ekumenizm.pl   Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

Polecamy

Ekumenizm.pl zaprasza do współpracy
Serwis EKUMENIZM.PL, istniejący już ponad 9 lat, zaprasza wszystkich zainteresowanych do współtworzenia serwisu - interesują nas nie tylko informacje ściśle odnoszące się do dialogu ekumenicznego, lecz także ważne wydarzenia z życia różnych Kościołów i wspólnot religijnych. Jesteśmy zainteresowani zarówno notkami informacyjnymi, jak i publicystyką. więcej »

Biskupi w roli leśnych dziadków
Warto było odczekać marsz PiS i poczekać na rezygnację pięciu biskupów z zasiadania w komitecie honorowym wiecu, którego organizatorzy stwierdzają brak demokracji w Polsce, a nawet brak niepodległości. O ile biskupi - zapewne przymuszeni przez Watykan lub mądrzejszych od siebie doradców - wycofali się, o tyle wyjaśnienia serwowane później potwierdzają tezę, że Kościół rzymskokatolicki w Polsce, szczególnie ten hierarchiczny, nie potrzebuje zewnętrznych wrogów. Wystarczą mu jego biskupi w roli leśnych dziadków, szkodzących nie tylko wizerunkowi Kościoła, ale jego powołaniu. więcej »

Zły adres - papież Franciszek w Konstantynopolu
Biskup Rzymu, papież Franciszek i patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej spotkali się w Fanarze podczas liturgii sprawowanej z okazji święta apostoła św. Andrzeja. Po nabożeństwie Franciszek podkreślił w swoim przemówieniu, że bardzo mu zależy na jedności siostrzanych Kościołów i podpisał z patriarchą Bartłomiejem wspólne oświadczenie, w którym znalazł się również apel o zachowanie chrześcijańskiej obecności na Bliskim Wschodzie, deklaracja o kontynuowaniu dialogu teologicznego oraz konstruktywnych rozmów ze światem islamu. więcej »

Nieoczywista oczywistość - o gender i nie tylko
Dzisiaj w Centrum Luterańskim w Warszawie odbyła się konferencja zorganizowana przez Kancelarię Biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, dotycząca przemocy wobec kobiet i zagadnienia gender z luterańskiej perspektywy. Pierwszą część seminarium stanowiły referaty i dyskusje luterańskich teologów z Polski, Niemiec i Finlandii, a drugą dyskusja panelowa, w której wzięli udział polscy teolodzy luterańscy, w tym trzy kobiety. więcej »

Luteranie podejmują temat ordynacji kobiet
W roku 2015 podczas jesiennej sesji Synodu Kościoła planuję zgłosić wniosek o zmianę Zasadniczego Prawa Wewnętrznego tak, aby umożliwiało ono ordynację prezbiterską kobiet. Będę wnosił, aby Synod miał czas na dyskusję i aby głosowanie odbyło się wiosną 2016 roku podczas dziewiątej sesji Synodu - zapowiedział Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, ks. Jerzy Samiec podczas rozpoczętej 17 października sesji Synodu Kościoła. więcej »

Co to są wartości chrześcijańskie?
Darmowy podręcznik dla uczniów rozpoczynających naukę nie jest entuzjastycznie przyjmowany przez wielu rodziców i nauczycieli i to niezależnie od ich światopoglądu. Do krytyków dołączają się biskupi - ocenę Naszego Elementarza przedstawił na 365. zebraniu plenarnym Episkopatu Polski biskup Marek Mendyk. Najpoważniejszym z punktu widzenia Kościoła zarzutem jest niewątpliwie to, że Nasz Elementarz propaguje konsumpcjonizm i hedonizm, oraz eliminuje wartości chrześcijańskie. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
Brak nowych artykułów

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Kościół Anglii potwierdza: ko... (14)
  • Biskupi w roli leśnych dziadków (28)
  • Czas zamknąć Ekumenizm.pl - n... (4)


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    Zasady wykorzystywania cookies 
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa?

    Niemcy ulegają cichej islamizacji wprowadzanej tylnymi drzwiami przez emigrantów, którzy nie mają zamiaru się integrować, ale korzystając z dobrodziejstw demokratycznego państwa, budują paralelne społeczeństwo. Mają również silnego sprzymierzeńca – niemiecki wymiar sprawiedliwości – twierdzi w najnowszym wydaniu opiniotwórczy tygodnik "Der Spiegel".



    Dyskusja o to, czy w Niemczech obok prawa niemieckiego istnieje uznawane przez państwo prawo islamskie (szariat) wybuchła w minionym tygodniu za sprawą Christy D., sędzi sądu rodzinnego w Frankfurcie nad Menem. 26-letnia Niemka marokańskiego pochodzenia złożyła pozew o rozwód, ponieważ jej marokański mąż regularnie znęcał się nad nią. Mimo zasądzonego zakazu kontaktów Marokańczyk nieustannie groził żonie, także śmiercią.

    Barbara Becker-Rojczyk, adwokat kobiety, złożyła wniosek, aby sąd odstąpił od wymaganego roku rozłąki przed ostatecznym orzeczeniem rozwodu. Wydawałoby się, że sprawa jest prosta i zostanie załatwiona po myśli prześladowanej kobiety, ale nie… sędzina D. stwierdziła, że nie istnieją przesłanki, umożliwiające przyspieszenie procedury rozwodowej, a na dodatek powódka musiała się z tym liczyć, że biorąc sobie za męża muzułmanina ten będzie miał prawo egzekwować wobec niej prawo wychowawcze, bijąc ją. Na dodatek, w uzasadnieniu wyroku sędzina D. zacytowała Koran (sura 4, wers 34), z którego wyczytała, że mąż posiada prawo wychowawcze wobec żony i stoi ponad nią.

    Wyrok i jego uzasadnienie wywołało burzę w niemieckim społeczeństwie. Sędzina D. nie dosyć, że została natychmiast odsunięta od sprawy, to jeszcze miała przeciwko sobie wszystkie media i partie polityczne. Nawet lewicowa Partia Zielonych i przedstawiciele mniejszości muzułmańskiej w socjaldemokratycznej SPD mówili jednym głosem z chadekami: na niemieckiej ziemi obowiązuje niemieckie prawo, a nie szariat. Rzeczą już zupełnie niebywałą jest to, że sędzia w uzasadnieniu wyroku powołuje się na religijne prawodawstwo - dodawali.

    Paradoksalnie znalazły się jednak osoby, które są wdzięczne sędzinie D. za wydanie – precedensowego – jak się okazuje wyroku. Wdzięczne są adwokatki, często pochodzenia tureckiego, zajmujące się sprawami rodzinnymi. Sędzina D. orzekła to, co od dawna dzieje się przed niemieckimi sądami, przed którymi muzułmanie wygrywają sprawy przeciwko państwu, krajom związkowym i samorządom, powołując się na wolność religijną, a sądy, chcące się wykazać tolerancją wobec rosnącej mniejszości muzułmańskiej, idą im na ręke – uważają prawnicy, w tym Seyran Ates, zajmująca się od lat prawami kobiet. Ates ma nadzieję, że konflikt wokół frankfurckiego wyroku pokaże rozmiar problemu i na nowo postawi pytania: ile integracji? ile ustępstw?

    Prawnicy zajmujący się sprawami 4-milionowej już mniejszości muzułmańskiej ostrzegają, że dalsze tolerowanie zorganizowanego oporu przed integracją z większością społeczeństwa może doprowadzić do katastrofy. A zaczyna się od z pozoru niewinnych spraw, gdy rodzice nie pozwalają swoim córkom jeździć na wycieczki klasowe bez męskiej eskorty z rodziny lub zabraniają chodzić na szkolne zajęcia sportowe z pływania – "bo chusta może się zsunąć" – argumentują rodzice. Wiele szkół musiało w ogóle zrezygnować z wycieczek klasowych, ponieważ w niektórych klasach muzułmańskie dziewczynki stanowią nieraz jedną trzecią wszystkich uczniów, a liczba ta wciąż rośnie! W ten sposób – podkreślają pedagodzy – niemożliwa jest integracja muzułmanów ze społeczeństwem niemieckim, a państwo, które przyklepuje decyzje rodziców, strzela sobie w kolano. Dodatkowym problemem są zajęcia z wychowania seksualnego, a przede wszystkim ochrona praw kobiet przed przymuszanymi małżeństwami – według ostatnich badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Tybindze, aż 17 procent muzułmańskich kobiet w Niemczech przyznało, że ich małżeństwa zostały zaplanowane przez rodziny. Praktykowany w rodzinach muzułmańskich patriarchalizm narusza podstawowe prawa człowieka, łamie niemieckie prawo i utrudnia wychowanie młodzieży.

    "Der Spiegel" przytacza wypowiedzi kilku nauczycieli z różnych rejonów Niemiec. Panicznie boją się swoich uczniów, szczególnie kobiety. Maria-Luise Bock, dyrektorka jednej ze szkół szczebla średniego w Zagłębiu Ruhry (szkoła nazwana jest imieniem Marcina Lutra!), podkreśla, że integracja uniemożliwiana jest przez ultrakonserwatywnych rodziców oraz rodzeństwo dziewczynek, młodzieńców w złotych łańcuchach pozujących na bezkarnych macho. To, że nauczycielki wyzywane są podczas lekcji od "dziwek" i próbują po prostu przeżyć lekcję nie dziwi już nikogo, a niemiecka prasa wciąż donosi o mniej lub bardziej spektakularnych "wybrykach" muzułmańskiej młodzieży w szkołach, w porównaniu, z którymi zakładanie nauczycielowi na głowę kosza na śmieci, to tylko niewinna zabawa. Dziewczynki, które nie chcą nosić chust, zmuszane są do tego przez braci, a gdy ci zobaczą swoje siostry, nie daj Boże, w objęciach Niemca, to muszą się liczyć z publicznym pobiciem. Najbardziej dramatyczne w tym wszystkim jest to, że wiele dziewczynek uważa, że bracia mają prawo je bić.

    Zginęłą, bo żyła jak Niemka

    "Der Spiegel" przypomina historię Hatun Sürücü z Berlina, która została zamordowana w 2005 roku. Powód? Bo żyła jak Niemka. Dla rodziny była to zbrodnia, którą mogła zadośćuczynić tylko śmierć dziewczynki. Zginęła na przystanku autobusowym z rąk brata, który zadał jej kilka śmiertelnych ciosów. Ponieważ przed sądem nie można było udowodnić, że wyrok śmierci był decyzją całej rodziny, karę poniósł tylko chłopak – poszedł do ośrodka wychowawczego. Rodzina opuszczała salę sądową z uśmiechami, a chłopak dostał od tatusia w nagrodę zegarek. Sprawa wstrząsnęła Niemcami, ale najwyraźniej niedostatecznie.

    Na wokandzie niemieckich sądów znajduje się pełno spraw, w których muzułmanie oskarżają władze o brak poszanowania dla wolności religijnych. Czy to chusta, czy basen, czy przymusowe małżeństwo. Wolność religijna jest jednym z podstawowych praw człowieka, jednym spośród wielu i nie powinno być stawiane ponad inne – uważa Udo Di Fabio, sędzia Trybunału Konstytucyjnego RFN, i określa wyrok sędziny D. z Frankfurtu jako poważny błąd.

    Epidemia szaleństwa

    Z kolei urodzony w Katowicach Henryk M. Broder, jeden z najbardziej znanych niemieckich publicystów, podkreśla na łamach "Der Spiegel", że Niemcy ogarnęła epidemia szaleństwa. Broder twierdzi, że sprawa nie jest nowa i Niemcy od dawna nie potrafią egzekwować zasad demokracji zapisanych w Konstytucji. Przypomina sprawę z 15 II 1987, gdy w jednym z programów satyrycznych znany komik holenderski Rudi Carrell, który zrobił karierę w Niemczech, wyśmiewał się z 10. rocznicy irańskiej rewolucji: zmontował klip, w którym kobiety pozdrawiają Ajatollaha rzucając mu swoje biustonosze i inną bieliznę. Już 15 minut po programie irański ambasador interweniował u nadawcy, a przed niemiecką ambasadą w Teheranie ustawił się motłoch, który żądał śmierci dla "faszystowskiego reżimu niemieckiego".

    Wielu intelektualistów, a nawet polityków, przyznaje, że integracja społeczności muzułmańskiej, która według prognoz wzrośnie do 2030 roku do 7 milionów, nie powiodła się. Powodem jest zbytnia pobłażliwość państwa i fałszywie rozumiana tolerancja wobec innych religii. W zdecydowanej większości niemieckich miast bez trudu można znaleźć enklawy, w których nie sposób usłyszeć j. niemiecki. Wielu emigrantów wciąż nie potrafi się nim posługiwać. Jakiekolwiek próby zdecydowanych działań, zmierzających do wyegzekwowania koniecznej integracji spotykają się z protestem lewicowych i muzułmańskich ugrupowań, przy czym te ostatnie namiętnie mówią o demokracji, którą w swoich domach i na ulicach, uważają za chorobę zdegenerowanego Zachodu. Jednak wciąż mieszkają na Zachodzie, ściągają swoje rodziny i nie chcą stąd wyjechać. Do Mekki na przykład. Zresztą po co – Mekką staną się niedługo Niemcy.

      
    30.03.2007 14:37   Dariusz Bruncz   Świat-Kościół-Społeczeństwo

    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? - komentarze (7)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 31.03.2007 13:51
    Niestety, chyba nasza łagodna, tolerancyjna i akceptująca cywilizacja europejska chyli sie ku upadkowi... Ciekaw jestem, za jaki czas w Europie będzie się stosować dźwigi nie do budowy, ale do wieszania zbyt wyluzowanych obywateli. Tak niestety kończy sie, kiedy zmiesza się religie z państwowością...

    ---
    Saimaa Olulu

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 31.03.2007 14:08
    http://islam-in-poland.org/ no i jeszcze link do poczytania... komentować nie muszę.

    ---
    Saimaa Olulu

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 31.03.2007 17:17
    Czy mógłbyś uściślić co rozumiesz przez mieszanie religii z państwowością w tym przypadku?

    ---
    Rafał Ściegienny

    Rafał39
    [ Odpowiedz ]
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 31.03.2007 17:38
    To, co przez to oznacza - gdy państwo zajmuje się religią, a religia państwem. Ideał tego związku mamy w Iranie.

    ---
    Saimaa Oulu

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 01.04.2007 05:42
    Zgadzam się z Tobą, Dario, jeśli idzie o ton artykułu. Krótki, węzłowaty i to the point. Natomiast ja Ci dodam coś, z czym Ty się pewnie nie zgodzisz: Niemcom przydałby się ktoś w rodzaju Bismarcka. Albo nawet taki mały, malusieńki "Adolfik", tak na 3-4 lat (definitywnie nie dłużej!). Zeby zaprowadził w tamtej kloace trochę porządku. Wina bowiem za zaistniałą sytuację spoczywa głównie na barkach niemieckich. Robią z Niemiec drugi Weimar, a w pierwszym - to my wiemy, kto był w końcu w stanie posprzątać... Jak naród nie ma szacunku dla siebie, to nie może liczyć, że inni go będą dlań mieli.

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa i Zundela!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 01.04.2007 14:10
    Bismarck i Adolf nie:) Natomiast uwazam, ze wladze niemieckie zbyt poblazliwie podchodza do mniejszosci muzulmanskiej, ktora nie raczy sie integrowac z reszta spoleczenstwa, ale oczekuje, ze to spoleczenstwo bedzie sie z nia integrowac, a tu nie tedy droga. Martwi mnie to, ze gdy chadeccy politycy wysuwaja zdecydowane propozycje dotyczace emigrantow, to wowczas cala lewica bije na alarm - w ogole nie rozumiem, jak mozna dopuscic do sytuacji, w ktorej rodziny niechetne RFN sprowadzaja do Niemiec krewnych z Turcji lub skadkolwiek indziej, kontestuja panstwo, nie pracuja, opd razu ida na socjal i jezcze domagaja sie jakis szczegolnbych praw. Naprawde uwazam, ze tych ktorzy nie chca sie dostosowac lub popelniaja przestepstwa nalezy natychmiast deportowac - najlepiej na koszt tureckiego podatnika.

    ---
    Dariusz Bruncz
    dariusz.bruncz@ekumenizm.pl

    Dario
    [ Odpowiedz ]
    Cicha islamizacja Niemiec - czy muzułmanom należą się szczególne prawa? 01.04.2007 17:35

    A dlaczego, Twoim zdaniem, Niemcy nie egzekwują pewnych praw w swoim kraju? Obydwaj wiemy (i Ty z pewnością też to zaobserwowałeś tam podczas studiów), że potrafią oni w drobiazgowy nieraz sposób egzekwować drobne niejednokrotnie sprawy, jeśli są one regulowane przez prawo. Tam nigdy nie brakowało ludzi określanych potocznie mianem "Paragraphenreiter". Batomiast "niekonsekwentni" są oni akurat w pewnych określonych kwestiach prawnych (i moralnych), a powodem tego jest brak szacunku dla swej własnej nacji i schizofreniczne tarzanie się w swoistym "narodowym masochizmie" niczym pies w... no, lepiej nie mówić w czym...

    Swego czasu ukazała się znakomita książka Armina Mohlera (pochodził  z Bazylei w Szwajcarii, ale potem żył w Niemczech) pod tytułem "Der Nasenring. Im Dickicht der Vargangenheitsbewältigung". Pokazuje ona w jaki sposób owo "przezwyciężanie przeszłości" stało się po prostu narzędziem gry przeciw Niemcom jako państwu oraz przeciw narodowi niemieckiemu.

    Wspomniałeś tu w artykule, że muzułmanie domagali się "śmierci faszystowskiego reżimu niemieckiego". Otóż to jest właśnie ten "Nasenring", o którym pisze Mohler: owo "kółko w nosie", za które można ciągnąć krowę w dowolnym kierunku i robić z nią, co się żywnie podoba. Muzułmanie żyjący w Niemczech też nauczyli się żonglować tym kółeczkiem, bo odjajeni Niemcy na każde brzmienie słowa "faszyzm" kulą się ze strachu i stają się grzecznymi wołkami (ze mną ten numer z "faszyzmem" by nie przeszedł, bo na mnie to nie nie działa - może dlatego, że nie jestem Niemcem... A zresztą w bałaganie możliwe jest dostrzeżenie nawet małych pozytywów faszyzmu...). Tacy ludzie są i będą pogardzani, choćby nie wiadomo jak dobre były ich intencje. Muszą się z tego wreszcie otrząsnąć. Niczym „wołek”, który wreszcie staje się „buhajem” i wtedy lepiej z nim nie zadzierać, nabiera się dla niego respektu. Jak dla ułomnego uczniaka w szkole, któremu stale z pogardą robi się na złość, podstawia się kulawemu nogę, żeby upadł. Aż wreszcie "ułomek" nie wytrzyma, złapie za krzesło i wyrżnie nim w mordę "zaczepnisia", łamiąc mu nos i wybijając ze dwa zęby. Wtedy pogardliwe uśmieszki znikają z ust bandziorów, a głośne rechotanie zamiera im w gardłach...

    Nic i nkt jednak nie potrafi dopomóc społeczeństwom w otrząsaniu się z kompleksów jak silne ruchy narodowe i ich zdolni przywódcy. Stąd moja aluzja do Bismarcka. oraz do "Adolfika" (boa kurat nie powiedziałem, że chodzi mio "Adolfa", co to, to nie...). Kurz und bűndig: Niemcy potrzebują jakiegoś narodowego (może i nacjonalistycznego) rządu i przywództwa, które bez zbędnych ceregieli uświadoiłoby co bardziej "rozbrykanych" przybyszów, że w Niemczech obowiązuje (i będzie egzekwowane) prawo niemieckie, a nie cudzoziemskie. i jeśli komukolwiek z nich ta zasada nie odpowiada, to nie tylko może się z Niemiec wynosić, ale że taki rząd z największą przyjemnością mu w tym dopomoże...


    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa i Zundela!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2014 Ekumenizm.pl
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu