ekumenizm.pl Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

OCULI
3. NIEDZIELA PASYJNA
»
Opinie

100 parafii chce konwersji do Rzymu
Izba Biskupów Amerykańskiego Kościoła Anglikańskiego (ACA) podjęła decyzję o konwersji do masowej Kościoła Rzymskokatolickiego. Będzie to możliwe dzięki ogłoszonej w listopadzie 2009 roku konstytucji apostolskiej Anglicanorum coetibus, która umożliwia przejście anglikańskich wspólnot pod jurysdykcję Rzymu przy jednoczesnym zachowaniu tradycji liturgicznych anglikanizmu, a także żonatych kapłanów. więcej »

Ideologiczna paranoja sądu
Ideologiczna paranoja, która oznacza koniec wolności słowa dla katolików - tak najkrócej można podsumować wyrok sądu apelacyjnego w sprawie Alicja Tysiąc kontra "Gość Niedzielny". Absurd w tej sprawie goni absurd. W pierwszej instancji sąd w Katowicach wykazał się brakiem umiejętności czytania tekstów ze zrozumieniem, w drugiej - sędziowie wykazali się po raz kolejny nie tylko takim brakiem, ale też bezczelnością. więcej »

Biskup Margot rezygnuje z urzędów
Mimo wotum zaufania udzielonego przez Radę Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD) biskup Margot Käßmann postanowiła złożyć urząd przewodniczącej Rady EKD, który pełni od czterech miesięcy, a także natychmiast zrezygnować z urzędu biskupa największego, ewangelickiego Kościoła krajowego w Niemczech, Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Hanoweru. - W obecnej sytuacji brakuje mi koniecznego autorytetu, abym mogła dalej pełnić swój urząd - powiedziała bp Käßmann dziennikarzom podczas konferencji prasowej w Hanowerze. więcej »

Czas na pokutę
Jasne i mocne papieskie potępienie tego, co przez lata działo się w Irlandii nie wystarczy.Tak jak nie wystarczy zbudowanie lepszych reguł pozwalających na unikanie takich wydarzeń w przyszłości. Obie te rzeczy są ważnymi krokami na drodze pojednania, odbudowywania zaufania, ale nie ma się, co oszukiwać, że naprawią one ogrom zła, jaki wydarzył się w irlandzkim Kościele nie tylko na skutek "ohydnych przestępstw" księży pedofilii, ale także zaniedbań, albo wręcz współudziału części (i to niestety niemałej) biskupów. Teraz bowiem potrzeba już nie tylko czynów, nie tylko słów, ale głębokiej pokuty Całego Kościoła, bowiem grzech jednych rani i dotyka nas wszystkich. I my wszyscy musimy próbować go naprawić. więcej »

Czy abp Fisichella zagraża spójności Papieskiej Akademii Życia?
Skandal z arcybiskupem Rino Fisichellą, przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia, który w "L'Osservatore Romano" nie tylko zaatakował brazylijskiego biskupa przekazującego nauczanie Kościoła, ale także zakwestionował katolickie nauczanie w sprawie ochrony życia - wcale nie dobiegł końca. Część członów Papieskiej Akademii Życia wprost stwierdza - o czym informuje Life Site News - że ta papieska organizacja może nie mieć przyszłości pod kierownictwem abp Fisichelli. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
2 artykułów w ost. 24 godz

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Matki, żony, pastorki  (33)
  • Rzeź chrześcijan w Nigerii   (11)
  • 100 parafii chce konwersji do... (36)
  • Sekta satanistów w Watykanie?
  • Marsz w obronie życia. Król e... (2)
  • Biskup Margot rezygnuje z urz... (2)
  • Ideologiczna paranoja sądu (4)
  • Problemy z byłym metropolitą
  • Biskupi Filipin chcą zakazu r... (4)
  • Muzułmanom wolno profanować Hostię?


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa
    Z powodu oporu islamskich duchownych w zachodnioafrykańskim Mali nie udało się wprowadzić zmian, dążących do wzmocnienia praw kobiet. Prezydent Amadou Toumani Toure, zwolennik zmian, ogłosił w orędziu do narodu, że ze względu na zachowanie jedności narodowej nie podpisze ustawy i odeśle ją z powrotem do parlamentu. O sprawie poinformowała BBC.


    Fanatycy islamscy od tygodni protestowali przeciwko zmianom w prawie, które zezwala dziewczynkom na ślub dopiero od 18. roku życia, lepiej zabezpiecza prawo dziedziczenia dla wdów i nieślubnych dzieci oraz nie zobowiązuje kobiet do posłuszeństwa mężom. Czołowi przedstawiciele środowisk islamskich nazwali uchwaloną przez parlament ustawę diabelskim dziełem. W mali 90% ludności stanowią muzułmanie. Chrześcijanie różnych wyznań zaledwie 5 %.
      
    28.08.2009 01:59   Dariusz Bruncz   Islam

    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa - komentarze (11)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 29.08.2009 04:31
    ... a w Izraelu fanatycy uniemożliwiają zrównanie w prawach zamieszkujących terytorium tego państwa Arabów... I to od samego zarania istnienia tego tworu politycznego. Nie udało się nawet przeprowadzić zwrotu zagrabionej im własności, zwłaszcza nieruchomości...

    Tak nawiasem: islamista to islamoznawca. Tak jak germanista i rusycysta to też nie "Niemiec" lub "Rosjanin" ani "skrajny nacjonalista niemiecki" lub "skrajny nacjonalista rosyjski"... Jako "fundamentalista", to dopiero nowum (niechybnie celowo stworzone...). Czy zwolennik fundamentalizmu chrześcijańskiego to "chrystianista"?

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha, Stolz i Tőbena!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 03.09.2009 03:02
    Cóż każdy fanatyzm jest zły, przy czym sytuacja Izraela okrążonego przez państwa, z których mniej lub bardziej oficjalnie wspiera się terroryzm jest nieco inna. Nie usprawiedliwiam łamania praw człowieka przez Izrael w pewnych sytuacjach, jednakowoż daleki jestem od porównywanie Izraela do państw islamskich - i niech to będzie nawet rzekomo świecka Turcja.

    Z tym islamistą to masz poniekąd rację - rzeczywiście słowniki potwierdzają Twoją wersję, jednak w niektórych źródłach pojawia się nowe (przez niektórych oceniane jako błędne) znaczenie słowa "islamista", które ma być kalką z innych języków. Ale ok, dzięki za zwrócenie uwagi - poprawiłem.
    Dario
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 03.09.2009 15:09

    Ja zapewne nie powiedziałbym, że każdy fanatyzm jest zły, bowiem zło mierzone jest rezultatami, a nie samym fanatyzmem. Co do Izraela okrążonego przez państwa wspierające się na terroryzmie - to wniosek jest taki, że niepotrzebnie pchał się tam na siłę gdzie jest, bo mądrością to nie grzeszy pchać się tam, gdzie go nie chcą. Terroryzm zaś arabski jest wtórny wobec żydowskiego - to syjonistyczni Zydzi przynieśli tam terroryzm. Tak jak 70 lat i 2 dni temu Niemcy przynieśli go Polsce. Czy dziwisz się terroryzmowi polskich organizacji "podziemnych"? Nie dostrzegasz, że metody, jakimi się posługiwały, były analogiczne do metod HAMASu? Gdybym ja miał potępiać Arabów za to, że walczą z izraelską "Generalną Gubernią", to równie dobrze możnaby wymagać ode mnie, abym napluł na grób własnego ojca... Nie, nie był "terrorystą" (t.j nie rzucał butelkami z benzyną, nie podkładał bomb pod restauracje wypełnione Niemcami, nie wykolejał pociągów i nie uśmiercał ich pasażerów. Nikogo też nigdy nie zadźgał nożem ani żywcem nie spalił). Ale był zakonspirowanym członkiem ZWZ-AK, czyli tego naszego polskiego HAMASU, który przecież też nie cofał się przed zabijaniem rodaków, jeśli uznał ich za zdrajców. Był zatem w tych organizacjach, które się tym trudniły.

    Metody polskiego podziemia też budzą nieraz dzisiaj jeszcze kontrowersje. Jednak trudno mi je oceniać jedynie jako "terrorystyczne". Uważam, że napadniętemu narodowi przysługuje moralne prawo podjęcia walki zbrojnej. Wojna jest sama w sobie zbrodnią, ale ja większą odpowiedzialność zawsze przypisuję tym, którzy ją rozpoczynają niż tym, którym zostaje ona narzucona.

    Mówięc szczerze: wolałbym być teraz chrześcijaninem w Iranie niż Arabem w Gazie...
    A więcej tutaj: http://www.monio.info/2009/07/22/czy-izrael-to-pomylka/

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha, Stolz i Tőbena!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 04.09.2009 21:33
    Montsegur- przypominam, że kiedyś teren dzisiejszego Izraela należał do Żydów, ba!
    w ich mniemaniu został im dany przez samego Boga. Zydzi wynieśli się ze swej Ziemi
    Obiecanej nie z kaprysu, lecz w wyniku rzymskich represji po nieudanym powstaniu.
    Przez 2 tys. lat żyli w diasporze i spotykali się z mniejszymi lub większymi
    aktami niechęci, mówiąc eufeministycznie. (Być może winę ponosiła typowo żydowska
    skłonność do kulturowej izolacji). Po drodze był jeszcze holocaust... Do ziemi, z
    której ich wyrzucono, tęsknili przez 2 tys. lat( od 2 tys lat jak mantrę
    powtarzali życzenie: do zobaczenia w Jerozolimie) a kiedy postanowili tam
    powrócić, była ona zasiedlona przez nowych mieszkańców. Ci z kolei przez sam fakt
    życia tam przez wiele stuleci (pewnie dłużej, niż istnieje nasza polska
    państwowość) również zyskali niewątpliwe moralne prawo do tej ziemi. Na tym polega
    cały dramat: oba narody są tam u siebie.
    mora
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 04.09.2009 21:36
    Miało być: eufemistycznie.
    mora
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 05.09.2009 04:51

    Do Zydów tysiące lat temu tamta ziemia należała po tym, gdy - mówiąc bardzo nieeufemistycznie - powyrzynali ludność miejscową. To był właśnie ten "akt nadania przez Boga". No, ale trudno, co stało się tysiące lat temu, to się nie "od-stanie"... Nie należała zaś do nich tamta ziemia przez 1800 lat, czyli o wiele dłużej niż istnieje polska państwowość. Ziemie, które teraz stanowią Polskę, były zamieszkane w czasach od prehistorii aż po starożytność przez co najmniej 40 rozmaitych kultur, niektóre z nich w Europie jeszcze istnieją, np celtycka.

    Wg takiego rozumowania, jakie przyjęli współcześni nam syjoniści, to i Celtowie mieliby teraz prawo do najazdu na nasz kraj, pozabijania mieszkańców pewnych okolic, wypędzenia ich i domagania się od nas uznania "prawa do istnienia" takiego nowego tworu państwowego lub co najmniej do uznania przez nas, że "obie nacje są tam u siebie".

    Gdy po 1800 lat nieistnienia ktoś chce reaktywować starą państwowość, a nie posiada na danej ziemi takiej większości jaką Polacy posiadali u siebie po zaledwie 123 latach nieistnienia państwa, to lepiej robi, jeśli tę państwowość reaktywuje tam, gdzie jest dużo miejsca, a mało ludzi. Tragedia, o której piszesz, zaczyna się bowiem dopiero wtedy, gdy próbuje się ją reaktywować tam, gdzie jest mało miejsca, a za to pełno ludzi - i to jeszcze nie swoich ludzi...

    Ale tę tragedię przynieśli tam ze sobą syjoniści, a nie Arabowie. I to syjoniści są autorami konfliktu, który sami z własnej woli narzucili tam Arabom. Arabowie ich do tego nie prowokowali. Oni nie mieli u siebie takiego "antysemityzmu" (ale określenie,co? I to akurat w odniesieniu do Arabów... Pojęcie "arabski antysemita" trochę brzmi jak "rosyjski antysłowianin"...) jaki był udziałem naszej kultury i naszej rasy... Ale syjoniści postarali się swoją wojowniczością, swoją niesłychaną pogardą dla Arabów (celowo w tym artykule, do którego dałem link, podałem parę przykładów ich opinii o Arabach...) i brutalnością wobec nich "zaskarbili" sobie ich "dozgonną wdzięczność", której "oznaki" dają im tak, jak AK czy AL dawały u nas "w podzięce" Niemcom za agresję i okupację...

    Należysz, zdaje się, niestety do tych ludzi, którym wydaje się, że da się usunąć skutek, bez dotykania jego przyczyny. Przyczyną zaś "Wojny Sześćdziesięcioletniej" (jeśli już nie Siedemdziesięcioletniej) jest agresja syjonistów. Całe zło, które zatruwa coraz bardziej stosunki nawet nasz ze światem islamu, niemal tak dużym liczebnie jak nasz własny, jest to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, a co swymi korzeniami sięga właśnie agresji syjonistycznej...

    Gdyby Polacy nie mieli państwa przez 1800 lat (t.zn. gdyby jako naród istnieli dłużej niż te 1800 lat) i chcieli to państwo odbudować, tak jak słusznie chcieli odbudować swoje państwo syjoniści, a nie mielibyśmy dostatecznej większości na obszarach, które kiedyś do Polski należały, to sam uważałbym za stosowne odbudowywać to państwo gdzie indziej, choćby na Alasce albo na Madagaskarze (gdyby tam jeszcze było miejsce na to...). Bo ideą takiego państwa jest zapewnienie bytu narodowego i to bytu bezpiecznego - a nie na siłę tworzenie sobie wokół siebie "morza wrogów" i prowokowanie ów ten sposób trudnej do wyobrażenia przyszłej katastrofy narodowej w momencie, gdy "morze wrogów" staje się wystarczająco silne, aby taką katastrofę przynieść. Wysiłki natomiast Izraela niszczenia każdego sąsiada, który staje się nieco tylko silniejszy niż obecny arabski "Trzeci Swiat", to w sumie zbrodnicza metoda utrzymywania sąsiadów w sztucznej słabości i zacofaniu (a Izrael czuje się do tego zmuszony, bo każda jego przegrana wojna z Arabami oznaczać będzie jego definitywny koniec - tak jak zwycięstwa Saladyna i Bajbarsa położyły kres wyprawom krzyżowym i Królestwu Jerozolimy)co jedynie jest w stanie spotęgować nienawiść arabską - tak jak celowe utrzymywanie słabości polskiej przez zaborców służyło jedynie ich znienawidzeniu w ostatecznym rachunku.

    Dlatego właśnie taka polityka izraelska po prostu uniemożliwia jakiekolwiek wysiłki stworzenia tam jakiegokolwiek  trwałego pokoju i współistnienia. Ta polityka - i okupacyjne państwo Izrael, będące tamtejszą "Generalną Gubernią" wraz z "Protektoratem Gazy i Zachodniego Brzegu" są wręcz GWARANTEM, że taki pokój nigdy tam nie zaistnieje.

    Stą też rozmaite wysiłki pokojowe w tamtym regionie nie obejmujące demontażu Izraela i przeniesienia go gdzie inziej, są jedynie rodzajem "chloroformizmu" o wymowie bardziej propagandowej niż rzeczywistością mogącą przynieść jakiekolwiek trwałe rozwiązanie. A w taki chrloroformizm nie warto się angażować bardziej niż w jakąkolwiek inną fikcję, która co najwyżej przynosi korzyść tym wszystkim, którzy po prostu sami nie chcieliby tych Zydów widzieć u siebie, więc popierają Izrael tam, gdzie jest, bo w ten sposób "smród" jest nie u nich, ale u tych Arabów, którzy od dziesięcioleci są pozbawieni spokoju na swej własnej ziemi, którą im siłą odebrano.

    A ponieważ konflikt rozszerza sią coraz bardziej i na inne kraje islamskie, to co się w końcu dziwić, że muzułmanie stają się zwolna także i naszymi wrogami?

    Teraz, w rocznicę wybuchu II Weltkriegu, głosi się znowu ze skrajną hipokryzją hasła typu "nigdy więcej wojny", ale nie przeszkadza to "elitom" prowadzić wojny i okupacje gdzie indziej.
    Nie jestem teraz w Polsce, więc nie wiem, czy często cytuje się tam teraz Broniewskiego "są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli".

    Bandycka polityka Izraela, rządzonych przez syjonistów USA oraz całej tej śmierdzącej ferajny zwanej "Coalition of the Willing" (ja to nazywam "Coalition of the Killing") jest właśnie taką "obcą dłonią", która też nie przekreśliła ani jednego rachunku krzywd - ani w Iraku ani w Afganistanie, ani w Palestynie. Wręcz odwrotnie: jakiekolwiek tam takie "rachunki" istniały, jawnie czy podskórnie, ta "obca dłoń", co tak rzekomo nie chce "nigdy więcej wojny", jedynie spotęgowała, więc całe jej diatryby pokojowe nie są bardzie szczere niż biblijnny "pocałunek Judasza" i nadęte sowieckie deklaracje w trakcie inwazji Afganistanu w 1979 lub inwazji na Węgry w 1956 roku...
    A cała ta nacechowana oczywistą perfidią frazeologia o niesieniu wolności Afgankom tak sponiewieranym przez talibańskich mężów nie różnią sie niczym istotnym od produkowania podobnych fraz o barbarzyństwie Indian, gdy się ich poddało okupacji i niszczeniu ich wielowiekowej kultury... Tak jak moja sympatia jest po stronie Indian (choć jestem biały i uważam siebie za "White Nationalist"), tak też nie może być ona po niczyjej innej stronie jak Pelestyńczyków czy Afganów, choć nie jestem zwolennikiem (raczej wrogiem) przeszczepiania ich idei i ich prawa na nasz grunt. Gdyby bowiem miało być inaczej i gdybym miał sympatyzować z tymi brudnymi wojnami, które nasi liderzy (bez jakiejkolwiek konsultacji ze swymi wyborcami) toczą w naszym imieniu na ziemi islamskiej, to uznałbym siebie za hipokrytę i degenerata. Dla mnie nie ma innego wyboru niż ta opinia, którą tu prezentuję.

    A gdybym jeszcze miał być np duchownym chrześcijańskim, popierającym Izrael i to, co robią Izraelczycy oraz Ameryka na każde ich skinienie, gdybym miał opowiedzieć się po stronie tych mocarstw przeciw światu islamu - choć to ten świat islamu jest poddany agresji - to albo uznałbym siebie za niegodnego sakramentów w jakimkolwiek kościele, albo uznałbym chrześcijaństwo za tak już zdegenerowane i wyzute z bodaj podstawowych elementów poczucia sprawiedliwości, że rzuciłbym je natychmiast jako niewarte nazywania "religią", bo teza o "opim ludu" wydałaby mi się o wiele bardzie  wiarygodna w takich okolicznoścuach...

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha, Stolz i Tőbena!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 29.08.2009 16:46
    A wiec ludzie traktujacy powaznie zasady religii to fanatycy. Pierwszy trafny komentarz redakcji :)
    mlm
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 30.08.2009 21:32
    Fanatyzm jest niezdolnością do zachowania minimum krytycznego dystansu wobec
    danych poglądów - niekoniecznie religijnych.
    mora
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 01.09.2009 18:50
    "krytyczny dystans wobec danych poglądów" - jakie to ziemskie, racjonalistyczne, a ani troche boskie.
    mlm
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 02.09.2009 13:46
    No chyba, że Bóg jest racjonalistą, he he.

    mora
    [ Odpowiedz ]
    Fanatycy uniemożliwili zmianę prawa 30.08.2009 12:14
    A oto inny fanatyk w akcji.  Miłej lektury!

    Cheers!!!

    ---
    "Stationary Traveller" - wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha, Stolz i Tőbena!

    montsegur
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2010 Ekumenizm.pl - Ekumeniczna Agencja Informacyjna
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu