ekumenizm.pl Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

Polecamy

Ekumenizm.pl zaprasza do współpracy
Serwis EKUMENIZM.PL, istniejący już ponad 6 lat, zaprasza wszystkich zainteresowanych do współtworzenia serwisu - interesują nas nie tylko informacje ściśle odnoszące się do dialogu ekumenicznego, lecz także ważne wydarzenia z życia różnych Kościołów i wspólnot religijnych. Jesteśmy zainteresowani zarówno notkami informacyjnymi, jak i publicystyką. więcej »

Abp Głódź jak Palikot
Wczoraj Episkopat uznał, że sprawa krzyża pod Pałacem Prezydenckim nie leży w jego kompetencjach. Cytując abp. Józefa Michalika: "To nie do nas należy, to nie nasza sprawa. Nie jesteśmy władni, żeby ten problem rozwiązać jako biskupi". Posypały się komentarze, że to chowanie głowy w piasek, a Episkopat daje zielone światło do nietraktowania go poważnie. więcej »

Rozwiązać episkopat!
Biskupia góra urodziła mysz, biskupią mysz – niewiadomo czy to mysz czy nie mysz, a może kot albo pies, być może nawet morski. Niewiadomo. Z rozbrajającą szczerością abp Józef Michalik obwieścił narodowi, że zapowiadane jednoznaczne i zdecydowane stanowisko episkopatu nie jest możliwe, gdyż biskupi nie są władni wypowiadać się w sprawie krzyża. Błyskotliwa parabola krzyża i mebli, których, jak odkrył szef konferencji biskupów, nie można przestawiać w czyimś domu, pokazuje absolutną kapitulację polskich biskupów i totalny brak duszpasterskiej wyobraźni – nie pierwszy zresztą raz. więcej »

Profanacja krzyża. Wielka porażka Kościoła
Na oczach opinii publicznej rozegrał się gorszący spektakl, podczas którego doszło nie do obrony, a profanacji krzyża. Przed Pałacem Prezydenckim celebrowano obrazoburstwo, które można porównać do barbarzyńskich aktów ikonoklastów niszczących obrazy i inne symbole chrześcijańskiej duchowości – z tym ogromnym wyjątkiem, że na polu bitwy nie było przeciwników krzyża, a znajdowali się i pozostali ludzie, którzy z krzyża uczynili bezwartościowe deseczki. W świętobliwym poruszeniu odbył się zamach na prawdziwy krzyż, a co więcej dokonała się jego publiczna desakralizacja. Na oczach Polski i świata krzyż stał się po prostu głupstwem. więcej »

Kurt Koch za Waltera Kaspera - ekumeniczna \'zmiana\' warty w Watykanie
Minęły dwa tygodnie od nominacji szwajcarskiego hierarchy bp. Kurta Kocha na nowego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, który zastąpił na tym stanowisku kard. Waltera Kaspera. Decyzja Benedykta XVI pokazała, że wbrew kolportowanym opiniom o niechęci tego papieża do Kościołów reformacyjnych, dialog z nimi pozostaje wciąż priorytetowym zadaniem pontyfikatu Benedykta. Odejście Kaspera oraz objęcie urzędu „ekumenicznego ministra” przez Kocha nie oznacza jednak żadnej rewolucji - nie jest ani stagnacją, ani też milowym krokiem naprzód, a to mimo wszystko dobra wiadomość dla ruchu ekumenicznego. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
1 artykuł w ost. 24 godz

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Żydowski renesans w NBA (8)
  • Lider ŚRK po raz pierwszy u z... (8)
  • Powstanie nowy Kościół luterańsk...
  • Skandal tolerowania zła
  • Szkoccy biskupi za inkluzywny... (2)
  • Rozwiązać episkopat!
  • Kościoły w Niemczech nadal tracą...
  • Abp Głódź jak Palikot
  • Jak schowano Żydów w Jedwabnem (3)
  • Dyktator nawiedził kościół (9)
  • Biskupi na maratonie
  • Zielonoświątkowcy będą ordynować...
  • Nowa publikacja felicjanowski... (4)
  • Sąd kościelny i stwierdzenie nie...


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę
    Listy od czytelników

    W październiku ubiegłego roku pojawiła się wiadomość o tym, że Konferencja Episkopatu Polski rozważa wprowadzenie udzielania Komunii świętej na rękę (obok dotychczasowej praktyki udzielania Jej bezpośrednio do ust). W chwili obecnej wiadomo, że sprawa ta przechodzi z fazy dyskusji do fazy decyzyjnej. Wskazuje na to również opublikowana niedawno decyzja Księdza Prymasa o wprowadzeniu nowego sposobu udzielania Komunii na terenie Archidiecezji Warszawskiej. Jesteśmy jedynie zwykłymi wiernymi Kościoła katolickiego – i nie do nas należy sąd o decyzjach naszych Pasterzy, gdy działają w granicach swej władzy. Po namyśle i nie bez bojaźni Bożej decydujemy się natomiast zabrać głos, aby zwrócić uwagę na następujące fakty:



     

    1. Nie istnieje żaden dokument Stolicy Apostolskiej, który pochwalałby praktykę Komunii na rękę i zachęcałby do jej rozszerzania lub traktował ją jako element życia liturgicznego równorzędny z formą tradycyjną. Wprowadzenie Komunii na rękę w Polsce nie może być przedstawiane jako dostosowanie do normy obowiązującej w Kościele powszechnym.
    2. Zamiast zachęt czy pochwał w nauczaniu Kościoła powszechnego obecne są poważne zastrzeżenia względem Komunii na rękę – nie drugorzędne, lecz dotyczące samej istoty wiary i religii. Kościół ostrzegał od samego początku, że jej wprowadzenie może zrodzić „mniejszy szacunek dla Najświętszego Sakramentu Ołtarza, profanację tegoż sakramentu, naruszenie prawdziwej doktryny” (instrukcja Kongregacji Kultu Bożego Memoriale Domini z 1969 r.).
    3. Po kilku latach od usankcjonowania nowej praktyki komunijnej w niektórych krajach zachodnioeuropejskich Ojciec święty Jan Paweł II diagnozował sytuację w sposób następujący: „W niektórych krajach przyjęła się praktyka Komunii świętej na rękę. Praktykę taką postulowały poszczególne Konferencje Episkopatów i na ich wniosek zyskała ona zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej. Dały się jednak słyszeć głosy o rażących wypadkach nieposzanowania Najświętszych Postaci, co bardzo obciąża nie tylko osoby bezpośrednio winne takiego postępowania, ale również Pasterzy Kościoła, którzy jakby mniej czuwali nad zachowaniem się wiernych względem Eucharystii” (papież Jan Paweł II, list Dominicae caenae z 1980 r.). Możemy więc dziś stwierdzić z pewnością, że zagrożenia wymienione w dokumencie Stolicy Apostolskiej z 1969 roku okazały się jak najbardziej uzasadnione: tam, gdzie wprowadzono zwyczaj podawania Ciała Pańskiego do rąk, powstała dodatkowa okazja do grzechu przeciw Chrystusowi w Eucharystii.
    4. Jedynym wyrażonym oficjalnie motywem Stolicy Apostolskiej przy udzielaniu zgody na wprowadzenie przez poszczególne krajowe Konferencje Episkopatu Komunii na rękę  jest do dziś pragnienie zażegnania kryzysu, jeżeli „rozdawanie Komunii świętej na rękę rozwinęło się już w jakimś miejscu” w sposób nielegalny, na fali „trudnej sytuacji” po zakończeniu Soboru Watykańskiego II (por. Memoriale Domini). Jest jasne, że w Polsce z niczym takim nie mieliśmy, na szczęście, do czynienia. Praktyka Komunii na rękę nie zaistniała w Polsce nigdy – ani przed wiekami, ani w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.
    5. Nawet tam, gdzie rozdawanie Komunii na rękę zostało przeforsowane i zalegalizowane, Stolica Apostolska przypomina o niebezpieczeństwach związanych z tą praktyką – a w związku z tym pozostawia swoistą klauzulę sumienia w jej stosowaniu przez szafarzy. W roku 1999 Kongregacja Kultu Bożego wyjaśniła w odpowiedzi zamieszczonej na łamach jej oficjalnego organu: „Wszyscy powinni pamiętać, że wiekową tradycją jest przyjmowanie Komunii do ust. O ile zachodzi niebezpieczeństwo profanacji, niech kapłan celebrans nie daje Komunii wiernym do rąk i niech poinformuje ich o powodach, dla których tak czyni” („Notitiae”, marzec-kwiecień 1999). Dyspozycja o tej treści została powtórzona przez Kongregację Kultu Bożego w instrukcji Redemptionis Sacramentum („O tym, co należy zachowywać, a czego unikać w związku z Najświętszą Eucharystią”) z roku 2004 (por. n. 92).
    6. Warto również pamiętać, że w roku 1996 Stolica Apostolska udzieliła poparcia biskupowi Juanowi Rodolfo Laise, ordynariuszowi San Luis (Argentyna), który odmówił wprowadzenia Komunii na rękę w swej diecezji także wtedy, gdy praktyka ta została ogłoszona jako dopuszczalna przez Konferencję Episkopatu Argentyny. W liście do bp. Laise ówczesny prefekt Kongregacji Kultu Bożego kard. Jorge Medina Estevez napisał, iż takie korzystanie z prawa do „wydawania rozporządzeń według swego sumienia i roztropności pastoralnej” nie może być uznane za „obrazę Konferencji Episkopatu”, której kompetencje „nie obejmują narzucania biskupom jakiejś konkretnej praktyki z tej dziedziny” (list z 17 01 1997, prot. 1978/96/L - zob. facsimille listu w: Mgr Juan Rodolfo Laise, La communion dans la main. Documents et histoire, Paryż 1999, 11). Natomiast sekretarz Kongregacji Nauki Wiary abp. Tarcisio Bertone precyzował – także w liście do bp. Laise – że „uważne przestudiowanie dokumentów Stolicy Świętej w tej materii ukazuje jasno, iż decydując się utrzymać niezmienioną tradycję udzielania Komunii Świętej do ust postąpił Ksiądz Biskup zgodnie z prawem i że w związku z tym nie zerwał wspólnoty kościelnej. Wa­sza Ekscelencja nie uczynił w rzeczywistości nic innego, jak zastosował się do zobowiązania nałożonego na każdego biskupa instrukcją De modo Sanctam Communionem ministrandi, by rozważyć konsekwencje, jakie mogłaby nieść dla życia sakramentalnego wiernych oma­wiana zmiana obowiązującej praktyki eucharystycznej” (list z 7 10 1996, prot. 511/56-02978 – facsimille listu tamże, s. 10). Przedstawiciele Stolicy Apostolskiej powołali się na złączony z instrukcją Memoriale Domini list pastoralny Kongregacji Kultu Bożego, w którym wyjaśniono, iż tam, gdzie Konferencja Episkopatu uzyskała od Stolicy Apostolskiej pozwolenie na udzielanie Komunii na rękę, to właśnie biskup diecezjalny „według swej roztropności i sumienia może udzielić w swej diecezji zgody na wprowadzenie nowego rytu udzielania Komunii, pod warunkiem, że uniknie się wszelkiej okazji zaskoczenia wiernych i wszelkiego zagrożenia braku czci względem Eucharystii”.

     

    W kontekście podanych wyżej faktów możemy już jedynie wyrazić szczerze swój synowski żal, że praktyka przeforsowana w naszych czasach w krajach zachodnich na fali zamieszania w rozumieniu Eucharystii i kapłaństwa, rodząca tyle dodatkowych zagrożeń dla wiary i religii, a faktycznie związana często z naruszeniem czci dla samego Chrystusa (i w związku z tym budząca opór sumienia wielu wiernych, także księży, na których spadnie obowiązek rozdawania Komunii do rąk), ma być obecnie wprowadzona do polskich kościołów. Otwarcie stwierdzamy, że nie rozumiemy tej decyzji, jej motywów i nie dostrzegamy wartości, które przeważyłyby w tym przypadku dotykalne zagrożenia. Uznajemy ojcowski autorytet swoich biskupów, pozostajemy wobec nich lojalni – i właśnie na mocy tej lojalności mówimy tu otwarcie i z miłością to, co wielu myśli i czuje.

    W czasach głębokich przemian lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Kościół polski miał odwagę być inny, wierny tradycji. Ta postawa nie spowodowała kryzysu, ale wręcz przeciwnie, zrodziła wielki dynamizm. Z tego Kościoła wyszedł Jan Paweł II, to ten Kościół daje liczne powołania kapłańskie i zakonne i cieszy się życiem wiary.

    Wyrażamy wielką troskę i niepokój, aby Rok Eucharystii nie zapisał się w historii Kościoła polskiego umniejszeniem czci wobec Najświętszego Sakramentu.

    Paweł Milcarek - filozof i publicysta

    Wanda Półtawska - lekarz 

    Andrzej Półtawski - filozof 

    Marek Jurek - poseł na Sejm RP

    Arkadiusz Robaczewski - filozof i publicysta

    Marcin Libicki - poseł do Parlamentu Europejskiego

    Paweł Nowacki - autor programów radiowych i telewizyjnych

    Jacek Kowalski - historyk sztuki, pieśniarz

    Jacek Bartyzel - teatrolog i politolog

    Konrad Szymański - poseł do Parlamentu Europejskiego

    Tomasz Bartosiński - prawnik

    Janusz Kotański - historyk, poeta

    Barbara Polak - biolog

    Jan M. Ruman - dziennikarz

    Bogusław Kiernicki - wydawca

    Grzegorz Kucharczyk - historyk

    Piotr Semka - publicysta

    Jan Pospieszalski - muzyk i dziennikarz telewizyjny

    Dariusz Karłowicz - filozof

    Jan Żaryn - historyk

      
    11.02.2005 00:12   Gość serwisu   Listy od czytelników

    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę - komentarze (61)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 01:24
    Widze ze katolicyzm to takie wyznanie, który bohatersko zmaga się z problemami nieznanymi w innych wyznaniach... ;-)

    ---
    Historie tworza zdeterminowane jednostki.

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 12:52

    Coz lepiej zmagac sie z rozdawanie Komunii sw. na reke, jak z pastorami zboczencami seksualnymi co sa "wyswiecani" na biskupow, prawda?

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 19:06

    Tak bowiem w kosciele rzymskim "zboczency" seksualni, o ile nie mowi o sobie glosno moga zostac i arcybiskupami czy nawet kardynalami. Najwazeniejsze zeby nic nie mowic

    A prawdziwi zboczency sa dlej proboszczami w Tylawie. Gdzie naturnalnie komunii nie bedzie podawalo sie na reke, bo ks bp Michalik dba o tradycyjna inrepretacje tradycji :)

    Mdli mnie

    Kazik

    Kazik
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 22:17
    co wiecej zboczenie seksualne jakim jest pedofilia jest duzo bardziej szkodliwe spolecznie niz homoseksualizm. Poza tym panie Wojciechu, czy na moj zlosliwy zarcik (ale z przymruzeniem oka) musi pan wyciagac armaty zboczen ? Nie umie sie pan posmiac rowniez z wlasnego wyznania ? czy dla pana to bylo takie obrazliwe ?

    ---
    Jeżeli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość(Woody Allen).

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 12.02.2005 00:01

    Jak juz Panu tlumaczylismy z Panem Chrzanowskiroznica jest taka, ze nikt nie uczynil nigdy zboczenca seksualnego o ktorym wiadomo bylo, ze zboczencem jest biskupem, kardynalem. Nikt tych zboczen nie pochwala i nie probuje wmowic tak jak na przyklad Pan, ze dwoch facetow, ktorzy uprawiaja zboczone stosunki seksualne robia to bez grzechu jesli sa sobie wierni, moga byc wyswiecani, ordynowani na ksiezy, czy pastorow itd

    No i inna rzecz, jak przypminam sobie, to Pan pierwszy jest od obrony roznych zboczusiow, wiec arcybiskup, biskup, kardynal ktory obmacuje sie z klerykami za ich zgoda na przyklad powinien byc dla Pana cacy. A jesli nie za ich zgoda, to wg Pana kryteriów nie wolno go nazywac zboczencem tylko gwalcicielem, ew. osobnikiem ktory molestuje seksualnie mezczyzn.

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 12.02.2005 05:34

    O arcybiskupie Peatzu bylo wiadomo, ze ma sklonnosc do klerykow, gdy byl biskupem w Lomzy,a mimo to go awansowano do Poznania. I nie jest "zboczencem" a tylko zwykla swinia, bo wykorzystywal swoja pozycje jako biskupa do molestowania klerykow. O innym kardynale w Watykanie, ktory lubis przystojnych ksiezy jest dosc glosno.

    Szkoda, ze sie nie odniosl Pan do Tylawy.

    I nie ma Pan za grosz krytycyzmu wobec wlasnego wyznania. Radze panu najpiew krytycznym okiem spojrzec na wlasne wyznanie, zanim zacznie pan krytykowac inne

    Kazik

    Kazik
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 02:41

    Musze przyznac, ze obawy wyrazone w powyzszym liscie nie byly w przeszlosci obce rowniez mnie. Stanowczo zatem stwierdzic musze teraz, ze ryzyko, o ktorym pisza autorzy listu praktycznie nie istnieje. Ja osobiscie w Perth zawsze bralem Hostie do ust (jako jeden z niewielu w tutejszej katedrze NMP) oraz zawsze przyklekajac (jako jedyny w tej katedrze). Na reke nauczylem sie brac dopiero u anglikanow, bo przekonalem sie, ze mozna zachowac przy tym jak najbardziej okazala i godna forme tego sakramentu. W tutejszej katedrze anglikanskiej Sw Jerzego forma jest taka, ze katolicy mogliby sie (i powiini sie) uczyc, a nasi duchowni i wierni wrecz chadzac tam na swoiste "lekcje". Bo to, co sie wyprawia w kosciele katolickim sprawia wrazenie niedbalosci. I nie ma to absolutnie nic wspolnego z przyjmowaniem skramentu na reke. Autorow listu pragne poinformowac, ze doszukuja sie problemu akurat nie tam, gdzie on istnieje. Jesli mozna podawac komunie ludziom ustawiajacym sie w kolejce (gdy duchownemu nie chce sie juz chodzic wzdluz balasek), to sila rzeczy wierni beda sie spieszyli, zeby usunac sie z drogi stojacym za nimi osobom. Ten pospiech powoduje wrazenie, ze ludzie ustawiaja sie w kolejce po herbatnik, a jak go juz dostana (do ust, na reke, wszystko jedno jak) to zmykaja czym predzej.

    Tymczasem u Sw Jerzego ani razu nie zaobserwowalem niczego podobnego (a bywam tam stosunkowo czesto). Nie ma pospiechu, duchowni nie sa leniwi, a swieccy porzadkowi dbaja, by nikt sie nie tloczyl. W sumie atmosfera taka, jaka sobie mozna wymarzyc dla Eucharystii. I zawsze podaje sie Hostie do reki.Problemow z profanacja nie ma zadnych.

    Poniewaz rownoczesnie jestem szafarzem w katedrze katolickiej ( wkosciele oraz pobliskim szpitalu - Royal Perth Hospital), moge do powyzszych uwag dorzucic co nastepuje:

    osobiscie nie mam zadnych problemow z podawaniem komunni do ust. Co prawda w szpitalu moze to budzic watpliwosci, gdyz mozna przypadkowo dotknac palcem poslinionyhc warg lub jezyka pacjenta(a zarazkow wsrod chorych nie brakuje!), ale to i tak niewielki problem, bo rada na to jest mycie rak specjalnymi mieszankami higienicznymi. Tym niemniej stwierdzam stanowczo, ze podawanie na reke w zaden sposob (a mowie rowniez przez pryzmat wlasnego doswiadczenia jako wierny i jako szafarz) nie narusza charakteru owego sakramentu ani tez nie powoduje zagrozenia profanacja.

    Zreszta jakiego zagrozenia? Jesli ktos (w zalozeniu np "satanista") chcialby ukrasc hostie i ja potem "spozytkowac" w inny sposob, to moze on wyniesc tylko jedna za kazdym razem. Jesli jednak - jak u anglikanow - nie ma pospiechu, to i kontrola  szafarzy (lub - u anglikanow "liturgical assistants") nad sakramentem pozostaje pelna. Jesli juz, to raczej zwrocic by nalezalo uwage nad tym kto ile zabiera hostii z zakrystii. Niejednokrotnie dzieje sie tak, ze zakrystie sa otwarte i niemal kazdy moze do nich wejsc. Jesli np szafarz jest "satanista", to moze wyjac tyle hostii stamtad, ile zechce, np 50 albo i 100 (porownajmy z "satanista" kradnacym podczas przyjmowania komunii w kosciele: sto razy musialby isc do komunii, zeby osiagnac ten rezultat!).

    Tak wiec, podsumowujac, moge stwierdzic jeszcze raz, ze Autorzy listu blednie dopatruja sie problemu tam, gdzie go nie ma, a nie majac porownania z innymi kosciolami oraz praktykami w nich stosowanymi, reprezentuja (reprezentowany niegdys rowniez przeze mnie) poglad, ze "albo ma byc jak bylo, albo bedzie koniec swiata". A w sumie wystarczylaby juz jedna tylko innowacja: wprowadzic Wino obok Chleba (podajac ow Cleb najpierw), by zapobiec istniejacemu pospiechowi typu "lapu-capu" (czyli tak jak u anglikanow wlasnie) i juz byloby po strachu, ktory wielu ludziom zdaje sie przydawac wielkich oczu.

    Cheers!!!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 08:25

    1. Czy ktoś mógłby rzetelnie odpowiedzieć na pytanie (biorąc pod uwagę zwyczaje dotyczące spożywania Paschy) : W jaki sposób udzielał Komunii Św. Pan Jezus ?

    2. "Wielu padło od ostrza miecza, ale nie tylu, co od języka" (Mądrość Syracha 28:18). Język jest najbardziej grzeszną i niegodną częścią ciała, o wiele bardziej niż dłoń.

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 10:12

    1. Czy ktoś mógłby rzetelnie odpowiedzieć na pytanie (biorąc pod uwagę zwyczaje dotyczące spożywania Paschy) : W jaki sposób udzielał Komunii Św. Pan Jezus ?

    Twoje pytanie Wojtku jest oczywiście czysto retoryczne. Tu właśnie mamy autentyczną tradycję i sukcesję apostolską - eucharystia pierwszych chrześcijan, Pascha Chrystusa. Autorzy listu powołują się na jakąś tradycję, ale ten fakt ma tylko maskować ich rewolucyjne nastawienie. Są oni nowinkarzami czystej wody, gdyż zmiany wprowadzone w setki i tysiące lat po apostołach są im droższe niż tradycja apostolska. Tak naprawdę oni gardzą tradycją. I to ma być katolicyzm?

    Zresztą to bardzo charakterystyczne że w gronie podpisanych nie ma ani jednego teologa, ani jednego liturgisty...

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 10:28

    Ach, protestant,który twierdzi, że aby zabrać głos o sprawach swojego Kościoła trzeba być koniecznie teologiem albo liturgistą!!!

    A ja od dawna czekam, aby jakiś teolog albo liturgista dał odpór już nie sygnatariuszom listu ale Janowi Pawłowi II, który stwierdza: „W niektórych krajach przyjęła się praktyka Komunii świętej na rękę. Praktykę taką postulowały poszczególne Konferencje Episkopatów i na ich wniosek zyskała ona zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej. Dały się jednak słyszeć głosy o rażących wypadkach nieposzanowania Najświętszych Postaci, co bardzo obciąża nie tylko osoby bezpośrednio winne takiego postępowania, ale również Pasterzy Kościoła, którzy jakby mniej czuwali nad zachowaniem się wiernych względem Eucharystii” . No ale na to niktsię zdobyć nie chce. Lepiej sobie poużywać na zwykłych, zatroskanych o swój kościół katolikach.

    BTW - jak Pan tak literalnie i prostacko rozumie Tradycję Apostoską to może polikwidujemy wsztskie święta kościelne i będziemy obchodzić tylko niedziele/ Bo w czasach apostolskich tomoże nawet i Wielkanocy nie obchodzono?

    Żałosne.

     

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 10:48

    Ach, protestant,który twierdzi, że aby zabrać głos o sprawach swojego Kościoła trzeba być koniecznie teologiem albo liturgistą!!!

    Nic takiego nie twierdzę, głos może zabierać każdy kto chce - i ślusarz, i sprzątaczka, i lekarz, i publicysta. Zwracam tylko uwagę na wartość merytoryczną takich głosów.

    A ja od dawna czekam, aby jakiś teolog albo liturgista dał odpór już nie sygnatariuszom listu ale Janowi Pawłowi II,  No ale na to niktsię zdobyć nie chce. Lepiej sobie poużywać na zwykłych, zatroskanych o swój kościół katolikach.

    Teolodzy katoliccy mają odwagę by przeciwstawiać się papieżom, no ale aby się o tym dowiedzieć trzeba tych teologów czytać - nie każdego stać na taką lekturę.

    BTW - jak Pan tak literalnie i prostacko rozumie Tradycję Apostoską to może polikwidujemy wsztskie święta kościelne i będziemy obchodzić tylko niedziele/ Bo w czasach apostolskich tomoże nawet i Wielkanocy nie obchodzono?

    Dla Pana wiadomości: Wielkanoc, a właściwie Paschę, jak najbardziej świętowano w czasach apostolskich.

    Tak to już jest, że nasi moderniści tyle polikwidowali że sami już nie wiedzą co świętowali apostołowie.

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 12:02
    Nie czytałem zbyt wielu polemik na temat podawania Komunii Św. na rękę. Jako ewangelik również przystępuję do Sakramentu i jestem przyzwyczajony do podawania w Polsce Komunii bezpośrednio do ust. Nie dziwię się katolikom, którzy nie chcą tej zmiany, choć byłbym ją w stanie zaakceptować.

    Nie rozumiem jednak kilku rzeczy

    1) PO CO podawać Komunię na rękę? Czy ktoś wytłumaczy choć w jednym zdaniu?

    2) Czy w kościołach, gdzie przyjmie się nowy zwyczaj, będzie równolegle stosowany stary (tj. przyjmowanie Sakramentu do ust)? Zapewne mogłoby to spowodować rozkojarzenie i zdenerwowanie księży podających Komunię.

    3) Czy istniała jakaś grupa ludzi, która domagałaby się takiego podawania Komunii? Dlaczego właśnie teraz podjęto ten temat?

    I w ten sposób, ja, luterański liberał prezentuję się jako obrońca katolickiej tradycji... Czy to nir paradoks? ;-)

    Pozdrawiam

    ---
    WojtekK
    ********************

    *Nieobecny ciałem, lecz obecny duchem*
    wuko
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 12:19

    Nie czytałem zbyt wielu polemik na temat podawania Komunii Św. na rękę. Jako ewangelik również przystępuję do Sakramentu i jestem przyzwyczajony do podawania w Polsce Komunii bezpośrednio do ust. Nie dziwię się katolikom, którzy nie chcą tej zmiany, choć byłbym ją w stanie zaakceptować.

    Jako ewangelik masz wybór jak chcesz komunię przyjmować - katolicy polscy do tej pory tej swobody wyboru nie mieli.

    1) PO CO podawać Komunię na rękę? Czy ktoś wytłumaczy choć w jednym zdaniu?

    Niektórzy nie lubią publicznie wywalać języka i pokazywać stanu swego uzębienia; niektórzy są bardzo przywiązani do formuły: "bierzcie i jedzcie"...

    2) Czy w kościołach, gdzie przyjmie się nowy zwyczaj, będzie równolegle stosowany stary (tj. przyjmowanie Sakramentu do ust)? Zapewne mogłoby to spowodować rozkojarzenie i zdenerwowanie księży podających Komunię.

    Komunia na rękę nie będzie żadnym przymusem - to tylko wybór sposobu, w jaki chce się przyjmować sakrament.

    I w ten sposób, ja, luterański liberał prezentuję się jako obrońca katolickiej tradycji... Czy to nir paradoks? ;-)

    Nie ma w tym żadnego paradoksu, bowiem na tym polega właśnie luteranizm: stać na straży autentycznej, katolickiej tradycji.

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    dzieki Jacku:) 11.02.2005 12:57

    "Nie ma w tym żadnego paradoksu, bowiem na tym polega właśnie luteranizm: stać na straży autentycznej, katolickiej tradycji."

    dziekuje Jacku za ten glos:)

    -d-

    Dario
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 00:03

    niektórzy są bardzo przywiązani do formuły: "bierzcie i jedzcie"...

    Niech Pan zajrzy do słowników greckich i łacińskich, to się Pan dowie, ze równie dobrze mozna przetłumaczyć "przyjmujcie i jedzcie".

    wtedy zaś, gdy przyjęto w tłumaczeniach "bierzcie" nikomu nie przychodziło do głowy, zeby sie z rękami nie namaszczonymi do Ciała Pańskiego zabierać.

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 00:49

    Niech Pan zajrzy do słowników greckich i łacińskich, to się Pan dowie, ze równie dobrze mozna przetłumaczyć "przyjmujcie i jedzcie".

    Przyjmować można na różne sposoby, również na rękę. Cóz więc to zmienia?

    wtedy zaś, gdy przyjęto w tłumaczeniach "bierzcie" nikomu nie przychodziło do głowy, zeby sie z rękami nie namaszczonymi do Ciała Pańskiego zabierać.

    Czy twierdzi Pan że nie można rękami nienamaszczonymi dotykać Ciała Pańskiego? Jeśli tak to mam pytanie: czy można dotykać nienamaszczonym językiem, ustami itd.?

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 20:56

    Pomijając kwestie formy, dyskusja z Panem bywa niekiedy rozczarowująca. To juz doprawdy nie moja wina, ze Pan nie dotrzega istotnych róznic znaczeniowych pomiędzy słowami "przyjmować" i "brać".

    Co do namaszczonych rąk ( z zastrzezeniem, ze oczywiscie mam swiadomosc iz nie jest Pan katolikiem, ale dyskutujemy o sprawie dotyczacej katolików):

    "może nie zawadzi przypomnieć słowa Pontyfikału, które w dniu święceń Biskup kieruje do nowego Kapłana, gdy mu wręcza na patenie i w kielichu chleb i wino ofiarowane przez wiernych i przygotowane przez Diakona: "Accipe oblationem plebis sanctae Deo offerendam. Agnosce quod ages, imitare quod tractabis, et vitam tuam misterio dominicae crucis conforma".To napomnienie Biskupa winno pozostać jako jedna z najcenniejszych zasad posługi eucharystycznej Kapłana. Z niej Kapłan powinien czerpać natchnienie, jak należy traktować ów Chleb i Wino, które stały się Ciałem i Krwią Odkupiciela. Trzeba więc, abyśmy wszyscy, którzy jesteśmy szafarzami Eucharystii, przyjrzeli się uważnie naszym czynnościom przy ołtarzu, zwłaszcza temu, jak piastujemy w naszych rękach ów Pokarm i Napój, które są Ciałem i Krwią naszego Boga i Pana; jak rozdajemy Komunię świętą, jak dokonujemy puryfikacji. Te wszystkie czynności mają swoje znaczenie. Trzeba oczywiście wystrzegać się skrupulanctwa, ale - niech Bóg broni, ażeby nasze postępowanie miało nosić na sobie cechy jakiegokolwiek braku poszanowania, niepotrzebnego zaśpieszenia, gorszącej niecierpliwości. Naszym najwyższym zaszczytem jest - poza obowiązkiem posłannictwa ewangelicznego - że możemy sprawować tę tajemniczą władzę nad Ciałem Odkupiciela i temu wszystko w nas musi być stanowczo podporządkowane. Musimy też stale pamiętać, że dla tej władzy - posługi zostaliśmy sakramentalnie poświęceni, że zostaliśmy wyjęci spośród ludzi i zarazem postanowieni dla ludzi. 66 Powinniśmy pamiętać o tym, szczególnie my, Kapłani Kościoła Rzymskiego łacińskiego, który do obrzędu święceń dołączył w ciągu wieków praktykę namaszczania rąk Kapłana. (...) Nie należy jednakże zapominać o podstawowym urzędzie Kapłanów, którzy w czasie święceń zostali konsekrowani, aby reprezentowali Chrystusa Kapłana: dlatego też ich ręce, tak jak ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednim narzędziem Chrystusa. Właśnie dlatego, tzn. jako szafarze Eucharystii, oni mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie: ofiarują te Święte Postacie uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć. Diakoni mogą tylko zanosić na ołtarz dary ofiarne wiernych i rozdawać je, gdy zostaną już konsekrowane przez Kapłana. Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego! Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii. "

     

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 20:58
    Zapmniałem podać odsyłacz - to czywoiście Jan Paweł II, List Apostolski Dominicae cenae z 1980.

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 21:13

    Niestety, nie mogę zapytać Jana Pawła II, więc ograniczę się do Pańskiej osoby: jak w takim razie usprawiedliwić posługę stałych szafarzy eucharystii, których istnienie papież najwyraźniej akceptuje?

    Raz jeszcze też ponawiam pytanie, bo nie znajduję na nie odpowiedzi: proszę mi wytłumaczyć tę różnicę w traktowaniu rąk i pozostałych części ciała - dlaczego ręce muszą być namaszczone, a reszta już nie?

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 07:46

    Ja rozumiem, jest Pan protestantem. Sądziłem jednak, że w ramach ekumenicznego wzajem poznawania się nabył Pan jakiegoś rozeznania w sprawach kościoła katolickiego! A tu nic albo prawie nic.

    Czy Pan nie wie, że my katolicy wierzymy, iż funkcja stałych szafarzy eucharystii, zwykliśmy nazywać ich kapłanami, pochodzi z ustanowienia Bożego? Po cóż tedy szukać dla niej usprawiedliwienia (no chyba, że dla celów polemiki z atakami protestanckimi)! I Jak Pan sobie wyobraża, że papież miałby kapaństwa nie akceptować!

    Co do drugiej kwestii, pierwszej zresztą też, to niech Pan przeczyta cytowany przeze mnie fragment papieski albo, jeśli nie przekracza to Pańskich możliwości, cały list Dominicae cenae. Jest na portalu "Opoki".

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 13:04

    Czy Pan nie wie, że my katolicy wierzymy, iż funkcja stałych szafarzy eucharystii, zwykliśmy nazywać ich kapłanami, pochodzi z ustanowienia Bożego? Po cóż tedy szukać dla niej usprawiedliwienia (no chyba, że dla celów polemiki z atakami protestanckimi)! I Jak Pan sobie wyobraża, że papież miałby kapaństwa nie akceptować!

    Bardzo przepraszam ale źle się wyraziłem: chodziło mi o posługę szafarzy nadzwyczajnych, którzy kapłanami nie są (w Polsce jest ich bodajże 3,5 tys.). Jak Pan usprawiedliwi ich istnienie?

    Co do drugiej kwestii, pierwszej zresztą też, to niech Pan przeczyta cytowany przeze mnie fragment papieski albo, jeśli nie przekracza to Pańskich możliwości, cały list Dominicae cenae. Jest na portalu "Opoki".

    Dokument postaram się przeczytać, ale tutaj wolałbym poznać też Pana własną opinię - z papeżem nie mam okazji dyskutować.

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 15:14

    Ad.1 Jak sama nazwa wskazuje ich posługa szafarstwa Komunii św. ma charakter nadzwyczajny, czyli realizowana powinna być w sytuacjach w jakiś sposób "anormalnych" - przy braku kapłanów, kiedy kapłan z róznych powodów nie może dotrzeć do pragnących przyjąć Komunię, etc.. . Fakt, że na świecie, Polski nie wyłączając, używa się ich w sytuacjach najzupełniej zwyczajnch obciąża sumienia tych, którzy do tego dopuszczają i którzy to czynią.

    Ad.2 "Trzeba więc, abyśmy wszyscy, którzy jesteśmy szafarzami Eucharystii, przyjrzeli się uważnie naszym czynnościom przy ołtarzu, zwłaszcza temu, jak piastujemy w naszych rękach ów Pokarm i Napój, które są Ciałem i Krwią naszego Boga i Pana (...). Naszym najwyższym zaszczytem jest - poza obowiązkiem posłannictwa ewangelicznego - że możemy sprawować tę tajemniczą władzę nad Ciałem Odkupiciela i temu wszystko w nas musi być stanowczo podporządkowane. Musimy też stale pamiętać, że dla tej władzy - posługi zostaliśmy sakramentalnie poświęceni, że zostaliśmy wyjęci spośród ludzi i zarazem postanowieni dla ludzi.  Powinniśmy pamiętać o tym, szczególnie my, Kapłani Kościoła Rzymskiego łacińskiego, który do obrzędu święceń dołączył w ciągu wieków praktykę namaszczania rąk Kapłana. (...)  Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego! Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii. "

     Dla Pana potrzeb niejako ekstraktowałem wyżej podany cytat - od siebie mogę tylko dodać, że w całej pełni tą naukę akceptuję!

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 21:34

    Fakt, że na świecie, Polski nie wyłączając, używa się ich w sytuacjach najzupełniej zwyczajnch obciąża sumienia tych, którzy do tego dopuszczają i którzy to czynią.

    Nadzwyczajność ogranicza się tutaj tylko do sfery porządku kościelnego. Od strony teologicznej fakty są takie, że nie tylko ręce namaszczone mogą brać Ciało Pańskie.

     Dla Pana potrzeb niejako ekstraktowałem wyżej podany cytat - od siebie mogę tylko dodać, że w całej pełni tą naukę akceptuję!

    Ja nie wątpię że Pan ją akceptuję. Proszę jednak wytłumaczyć - jak ewangelikowi - dlaczego ten sam papież zaakceptował "Redemptionis sacramentum"? Chyba mamy tu do czynienia z jakąś ewolucją nauczania, nie sądzi Pan? No bo jak te sprzeczności wytłumaczyć?

    No i proszę mi wytłumaczyć brak wymogu namaszczenia dla języka, ust itd. - ja nie rozumiem! Jeśli ograniczymy się tylko do cytatu przez Pana podanego to trzeba przyjąć, że w ogóle komunia może być szafowana tylko w gronie namaszczonych. Na jakiej więc podstawie przystępuje Pan do komunii - jako nienamaszczony?

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 21:52

    Nadzwyczajność ogranicza się tutaj tylko do sfery porządku kościelnego. Od strony teologicznej fakty są takie, że nie tylko ręce namaszczone mogą brać Ciało Pańskie.

    Naruszenie porządku kościelnego bez naruszenia porządku teologicznego na ogół nie jest niczym chlubnym. Np. nie polecałbym, poza sytuacjami skrajnymi, korzystania z sakramentów sprawowanych przez księzy FSSPX, które choć sa teologicznie w porządku (są wazne), to od strony kościelnej są złamaniem zasad (są niegodziwe).

    dlaczego ten sam papież zaakceptował "Redemptionis sacramentum"?

    A gdzie to jest sprzeczne z Dominicae cenae. Moze coś przeoczyłem. Prosze wskazać co!

    komunia może być szafowana tylko w gronie namaszczonych

    To oczywiste - kazdy z nas jest namszczany w obrzędzie chrztu.

    No i proszę mi wytłumaczyć brak wymogu namaszczenia dla języka, ust itd.

    Namaszcza sie ręce wyświęcanego prezbitera, bo to on będzie działał w osobie Chrystusa i uobecniał w kazdej Mszy jego gest z Ostatniej Wieczerzy "accepit panem in sanctas ac venerabiles manus suas"

     

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 23:31

    A gdzie to jest sprzeczne z Dominicae cenae. Moze coś przeoczyłem. Prosze wskazać co!

    Cały czas o tym piszę: Dominicae cenae wskazuje na to, że tylko ręcę kapłana mogą dotykać Ciała Pańskiego; Redemptionis sacramentum - że również ręce świeckich szafarzy, w tym również kobiet.

    komunia może być szafowana tylko w gronie namaszczonych

    To oczywiste - kazdy z nas jest namszczany w obrzędzie chrztu.

    Tu zbliża się Pan niebezpiecznie do ewangelickiej doktryny powszechnego kapłaństwa:-)

    Namaszcza sie ręce wyświęcanego prezbitera, bo to on będzie działał w osobie Chrystusa i uobecniał w kazdej Mszy jego gest z Ostatniej Wieczerzy "accepit panem in sanctas ac venerabiles manus suas"

    Rozumiem, ale w takim razie dlaczego Pan ma problem z komunią udzielaną na rękę? W tym ujęciu przytoczony przez Pana cytat z Dominicae cenae nie ma tu zastosowania, bo czego innego dotyczy - nie chodzi o dotykanie ale o sprawowanie.

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 14:41

    Ad.1

    "Powinniśmy pamiętać o tym, szczególnie my, Kapłani Kościoła Rzymskiego łacińskiego, który do obrzędu święceń dołączył w ciągu wieków praktykę namaszczania rąk Kapłana. W niektórych krajach przyjęła się praktyka Komunii świętej na rękę. Praktykę taką postulowały poszczególne Konferencje Episkopatów i na ich wniosek zyskała ona zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej. Dały się jednak słyszeć głosy o rażących wypadkach nieposzanowania Najświętszych Postaci, co bardzo obciąża nie tylko osoby bezpośrednio winne takiego postępowania, ale również Pasterzy Kościoła, którzy jakby mniej czuwali nad zachowaniem się wiernych względem Eucharystii. Zdarza się także, że czasem nie bierze się pod uwagę wolnego wyboru tych, którzy mimo pozwolenia na udzielanie Komunii świętej na rękę, pragną przyjmować ją bezpośrednio do ust. Trudno więc o tych wszystkich bolesnych sprawach nie wspomnieć w kontekście niniejszego listu. Pisząc to, w niczym nie chcę dotknąć tych osób, które w praktykę przyjmowania Chrystusa eucharystycznego "na rękę" - tam gdzie została ona zatwierdzona - wkładają ducha najgłębszej czci i pobożności. Nie należy jednakże zapominać o podstawowym urzędzie Kapłanów, którzy w czasie święceń zostali konsekrowani, aby reprezentowali Chrystusa Kapłana: dlatego też ich ręce, tak jak ich słowa i ich wola, stały się bezpośrednim narzędziem Chrystusa. Właśnie dlatego, tzn. jako szafarze Eucharystii, oni mają główną i całkowitą odpowiedzialność za Święte Postacie: ofiarują te Święte Postacie uczestnikom zgromadzenia, którzy pragną je przyjąć. Diakoni mogą tylko zanosić na ołtarz dary ofiarne wiernych i rozdawać je, gdy zostaną już konsekrowane przez Kapłana. Jakże wymowne zatem, chociaż późniejsze, jest w naszych święceniach łacińskich namaszczenie rąk, jak gdyby tym właśnie rękom potrzebna była szczególna łaska i moc Ducha Świętego! Dotykanie Świętych Postaci, podejmowanie ich własnymi rękami jest przywilejem tych, którzy mają święcenia, co wskazuje na czynny udział w szafarstwie Eucharystii. Wiadomo, że Kościół może dać takie uprawnienie pewnym osobom poza Kapłanami i Diakonami, czy to akolitom spełniającym swoją posługę, zwłaszcza, gdy przygotowują się do święceń Kapłańskich, czy innym osobom świeckim, gdy zachodzi po temu prawdziwa potrzeba, ale zawsze po odpowiednim przygotowaniu." (Dominicae cenae 11)

    "

    88. Zgodnie ze zwyczajem wierni powinni przyjmować sakramentalną Komunię eucharystyczną podczas Mszy świętej i w tym momencie, w którym przewiduje to sam obrzęd celebracji, to znaczy po Komunii celebrującego kapłana. Udzielanie Komunii należy do kapłana celebrującego, wspomaganego w razie potrzeby przez innych kapłanów lub diakonów; nie powinien on kontynuować Mszy świętej przed zakończeniem Komunii wiernych. Zgodnie z przepisami prawa nadzwyczajni szafarze mogą wspomagać kapłana celebrującego jedynie w przypadku konieczności.

    92. Chociaż każdy wierny zawsze ma prawo według swego uznania przyjąć Komunię świętą do ust, jeśli ktoś chce ją przyjąć na rękę, w regionach, gdzie Konferencja Biskupów, za zgodą Stolicy Apostolskiej, na to zezwala, należy mu podać konsekrowaną Hostię. Ze szczególną troską trzeba jednak czuwać, aby natychmiast na oczach szafarza ją spożył, aby nikt nie odszedł, niosąc w ręku postacie eucharystyczne. Jeśli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę.

    103.  Przepisy Mszału Rzymskiego przyjmują zasadę, że w przypadkach, gdy udziela się Komunii pod obiema postaciami, „Krew Pańską można spożywać albo pijąc bezpośrednio z kielicha, albo przez zanurzenie, albo za pomocą rurki lub łyżeczki. Jeśli chodzi o udzielanie Komunii wiernym świeckim, biskupi mogą wykluczyć Komunię za pomocą rurki lub łyżeczki tam, gdzie nie ma takiego zwyczaju, pozostawiając jednak zawsze możliwość udzielania Komunii przez zanurzenie. W tym ostatnim przypadku należy jednak używać hostii, które nie będą zbyt cienkie ani zbyt małe, a ten, kto przyjmuje Komunię, powinien przyjąć Sakrament od kapłana i wyłącznie do ust." (Redemptionis sacramentum)

    (w obu cytatach podkreślenia moje)

    Szanując politykę redakcji nie podaję odnośników. Nie bardzo jednka widzę sens obciązania pamięci portalu długimi cytatami. Sugeruję jeszcze raz przeczytać oba dokumenty na Opoce.

    Ad. 2 W tej kwestii jak widac protestanci jeszcze całkiem od zdrowej nauki nie odpadli ;-)

    Ad. 3 Patrz cytat z "Dominicae cenae" wyżej

     

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 16:57

    Szanowny Panie,

    Jak widzę potwierdzają się moje przypuszczenia: Pana (i JP II) obawy ograniczają się do możliwości profanacji. Problem leży więc w sferze dyscypliny kościelnej a nie teologii. Gdyby miał Pan pewność, że do profanacji nie dojdzie, jak rozumiem nie miałby Pan żadnych zastrzeżeń wobec komunii na rękę - czyż nie?

    Oczywiście ja również nie chcę - jak i pozostali zwolennicy komunii na rękę - by dochodziło do profanacji. Pragnę by każdy przyjmujący Ciało Pana - bez względu na formę - czynił to z należytym szacunkiem i czcią. Myślę więc że nie jesteśmy aż tak podzieleni jak się to Panu wydaje.

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 18:25

    Gdyby miał Pan pewność, że do profanacji nie dojdzie, jak rozumiem nie miałby Pan żadnych zastrzeżeń wobec komunii na rękę - czyż nie?

    Otóz ja mam pewność, płynącą z doświadczenia krajów, gdzie Komunię do ręki wprowadzono, ze ilośc profanacji wzrośnie - moze nie tych celowych, zamierzonych w złej wierze, ale przede wszystkim tych bezwiednych, wynikających z braku wiary eucharystycznej w Realną Obecność, który to brak wiary płynie z trywializowania formy przyjmowania Komunii.

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 12:35

    "2) Czy w kościołach, gdzie przyjmie się nowy zwyczaj, będzie równolegle stosowany stary (tj. przyjmowanie Sakramentu do ust)? Zapewne mogłoby to spowodować rozkojarzenie i zdenerwowanie księży podających Komunię."

    Stary zwyczaj jest rownolegle stosowany, gdy nowy jest wprowadzony. Gdy przyjmowalem "doustnie", to nie mialem z tym problemu. Przykladu "rozkojarzenia i zdenerwowania" ksiezy nigdy nie mialem okzji zauwazyc. Niby dlaczego mieliby sie denerwowac i cierpiec na rozkojarzenie? Czy tacy delikatni sa, ze od tego mdleja? Sam tez nigdy nie jestem rozkojarzony.

    A co do pytania "po co podawac do reki?", odpowiadam: bo tak wygodniej (zarowno przyjmujacemu jak i udzielajacemu). Reszte podpowiedzial Ci juz "Jacek"...

    Cheers!!!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 13:05

    Bardzo dobre pytania!

    Wlasnie, po co wprowadza sie Komunie na reke? W jakim celu?

    Prosze pominac na razie roznice wszelkie doktrynalne, ktore dziela protestantow od katolikow i przesledzic moj tok rozumowania.

    W trakcie katechez przykoscielnych wpajano nam ze najwazniejsza rzecza jest osiagniecie Zbawienia. Poza Kosciolem nie ma Zbawienia, chocby dlatego, ze czlowiek potrzebuje sakramentow.

    Logicznym wiec sie wydaje, ze Kosciol w trosce o dusze i zbawienie innych ludzi, nie ustepujac ni o krok od prawd wiary, dobrze pojmowanej i uswieconej tradycji, powinien w katechizacji, ewangelizacji, codziennym kulcie stosowac takie srodki, aby jak najwiecej osob do Kosciola, do sakramentow a tym samym idzie do Zbawienia przyciagnac.

    Czy rozdawanie Komunii Swietej na reke nowe osoby do Kosciola, sakramentow (prze Komunia Spowiedz!!!) przyciagnie? Czy naprawde w Polsce sa osoby, ktore z powodu tego, ze musza otworzyc usta nie chodzi do Komunii?

    Powodem powstrzymywanai sie od sakramentow jest najnormalniej w swiecie grzech - przywiazanie do niego, zaniedbanie spowiedzi, modlitwy, wszystkiego tego co trzyma czlowieka w "moralnym pionie". Forma rozdawania tu nic nie zmieni.

    Dlatego tez decyzje prymasa oceniam jak najgorzej. Po prostu robi to, czego wymaga moda a nie potrzeba duszpasterska.

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 13:31

    Wychodzi wiec na to, ze papiez tez musialby byc oceniany "jak najgorzej": nie zabrania tej odmiennej formy (chociaz ponoc jej nie lubi). I nigdzie decyzje tego rodzaju nie sa podejmowane na szczeblu nizszym niz biskupa. Wychodzi na to, ze nam sie hierarchia juz niemal masowo "wylamuje" i biegnie za "moda"...

    Czy ci, ktorzy nie przystepuja do sakramentu, czynia tak z powodu wkladania im czegokolwiek do ust przez ksiedza? Calkiem mozliwe. Nie wyobrazam sobie, by jakikolwiek baptysta zgodzil sie na to, by mu cokolwiek wkladac do ust, gdy moze wziac do reki. Tak nawiasem: u baptystow tez profanacji nie ma ani zadnego pospiechu, ktory u nas wynika tylko ze zwyklego lenistwa udzielajacych komunii. Zlo nie wynika z brania Hostii do reki, Panie Wojciechu. I sadze, ze Pan dalej bedzie mogl sie cieszyc przystepowaniem do komunii w taki sposob, w jaki robil Pan to do tej pory.

    Cheers!!!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Dygresja zupełnie poza tematem 11.02.2005 14:52
    Otarty to może być łokieć, list jest raczej otwarty.
    Zmieńcie to!

    :-)))

    Purysta Językowy i Wielki Wyszukiwacz Literówek

    W.K.

    ---
    WojtekK
    ********************

    *Nieobecny ciałem, lecz obecny duchem*
    wuko
    [ Odpowiedz ]
    Dygresja zupełnie poza tematem 12.02.2005 14:54

    Tego już nie da się zmienić, musisz przeżyć:))

    Pozdrawiam

    ---
    Arek

    Veritas
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 11.02.2005 16:00

    nie mowimy o baptystach tylko o katolikach i Komunii rozdawanej katolikom. nie zauwazyl Pan?

     

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otarty w sprawie Komunii świętej na rękę 12.02.2005 02:06

    To baptystow na katolicyzm "nawrocic" sie juz nie da? A wyzej wspomnialem, ze jestem jednym z niewielu w katedrze katolickiej w Perth, ktorzy jeszcze przyjmuja "doustnie". Wiekszosc juz tam tak nie chce. I chodzi w ich przypadku o katolikow jednak, nie baptystow.

    Cheers!!!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 12.02.2005 17:01

    Zwracam uwagę na fakt, że decyzja Księdza Prymasa wprowadza MOŻLIWOŚĆ udzielania Komunii świętej na rękę OBOK DOTYCHCZASOWEJ praktyki udzielania Jej bezpośrednio do ust. Nikogo NIE ZMUSZA, daje tylko wolny wybór między praktyką z pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa (Komunia do ręki), a praktyką z drugiego tysiąclecia (Komunia do ust). Każdy, kto woli do ust, ma dalej tę możliwość. Dlaczego autorzy listu odmawiają tej wolności czującym inaczej ? To są sprawy intymnej relacji człowieka z Bogiem. Nikt nie powinien dyktować drugiemu, jak ma kochać Boga i jak tę miłość wyrażać. Dyskusja nad wyższością jednego lub drugiego sposobu, z których każdy ma za sobą tysiącletnią tradycję, nie roztrzyga sprawy. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Tu nie chodzi o wolność wyrażania poglądów. Autorzy listu, wbrew pozorom, wcale nie wypowiadają się za siebie, bo sami dalej mogą komunikować do ust. Zabierają głos za innych, by im nie pozwolić na przeżywanie intymnej relacji z Bogiem w sposób w jaki sami tego sobie życzyć będą. Ładują się z butami do ludzkiego sumienia, sądzą innych ludzi o złe intencje. List jest obciążony pychą i arogancją. Autorzy listu chcą uchodzić za świętszych od papieża, a nawet od samego Pana Jezusa. Gdyby Panu Jezusowi chodziło przede wszystkim o to, by za nic w świecie nie pozwolić znieważyć Jego Ciała, to nie pozostałby w ogóle z człowiekiem obecny w chlebie, gdzie już tysiące razy Go zbezczeszczono i wiedział o tym, że tak będzie. Tym bardziej nie pozwoliłby na to, by Jego Najświętsze Ciało było oplute i sponiewierane na krzyżu. Siedziałby dalej w niebie delektując się swoją świętością. To dewocja autorów listu jest „zagrożeniem dla wiary i religii”, to ona odstrasza od Kościoła. A przecież Pan Jezus nie jest taki. To On wszedł do domu celnika Zacheusza. On pozwolił się dotknąć prostytutce. On zrosił swoją krwią bruk ulic Jerozolimy. Duchowość Chrystusa jest zupełnie inna od duchowości tego listu.

    A Księdza Prymasa cenię i szanuję za odwagę otwarcia na innych i odwagę wolności. Za to, że traktuje wiernych jak ludzi dorosłych, którym nie odbiera się zabawek, nie daje klapsa i nie stawia do kąta, a już na pewno nie wchodzi się administracyjnie do intymnych sfer życia. Wielu katolików mogłoby się od Księdza Prymasa takiej postawy uczyć.

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    Reformacja tradycji? 13.02.2005 10:57

    Zastanawiam się jak daleko może posunąć się Kościół Katolicki by nie stracić wiernych. Bo chyba to jest powodem decyzji Prymasa. Wierni boją się przyjmować Eucharystii do ust? Nie rozumiem tego kroku. Zauważam w tym symptomy Ewangelicznej apokalipsy. 

    Ostatnią szalupą tradycji pierwszochrześcijańskiej zdaje się być schizmatyczny Kościół Prawosławny. Ale czym jest 'tradycja'? Przecież nie żyjemy jak pierwsi chrześcijanie...

    pzdr

     

     

    orthodox forever! ;)

    www.orthphoto.net - zapraszam ekumenicznie

    tmsh
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 21:08

    Czy mozna się spodziewać, ze wkrótce zacznie się Pan domagać umieszczania w kościołach kozetek lub szezlongów. Bez wątpienia bowiem są ludzie, którym najlepiej  wychodzi przeżywanie intymnej relacji z Bogiem w pozycji półlezącej. Oczywiscie zostawi się dotychczasowe ławki lub krzesła. Chodzi o to, zeby ta decyzja nikogo NIE ZMUSZAŁA, dając tylko wolny wybór .

    A moze jednak szezlongi to dla Pana za duzo? Czyzby chciał Pan nalezeć do tych, co odmawiają tej wolności czującym inaczej . Nie zapominajmy, ze zdaniem niektorych liturgistow w pozycji  półlezącej spozywano Ostatnią Wieczerzę.....

    Dawnom nie czytał takiego nagromadzenia banałów  jak w Pańskiej wypowiedzi.

    Pzdr

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 13.02.2005 21:21

    Nie zapominajmy, ze zdaniem niektorych liturgistow w pozycji  półlezącej spozywano Ostatnią Wieczerzę.....

    Nie liturgistów tylko biblistów, szanowny Panie - taka mała różnica. To straszny banał na gruncie biblistyki, nawet nie ma o czym gadać - a Pan podobno nie lubi banałów.

    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 12:43

    Drogi Panie Piotrze,

    Ja się NIE DOMAGAM szezlongów, ani Komunii na rękę. W ogóle niczego się NIE DOMAGAM. Wypowiadam się tylko w obronie prawa do takiego zachowania, które zgadza się z sumieniem, a nie jest narzucone z zewnątrz. Dla mnie może Pan całą mszę stać. Tylko niech Pan zostawi w spokoju tych, którzy nie chcą lub nie mogą być tak dzielni.

    „Synowski żal” wyrażony w liście otwartym przypomina mi starszego brata z przypowieści o synu marnotrawnym, który miał pretensje do ojca za zbytnią pobłażliwość dla grzechu. Przecież na pewne rzeczy godzić się nie wolno. A jednak „miłosierdzie odnosi triumf nad sądem” (Jk 2,13).

    Pozdrawiam

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 15:28

    Pan wybaczy, ale jeśli komuś sumienie wzbrania przyjmowania Komunii św. bezporednio do ust, to coś z jego wiarą jest nie w porządku. Jeżeli zaś tylko wolałby przyjmować do ręki to dyscyplina kościelna w żaden sposob nie łamie jego sumienia.

    Wolno jeść mięso ofiarowane bożkom, ale czy to przynosi korzyść? I czy Kościól nie ma prawa wydawać rozporządzeń, które nakazują wienym określone zachowania, także w sprawach nie dotyczących samej istoty wiary?

    Może i ktoś bardzo pragnie przyjmować do ręki Ciało Pańskie ale czy nie powinien rozważyc, że tym zachowaniem spowoduje iż słabszy brat straci wiarę w Realną Obecność? Czy kard. Glemp nie powinien tego rozważyć, zezwalając na Komunię do ręki?

    Proszę spojrzeć na fakty, które przypominają sygnatariusze - w 1969 roku Kościół, nie bez oporów, z licznymi zastrzeżeniami i bez najmniejszego śladu zachęty dpouszcza w pewnych warunkach na Komunię do ręki - 11 lat później Jan Paweł II zmuszony jest napiętnować liczne nadużycia i przypadki nieposzanowania Ciała i Krwi Pańskiej!!!

    Autorzy listu niczego nikom nie chcą zabraniać, a jedynie pytają czy ks. Prymas, zastanowił się dobrze nad tym, czy zamiast deklarowanej przez niego chęci budowania pobożności eucharystycznej, za 10 lat nie będzie onsam lub jego następca musiał przepraszać, tak jak w Dominicae cenae przepraszał Jan Paweł II. Ot, tyle.

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 17:46

    Podpisujac sie obiema rekoma pod komentarzem Pana Chrzanowskiego, pozwole sobie wszystkim zwolennikom nowej formy pytanie:

    Po co w Polsce, gdzie "tradycyjna" forma udzielania Komunii nie jest problemem, wprowadza sie forme nowa? Jaka duszpasterska koniecznosc za tym stoi?

    Moim zdaniem jest to uleganie modzie, nakazom tego swiata, niestety...

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 14.02.2005 21:37
    "Nakazom tego świata"? Co Pan ma na myśli?
    Jacek
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 02:35

    Panie Wojciechu, wkladanie Hostii wprost do ust tez jest "nakazem tego swiata", bo w tym swiecie zostalo to wprowadzone, chyba ze wierzy Pan, ze gromki glos z nieba zagrzmial: "do ust tylko, do ust i nijak inaczej wy profani!!!".

    Potrzeba bierze sie z rozmaitych zrodel i pojawila sie po raz pierwszy (wspolczesnie) tam, gdzie istnieje wiele denominacji chrzescijanskich, ktore - tak jak protestanci i anglikanie - podja do reki juz od dawna. W Polsce teraz tez coraz wiecej protestantow, wiec i ta forma staje sie bardziej popularna. Uwazam zatem, ze episkopat postapil rozsadnie nie czekajac az sprawa stanie sie "gardlowa", gdy np. coraz czesciej podnosic by sie zaczely glosy, ze ktos nie chce, by mu ksiadz wkladal cokolwiek do ust palcami, ktore mogl sobie uslinic w niejednych ustach poprzednio, a Bog wiee co za zarazki sie tam jemu do tych palcow przylepily. Bo co jak co, ale "tradycyjna" metoda do specjalnie higienicznych nie nalezy, o czym sam wiem rowniez.

    Cheers!!!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 08:16

    Ja nie przypominam sobie aby z kregow katolickich w Polsce ktos narzekal, ze ksiadz roznosi zarazki, natomiast non stop w gazetach pajawialy sie glosy, i teraz tez sie tak usprawiedliwia  to, no ale na Zachodzie ta forma jest juz powszecha. No i co z tego, ze cos jest powszechne?

    Uzyje slow ostrych, ale obazowo chce to ujac. To ze *piiiii* na swiecie pelno, nie oznacza to, ze kobieta ktora zaczyna sie puszczac, moze sie usprawiedliwiac, "inne to tez robia"

    Caly czas chcialbym jednak uslyszec o powaznych duszpasterskich przeslankach, ktore sklonily kard. Glempa do tego kroku. Artykuly w GW i TP to jednak za malo.

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 10:05

    Dzieki Redakcjo na kropeczki. Nie wpadlem na pomysl ten :)

    no ale wychodzi na to, ze nie trzeba zawsze ciac calych komentarzy, tylko sporne fragmenty.. ;)

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 14:11
    Przykro mi Panie Wojtku, redakcja nie ma mozliwości edycji komentarzy, zostawiamy wiec caly albo caly tniemy. Wykropkowania robia sie automatycznie. Jest zbior wulgaryzmów, które automatycznie zastepowane sa przez kropki.
    adam
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 16.02.2005 02:26

    A ja pragnalbym Panu, Drogi Panie Wojciechu, przypomniec, ze nie ma zwiazku miedzy braniem Hostii do reki a puszczaniem sie. Nie wiem czy pan wie, ze uzywajac podobnego porownania podal Pan 'konduite' polskiego episkopatu w zastraszajaca wrecz watpliwosc: jesli duchowni rozdajacy do rak (oraz wierni do rak przyjmujacy) sa porownywalni z owymi *piiiiii*, to na jakiego "rajfura" musialby wyjsc kazdy biskup, arcybiskup, kardynal (a nawet papiez!) cos takiego tolerujacy lub publicznie przyzwalajacy?

    Argument higieny jest wystarczajacym argumentem duszpasterskim (innych juz nawet wysuwac nie trzebaby). Ja z Polski wyjechalem pod koniec 1991 r i juz znacznie wczesniej slyszalem narzekania na te "doustna" forme jako wysoce niehigieniczna. Tak, to prawda, listow otwartych do episkopatu w tej sprawie tez nikt nie wysylal (a przynajmniej mnie nic o takowych nie wiadomo), ale znowuz nie robmy tak, ze problem (lub wrazenie problemu) istnieje tylko wowczas, gdy sie pisze "listy otwarte". Zaczelo sie to szalenstwo w latach 70-tych (wtedy jeszcze nie bylo to szalenstwo), bodajze od listow pojedynczych opozycjonistow w PRL i potem, po latach, zrobila sie z tego istna Niagara: teraz niemal kazdy probuje pisac listy otwarte do instytucji, wladz czy nawet osob prywatnych. Niedlugo pewnie klocacy sie sasiedzi beda pisywac listy otwarte do siebie nawzajem i publikowac je w prasie...

    Cheers!!!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 17.01.2006 10:14
    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 08:12

    Panie Piotrze, dziękuję za Pańskie zaangażowanie w polemikę. Pomaga mi to zrozumieć myślenie i wrażliwość braci katolików trydenckich. Z radością przyjmuję Pańskie stwierdzenie, że nasz spór nie dotyczy samej istoty wiary. To znaczy, że możemy być w jednym Kościele Chrystusowym, do którego, w moim przekonaniu, należą wszyscy chrześcijanie, którzy nie różnią się, co do istoty wiary, a ta, jak usłyszałem podczas tegorocznej wizyty duszpasterskiej, zawarta jest w jedynym dogmacie: Chrystus jest Bogiem i zbawicielem człowieka.

    Pozdrawiam,

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 15:06

    Panie Wojciechu,

    Pragnę zwrócić Pana uwagę, że Katolicy przywiązani do klasycznego rytu rzymskiego, stanowią zdecydowaną mniejszość wśród w/w sygnatariuszy listu.

    Pzdr

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 15:07
    P.S przesadziłem z tym słowem "zdecydowaną".

    ---
    Piotr Chrzanowski

    horseradish
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 16:21

    Ma Pan rację. Wśród ponad miliarda katolików na świecie znaleźć można znacznie więcej różnych postaw niż tylko dwie: przedsoborową i posoborową. Całe szczęście. I dla wszystkich jest miejsce w Kościele. W dodatku, jak twierdzi mój proboszcz, wśród chrześcijan, i to zarówno katolików jak i protestantów, zdecydowana (wcale nie przesadzając) większość nie zgadza się w pełni z oficjalną nauką swojego Kościoła.

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 16:50

    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik w wywiadzie dla KAI z 18 stycznia br. pytany o stanowisko wobec przyjmowania Komunii św. na rękę powiedział m.in. "Wszystko zmierza ku temu, że w Polsce w konsekwencji uchwał II Synodu Plenarnego będzie można wkrótce przyjmować Komunię św. także na rękę. Jednak wprowadzając taką alternatywę nie możemy pozwolić, aby wierni zatracili poczucie sacrum. Istota problemu nie polega na tym w jaki sposób będziemy przyjmować Eucharystię, lecz byśmy przyjmowali ją godnie, coraz godniej. Ktoś może klęczeć lub przyjmować ją na stojąco, na rękę lub do ust, a jednocześnie żyć w grzechu (różnorakim!) np. gardzić tymi którzy czynią to inaczej. To klasyczny przypadek postawy faryzejskiej".

    Więcej: http://andrzej.ekai.pl/ekai/serwis/?MID=8935

    Ks. Prymas przypomniał, że komunia udzielana na rękę jest jedną z form powszechnie stosowanych w Kościele na świecie. Podkreślił, że zezwalając na udzielanie komunii na rękę chciał przyczynić się do pogłębienia kultu Eucharystii, w obchodzonym przez Kościół Roku Eucharystii.

    - Uważam, że moment, w którym wierny może wziąć ciało Pańskie w rękę i przez moment Je adorować, a potem spożyć, jest bardzo ważny dla wiernego - tłumaczył Prymas. - Zezwalając na tę formę chciałem stworzyć ludziom kochającym Eucharystię możliwość pogłębienia swojej pobożności, świadomości obecności Chrystusa w życiu osobistym i społecznym" - powiedział Prymas.

    Odnosząc się do opinii przeciwnych przyjmowaniu komunii na rękę, jakie padają na przykład ze strony prof. Macieja Giertycha, Prymas stwierdził, że takie głosy świadczą o niedostatecznym zrozumieniu sensu Eucharystii. - To są głosy ludzi, którzy niedostatecznie zrozumieli sens Eucharystii, która jest Chrystusem idącym do człowieka jako chleb, aby go zbawiać.

    Więcej: http://andrzej.ekai.pl/ekai/serwis/?MID=8992

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 17:00

    I teraz bardzo bym Pana poprosil aby Pan wyjasnil w przystepny sposob jak nowa forma przyjmowania Komunii ma przyczynic sie do  "pogłębienia (..) pobożności, świadomości obecności Chrystusa w życiu osobistym i społecznym"...

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 17:12

    Pytanie nie do mnie. Autorem tych słów jest Ksiądz Prymas. On najlepiej to wyjaśni. Mnie jego argumenty przekonują, a moje osobiste doświadczenie to potwierdza. Może Pan wierzyć lub nie, to nie jest sprawa, którą można zamknąć w rozumie. Może Pan też spróbować, bo otwiera się taka możliwość, to sam Pan zobaczy.

    Pozdrawiam

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 19:33

    Pytanie jest do Pana, bo Pana, jak to sam Pan napisal, argumenty Prymasa przekonuja. Jeden z jego argumentow Pan zacytowal. Zapytalem wiec jak go Pan zrozumial, bo w koncu Pana przekonal. Prawada?

    Mnie nie przekonal bo nie pojalem, a nikt jakos sie nie kwapi, aby mi wyjasnic jak przyjmowanie Komunii na reke ma przyczynic sie do  "pogłębienia (..) pobożności, świadomości obecności Chrystusa w życiu osobistym i społecznym"...

    Pozdrawiam

     

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 20:09
    Ech, Panie Wojtku, niech Pan nie struga mądrzejszego od Prymasa! ;)
    adam
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 20:34

    Tłumaczę Panu, że to nie jest kwestia do udowodnienia rozumowego jak twierdzenie w matematyce. To jest do spróbowania, jak tort. Nie podaje się gościom dowodu logicznego na wyśmienitość tortu, tylko kawałek do skosztowania, niech sami ocenią (o ile część z nich, nastawiona do tortu sceptycznie, nie odbierze pozostałym talerzy i widelczyków i nie odepchnie od stołu). Dlaczego nie chce Pan zaufać Prymasowi ? Ma on więcej doświadczenia w udzielaniu Komunii świętej, jest starszy i naprawdę godny zaufania. Ponadto dla wierzących to Pan Bóg postawił na czele warszawskiego kościoła katolickiego Józefa Glempa, a nie kogoś innego. Czy polscy katolicy mogliby uszanować ten wybór ? Mnie przekonał smak tortu, a nie dowody logiczne. Spróbowałem i potwierdzam, że Prymas ma rację. Każdemu radzę to samo. Polecam również doświadczenia szafarza, pseudonim montsegur, kilka postów wcześniej. Pozdrawiam

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 20:43

    Poniewaz doswiadczony szafarz Pan Montsegur nie jest nawet chrzescijaninem, bo jak to otwarcie deklaruje, nie wierzy w Boga osobowego, to Pan wybaczy, Pana rekomendacja jest chybiona.

    Poza tym Prymas nie napisal i oglosil: "ufajcie mi" tylko wydal list w ktorym jak sie zdaje podal jakies uzasadnienie. Napisal Pan najpierw, ze Prymas Pana przekonal, teraz Pan sie wycofuje.

    Coz..

    pozdrawiam

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    List otwarty w sprawie Komunii świętej na rękę 15.02.2005 20:57

    Prymas mnie przekonał swoim doświadczeniem i swoim autorytetem. Od ingresu w 1981 roku było na to wiele okazji. Nigdy nie byłem zawiedziony. W ogóle mam zwyczaj słuchać mądrzejszych od siebie. Pozdrawiam,

    ---
    Wojciech Dusiński

    Wojtek1964
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2010 Ekumenizm.pl - Ekumeniczna Agencja Informacyjna
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu