ekumenizm.pl   Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

Polecamy

Ekumenizm.pl zaprasza do współpracy
Serwis EKUMENIZM.PL, istniejący już ponad 9 lat, zaprasza wszystkich zainteresowanych do współtworzenia serwisu - interesują nas nie tylko informacje ściśle odnoszące się do dialogu ekumenicznego, lecz także ważne wydarzenia z życia różnych Kościołów i wspólnot religijnych. Jesteśmy zainteresowani zarówno notkami informacyjnymi, jak i publicystyką. więcej »

Biskupi w roli leśnych dziadków
Warto było odczekać marsz PiS i poczekać na rezygnację pięciu biskupów z zasiadania w komitecie honorowym wiecu, którego organizatorzy stwierdzają brak demokracji w Polsce, a nawet brak niepodległości. O ile biskupi - zapewne przymuszeni przez Watykan lub mądrzejszych od siebie doradców - wycofali się, o tyle wyjaśnienia serwowane później potwierdzają tezę, że Kościół rzymskokatolicki w Polsce, szczególnie ten hierarchiczny, nie potrzebuje zewnętrznych wrogów. Wystarczą mu jego biskupi w roli leśnych dziadków, szkodzących nie tylko wizerunkowi Kościoła, ale jego powołaniu. więcej »

Zły adres - papież Franciszek w Konstantynopolu
Biskup Rzymu, papież Franciszek i patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Bartłomiej spotkali się w Fanarze podczas liturgii sprawowanej z okazji święta apostoła św. Andrzeja. Po nabożeństwie Franciszek podkreślił w swoim przemówieniu, że bardzo mu zależy na jedności siostrzanych Kościołów i podpisał z patriarchą Bartłomiejem wspólne oświadczenie, w którym znalazł się również apel o zachowanie chrześcijańskiej obecności na Bliskim Wschodzie, deklaracja o kontynuowaniu dialogu teologicznego oraz konstruktywnych rozmów ze światem islamu. więcej »

Nieoczywista oczywistość - o gender i nie tylko
Dzisiaj w Centrum Luterańskim w Warszawie odbyła się konferencja zorganizowana przez Kancelarię Biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, dotycząca przemocy wobec kobiet i zagadnienia gender z luterańskiej perspektywy. Pierwszą część seminarium stanowiły referaty i dyskusje luterańskich teologów z Polski, Niemiec i Finlandii, a drugą dyskusja panelowa, w której wzięli udział polscy teolodzy luterańscy, w tym trzy kobiety. więcej »

Luteranie podejmują temat ordynacji kobiet
W roku 2015 podczas jesiennej sesji Synodu Kościoła planuję zgłosić wniosek o zmianę Zasadniczego Prawa Wewnętrznego tak, aby umożliwiało ono ordynację prezbiterską kobiet. Będę wnosił, aby Synod miał czas na dyskusję i aby głosowanie odbyło się wiosną 2016 roku podczas dziewiątej sesji Synodu - zapowiedział Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, ks. Jerzy Samiec podczas rozpoczętej 17 października sesji Synodu Kościoła. więcej »

Co to są wartości chrześcijańskie?
Darmowy podręcznik dla uczniów rozpoczynających naukę nie jest entuzjastycznie przyjmowany przez wielu rodziców i nauczycieli i to niezależnie od ich światopoglądu. Do krytyków dołączają się biskupi - ocenę Naszego Elementarza przedstawił na 365. zebraniu plenarnym Episkopatu Polski biskup Marek Mendyk. Najpoważniejszym z punktu widzenia Kościoła zarzutem jest niewątpliwie to, że Nasz Elementarz propaguje konsumpcjonizm i hedonizm, oraz eliminuje wartości chrześcijańskie. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
Brak nowych artykułów

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Biskupi w roli leśnych dziadków (26)
  • Czas zamknąć Ekumenizm.pl - n... (3)
  • Kościół Anglii potwierdza: ko... (7)


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    Zasady wykorzystywania cookies 
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół?

    Od dłuższego już czasu jednym z moich podstawowych zainteresowań teologicznych jest relacja między człowiekiem a Kościołem, jest eklezjalność ludzi wierzących w Boga. Zaś jednym z celów teologizowania – uczenie ludzi miłości do Kościoła, którą uważam za absolutnie konieczną do odnajdywania wspólnej płaszczyzny dialogu dotyczącego wielu kwestii.



    By jednak umieć uczyć ludzi miłości do Kościoła, jednym z kroków, który trzeba wykonać, jest analiza problemu przyjmowania przez ludzi Chrystusa przy równoczesnym odrzucaniu przez nich Jego Kościoła.

    W trakcie tegorocznego Niezależnego Naukowego Spotkania Młodych (NNSM) w Rzeszowie, które udało mi się zorganizować (wraz z moją Anią) już po raz trzeci, rozmawialiśmy o wierze młodych (temat Młodzi a wiara).

    Z pierwszej prezentacji Młodzi a wiara. Statystyki, badania sondaże przygotowanej przez studentkę IV roku socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego Annę Wiśniewską mogliśmy się dowiedzieć, że z liczbą młodych europejczyków przyznających się do wiary w Boga nie jest wcale tak źle i w zasadzie, to deklaruje ją większy procent ludzi, którzy nie przekroczyli jeszcze 25. roku życia, niż ludzi starszych. Gorzej już jeśli zapytalibyśmy ilu z tych młodych wierzy w Jezusa Chrystusa, Jego Bóstwo etc... Pewnie jednak i z tym nie jest jeszcze tak tragicznie. Gdy jednak pytamy o utożsamianie się z Kościołem i prezentowanymi przezeń wartościami, to już wyniki mamy zatrważające.

    Coraz więcej osób (zwłaszcza młodych), mimo że wychodzi naprzeciw swej naturalnej potrzebie poszukiwania Transcendencji, odrzuca poszukiwanie zinstytucjonalizowane.

    Do tych niepokojących wyników, w rozmowie, która – jak zwykle – miała miejsce po prelekcji, wróciła siostra Anna Telus, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego i Gimnazjum imienia Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie, która poprosiła młodych obecnych na III NNSM o próbę udzielenia odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak jest. Generalnie odpowiedzi poszły w trzech kierunkach:

    1) Odrzucanie Kościoła i naszej wiary, powoduje brak świadectwa ze strony katolików.

    2) Odrzucanie Kościoła jako instytucji dokonuje się w imię programowego indywidualizmu religijnego. Wynika ze złego rozumienia samej religijności, jak i Kościoła. Często wysuwa się też postulat, jakoby religia miała być sprawą prywatną.

    3) Osłabienie autorytetu Kościoła powoduje ostra krytyka ze strony mediów, polegająca na szukaniu sensacji i uwypuklaniu tego, co najgorsze.

    Również w artykule Księdza Profesora Mariana Ruseckiego zostały uwzględnione pierwsze dwa z powyższych powodów. Można jednak powiedzieć, że autor kładzie zdecydowany nacisk na drugi z nich, czyli podkreślanie indywidualizmu religijnego. Rusecki mówi o powszechnym odrzucaniu instytucjonalizmu, które zazwyczaj prowadzi jednak w efekcie do zniewoleń i to również instytucjonalnych. Wszakże nawet anarchiści, którzy w swych postulatach odrzucają wszelką instytucję, sami również mają swoją organizację. Często takie odchodzenie od Kościoła wiąże się z zamiłowaniem do nowinkarstwa, a w efekcie niejednokrotnie kończy się to bardzo poważnymi zniewoleniami.

    Ksiądz Profesor twierdzi również, że jednym z problemów jest błędne rozumienie Kościoła. To bardzo bolesne, że znaczna część katolików niezbyt dobrze zna swoją wiarę i w efekcie zupełnie jej nie rozumie. Brak więc świadomości eklezjologicznej.

    Powodów takiej postawy jest wiele. Jako jeden z kilku podstawowych autor wymienia protestantyzację mentalności katolików. Stoi ona również u postaw wyżej wymienionego indywidualizmu. Luter bowiem odrzucając zbawcze pośrednictwo Kościoła przyjął aksjomat, że każdy człowiek nawiązuje bezpośredni kontakt z Bogiem bez czyjejkolwiek mediacji, gdyż jedynym pośrednikiem jest Jezus Chrystus. W kolejnych wiekach teologia protestancka poszła jeszcze dalej twierdząc, że Chrystus nie założył Kościoła, ale jako instytucja powstał on dopiero w II czy III wieku ze względów pragmatycznych. Takie poglądy prezentowali między innymi A. Harnack czy R. Bultmann.

    Wywodzący się z protestantyzmu pogląd, o tym, że Kościół nie jest jedynym pośrednikiem zbawienia jest również współcześnie wyraźnie obecny i możemy powiedzieć, że w mediach jest jednym z aksjomatów dziennikarzy „poprawnych politycznie”.

    Ks. Rusecki sprzeciwia się natomiast poglądowi, że wielkie znaczenie mogą mieć błędy ludzi Kościoła. Podzielam ten pogląd. Oczywiście Kościół zawiera element ludzki skażony grzechem, a błędy ludzi Kościoła są wszechobecne, niemniej wydaje się, że tak naprawdę nie jest to prawdziwy powód niewiary w Kościół. Wszakże nie sposób rozumowo wykoncypować, że warto opuścić instytucję, która jako jedyna może dać zbawienie, tylko dlatego, że nie podoba się komuś postępowanie niektórych czy nawet większości jej członków. Takowe odejście od Kościoła, może być więc oparte jedynie na uczuciach i może mieć miejsce wyłącznie, gdy te ostatnie zawładną rozumem, a wykończony psychicznie człowiek powie: „Dłużej nie wytrzymam”.

    Wydaje się więc, że odejście od Kościoła wynika w takich wypadkach nie tyle z błędów ludzi Kościoła, co raczej z braku rozumienia samej Jego istoty i wiary w niego, którą przecież wyznajemy podczas cotygodniowej niedzielnej Eucharystii. Gdy ktoś nie zdaje sobie sprawy czy nie wierzy w to, że Kościół to nie tylko ludzie, ale jest w nim również obecny element wertykalny, to nie sposób przekonać go, że warto w tymże pozostać, chociaż ludzie Kościoła oszukują, wykorzystują słabszych, szukają przede wszystkim własnego dobra etc... Jeśli możemy więc mówić tutaj o jakiejkolwiek winie ludzi Kościoła, to nie jest to nie polega ona na niemoralnym postępowaniu, ale raczej na tym, że członkowie Kościoła nie znają jego nauczania bądź weń nie wierzą. Natomiast czy to jest efektem kiepskiego przekazu treści wiary przez nauczających czy raczej osobistej ignorancji – trudno powiedzieć. Zapewne bywa różnie.

    Podsumowując M. Rusecki konstatuje, że podane wyżej racje nie usprawiedliwiają ludzi, którzy wierząc w Chrystusa odrzucając Jego Kościół. Wynikają one z braku rozumienia kim jest Chrystus i kim jest Jego Kościół. Okoliczności zewnętrzne nie mogą tłumaczyć oddzielenia Chrystusa od Kościoła(6).

    Ciekawym uzupełnieniem, w którym zawarta jest odpowiedź na zarzut o indywidualnym charakterze religijności, niech będą słowa wypowiedziane w kolejnej prelekcji podczas szeroko już omówionego III NNSM przez księdza doktora Stanisława Haręzgę. Zwrócił on bowiem uwagę na fakt, że wiara ograniczona do prywatnego wymiaru nie jest prawdziwą wiarą, bo jeśli wchodzimy w relację z Bogiem, który jest Miłością, to musimy się otwierać na drugich.

    Gdy jednak już żadne racjonalne argumenty nie przemawiają do dyskutanta, ja osobiście formułuję zazwyczaj odważny argument nawiązujący w dużej mierze do zakładu Pascala, ale dotyczący trochę innej płaszczyzny: Wiara zawsze pozostanie wiarą, nigdy nie będzie wiedzą. Jeśli tak, to logicznie rozumując, musimy założyć, że może istnieć jakaś możliwość pomyłki. Jednak ja osobiście wolę zaryzykować pójście drogą Jana Pawła II, Benedykta XVI, św. Joanny Beretty Molla, Josemarii Escrivy, księdza profesora Jerzego Szymika i innych wielkich autorytetów, czyli pójście drogą Kościoła, niż szukania własnej drogi. Szansa, że razem z nimi pobłądzę jest znacznie mniejsza. A przecież bój toczy się o najwyższą wartość: o Prawdę... o Zbawienie...

    Paweł Pomianek

    Tekst powstał w październiku 2005 roku. Został wówczas publicznie wygłoszony. Nie był dotąd publikowany. Jest siódmą częścią cyklu „Krótkie formy myślowe”.

    +++

    M. Rusecki, Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół, w: Problemy współczesnego Kościoła, pod red. Tegoż, Lublin 1997.

      
    13.02.2007 15:34   Paweł Pomianek   Opinie-Reportaże

    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? - komentarze (19)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 15:53
    PP: Powodów takiej postawy jest wiele. Jako jeden z kilku podstawowych autor wymienia protestantyzację mentalności katolików. Stoi ona również u postaw wyżej wymienionego indywidualizmu. Luter bowiem odrzucając zbawcze pośrednictwo Kościoła przyjął aksjomat, że każdy człowiek nawiązuje bezpośredni kontakt z Bogiem bez czyjejkolwiek mediacji, gdyż jedynym pośrednikiem jest Jezus Chrystus. W kolejnych wiekach teologia protestancka poszła jeszcze dalej twierdząc, że Chrystus nie założył Kościoła, ale jako instytucja powstał on dopiero w II czy III wieku ze względów pragmatycznych. Takie poglądy prezentowali między innymi A. Harnack czy R. Bultmann.

    Panie Pawle, otoz to nie jest do konca tak, jak Pan pisze. Teologia luteranska nigdy nie holdowala skrajnemu indywidualizmowi, a polozenie nacisku na indywidualne spotkanie z Bogiem bez instancji posredniczacych nie jest luteranskie, a po prostu biblijne. I znowu: teologia krzyza, ktora jest centralna dla mysli ewangelickiej podkresla wprawdzie osobisty wymiar wiary, ale w zadnym wypadku nie zaniedbuje eklezjalnego kontekstu - prosze zerknac, co Luter pisze o Sakramencie Ciala i Krwi Panskiej, prosze zerknac na jego teksty, podejmujace problematyke Kosciola. Prosze pamietac, ze Luter za św. Cyprianem - podobnie zreszta jak teolodzy tradycji reformowanej - słusznie podkreslał, że poza Kościołem nie ma zbawienia. Oczywiscie to jak pojmuje Kosciol Luter, a np. jego polemista Eck, a za nimi KEA czy KRK to juz inna bajka

    A Bultmann? no coz... Rudolf dość mocno podkreślał wspólnotowy wymiar wiary - przyczyn negacji Kosciola dopatrywalbym sie w innym okresie. A czy Jezus zalozyl Kosciol? Mysle, ze nie i o ile sie nie myle to nie tylko kwestia poznania teologow/egzegetow protestanckich, ale rowniez i rzymskokatolickich. Mysle, ze Jezus nie zalozyl Kosciola, a jest "po prostu" jego fundamentem, na którym Kosciol zostal zalozony - pomine tutaj kontekst instytucjonalny i kosmiczna teologie, utrzymujaca, ze Kosciol istnial juz przed zalozeniem swiata. W kazdym razie, dobrze, ze rozpoczal Pan dysksuje.

    ---
    Dariusz Bruncz
    dariusz.bruncz@ekumenizm.pl

    Dario
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 16:27

    Ja sadze, ze autor sam siebie oklamuje rozumiejac kosciol jako schierarhizowaną instytucje. Tego Jezus nie organizowal i nie budowal. Ba, zwalczal korporacje Synagogi nie tylko ostrym slowem.        Ja  Wole kameralne grono...aha i bez oplat, swiadectw, pieczątek i tych wszystkich gadżetow.

    ---
    **dluhomil**

    dluhomil
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 16:43
    A jak to sobie Pan wyobraza, bez oplat i pieczatek?

    ---
    Dariusz Bruncz
    dariusz.bruncz@ekumenizm.pl

    Dario
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 15.02.2007 12:57
    Dluhomilu, czy jesteś wierzący? Z tego, co pamiętam, określałeś się jako agnostyk. No, chyba, ze coś zmieniło się od tego czasu? :-)
    Vytautas
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 18:48
    Trudno jest mi zgodzić się z tezą Ks. Ruseckiego, że błędy ludzi Kościoła nie mają wpływu na nieufność okazywaną religii instytucjonalnej. Obecność Boga w Kościele objawia się głównie poprzez postawy ludzi wierzących, a zwłaszcza osób powołanych do pełnienia w nim szczególnej misji. Radykalny brak spójności między głoszoną nauką a prawdą dostrzeganą w życiu członków wspólnoty, podważa wiarygodność Kościoła jako instytucji. Obserwatorzy zadają sobie pytanie, gdzie podział się Duch Święty, który ma być moca i miłością Bożą obecną w sercach ochrzczonych, ponieważ nie dostrzegają Jego działania w postawie większości wiernych, którzy nie wyróżniaja się niczym pozytywnym nawet na tle ateistów czy agnostyków. Tłumaczenie ludziom, że Kościół posiada wymiar wertykalny staje się tylko suchą abstrakcją, o ile nie są oni w stanie doświadczyć odniesienia owego wymiaru do rzeczywistości horyzontalnej.
    decent
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 16.02.2007 18:48

    DARIO NIE IRYTUJ MNIE  uogolnieniami typu ze Krk rozumie Lutra za Eckiem itd. Sam znasz bibliografię która Ci zaprzecza, wiec niezaleznie od bzdurek wypisywanych w tym tekscie nie przypisuj wszystkim garba...

    ---
    katarzyna

    katarzyna
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 18:12

    A ja po przeczytaniu tego artykułu zastanawiam się czemu na vortalu ekumenicznym publikuje się artykuły, których autor podkreśla jedynozbawczość jednego tylko związku wyznaniowego i pośrednio krytykuje chrześcijan nie należących do organizacji, której sam jest członkiem?

    Swoją drogą, skoro za słowem "Kościół" kryje się u autora jeden tylko związek wyznaniowy, to w artykule pojawia się interesująca teza, że Chrystus założył wyłącznie ten, konkretny związek. To stare twierdzenie nie znajduje żadnego potwierdzenia w źródłach, dlatego krytykowanie jego przeciwników jest trochę niezręczne.

    macli
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 18:26
    no cóż... taka jest wiara autora, mniej lub bardziej spójna z doktryną KRK. Artykuł dlatego jest w dziale "Opinie", bo tekst zawiera osobiste przekonania autora do których ma przecież prawo. Wszyscy różnimy się w rozumieniu wielu prawd wiary, gdy ktos pisze felieton, to wiadomo, ze on odzwierciedla jego własne opinie i pomysły. A publikując go, poddaje je osadowi czytelników.
    adam
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 13.02.2007 23:30
    Niesamowite że zgadzam się z tezą Pańskiego maila (nieodpowiednie miejsce publikacji) jednocześnie całkowicie przecząc Pańskim przesłankom (uwagi na temat Kościoła - ile ich założył Jezus ?)
    Jak by Pan to zinterpretował : jako zbliżenie czy oddalenie naszych stanowisk ? :)

    ---
    pozdrawiam
    Marek
    http://www.analizy.biz/marek1962

    Barnaba
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 15.02.2007 13:13

    Niesamowite że zgadzam się z tezą Pańskiego maila (nieodpowiednie miejsce publikacji) jednocześnie całkowicie przecząc Pańskim przesłankom (uwagi na temat Kościoła - ile ich założył Jezus ?)

    Jeden. Ale na jakiej podstawie chcesz twierdzić, ze ten jedyny Kościół to Kościół Rzymskokatolicki? To już byłoby grube nadużycie.  Weźmy pod uwagę też takie słowa:

    Mt 13:27-30 „Przyszli więc słudzy gospodarza i powiedzieli mu: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swojej roli? Skąd więc ma ona kąkol?(28) A on im rzekł: To nieprzyjaciel uczynił. A słudzy mówią do niego: Czy chcesz więc, abyśmy poszli i wybrali go?(29) A on odpowiada: Nie! Abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy.(30) Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie, a pszenicę zwieźcie do mojej stodoły.”    
    Vytautas
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 16.02.2007 00:18
    A kto mówi o Rzymskokatolickim ? Piszę o Katolickim (czyli obrządku rzymskokatolickim i innymi będącymi z nim w komunii w pełnym sensie i o innych będących w komunii zakłóconej, ale istniejącej)

    ---
    pozdrawiam
    Marek
    http://www.analizy.biz/marek1962

    Barnaba
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 16.02.2007 11:24
    Jak zwał, tak zwał, wiadomo o co chodzi - denominacje podległe Rzymowi i papiestwu, nie czepiajmy się słówek. Czyli - luteranie, metodyści, baptyści, a nawet prawosławni są poza Kościołem? Piękny przykład ekumenizmu na portalu ekumenicznym, szkoda gadać.
    Vytautas
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 16.02.2007 23:42
    Przecież napisałem o nich że są w komunii, choć zakłóconej.
    I nie bardzo widzę dlaczego miałoby to być nieekumeniczne - jeślibyśmy uważali że jesteśmy w niezakłóconej komunii, to po co byłby ekumenizm ?!

    ---
    pozdrawiam
    Marek
    http://www.analizy.biz/marek1962

    Barnaba
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 14.02.2007 00:51
     To, że niektórzy ludzie akceptują Chrystusa, a jednocześnie odzrzucają Kościół spowodowane jest tym - jak pisze ksiądz Rusecki - nie do końca rozumieją oni czym rzeczywiście jest Ciało Chrystusa. Wielowiekowy podział Kościoła spowodował, że dzisiaj przeciętny wierny ma trudności w odnalezieniu jedynego prawdziwego Kościoła. Brak nauczania  powoduje, że wiele osób tworzy sobie swoje własne definicje i wyobrażenia na ten temat,co  bardzo często stoi w  sprzeczności z  oficjalnym nauczaniem swojego wyznania. Dodatkowo obserwując różne grzeszne poczynania ludzi Kościoła dochodzą do wniosku, że ich zrozumienie jest jak najbardziej właściwe. W końcu nie mogąc odnaleźć się w realnej rzeczywistości Kościoła wielu chrześcijan odrzuca go, jednocześnie nie przestaje akceptować Chrystusa.
    waldek
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 14.02.2007 12:55

    Jednak ja osobiście wolę zaryzykować pójście drogą Jana Pawła II, Benedykta XVI, św. Joanny Beretty Molla, Josemarii Escrivy, księdza profesora Jerzego Szymika i innych wielkich autorytetów, czyli pójście drogą Kościoła, niż szukania własnej drogi. Szansa, że razem z nimi pobłądzę jest znacznie mniejsza. A przecież bój toczy się o najwyższą wartość: o Prawdę... o Zbawienie...

     

    To się potocznie nazywa owczym pędem? Czy jest to raczej lenistwo umysłowe objawiające się przyjmowaniem gotowych rozwiązań bez cienia refleksji? Na szczęście nie mnie to osądzać.

    Dariusz
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 14.02.2007 15:08

    Dlaczego nie wziąć jeszcze jednego czynnika pod uwagę, mianowicie tego, o którego wszyscy wiemy i to tak dobrze, że... aż o nim zapominamy? Jeszcze kilka wieków temu kościół był dla większości ludzi jedyną instytucją, wokół której ogniskowało się całe życie duchowe człowieka. I nie tylko duchowe. Teatr był rzadkością, nie było kin, nie było klubów, stowarzyszeń ani innych instytucji, w których umożliwiana była idea „samorealizacji”. Wszystko to w jakimś stopniu odnajdywano w kościele. A obecnie nawet istnieją świeckie instytucje charytatywne.

    Z kościołem stało się coś podobnego jak z filozofią: poszczególne dziedziny wiedzy (bo o wiedzy Autor artykułu też napomknął...) zaczęły się od niej oddzielać w miarę jak nauka stała sią coraz bardziej wyspecjalizowana. Kiedyś fizyk nazywałby siebie „filozofem”, a nie „fizykiem”, teraz nazywanie siebie „filozofem” nie przyszłoby mu do głowy (a gdyby nawet przyszło, to wzbudziłoby śmiech...). Różnica jest w zasadzie taka, że filozofia to nie instytucja...

    I tak w miarę emancypowania się poszczególnych dziedzin od religii, a zwłaszcza pogłębiania się ich specjalizacji, hierarchowie kościelni, niegdyś uchodzący za wielkie autorytety (nawet od decydowania o tym, które teorie astronomiczne są słuszne, a które nie...), teraz coraz częściej uchodzą za dyletantów. Wobec czego ich autorytet spada, a wraz z nim autorytet instytucji kościoła. Gdy autorytet spada, towarzyszy temu odrzucanie instytucji lub co najmniej obojętność i odmowa hołubienia...

    To jedna z możliwych przyczyn.


    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa i Zundela!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 16.02.2007 18:43
    szkoda, ze Pan Pomianek nie podał chocby jednego cytatu, ze Luter odrzucil posrednictwo Kosciola. Bylabym zachwycona wiedzac, na czym sie opiera takie twierdzenie.

    ---
    katarzyna

    katarzyna
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 17.02.2007 12:38
    Myślę że powody są dwa : jeden jest winą tych co "odrzucają" drugi tych, którzy są w Kościele:
    1.
    Niektórzy w ogóle nie mają pojęcia czym/kim Kościół jest i zawężają jego znaczenie do grupy chrześcijan
    2.
    Drugi powód jest znacznie smutniejszy, bo obciąża nas, będących wewnątrz : wyraził go św.Paweł w Liście do Rzymian 2,24 "Z waszej to bowiem przyczyny - zgodnie z tym, jest napisane - poganie bluźnią imieniu Boga."

    ---
    pozdrawiam
    Marek
    http://www.analizy.biz/marek1962

    Barnaba
    [ Odpowiedz ]
    Dlaczego niektórzy akceptują Chrystusa, a odrzucają Kościół? 17.02.2007 12:38
    Myślę że powody są dwa : jeden jest winą tych co "odrzucają" drugi tych, którzy są w Kościele:
    1.
    Niektórzy w ogóle nie mają pojęcia czym/kim Kościół jest i zawężają jego znaczenie do grupy chrześcijan
    2.
    Drugi powód jest znacznie smutniejszy, bo obciąża nas, będących wewnątrz : wyraził go św.Paweł w Liście do Rzymian 2,24 "Z waszej to bowiem przyczyny - zgodnie z tym, jest napisane - poganie bluźnią imieniu Boga."

    ---
    pozdrawiam
    Marek
    http://www.analizy.biz/marek1962

    Barnaba
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2014 Ekumenizm.pl
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu