ekumenizm.pl Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

Polecamy

Ekumenizm.pl zaprasza do współpracy
Serwis EKUMENIZM.PL, istniejący już ponad 6 lat, zaprasza wszystkich zainteresowanych do współtworzenia serwisu - interesują nas nie tylko informacje ściśle odnoszące się do dialogu ekumenicznego, lecz także ważne wydarzenia z życia różnych Kościołów i wspólnot religijnych. Jesteśmy zainteresowani zarówno notkami informacyjnymi, jak i publicystyką. więcej »

Abp Głódź jak Palikot
Wczoraj Episkopat uznał, że sprawa krzyża pod Pałacem Prezydenckim nie leży w jego kompetencjach. Cytując abp. Józefa Michalika: "To nie do nas należy, to nie nasza sprawa. Nie jesteśmy władni, żeby ten problem rozwiązać jako biskupi". Posypały się komentarze, że to chowanie głowy w piasek, a Episkopat daje zielone światło do nietraktowania go poważnie. więcej »

Rozwiązać episkopat!
Biskupia góra urodziła mysz, biskupią mysz – niewiadomo czy to mysz czy nie mysz, a może kot albo pies, być może nawet morski. Niewiadomo. Z rozbrajającą szczerością abp Józef Michalik obwieścił narodowi, że zapowiadane jednoznaczne i zdecydowane stanowisko episkopatu nie jest możliwe, gdyż biskupi nie są władni wypowiadać się w sprawie krzyża. Błyskotliwa parabola krzyża i mebli, których, jak odkrył szef konferencji biskupów, nie można przestawiać w czyimś domu, pokazuje absolutną kapitulację polskich biskupów i totalny brak duszpasterskiej wyobraźni – nie pierwszy zresztą raz. więcej »

Profanacja krzyża. Wielka porażka Kościoła
Na oczach opinii publicznej rozegrał się gorszący spektakl, podczas którego doszło nie do obrony, a profanacji krzyża. Przed Pałacem Prezydenckim celebrowano obrazoburstwo, które można porównać do barbarzyńskich aktów ikonoklastów niszczących obrazy i inne symbole chrześcijańskiej duchowości – z tym ogromnym wyjątkiem, że na polu bitwy nie było przeciwników krzyża, a znajdowali się i pozostali ludzie, którzy z krzyża uczynili bezwartościowe deseczki. W świętobliwym poruszeniu odbył się zamach na prawdziwy krzyż, a co więcej dokonała się jego publiczna desakralizacja. Na oczach Polski i świata krzyż stał się po prostu głupstwem. więcej »

Kurt Koch za Waltera Kaspera - ekumeniczna \'zmiana\' warty w Watykanie
Minęły dwa tygodnie od nominacji szwajcarskiego hierarchy bp. Kurta Kocha na nowego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, który zastąpił na tym stanowisku kard. Waltera Kaspera. Decyzja Benedykta XVI pokazała, że wbrew kolportowanym opiniom o niechęci tego papieża do Kościołów reformacyjnych, dialog z nimi pozostaje wciąż priorytetowym zadaniem pontyfikatu Benedykta. Odejście Kaspera oraz objęcie urzędu „ekumenicznego ministra” przez Kocha nie oznacza jednak żadnej rewolucji - nie jest ani stagnacją, ani też milowym krokiem naprzód, a to mimo wszystko dobra wiadomość dla ruchu ekumenicznego. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
1 artykuł w ost. 24 godz

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Żydowski renesans w NBA (8)
  • Lider ŚRK po raz pierwszy u z... (8)
  • Powstanie nowy Kościół luterańsk...
  • Skandal tolerowania zła
  • Szkoccy biskupi za inkluzywny... (2)
  • Rozwiązać episkopat!
  • Kościoły w Niemczech nadal tracą...
  • Abp Głódź jak Palikot
  • Jak schowano Żydów w Jedwabnem (3)
  • Dyktator nawiedził kościół (9)
  • Biskupi na maratonie
  • Zielonoświątkowcy będą ordynować...
  • Nowa publikacja felicjanowski... (4)
  • Sąd kościelny i stwierdzenie nie...


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    Neutralność według "Gościa Niedzielnego"
    Przeczytałem ostatnio, na stronach Wirtualnej Polski artykuł z "Gościa Niedzielnego", zatytułowany "Neutralność według lewicy". Choć trudno mi się nie zgodzić z główną tezą artykułu, że ostatnie działania polskich partii lewicowych w obronie świeckości państwa, to jedynie rozpaczliwa walka o głosy, to uderzyło mnie rozumienie przez gazetę pojęcia neutralności światopoglądowej.


    W artykule znajdujemy przytoczony artykuł 25 Konstytucji RP: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”, a także fragment art. 53: „Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie (…)”. To one stanowią tu podstawę dalszych rozważań.

    Na podstawie tych zapisów Konstytucji, autor artykułu przewiduje odrzucenie przez Trybunał Konstytucyjny zapowiadanego zaskarżenia możliwości zdawania religii na maturze czy wprowadzenie zakazu obrzędów religijnych w czasie uroczystości państwowych. Przecież "artykuły 25. oraz 53. gwarantują ludziom wierzącym swobodę wyrażania swojej religii w życiu publicznym".

    Tu jednak pojawia się pierwszy zgrzyt. Czy w Konstytucji nie czytamy, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych? A obrzędy religijne w czasie uroczystości państwowych są w Polsce praktycznie zawsze rzymsko-katolickie. Nie ma znaczenia jaką religię wyznawałeś przez całe życie, pogrzeb, jeśli państwowy, będzie katolicki. Uroczystość miejska? Proszę bardzo, ale z rzymską mszą. Nieważne, że w mieście żyją np. tysiące niekatolików. Z neutralnością nie ma to wiele wspólnego, chyba że że z neutralnością "gościoniedzielną" mającą chyba polegać na promowaniu jedynego słusznego wyznania.

    Dalej cieszy się "Gość Niedzielny" z ostatniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącego liczenia do średniej ocen z religii. Ten przepis to przecież modelowy przykład "gościoniedzielnej" neutralności światopoglądowej w Polsce - na świecie znany pod nazwą dyskryminacji pośredniej. Dyskryminacja pośrednia oznacza, że ustawodawca tworzy prawo na pierwszy rzut oka dające takie same przywileje wszystkim, którzy spełnią „obiektywne” przesłanki. Przesłanki te są jednak tak zaprojektowane, że spełnia je tylko określona grupa rasowa, narodowa lub religijna. Polecam tu artykuł Kazimierza Bema we wczorajszej "Rzeczpospolitej". Każdy może przecież chodzić w swojej szkole na lekcje wybranej przez siebie religii, pod warunkiem, że szkoła daje jakikolwiek wybór. Najczęściej można wybierać między "okienkiem", a lekcjami religii rzymskokatolickiej. W nagrodę za wybór "okienka" dyrektor nie uzna nam zaświadczenia z parafialnego punktu katechetycznego. W opisywanej przez Bema sprawie, kuratorium "nie mogło niczego zrobić" żeby pomóc ewangelikowi reformowanemu. Czyżby to była forma zachowywania neutralności przez państwowy organ?

    "Gdy lewicy zabraknie siły przekonywania, bardzo często sięga po argument mniejszościowy, w imię którego w państwie demokratycznym większość powinna szanować prawa mniejszości, bo ta jest słabsza. To bardzo szlachetna zasada, ale nie może być stosowana bezrefleksyjnie, ponieważ nie zawsze mniejszość ma rację." Na szczęście można uznać, że mniejszość chrześcijańska nie ma racji. Nigdy. Wtedy pozostaje katolickim biskupom używać ich podstawowego przecież argumentu - "katolików jest najwięcej" nadal działać tak, jakby chrześcijaństwo było ograniczone wyłącznie do rzymskich katolików.

    Pozwolę sobie zakończyć sparafrazowanym podsumowaniem z "Gościa Niedzielnego":
    Kościół katolicki jest wyraźnie zagubiony w systemie demokratycznym: nie rozumie naszej konstytucji, łamie zasadę neutralności światopoglądowej państwa, nie przestrzega zasad pluralizmu poglądów. Im bardziej nie może się odnaleźć w polskim społeczeństwie, tym gwałtowniej atakuje. Nie przejmujmy się tymi atakami: jako ludzie wierzący mamy pełne prawo do formułowania naszych poglądów i domagania się uwzględnienia ich w naszym prawie. Gwarantuje nam to konstytucja, a także wiele międzynarodowych aktów prawnych.
      
    12.12.2009 12:02   Maciej Lipiński   Opinie-Reportaże

    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" - komentarze (15)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 12.12.2009 13:58
     SLD zawsze bylo koniunkturalne. To partia bez zasad. Kiedy chodzilo o wstapienie do UE ; to ukladalo sie z KRK; teraz znow zblizaja sie wybory i nowe hasla.
    andersson3
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 12.12.2009 15:40
    Przeczytałem oba artykuły - to jest ten powyżej oraz artykuł Kazika Bema, do którego tam jest link. No i zastanawiam się, kto właściwie wylewa "krokodyle łzy"?  My w Polsce mamy klasyczną sytuację, w której miażdżąca większość to ludzie jednego wyznania - większość o wiele większa niż pozostałe wyznania razem wzięte... W takiej sytuacji, już nawet pomijając faworyzowanie jakiegokolwiek wyznania kosztem innych, trudno jest zorganizować nauczanie religii wszystkich wyznań, jakie istnieją.

    Rozumiem, że aby mogła się odbyć lekcja, to musi być iluś uczniów. W tym mieście wojewódzkim, o którym pisze Kazik, ilu jest wyznawców danej denominacji protestanckiej w każdej klasie licealnej? Czy np scjentolog miałby możliwość uzyskania lekcji religii? Przypuszczam, że w tym wypadku nawet protestanci, tak narzekający na "upośledzenie" sami wrącz żądaliby zakazu scjentologii w szkołach...

    Z drugiej strony logiczne też jest, że szkoła nie ma obowiązku uznawania na swoich świadectwach ocen z przedmiotów nauczanych poza tą szkołą... Wyobraćmy sobie, że jestem licealistą. I chodzą sobie prywatnie na lekcje japońskiego do jakiegoś klubu lingwistycznego. To jak, mam prawo żądać, aby wystawioną przez "Lingwistę" oceną z japożskiego wpisać mi na świadectwo licealne? Wolne żarty... Szkoła jest odpowiedzialna za to, czego się naucza w jej murach. Ale nie za to, czego się tam nie naucza. Jeżeli nie da się skompletować odpowiedniej liczby osób do lekcji religii innej niż katolicka, to chętni mogą pobieraś taką naukę w parafiach swoich odnośnych religii. My kiedyś też chadzaliśmy na "relę" do salek przy probostwach i krzywda nam się z tego powodu nie działa. Rozwiązanie jesz proste: albo "wyniesienie" religii  ze szkół, albo jej tam istnienie, przy czym w miarę możliwości należy stworzyć warunki do prowadzenia takich lekcji dla wszystkich wyznań, jeżeli liczba uczniów chętnych do uczęszczania na takie lekcje jest na tyle duża, że pozwala ona na ich prowadzenie. W innym wypadku prowadzone byłyby lekcje tylko dla członków dominujących w danej miejscowości wyznań.

    Zaskoczyła mnie nieco uwaga Kazika o tym, że uniemożliwia się (protestantom) podwyższenie średniej ocen przez nieuznawanie ocen z religii uzyskanych poza szkołą. Trochę to wyglądało tak, jakby komuś ocena z religii służyła tylko po to, aby podnieść średnią... Nienajlepsza to, tak nawiasem, reklama dla lekcji religii. Najwyraźn iej piątka z religii jest taką łatwizną, że dobrze sobie przy jej pomocy podnieść średnią, gdy się "nawaliło" np z matmy czy z "polaka" albo z "fizy"... przeczytajcie ten fragment u Kazika - on naprawdę robi takie właśnie wrażenie... mam nadzieję, że to tylko taki zbiego okoliczności i niezbyt fortunne wyrażenie myśli w artykule...

    A co do obrzędów katolickich np w świąta państwowe: dla mnie to zupełnie jasne, że jeżeli już obrzędy takie mają wtedy miejsce, to są one wybierane (dla uroczystości oficjalnych) tak, aby korespondowały z wyznaniem większości obywateli. To zupełnie naturalne. Jak sądzę, jednak protestantom nik w RP nie broni ich własnych obrzędów, jeśli chcą oni świętować po swojemu. Tak jest sytuacja mniejszości żyjącej pośród większości. W Australii trochą jest scjentologów. Ale ja nigdy nie słyszałem, ani nie czytałem (przynajmniej dotychczas mi sią to nie zdarzyło), aby co chwila dawali upust swojej frustracji i aby złorzeczyli, że np ANZAC Day czy Australia Day nie mają oficjalnej oprawy scjentologicznej...

    Dochodzę coraz częściej do wniosku, że niektórzy ludzie lubują się w przedstawianiu siebie jako niemal "prześladowanych". A już najsmutniejsze w tym jest to, że to są ci sami ludzie nieraz, co tak chętnie promują np uczestniczenie w obrzędach innych wyznań chrześcijańskich... To co im przeszkadza uczestniczenie w katolickich? Ja chadzam do rozmaitych kościołów. Uroczystości w Australii cząsto mają oprawę anglikańską. I co? Mam z tego powodu niemal "wyć do Księżyca" z żałości nad tym, jak mną "pomiatają" tutaj?

    Chłopy! Bądźcie mężczyznami, a nie "płaczkami pogrzebowymi"! Cheer up all of you over there! Halt euch g'rade!


    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz! (Tőbena wypuścili...)

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 16.12.2009 10:09

    Nie wiedzialem, ze kiedys bede sie mogl - bez zadnych 'rezerwacji' - zgodzic z Toba, Montsegur! Ale sie zgadzam. To, co piszesz, mowie od lat. A ile mi sie juz zdarzylo, na miedzynarodowym forum, tlumaczyc placzliwych historyjek ksiezy i swieckich z Kosciolow mniejszosciowych w Polsce, z ktorych wynikalo nieomal, ze 'trup sie sciele gesto', a po ulicach uganiaja sie 'katolskie' patrole z kijami bejsbolowymi w poszukiwaniu tych biednych protestantow i innych 'mniejszosciowcow'. Historyjki byly zreszta tym bardziej lzawe im wieksze potrzeby finansowe mial opowiadajacy. No bo ktoz nie wspomoze 'biednego przesladowanego brata w wierze'. Ale tego konia mozna, jak widac, ujezdzac w rozne strony.

    To, co pisze Kazimierz Bem, jest bez watpienia i interesujace, rozpoznawalne i potrzebne: chocby jako impuls do przemyslen nad charakterem polskiego panstwa. Prawodawstwo nie jest idealne i pewnie sporo by sie dalo osiagnac przez Trybunalem Praw Czlowieka tudzien instytucjami EU, a przynajmniej sporo da sie znalezc materialu do dyskusji. Rozumiem wiec idee, ale z drugiej strony: czy nie lepiej odwolac sie tutaj do 'ewangelickich etosow pracy' (czy jak to tam ten mit nazywaja) i po prostu powiedziec: skoro ewangelickie dzieci nie moga kompensowac slabej noty z 'matmy' czy 'fizy' latwym celujacym z 'reli', to niech po prostu... ucza sie 'matmy' i 'fizy'?  Przynajmniej to zadzieranie nosa wobec 'prymtitywnych katoli', z ktorym sie mozna wszedzie spotkac w Kosciolach mniejszosciowych, bedzie mialo odrobine wiecej uzasadnienia.

    A co panstwowych imprez i w ogole obecnosci w przestrzeni publicznej. Pamietam to zamieszanie przed swietami panstwowymi. Gdzie postawia 'naszego biskupa'? Co powinien zalozyc, zeby sie rzucac w oczy? Jak stanac do kamery? Eeeeh... Chlopaki, chlopaki, naprawde nie macie innych problemow?

     

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 16.12.2009 10:54
    A ja, Praduszu, nigdy nie miałem nawet cienia wątpliwości co do tego, że są i bądą takie sprawy, w których obaj bądziemy się mogli zgodzić - i to "bez rezerwacji". To normalne. Nikt nigdy nie posiada tylko jednego poglądu na wszystko...

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz! (Tőbena wypuścili...)

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 12.12.2009 17:57
    No cóż....my chrześcijanie musimy sie przygotować na coraz bardziej dotkliwe przesladowania i szykany administracyjne. Rzym i jego kler nienawidzą protestantów do obłedu.........

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Dziwne co piszecie bracia najmilsi! 12.12.2009 18:20
    W Krakowie katecheci z Kościołów protestanckich są podczepieni pod szkoły: sa normalnie opłacani, a religie mają u siebie w swoim zborze: i następnie stopnie z religii są wpisywane na świadectwa. Dyrekcje tych szkół chodzą na religie hospitować nauczycieli: myślałem, że to powszechna praktyka.
    ksawery
    [ Odpowiedz ]
    Dziwne co piszecie bracia najmilsi! 15.12.2009 03:48
    Podobnie jest w większości zborów Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Polsce, przy których działają pozaszkolne punkty katechetyczne. Choć "pozaszkolne", to jednak w ramach systemu oświaty. Reguluje to rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 1992 r. o warunkach i sposobach nauczania religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Do funkcjonowania takiego punktu w ramach systemu oświaty potrzeba minimum trojga uczniów.
    Inną sprawą jest, że samo rozporządzenie zawiera uregulowania dyskryminujące mniejszości i w ocenie wielu konstytucjonalistów nie uchowałoby się przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdyby je których z mniejszościowych Kościołów zaskarżył. Nie mówiąc już o dyskryminacyjnej praktyce jego stosowania. W razie zainteresowania służę przykładami z pierwszej ręki.
    Oldan
    [ Odpowiedz ]
    Dziwne co piszecie bracia najmilsi! 16.12.2009 05:33
    No, więc zamiast w "pustosłowy" sposób zapowiadać te przykłady, po prostu je podaj.
    Więcej nam przyjdzie przecież z konkretów niż z ogólnikowych posądzeń...

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz! (Tőbena wypuścili...)

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Dziwne co piszecie bracia najmilsi! 16.12.2009 05:38
    acha, no i nie zapomnij wymienić te "uregulowania dyskryminujące mniejszości" z owego rozporządzenia. Bardzo bowiem chciałbym wiedzieć jak tam Was "katole" dyskryminują w tej Polsce...

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz! (Tőbena wypuścili...)

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 12.12.2009 20:28
    alba – dlaczego???
    kto cie upoważnił ?,
    albo - skąd to „czerpiesz“ takie bzdurne twierdzenia??
    i kto to jest to twoje: „my chrześcijanie“???
    ps.:
    Pytam, czyżbyś chciał tu REALIZOWAC „w pore czy w nieporę“ swoje hasełka,
    CYTUJE:
    O Sobie: Kalwinista - husytofil i wogóle straszny ze mnie gość ;)
    Za co drogie dzieci nie lubimy Rzymu?
    1) za zniszczenie liturgii słowiańskiej Metodego, rękami Niemców.
    2) za zniszczenie koscioła husyckiego, rekami Niemców.
    3) za działalność Krzyzaków...nomen-omen Niemców :)
    4) za antypolskie tezy Niemca Jana Falkenberga poparte przez Kosciól.
    5) za walke z językiem polskim.
    6) za zniszczenie polskiej reformacji, rekami bandy jezuitów oraz Zygmunta i Władka Wazów (obaj, według P. Jasienicy, nie raczyli nauczyc sie polskiego i mówili po niemiecku).
    7) za błogosławienie targowicy przez Piusa VI.
    8) za nazywanie powstańców listopadowych buntownikami (Grzegorz XVI).
    9) za kolaboracje z III Rzeszą, która widziała w nas podludzi.
    10) za biadolenie Pacellego nad tragedią Niemiec (odzyskanie przez Polske ziem zachodnich)
    .....i za wiele innych "darów" owego koscioła, którymi od wieków "ubogaca" naszą Ojczyzne.
    tokatos
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 12.12.2009 23:27
    Przesladowania i szykany... Czlowieku, opamietaj sie: o czym Ty mowisz? Martyrologii Ci sie zachcialo?

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 13.12.2009 09:55
    Sam sie opamiętaj, bojowniku "tęczowej religii". Wszyscy nie-papiescy chrześcijanie są w Polsce szykanowani.....

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 13.12.2009 22:46
    ´Szykanowani´ powiadasz... Mlody jestes to i slow uzywasz wielkich ale bez pokrycia. A co do fanatzymu i nienawisci do inaczej myslacych, to o porownywalne z tymi, ktore sam roztaczasz, trudno znalezc. Powiem szczerze: wolalbym zyc pod rzadami o. Rydzyka niz Twoimi...

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 12.12.2009 22:15
    Z mam nadzieję że z uwagą przeczytałem artykuł doktora Kazimierza Bema zamieszczony 08.12.2009 r na łamach "RZ".
    Jest on komentarzem prawnika i teologa do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, z którego wynika, iż Kazimierz Bem postuluje zmiany w Konstytucji RP - skutkujące uznaniem, że Rzeczpospolita Polska nie jest krajem neutralnym światopoglądowo, ani neutralnym w stosunku do przekonań religijnych obywateli.
    Powodem - jak sądzę - takiego wniosku do jakiego - (mam nadzieję, że słusznie i zgodnie z tezami postawionymi przez autora w artykule) dochodzi doktor Kazimierz Bem jest sytuacja, w której oceny z religii są wliczane do średniej ocen, przy czym zdarza się, że w anonimowych miastach wojewódzkich, w anonimowej szkole, anonimowy dyrektor odmawia tego prawa osobom np. wyznania ewangelickiego.
    Można odnieść wrażenie, że według autora - oto lepiej zupełnie zrezygnować z lekcji religii w szkole (proszę się uważnie wczytać się w tekst) niż zgodzić się na obecność lekcji religii co jest faktem od 1992 r, tak aby nie było jakichkolwiek przejawów dyskryminacji. Wtedy zapanuje pełna równość obywateli i neutralność światopoglądowa Państwa.

    Posłanki lewicy, które reprezentowały lewicę przed Trybunałem - Jolanta Szymanek - Deresz oraz Krystyna Łybacka uznały, że Państwo decyzją ministra Giertycha z dnia 13 lipca 2007 r. łamie konstytucyjną zasadę bezstronności w sprawach przekonań religijnych i światopoglądowych i tym samym promuje pogląd teistyczny. Argument o promocji poglądu teistycznego dużo mówi o rzeczywistych intencjach lewicy.
    L i D - wcale nie idzie wcale o równość obywateli, o równe traktowanie wszystkich bez względu na przekonania religijne, ale generalnie idzie jej o skrajnie świecki, ateistyczny charakter Państwa, bez względu czy większość stanowią katolicy czy ewangelicy.
    Może się mylę - ale czy jako mniejszość wyznaniowa w Polsce sądzimy, że lepiej będzie, jak religii nie będzie w szkole? (Może przeciwnie - jako mniejszość wyznaniowa mamy też szansę do zaprezentowania własnego poglądu na świat otaczającej większości?)
    Takie wrażenie odniosłem po przeczytaniu artykułu Kazimierza Bema. Może trzeba walczyć o swoje prawa wpisania ocen z religii na świadectwo wbrew opiniom anonimowych dyrektorów, w anonimowych miastach wojewódzkich? Może czasami brakuje nam odwagi przyznania się do przynależności do Kościoła Ewangelickiego?
    Z jednej strony narzekamy na otaczającą większość, a z drugiej nie mamy wobec niej odwagi zamanifestować przynależności do naszego Kościoła.
    W szkołach publicznych nie ma obowiązku posyłania dzieci na lekcje religii. To rodzice lub uczniowie po osiemnastym roku życia mogą wystąpić z prośbą o nauczanie lekcji religii w placówce publicznej. Kto nie jest zainteresowany lekcjami religii nie musi pisać żadnych "usprawiedliwiających" oświadczeń.
    Wpisując ocenę z religii na świadectwo nie ma obowiązku zaznaczania, że jest to religia katolicka czy ewangelicka. To my sami decydujemy czy ma zostać ona wliczona do średniej naszych ocen lub ocen naszych dzieci.
    Argumentacja, jakiej użyła Sędzia Liszcz o której pisze Kazimierz Bem świadczy o brakach w edukacji Pani Sędzi, a nie o celowym działaniu mającym na celu świadomą dyskryminację "innowierców".

    Z wyrazami szacunku
    Robert Szmigielski
    Robert Szmigiels
    [ Odpowiedz ]
    Neutralność według "Gościa Niedzielnego" 22.01.2010 22:06
    Zasadę neutralności będzie zawsze trudno zachować w społeczeństwie, które posiada różne poglądy jeżeli chodzi o manifestację swojej wiary przez poszczególnego członka danego Kościoła. Dołączę się do wypowiedzi, że przy świętach państwowych zawsze będzie dopuszczany element większościowy (udział przeżycia religijnego w środowisku lokalnym.Zaskoczę przy tym, że na wschodzie Polski w jednej miejscowości, to większość prawosławna miała swoje przebicie w uroczystości państwowej. I nic w tym nadzwyczajnego. Uczestniczyli w niej i katolicy i prawosławni.
    Jeżeli chodzi o lekcję religii w szkole. To są jasno określone zasady jej funkcjonowania. A dyrektywy Episkopatu w sprawie oceniania z religii katolickiej z dnia 25 sierpnia 2008 roku mówią jasno, że nauczyciel ocenia wiedzę, a nie praktyki religijne. Zawsze się znajdą tacy uczący religii, którzy nie respektują prawa, a mają swoją wizję tego, co najlepsze dla ucznia (katolika, czy kogoś z innego wyznania). To świadczy o braku posłuszeństwa i szacunku wobec tych, którzy czuwają nad wychowaniem katolickim. Komentarze co niektórych katechetów i tych świeckich i tych duchownych, o tym, że biskupi przez podjęcie takiej decyzji "kopią samobójczą piłkę do własnej bramki" jest nie na miejscu i na dodatek śmieszna. To świadczy o poziomie kultury osobistej, tych którzy takie hasła propagowali.
    Osobiście, uczę religii w szkole od dobrych kilku lat, i jak na razie trzymam się tej zasady oceniania, właśnie za wiedzę, która ma pomóc w zrozumieniu prawd wiary, zasad postępowania chrześcijańskiego i tego wszystkiego co jest związane z daną konfesją. W środowisku, w którym pracuję mam styczność z ewangelikami i prawosławnymi, uczniowie ci nie wychodzili z mojej lekcji, a wręcz zostawali, bo chcieli. Przedtem, poprzedni katecheta wypraszał ich z klasy. Zresztą, jeżeli coś robię to oni zawsze chętnie mi pomagają w różnych przedsięwzięciach.
    sarenka
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2010 Ekumenizm.pl - Ekumeniczna Agencja Informacyjna
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu