowanych do współtworzenia serwisu - interesują nas nie tylko informacje ściśle odnoszące się do dialogu ekumenicznego, lecz także ważne wydarzenia z życia różnych Kościołów i wspólnot religijnych. Jesteśmy zainteresowani zarówno notkami informacyjnymi, jak i publicystyką. więcej »

Abp Głódź jak Palikot
Wczoraj Episkopat uznał, że sprawa krzyża pod Pałacem Prezydenckim nie leży w jego kompetencjach. Cytując abp. Józefa Michalika: "To nie do nas należy, to nie nasza sprawa. Nie jesteśmy władni, żeby ten problem rozwiązać jako biskupi". Posypały się komentarze, że to chowanie głowy w piasek, a Episkopat daje zielone światło do nietraktowania go poważnie. więcej »

Rozwiązać episkopat!
Biskupia góra urodziła mysz, biskupią mysz – niewiadomo czy to mysz czy nie mysz, a może kot albo pies, być może nawet morski. Niewiadomo. Z rozbrajającą szczerością abp Józef Michalik obwieścił narodowi, że zapowiadane jednoznaczne i zdecydowane stanowisko episkopatu nie jest możliwe, gdyż biskupi nie są władni wypowiadać się w sprawie krzyża. Błyskotliwa parabola krzyża i mebli, których, jak odkrył szef konferencji biskupów, nie można przestawiać w czyimś domu, pokazuje absolutną kapitulację polskich biskupów i totalny brak duszpasterskiej wyobraźni – nie pierwszy zresztą raz. więcej »

Profanacja krzyża. Wielka porażka Kościoła
Na oczach opinii publicznej rozegrał się gorszący spektakl, podczas którego doszło nie do obrony, a profanacji krzyża. Przed Pałacem Prezydenckim celebrowano obrazoburstwo, które można porównać do barbarzyńskich aktów ikonoklastów niszczących obrazy i inne symbole chrześcijańskiej duchowości – z tym ogromnym wyjątkiem, że na polu bitwy nie było przeciwników krzyża, a znajdowali się i pozostali ludzie, którzy z krzyża uczynili bezwartościowe deseczki. W świętobliwym poruszeniu odbył się zamach na prawdziwy krzyż, a co więcej dokonała się jego publiczna desakralizacja. Na oczach Polski i świata krzyż stał się po prostu głupstwem. więcej »

Kurt Koch za Waltera Kaspera - ekumeniczna \'zmiana\' warty w Watykanie
Minęły dwa tygodnie od nominacji szwajcarskiego hierarchy bp. Kurta Kocha na nowego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, który zastąpił na tym stanowisku kard. Waltera Kaspera. Decyzja Benedykta XVI pokazała, że wbrew kolportowanym opiniom o niechęci tego papieża do Kościołów reformacyjnych, dialog z nimi pozostaje wciąż priorytetowym zadaniem pontyfikatu Benedykta. Odejście Kaspera oraz objęcie urzędu „ekumenicznego ministra” przez Kocha nie oznacza jednak żadnej rewolucji - nie jest ani stagnacją, ani też milowym krokiem naprzód, a to mimo wszystko dobra wiadomość dla ruchu ekumenicznego. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
1 artykuł w ost. 24 godz

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Żydowski renesans w NBA (8)
  • Lider ŚRK po raz pierwszy u z... (8)
  • Powstanie nowy Kościół luterańsk...
  • Skandal tolerowania zła
  • Szkoccy biskupi za inkluzywny... (2)
  • Rozwiązać episkopat!
  • Kościoły w Niemczech nadal tracą...
  • Abp Głódź jak Palikot
  • Jak schowano Żydów w Jedwabnem (3)
  • Dyktator nawiedził kościół (9)
  • Biskupi na maratonie
  • Zielonoświątkowcy będą ordynować...
  • Nowa publikacja felicjanowski... (4)
  • Sąd kościelny i stwierdzenie nie...


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie
    Serdecznie zapraszamy Czytelników EAI Ekumenizm.pl oraz Magazynu Teologicznego Semper Reformanda do zapoznania się z wywiadem z dominikaninem o. Tadeuszem Bartosiem, jakiego udzielił ks. Piotrowi Ashwin-Siejkowskiemu dla Dziennika Polskiego z Londynu.


    Ekumenizm – nowe stare wyzwanie 

    Z Ojcem Tadeuszem Bartosiem OP rozmawia ks. Piotr Ashwin-Siejkowski 

    1. Na wstępie zacznijmy od wyjaśnienia pojęcia „ekumenizm”: czy mógłby Ojciec krótko wyjaśnić, co dla teologa katolickiego kryje się za terminem, który często używany jest niczym swoisty „worek” pojęciowy?

    Ekumenizm to ruch dążący do jedności chrześcijan. Dwa tysiąclecia chrześcijaństwa doprowadziły do niekiedy głębokich podziałów, wrogości i uprzedzeń pomiędzy różnymi odłamami chrześcijaństwa. Ekumenizm chce przekraczać te mury, pokonywać uprzedzenia, dąży do zbliżenia między wierzącymi w różny sposób w Jezusa Chrystusa.

    Podział chrześcijan jest zgorszeniem, a jeszcze większym zgorszeniem jest brak miłości, wrogość, jaka przez wieki kwitła między chrześcijanami. Wykopano olbrzymie przepaście, które teraz z mozołem staramy się zasypywać. Ekumenizm w Kościele katolickim jest ruchem nowym, jego historia ma mniej niż sto lat. Cała przyszłość więc przed nami. Po wiekach wrogości, Kościoły coraz bardziej przejmują się słowami modlitwy Jezusa o to, „aby byli jedno”. Modlitwa Jezusa o jedność do dziś pozostała niewysłuchana. W tym sensie wszyscy w jakiś sposób odstąpiliśmy od wiary.

    2. Czy „ekumenizm” nie jest zagrożeniem dla wiary katolickiej, „wiary Ojców”? Czy nie zaciera tak cennego dla niektórych rodaków pojęcia „Polak-Katolik”?

    Pojęcie Polak-katolik zaciera się w naturalny sposób, jako że nie tylko Polak jest katolikiem; nie mówiąc już o znaczącej grupie Polaków-niekatolików. Ekumenizm jest ruchem różnych Kościół chrześcijańskich. Jest także otwarciem się katolików na inne tradycje chrześcijańskie. Warunkiem powodzenia ruchu ekumenicznego jest – od strony katolickiej – między innymi akceptacja tego, że istnieją inne, aniżeli katolicka, tradycje liturgiczne i teologiczne w łonie chrześcijaństwa i że mają one swój sens. Ekumenizm płynie z fundamentalnego przekonania, że jedność nie musi oznaczać unifikacji, uniformizacji. Jednolitość i standaryzacja może być tylko pozorem prawdziwej jedności, a różnorodność i pluralizm nie musi wcale być jej zaprzeczeniem. Możemy na różny sposób przeżywać tę samą wiarę.

    Standaryzacja jest ważnym elementem wszelkiego marketingu, zdobywania klientów w biznesie, a proceduralizacja to istotny element zarządzania w korporacjach biznesowych. Rozpoznawalność marki, jej cena i wiarygodność, to są wartości nie do przecenienia. Czy jednak Kościół katolicki musi iść tą drogą? Jeżeli myśli tylko o Kościele jako międzynarodowej korporacji i jego pierwszym zmartwieniem będzie podtrzymywanie i budowanie własnej pozycji w społeczeństwie, wtedy nie może zejść z tej drogi. Jeśli jednak pierwszym wskazaniem dla Kościoła katolickiego byłaby droga Jezusa, wtedy pójdzie on w kierunku przeciwnym. Póki co ogrom Kościoła katolickiego skłania jego przywódców raczej do uciekania się do tych wypróbowanych technik zdobywania zwolenników, poprzez standaryzację zarówno prawną, jak i teologiczną i liturgiczną. Niestety, ginie wtedy różnorodność, znika z horyzontu pojedynczy człowiek, niesłyszalne stają się słowa Jezusa. Jezus, jak wiemy nie dbał o rozwój swojej „firmy”, w pewnym sensie dopuścił do jej „bankructwa” na krzyżu.

    3. Niedługo rozpocznie się tradycyjny, coroczny styczniowy okres modlitw o jedność chrześcijan. Sobór blisko pół wieku temu umożliwił udział i zachęcił Katolików do uczestnictwa w  nabożeństwach ekumenicznych. Czy w świetle Ojca doświadczenia owe dni modlitwy mają bardziej symboliczno-dyplomatyczny charakter, czy też rzeczywiście inspirują znanych Ojcu katolickich duchownych i świeckich do postrzegania innych denominacji jako bogactwa Kościoła Powszechnego?

    Zaangażowani w ruch ekumeniczny w Polsce duchowni mają zapewne wiele do powiedzenia na ten temat. Polska jednak jest po drugiej wojnie światowej krajem właściwie jednorodnym religijnie. Zupełnie inną więc rangę ma dla przykładu dialog katolicko-protestancki w Niemczech, aniżeli w Polsce. Ekumenizm może być ważnym doświadczeniem krajów o zróżnicowanej denominacji religijnej. Pod tym względem jesteśmy ubożsi.

    4. Czy ktoś w Polsce nie może spać z powodu braku postępu w dialogu ekumenicznym? Jeśli tak, to kto cierpi na bezsenność?

    Mamy bardzo wybitną postać dialogu katolicko-prawosławnego, ks. Wacława Hryniewcza z Lublina. Nie wiem jak tam z jego snem, ale zdaje się, że nie jest szczęśliwy z tego, że dialog katolicko-prawosławny uległ faktycznie zamrożeniu.

    5.  Wypowiadając słowa Credo „wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” – jak Ojciec rozumie określenie „jedyności” Kościoła? Wierzę w „jeden”, to znaczy w  który Kościół?

    Jeśli Kościół to zgromadzenie tych, którzy przynależą do Chrystusa, to jest on jeden i należą do niego wszyscy, którzy są ochrzczeni w Jego imię.

    6. Czy zdaniem Ojca, „Dominus Iesus”, jedna z ostatnich deklaracji Kongregacji Wiary odnoszących się do między innymi do niekatolickich wspólnot była pozytywnym głosem w dyskusji o granicach Kościoła i tym samym zbawienia? Jak Ojciec ocenia obecny stan dialogu ekumenicznego w świetle tego dokumentu?

    Ten dokument, co przyznają oficjalni przedstawiciele Kościoła katolickiego, nie był konsultowany ze specjalistami od ekumenizmu. W związku z tym ocenia się deklarację „Dominus Iesus” jako krok wstecz w dialogu ekumenicznym, jako próbę koncentracji i ochrony własnej tożsamości w opozycji do innych Kościołów chrześcijańskich. Nikt chyba jednak nie ma wątpliwości, że tekst ten nie jest ostatnim słowem w sprawie dialogu ekumenicznego.

    7. Członkowie Zakonu dominikańskiego w wielu krajach biorą aktywny udział w dialogu ekumenicznym, przybliżając katolikom różne nurty teologii nie-katolickiej. Czy polscy dominikanie są zaangażowani w taki dialog? Czy znane są Ojcu publikacje dominikańskiego wydawnictwa „W Drodze” przybliżające teologię Reformatorów, bądź też teologów prawosławnych czy też starokatolickich?

    Nie jestem pewny czy dominikanie w Polsce są bardzo zaangażowani w dialog ekumeniczny. Nie do końca też wydaje mi się otrzymujemy wystarczające wykształcenie w tej dziedzinie. Specyfika teologii protestanckiej, anglikańskiej, czy prawosławnej, ich eklezjologia są raczej czymś szerzej nieznanym. Tymczasem poznanie wzajemne jest początkiem i owocem dialogu. Jeszcze wiele mamy do zrobienia w tej dziedzinie.

    8. Jakie teologiczne wartości może zdaniem Ojca Kościół katolicki dostrzec i zaadoptować od protestantów, anglikanów, starokatolików a jakie od wspólnotach prawosławnych? Czy ewentualne przejęcie pewnych tradycji nie osłabi lub nawet podważy tożsamości rzymsko-katolickiej?

    Mechaniczna adaptacja, jak nieudany przeszczep, może zostać odrzucony. Tylko dialog, w którym uznaje się wartości odmiennych sposobów przeżywania tej samej wiary, prowadzi do ewolucji postaw, zbliżenia, a z czasem, gdy zanika nieufność i podejrzliwość, także do zapożyczeń wzajemnych, czy to w dziedzinie liturgii, teologii, czy technik pracy duszpasterskiej, charytatywnej itp. Tego typu dialog i otwarcie prowadzić musi do ewolucji własnej pozycji, sposobu przeżywania wiary. Anglikanin może stawać się bardziej lub mniej katolicki, katolik bardziej lub mniej prawosławny itd. To jest naturalny rozwój kultury i cywilizacji, wymiana jest wielkim dobrem, ubogaceniem, a nie utratą własnej tożsamości. Tożsamość nie jest czymś danym raz na zawsze, raczej jest procesem, dojrzewaniem. Tożsamość bez procesu dojrzewania i ewolucji staje się defensywnym fundamentalizmem.

    Skoro wymiana jest owocem dialogu, trudno jest mówić o niej dopóki ten dialog nie nabierze rumieńców. Tymczasem dziś wygląda on blado. Niewątpliwie, dla przykładu szczególny rzymski centralizm i legalizm znajdzie zarówno w prawosławiu jak i w różnych denominacjach protestanckich swego krytyka. Kościoły te oferują inny model życia kościelnego. Co z tego katolicyzm przejmie, nie wiem. W encyklice Ut unum sint papież zaprosił do dialogu na temat sposobu sprawowania władzy w Kościele przez „urząd Piotra”. Póki co jeszcze do dialogu na ten temat nie doszło. Kościół katolicki przeszedł do lekkiej defensywy, chcąc raczej chronić swoją tożsamość i umocnić własną pozycję. Wszystko więc jeszcze przed nami.

    9. Co jest obecnie największym zagrożeniem dla ekumenizmu? Jak ocenia Ojciec rolę fundamentalizmu, tak protestanckiego jak i katolickiego, który jest wezwaniem dla teologów wszystkich denominacji?

    Odmowa dialogu, odmowa uznania i przyjmowania racji drugiego człowieka; odmowa przyznania drugiemu prawa do własnej wizji świata, religii, Boga; brak dialogu, w którym chcemy zrozumieć stanowisko drugiego, a nie skłonić go do tego, by myślał tak jak ja – to wszystko jest zagrożeniem nie tylko dla ekumenizmu, ale także dla pokoju światowego. Fundamentalizm ma swoje przyczyny społeczne i psychologiczne, które trzeba badać. Ludzie potrzebują zrozumiałego świata, w którym będą czuli się jak w domu, bezpiecznie i przytulnie. Fundamentalizm dostarcza takich prostych obrazów świata i jasnych rozstrzygnięć, gdzie swój a gdzie wróg – obcy. Fundamentalizm nie podtrzymuje wątpliwości i niepewności, dostarcza prostych rozstrzygnięć, daje poczucie posiadania racji ostatecznej, utwierdza w poczuciu misji, namaszczenia. Wielkie religie powinny się zastanowić, w jaki sposób są źródłem fundamentalizmu i przemocy. Nikt ich w tym nie wyręczy. Nie wolno przed tym pytaniem uciekać.

    10. Czy „ekumenizm” jest nam do zbawienia koniecznie potrzebny?

    Jest potrzebny jak powietrze do życia. Bez dialogu i zrozumienia innych, możemy nie przeżyć jako gatunek na ziemi. Ekumenizm może być modelem myślenia o tym, który jest INNY. Może być szkołą zrozumienia. Bez zrozumienia drugiego, siłą rzeczy, będziemy traktować go jako wroga. Niezrozumiałe zachowanie innego człowieka odbieramy jako potencjalnie dla nas niebezpieczne. Tylko rozumiejąc możemy dać prawo naszym bliźnim, którzy są INNI, prawo do życia na tej ziemi.

    Póki co nasza ziemia nie jest dobrą matką dla wszystkich. To powinno się zmienić.

    ***  

    Tekst został opublikowany w Dzienniku Polskim w Londynie w dniu 11 stycznia 2005 roku. Redakcja EAI Ekumenizm.pl dziękuje o. Tadeuszowi Bartosiowi OP oraz ks. dr. Piotrowi Ashwin-Siejkowskiemu za udostępnienie tekstu.

    Zob też.: Praedicator - strona o. T. Bartosia OP

      
    14.01.2005 06:09   Piotr Ashwin-Siejkowski   Wywiady

    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie - komentarze (19)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 11:12

    Ekumenizm to debata na temat "jak powinno wyglądać chrześcijaństwo" prowadzone przez chrześcijaństwo, które nie wie jak powinno...

    Można budować jedność na solidnym fundamencie, jak i na piasku.
    Sama jedność nie jest jeszcze wyznacznikiem prawdziwości ("po owocach...") i nie powinna być celem samym w sobie. Jedność powinna być wynikiem właściwej metody, która została określona już 2000 lat temu (Mateusza 28:20).

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 11:30
    prosze może uświadomic czytelników tego portalu jakie wyznanie czy denominacja rodzi te własnie prawdziwe owoce....ciekawi jestemy tego bardzo.
    Joen
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 11:48

    Pewnie chodzi o jednego czytelnika - Pana Joela. Udzielam komentarzy tylko do arktykułu.
    Bez odbioru.

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 13:14
    zapewne nie tylko ja,a jesli chodzi o moje zapytanie to ma sie ono właśnie jakos do tego artykulu i Pana pierwszego komantarza.
    Joen
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 14:46

    Smutne, że dominikanin nie zna soborowego dekretu o ekumenizmie. Może jetem ograniczony ale ekumenizm w wydaniu w/w zakonnika nie jest prawdziwym ekumenizmem z Soboru Watykańskiego II.

    Ale może najlepiej jak każdy sobie ten dekret przeczyta, prośba ta też do pana, szanowny ks. Ashwinie, jako że dawno już zszedłeś, drogi księże z kolan naszej matki Kościoła. Wypowiedzi takie jak powyższego dominikanina mogą tylko utwierdzać w fałszywym przekonaniu, że wyznanie jest nieważne i można je zmieniać jak rękawiczki.

    łacinnik
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 14:49

    Jakby ktoś miał problemy ze znalezieniem tekstu dekretu soborowego to podaję tu link:

    http://sekty.sluzew.dominikanie.pl/k/v2/v2de.html

    A co do pana boćka, to Joelu ja już raz go zapytałem wprost czy jest ŚJ ale nie raczył odpowiedzieć.

    Pozdrawiam naszych braci odłączonych

    Jacek

    łacinnik
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 15:03

    Drogi Łacinniku,

    jak zwykle z wielka sympatia  dla ciebie,powiem,tak,ze wyznanie nie ejst w sumie az tak istotne o ile nie stawia rzeczy na glowie....Jelsi chodzi o twoj post do Ashwina to nie byl on ekumeniczny,ale masz do tego prawo.Jednak pamietaj,ze nie kazdy podziela twoje poglady na temat "swietej matki kosciola".Aha,ja sie nie poczuwam odlaczony od nikogo,a raczej przylaczony do Jezusa.

    serdecznie pozdrawiam,

    Przemek/Joel

    Joen
    [ Odpowiedz ]
    Ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 15:15

    Dzięki za życzliwość, rozumiem twoje stanowisko acz uważam, że jest błędne. W każdym razie wierzę, że ziści się to o czym mówi soborowy dekret.

    Zaś wyrażenie "kolana matki Kościoła" pochodzi właśnie od ks. Ashwina, który był łaskaw kiedyś dać wyraz swoim przekonaniom na ekumenizm.pl i dlatego je użyłem.

     

     

    łacinnik
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 16:52

    Komentarz użytkownika "Wojciech" został usunięty za złamanie regulaminu zamieszczania komentarzy w pkt. 2b

    ac

    Ps. Tak jak sobie Pan wczoraj życzył, Panie Wojtku ;)
    A swoją drogą to chyba niepotrzebnie się wczoraj pochwaliłem, ze dawno już niczego nie wycinaliśmy ;)

    adam
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 22:13

    Prosze szanownych zebranych swiadkow, moj komentarz obsmiewal pyche o. Bartosia, ktory raczyl skromnie zauwazyc, ze kard. Ratiznger przewodniczacy Kongregacji Nauki Wiary nie skonsutowal sie, gdy Kongregacja oglaszala deklaracje Dominus Iesus.

    A to ci kardynal! Nie wiedzial ze taki talent i nadzieja polskiej teologii o. Bartos jest i powinien do niego z Rzymu zadzwonic by sie skonsultowac.

    Dla mnie to bufonada i pycha.

    Szanowny Panie,

    Ks. Bartoś nawiązał tutaj do słów kard. Kaspera, który stwierdził że Ratzinger z dykasterią ekumeniczną się nie konsultował w sprawie "Dominus Iesus". Wszyscy mogliśmy zresztą w 2000 r. przysłuchiwać się wymianie poglądów między wysokimi urzędnikami watykańskimi w tej sprawie. Jeśli więc ktoś się ośmiesza to Pan a nie Bartoś.

    Jakich epitetów użyje Pan na określenie swojej postawy? 

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 12.01.2005 22:47

    A przepraszam Pana, czy Kosciol ma jakas inna nauke, wiare i doktryne na uzytek kazdej kongregacji osobno? Na strazy czystosci doktryny, na polecenie papieza, stoi kard. Ratzinger. On kieruje dawnym swietym oficjum. Kard. Kasper nie powinien sie wiec wychylac. On jest tylko od polityki. Standardy i granice ortodoksji, ktorych i jemu Kasperowi nie wolno przekraczac wyznacza kto inny. Poza tym jesli sie nie myle, to owa publiczna polemika miedzy dostojnikami dotyczyla nie doktryny tylko taktyki. Ogloszenie deklaracji szyki Kasperowi pomieszalo. I jak sie nalezy domyslac kard. Ratzinger nie zrobil tego przez przypadek.

    Poza tym uznaniem tego co w Dominus Iesus zostalo napisane, jest to, ze nie raz nie dwa w dokumentach papieskich cytaty z niej sa przywolywane.

    Tak wiec o. Bartos powinnien bardziej wazyc slowa. Zwlaszcza ze nie tylko o taktyce sie wypowiadal. No ale tak to jest, ze wielu duchownych kocha media i uwielbia wywiadow udzielac.  

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 13.01.2005 10:25
    Bartoś mówi raptem jedno zdanie w interesującej nas kwestii: "Ten dokument, co przyznają oficjalni przedstawiciele Kościoła katolickiego, nie był konsultowany ze specjalistami od ekumenizmu." Tu w ogóle nie ma mowy o doktrynie!
    Jakie są fakty? Ano takie, że dykasteria i Kasper nie byli konsultowani. To i tylko to stwierdził Bartoś. Mogą Panu fakty się nie podobać, ale żeby je negować i obrzucać przy okazji błotem współwyznawcę?
    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 13.01.2005 11:57

    Nie tylko o tym mowi. Na przyklad

    Warunkiem powodzenia ruchu ekumenicznego jest – od strony katolickiej – między innymi akceptacja tego, że istnieją inne, aniżeli katolicka, tradycje liturgiczne i teologiczne w łonie chrześcijaństwa i że mają one swój sens.

    Jaki sens? Roznice sa, jesli tylko nie sa sprzeczne z dogmatyka, teologia Kosciola to sa akcpetowane. Liturgi w Kosciele powszechnym jest wiele - wsytarczy siegnac do ksiazki ks. Starowieyskiego. Jesli jednak sa nauce Koscila przeciwne to ich uznawac, akceptowac, aprobowac nie mozna.

    Samo stwierdzenie o standaryzacji liturgicznej w tym kontekscie, bogactwa liturgi Koscila jest nieprawdziwe. Biorac pod uwage zas krytyke standaryzacji teolgoicznej to przepraszam? Jaka roznorodnosc? Rozne teologie? Ze niby co? Luter mial racje, Kalwin mial racje, Melanchton mial racje?

    A definicja Kosciola? Jest ona tak pojemna, ze kazdy sie pod nia podczepi, jednak ani slowa o Kosciele widzialnym na ziemi, ktory jest jeden wlasnie, swiety i apostolski i ktorego glowa na ziemi jest papiez, jako nastepca sw. Piotra i nie ma innego.

    I co to za stwierdzenia? "Anglikanin może stawać się bardziej lub mniej katolicki, katolik bardziej lub mniej prawosławny itd. To jest naturalny rozwój kultury i cywilizacji" - to mowimy o dalogu, ktory ma przywiesc bladzacych do prawdy, czy dialogu ktory ma doprowadzic do jakiegos synkretyzmu kultur i cywillizacji?

    Jak napisalem w innym iejscu, 100 razy jest mi blizsza postawa prawoslawnych, ktorzy jasno stweirdzaja - prawda lezy po naszej stronie, dailogujemy, bo Chrystus rozmawial z samarytanami, apostolowie z poganami , nasi ojcowie z heretykami aby poznali prawde.

    o. Bartosiowi na tym ostatnim nie zalezy jak z jego slow wynika, bo prawda wg. niego nie lezy po stronie Kosciola Katolickiego, tylko wszyscy maja w niej jakis udzial i dojsc do nie mozemy tylko wspolnie.

    pociesza mnie tylko to, ze owoce takiej postawy sa zawsze zgnile i nedzne

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 13.01.2005 18:30
    a dlaczego niby Pan szanowny uwaza,ze to wlasnie kosciol katolicki ma racje a nie Luter czy Kalwin ,Zieloni czy Anglikanie???Na jakiej podstawie?Dlaczego teologia katolicka jest wolna i bledow i jedyna prawdziwa a ni einne?Na jakiej podstawie?Moze rozpoczniemy dyskusje apologetyczne  badaja na podstawie Pisma kazda katolicka nauke?co Pan na to?Mozemy przeswitelic rowniez protestanckie,zeby Panu nie bylo przykro....
    Joen
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 14.01.2005 08:59

    Ano dlatego, że Kościół Chrystusa, którym jest Kościół Katolicki trwa od samego początku. Wasze Kościoły są wynikiem rozpadu, rozłamu odejść itd. A więc czegoś przeciwnego niż jedności, o którą się modlił Chrystus. Jednocześnie Kościół w sferze nie nadprzyrodzonej jest zbiorowiskiem grzeszników, którzy upadają i popełniają, czasem straszne, grzechy i błędy.

    Dyskusje apologetyczne bardzo by się przydały, czemu nie? Mam tylko wątpliwości czy akurat w formie komentarza.

    łacinnik
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 14.01.2005 10:46
    drogi łacinniku,kiedy byłem kiedys mlody i zupełnie bezkrytycznie podchodzilem do wszytskiego,tez wierzylem,ze to prawda......pozdrawiam
    Joen
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 14.01.2005 13:50

    Dzięki, że uważasz mnie za młodego. Niestety metryka wskazuje, że zbliżam się do górnej granicy, którą w ZSMP uważano za kres młodości, studia już dawno mam za sobą a i w domu dwójka dzieci tak rozrabia, że czasami uważam, że sąsiedzi mają świętą cierpliwość. A i parę rzeczy w swoim życiu przemyślałem i przez to dzięki składam Bogu, że od urodzenia jestem w Jego Kościele, wystawiony, ja niegodny, na działanie Jego łaski.

    Świadomie i z pokorą jestem katolikiem, Przemku. Czego i tobie życzę.

    łacinnik
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 14.01.2005 15:54

    Łacinniku,ja z pokora równiez jestem katolikiem...tyle,ze nie rzymskim.....

    pozdrawiam

    Joel

    Joen
    [ Odpowiedz ]
    O. Tadeusz Bartoś OP: ekumenizm - nowe stare wyzwanie 13.01.2005 08:15

    Bardzo bym chciał, żeby ten wywiad przeczytał ktoś z zarządu polskiej prowincji dominikanów. I osoba wywiadowcy, i wywiadowanego oraz ich zaprezentowane poglądy powinny bowiem skłonić do poważnej refleksji na temat zasad formacji członków tej prowincji, nie mówiąc już o poważnej rozwadze nad tym kogo dopuszcza się do święceń!

    Pzdr

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2010 Ekumenizm.pl - Ekumeniczna Agencja Informacyjna
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu