ekumenizm.pl   Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

Polecamy

Ekumenizm.pl zaprasza do współpracy
Serwis EKUMENIZM.PL, istniejący już ponad 9 lat, zaprasza wszystkich zainteresowanych do współtworzenia serwisu - interesują nas nie tylko informacje ściśle odnoszące się do dialogu ekumenicznego, lecz także ważne wydarzenia z życia różnych Kościołów i wspólnot religijnych. Jesteśmy zainteresowani zarówno notkami informacyjnymi, jak i publicystyką. więcej »

Kościół zapomniał jak przebaczać?
Arcybiskup Westminsteru kardynał Vincent Nichols - zabierając głos w debacie poprzedzającej nadzwyczajny synod biskupów w kwestii rodziny - powiedział, że miłosierdzie i przebaczenie nie jest najmocniejszą stroną Kościoła. Kościół - zdaniem najwyższego rangą hierarchy Kościoła rzymskokatolickiego w Wielkiej Brytanii - powinien uświadomić sobie fakt, że prywatne życie wiernych często nijak ma się do idealnej wizji rodziny. więcej »

Spór o usprawiedliwienie - ekumeniczna dyskusja przed 500-leciem Reformacji
- Reformacja zmieniła nas wszystkich. Kościoły zostały odnowione poprzez ponowne zwrócenie się ku Jezusowi i skoncentrowanie na Piśmie Świętym - napisała ks. Margot Kässmann, ambasador Dekady Reformacji z ramienia Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD), w tekście zamieszczonym na oficjalnej stronie Kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech katholisch.de. Teolożka odniosła się do dyskutowanego od wielu tygodni dokumentu EKD poświęconemu nauce o usprawiedliwieniu, który wywołał wiele kontrowersji. więcej »

Papież przeprasza zielonoświątkowców
Papież Franciszek przybył dzisiaj do włoskiego miasta Caserta, aby spotkać się z tamtejszą parafią Kościoła zielonoświątkowego i ich pastorem Giovanni Traettino, z którym przyjaźni się od czasów posługi biskupiej w Buenos Aires. więcej »

Święto Chrztu Rusi w cieniu minaretów?
W tym roku Święto Chrztu Rusi zbiegło się z muzułmańskimi obchodami końca ramadanu (Id al-Fitr, Uraza Bajram). Jak doniosły media, 30 czerwca cerkwie w Moskwie, nie licząc Soboru Chrystusa Zbawiciela, były jednak prawie puste. Zatłoczone i gwarne były za to ulice biegnące do 5 moskiewskich meczetów. więcej »

Mariawickich problemów z prz(e/y)szłością ciąg dalszy
Zebrana 30 czerwca br. w Płocku Kapituła Generalna Kapłanów Kościoła Starokatolickiego Mariawitów nie przyniosła spodziewanego rozwiązania konfliktu dotyczącego ewentualnego powrotu tego Kościoła do Unii Utrechckiej, a także rozpoczęcia dialogu wewnątrzkościelnego, celem możliwie najszybszego zwołania Synodu Kościoła, pierwszego od 1937 roku. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
Brak nowych artykułów

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Obradował Synod Kościoła Ziel... (5)
  • Kościół zapomniał jak przebac... (6)
  • Katolicy niezwiązani z Rzymem (2)
  • Apostata w znaczeniu pickwick... (7)
  • Biskup rezygnuje z urzędu i przy...
  • Nowi biskupi luterańscy w Polsce


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    Zasady wykorzystywania cookies 
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła?
    Postaciom: św Franciszka z Asyżu i św. Domnika oraz ich dziedzictwu, poświęcił papież Benedykt XVI swą katechezę podczas środowej audiencji generalnej trzynastego stycznia tego roku. Wspomniani święci, którzy zapoczątkowali w trzynastowiecznym Kościele tradycję zakonów mendykanckich: franciszkańskich i dominikańskiego, zdaniem papieża, skutecznie odczytali „znaki czasów” oraz zidentyfikowali zagrożenia stojące przed ówczesnym Kościołem.


    Do zagrożeń należał rozwój ruchów i grup religijnych sytuujących się poza instytucjonalnym Kościołem. Choć inspirowało je pragnienie realizowania ewangelicznego radykalizmu, to jak miało to miejsce w przypadku albigensów lub katarów, wskrzeszały one starożytne herezje, przejawiające się m.in. w „pogardzie dla świata materialnego i negowaniu wolnej woli”. Sukces tych ugrupowań był, prócz ich skutecznej organizacji, także efektem nieładu w ówczesnym Kościele, przejawiającego się m.in. w niewłaściwym prowadzeniu się części duchowieństwa.

    Jak stwierdził biskup Rzymu, franciszkanie i dominikanie dowiedli, że możliwe jest realizowanie ewangelicznego ubóstwa w łonie Kościoła. Mendykanci porzucili posiadanie dóbr materialnych oraz ziemskich, by żyjąc w ubóstwie pokładać swą całą nadzieję w Opatrzności i pozostawać w solidarności z ludźmi ubogimi. Średniowieczni papieże w pełni doceniali indywidualne i wspólnotowe ideały życia zakonów żebraczych, które charakteryzowało także całkowite podporządkowanie się nauczaniu Kościoła i jego władzy.

    Nowatorstwem franciszkanów i dominikanów było budowanie swoich klasztorów w rozwijających się, średniowiecznych miastach oraz przenoszenie się zakonników z miejsca na miejsce – dotąd ustabilizowane wspólnoty monastyczne wiodły życie w jednym miejscu. Towarzyszyła temu nowa forma organizacji zakonnej, w której bardzo istotną rolę odgrywała reguła jako taka oraz generał zakonu, co umożliwiało skuteczne reagowanie na potrzeby Kościoła powszechnego. Zakony przedmendykanckie, jak. np. benedyktyni, obdarzały autonomią poszczególne wspólnoty.

    Zdaniem Benedykta XVI, współcześnie przesłanie średniowiecznych świętych pozostaje w mocy. Przytoczył on w tym kontekście słowa swego poprzednika, Pawła VI: „świat jest skłonny słuchać nauczycieli będących jednocześnie świadkami. W dziele szerzenia Ewangelii nie możemy nigdy zapominać o jednym: będąc zwierciadłami bożego miłosierdzia, musimy sami żyć tym co głosimy”. Franciszkanie i dominikanie skutecznie odpowiadali na powszechne w średniowieczu zapotrzebowanie katechetyczne: używając przykładów z codziennego, życia w zrozumiały sposób objaśniali kwestie teologiczne, dotyczące m.in. cnót ludzkich i teologalnych. Mendykanci znacząco przyczynili się także do rozwoju średniowiecznych uniwersytetów i wpłynęli na rozwój nauki. Według papieża, „dzisiaj także istnieje ‘miłosierdzie prawdy i miłosierdzie w prawdzie’, które należy brać pod uwagę by oświecać umysły i łączyć wiarę z kulturą. Zaangażowanie franciszkanów i dominikanów w średniowiecznych uniwersytetach stanowi dla nas zaproszenie do tego, byśmy byli obecni w miejscach, w których powstaje wiedza, by z szacunkiem oraz przekonaniem rzucać światło Ewangelii na fundamentalne kwestie dotyczące człowieka, jego godności i wiecznego przeznaczenia”

      
    14.01.2010 15:22   Marcin Ziemkowski   Katolicyzm

    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? - komentarze (21)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 15:57
    Odpowiadając na to pytanie można powiedzieć, że może szansą ale na pewno nie zakony żebracze, bo dominikanie i franciszkanie utracili swój charakter "żebraczy" wkrótce po śmierci swoich założycieli i na pewno niezgodnie z wolą przynajmniej jednego z nich czyli świętego Franciszka. Nie wiem czy temu ostatniemu spodobałoby się też zaangażowanie franciszkanów w średniowiecznych uniwersytetach skoro znany jest incydent, że Franciszek wróciwszy po nieobecności do współbraci i zobaczywszy ich osiadłymi i z książkami rozpędził towarzystwo a książki (jakże wtedy rzadkie i cenne) wrzucił do wody. Osobiście nie pochwalam, jednak chyba myślenie o Franciszku jako o intelektualiście odnawiającym Kościół przez podporządkowane ubóstwo jest mało uprawnione.
    Sophie
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 17:03
    Ciekawe komu zalecilby wstapienie do zakonu zebraczego kard.Ratzinger , czyżby kardynałom i biskupom ?Ja w takich odezwach widze tesknotę za wladzą z doby sredniowiecza , przekazywania majątków ,zalecanie pokuty i umartwienia wszystkim tylko nie sobie .Dobre rady dla calego swiata dotyczace sprawiedliwego podzialu zyskow itp.A moze Kuria powolalaby instytucje do dawania dobrego przykladu w dziedzinach w ktorych sama radzi np. prowadzenie wzorcowych firm gdzie podzial zysków bedzie sie odbywal w sposob "sprawiedliwy" .Ciekaw jestem jak sobie ks.Ratzinger tlumaczy koniecznosc zachwywania jednego z najwiekszych magazynow z dzielami sztuki a z drugiej czułe pochylenie sie nad ubogimi ....Konczy sie to zawsze jednym ,wezwaniem innych do Nasladownistwa Chrystusa .
    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 17:41

    „Jowiszu, ty widzisz (i czytasz) a nie grzmisz“...

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 17:59

    Jak stwierdził biskup Rzymu, franciszkanie i dominikanie dowiedli, że możliwe jest realizowanie ewangelicznego ubóstwa w łonie Kościoła. Mendykanci porzucili posiadanie dóbr materialnych oraz ziemskich, by żyjąc w ubóstwie pokładać swą całą nadzieję w Opatrzności i pozostawać w solidarności z ludźmi ubogimi.

    To jakieś gruntowne nieporozumienie. "Zakony żebracze", szybko przestały byc żebracze, nawet jeśli kiedykolwiek takie były. W przypadku franciszkanów bardziej była to poza, niz rzeczywiste ubustwo. O dominikanach to nawet wogóle nie wspominam. Prawdziwych ubogich jak begardzi czy ubodzy z Lyonu posyłało się na stos.

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 18:28
    Na tym ten system polega Mowić jedno a robić drugie .Mozna podczas takich kazań przezyć wiele
    wspaniałych chwill , poczuć jedność z ubogimi itd.Nie mogę zrozumieć jak ludzie nie widzą dysharmonii
    pomiedzy zyciem Chrystusa i chocby Piotra a ludzmi podajacymi sie za ich nastepcow , zastepcow czy jak
    tam ,mieszkajacych w palacach , jezdzacych limunyzami itd .Kompletna Schiza .
    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 20:02
    Tak. Pisanie takich rzeczy to rzeczywiście "ubustwo" i to duchowe, ale nie Benedykta...

    ---
    szufnar

    szufnar
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 20:03
    ... to było do "alby"

    ---
    szufnar

    szufnar
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 18:19
    a z czym sie tak gwałtownie nie zgadzasz? Z ubóstwem przez U? Franciszkanie szybko przestali byc ruchem rewolucyjnym i zmienili sie w tłustych i ospałych latyfundystów i papieską elite (z nich wywodziło sie wielu inkwizytorów). Dominikanie nigdy praktycznie nie byli zakonem żebraczym, w jakimkolwiek sensie tego słowa. W Rzymie reagowano spazmatycznie na jakiekolwiek pomysly z biblijnym ubóstwem w tle. Ruchy jak begardzi, ubodzy z Lyonu (waldensi) czy radyaklne skrzydlo franciszkanów były topione we krwi a na ich miejsce promowano pseudo-ubogich dominikanów i franciszkanów-z-koncesją. To wszystko była ( i jest) atrapa i proteza majaca uciszyć, tych którzy wskazywali ( i wskazują) na rozdzwięk pomiedzy nakazem ubóstwa a buchalterią rzymską. Period.

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 19:28

    Raz jeszcze pytam: poznales az tak dobrze franciszkanow i dominikanow? Wiesz z autopsji jak zyja? Czy posilkujesz sie jedynie wiedza historyczna, ktorej deprecjonowac nie mam zamiaru, ktora jednak nie jest wszystkim. Latwo jest skrzywdzic czlowieka takimi 'hurtowymi' opiniami.

    Piszesz z takim zacieciem o 'koncesjonowanych' franciszkanach, przeciwstawiajac ich chocby waldensom. A wspolczesni waldensi, czy sa jakos szczegolnie znani z pielegnowania charyzmatu ubostwa? Osobiscie nic o tym nie wiem... A bracia polscy? Wystarczylo kilkadziesiat lat od ich powstania, by, juz w czasach Socyna, duza ich czesc odstapila i od pielegnowania materialnej skromnosci i od pacyfizmu. Latwo jest wynajdywac drzazgi w oczach innych...

    A jednak idea franciszkanska okazala sie plodna i zywotna - nie tylko zreszta w Kosciele rzymskokatolickim. Zakony franciszkanska istnieja w ramach Ewangelickiego Kosciola Niemiec (znam dwa: Evangelische Franziskanerbruderschaft der Nachfolge Christi oraz Evangelische Kanaan Franziskus-Bruderschaft, ale wydaje mi sie, ze istnieje ich wiecej) w Szwecji (Franciskus Tredje Orden oraz Helige Franciskus Systraskap) w Ameryce Pln. (Order of Saint Francis-Lutheran). A w Polsce? Obok franciszkanow zwiazanych z KRK i dzialajacych w jego strukturach, nie nalezy zapominac o mariawitach, dla ktorych franciszkanizm jest jednym z najistotniejszych wyznacznikow tozsamosciowych. Mam tu na mysli zarowno Kosciol jak i zgromadzenia mariawickie (rozne ich galezie). Mariawickim zakonnikiem byl np. pastor ewangelicko-reformowany ks. Wladyslaw Paschalis (imie zakonne Maria Marek).

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 20:07
    Wiele lat chadzałem na msze do koscioła bernardynów.....bidy tam nie klepią. Teraz pól mojego rodzinnego miasta "odzyskali", obiboki jedne. Latyfundyści i ordynarni chciwcy ubierają sie w szatki żebracze i drwią sobie z nedzy ludzkiej. Jestem wrogiem calego sformalizowanego monastycyzmu....

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 20:48

    'Wrogiem' jestes, mowisz... I jak to sie 'czuje', gdy czlowiek definiuje siebie w tak negatywny sposob: jako wrog? I co proponujesz w zamian?

    A tak na marginesie: istota tej formy monastycyzmem jaka tworza zakony zebracze nie jest bynajmniej 'klepanie bidy' jako takie, tylko poczucie (wspol-)zaleznosci. Mnich zebraczy nie jest sam 'kowalem swego losu'. Jest zalezny od innych: od ich milosierdzia, ich hojnosci, ich poczucia obowiazku. On nie moze 'liczyc na siebie' bo w zalozeniu nie ma niczego, co tak do konca moglby nazwac 'wlasnym' (nawet jesli skadinad wcale 'bidy nie klepie'). Moze liczyc tylko na Boga, a Bog nie ma na ziemi innych rak niz ludzkie rece...

    Zgadzam sie z Toba, ze wiele 'realnie istniejacych' zgromadzen franciszkanskich, dominikanskich czy augustianskich niestety bynajmniej o takiej postawie nie swiadczy. Klasztory posiadaja wiele, zbyt wiele, by rzeczywiscie czuc sie (wspol-)zaleznymi. To jednak nie zmienia w niczym faktu, ze ten ideal - nawet jesli traktowany jako utopijny - wciaz inspiruje ludzi. Kto wie, moze jest on zbyt wielki do realizacji. Moze wielkosc tych, ktorzy ida ta droga da sie zmierzyc tylko (lub przede wszystkim) miara wielkosci ich porazki. Byc moze... Ale probowac warto. W formach zorganizowanych lub nie...

     

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 21:07

    Zakony były i są wylengarnią zła i grzechu. Ojcowie reformacji wiedzieli o tym, nieraz, z własnego doswiadczenia.

     Idea, by skoszarować ponoć aseksualnych ludzi w jednym miejscu i poddać ich mniej lub bardziej arbitralnej "regule" to gotowy przepis na kłopoty. Wole nie wiedziec co sie dzieje w głowie, duszy i sypialni mlodego faceta, który zamknął sie z innymi takimi, w teorii do końca zycia w klasztorze. Może zbytnio epatuje "prozą życia", ale zbyt często w dyskujach o zakonach, celibacie i takich tam abstrahuje sie od prozy fizyczności czlowieka. Klasztory i zakonnicy maja coś głęboko niepokojącego i odpychajacego w sobie.....

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 21:44

    A ktoz Ci nagadal, ze zakonnicy sa ´aseksualni´? Bo w zadnej regule zakonnej tego na pewno nie wyczytales. Jakiz bylby sens skladania 'slubu czystosci' dla kogos aseksualnego? Kazda asceza zaczyna sie i caly czas opiera na UZNANIU danej sfery zyciowej i wiazacych sie z nia potrzeb, tesknot. Asceza to nie 'zamiatanie pod dywan', ale codzienne mierzenie sie z wyzwaniami. Ktos, kto spycha np. seksualnosc czy np. zadze posiadania czy zadze wladzy gleboko w podswiadomosc, spotka sie z nimi w pewnym momencie w zwielokrotnionym stopniu. I wiesz, co jest interesujace? Ze te swiadomosc mieli juz pierwsi mnisi i pierwsze mniszki na pustyniach Egiptu, Synaju, Syrii. O tym mozna poczytac: w apoftegmatach Ojcow Kosciola, w 'Filokaliach', w 'Zywocie sw. Antoniego'.

    Nikt Ci nie nakazuje lubic zakonnikow ani entzuzjazmowac sie tym stylem zycia. Nie w tym rzecz. Ale - i to tez jest asceza - czasem warto zapanowac nad wlasnymi odruchami i zastanowic sie czy dobrze jest tak uogolniac wlasne doswiadczenia. Zakonnicy sa takimi samymi ludzmi jak Ty i ja, nie sa chodzacymi idealami. Nie ma wiec sensu ich wynosic pod niebiosa, ale nie ma tez sensu epatowac krzywdzacymi uogolnieniami.

    Zycie zakonne nie toczy sie (tylko) od swieta. To codziennosc. Czesto bynajmniej nie tak zasadniczo odmienna od codziennosci kazdego z nas. Tu nie ma czego idealizowac. Klasztory to ludzkie wspolnoty, ze wszystkimi + i -. Sa konflikty, klotnie, ludzie maja lepszy lub gorszy dzien, choruja, starzeja sie, umieraja. I po prostu zyja. Ale po to, by moc cos na temat tego zycia powiedziec, warto przyjrzec mu sie nieco blizej, anizeli tylko 'chodzac na msze do bernardynow'.W coraz wiekszej ilosci klasztorow, ostatnimi czasy rowniez w Polsce (np. u benedyktynow w Tyncu) jest mozliwosc spedzenia kilku dni z mnichami. Rowniez ewangelickie zgromadzenia zakonne nie sa daleko: w turynskim Werningshausen (zaledwie 350 km. od granicy) mozesz sie spotkac z ewangelickimi benedyktynami z Przeoratu sw. Wigberta (http://www.wigberti.de/  Zawsze warto cos poznac z bliska, ZANIM sie o tym wypowiadasz.

     

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 23:20
    Nic mnie nie obchodza jakieś papieskie wtręty w protestantyzm. Zakony należy  rozgonić....to ,moim zdaniem, siedliska ukrytej patologii i środowiska mocno toksyczne. Jeśli ktos chce wieśc żywot pustelnika, celibatariusza czy innego ascety może to robic indywidualnie, jeśli taka jego droga do Boga. Formowanie tego w system, nadawanie temu cech powszechnych i instytucjonalnych to juz naduzycie. Tego typu postawy pobożnosciowe są zawsze w mniejszości. Niestety, nie wierze, że większośc zakonników jest w zakonach z pobudek duchowych.

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 23:37
    Niestety, czlowiek jest ζῷον πολιτικόν - zwierzeciem spolecznym i nic na to nie poradzisz. W historii monastycyzmu mamy wiec od zarania zarowno mnichow zyjacych samotnie jak i w spolecznosci. Idac tropem Twojego rozumowania nalezaloby wlasciwie rowniez rozgonic Koscioly, bo i one bywaja narzedziem ucisku, wylegarnia patologii etc. A jesli Koscioly to dlaczego nie rowniez wspolnoty lokalne, panstwa etc., etc.? Wszak wszystko one maja swoje mroczne strony, nieprawdaz? Jesli ktos chce zdazac do Boga, niech zdaza samotnie, jesli ktos chce byc czlowiekiem, niech nim bedzie w odosobnieniu... Swiat wg. alby?

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 15.01.2010 23:55
    Mieszasz pojęcia. Relacja człowieka z Bogiem ma praktycznie zawsze charakter indywidualny. Przynależnośc do grupy czy instytucji nie stanowi o zbawieniu. To jak sie uspołeczniasz czy socjalizujesz jest obojetne dla zbawienia - tak sądze. To czy jesteś franciszkaninem, pastorem, czy gwiazda gej-porno ( o ile sie nawrócisz ;) nie ma w oczach Boga wiekszego znaczenia. Nie sadze, ze jakiekolwiek ludzkie afiliacje maja znaczenie w chrzescijaństwie. Jestes tylko ty i Bóg...to wszystko.

    ---
    Kalwinista-taboryta.
    http://www.youtube.com/watch?v=wiRpUtVByxU

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 16.01.2010 00:26
    Doprawdy? To ciekawe czemu Biblia mowi tak wiele o wspolnocie wierzacych, Ludzie Bozym, Krolewskim Kaplanstwie. Dlaczego, juz w opowiesci o stworzeniu, podkresla, ze 'niedobrze, by czlowiek byl sam'... Dlaczego Jezus mowi o ludziach jako o galeziach jednego krzewu winnego, ktorym jest on sam. To wszystko to sa Twoim zdaniem swiadectwa tego, ze relacja Boga z czlowiekiem bylaby 'relacja jeden na jeden'? Mnie sie wydaje raczej, ze swiadcza one o czyms wprost przeciwnym. John Donne mial racje: 'czlowiek nie jest samotna wyspa, wyodrebniona z kontynentu'.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 21:38
    alba - widocznie nie pisał o tym ubóstwie Benedykta (bo tam było ok zacytowane...)
    tylko o takim swoim :-) przez "U" (ubahn)
    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 20:30
    Znasz dominikanow az tak dobrze? Tak sie sklada, ze ja znam. Bylem przez lata zwiazany z - obecnie juz niestety nie istniejaca - wspolnota dominikanska sw. Andrzeja, zyjaca w Domu Giordano Bruno w Utrechcie. Byla to wspolnota mieszana i ekumeniczna, funkcjonujaca troche na zasadzie komuny. Zyli w niej bracia-dominikanie, siostry, dominikanki i dominikanie swieccy ('III Zakon'), a takze osoby nie zwiazane z zakonem w sposob formalny. Poniewaz mialem rowniez wglad w finanse tej wspolnoty moge powiedziec: duch zakonu zebraczego byl w niej zywy. Mieszkancy domu traktowali slub ubostwa bardzo powaznie i bardzo szeroko. Dom byl jednoczesnie prawdziwym ekumenicznym schroniskiem - przytuliskiem dla wielu 'niespokojnych duchow', a takze dla ludzi poszukujacych pomocy, wsparcia - z roznych powodow. Pracowalem rowniez w parafii dominikanskiej w Amsterdamie, ktora w latach 70-ych stala sie ekumeniczna wspolnota bazowa, ale zachowala swoje wiezi z dominikanami (np. przez wiele lata 'duszpastersko-teologicznym gremium doradczym' wspolnoty kierowal zmarly przed kilkoma tygodniami wybitny teolog dominikanski prof; Edward Schillebeeckx, stale miejsce w tym gremium mial rowniez prowincjal) i wynioslem ze wspolpracy z sluzacymi tam dominikanami jak najlepsze wspomnienia. W tamtym okresie mialem rowniez okazje poznac osobiscie dwoch kolejnych 'magistrow generalnych' Zakonu: Timothy'ego Radcliffa i Carlosa Azpirosa. Rowniez w odniesieniu do nich nie mam najmniejszych watpliwosci, ze slub ubostwa, ktory zlozyli, byl dla nich niezwykle istotna czescia zakonnego charyzmatu.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 21:24
    Moja wypowiedz nie odnosi sie do takich przedstawicieli nurtu "zebraczego" jak bp.Congar lub moze nawet ks. Schillebeeckx czy nawet tych o ktorych wspominasz w Holandii ale do takich ktory nie robią nic poza dobrymi radami dla innych co do zycia wg zasad ewangelli a sami jej/ich sie nie trzymają .Kto na powaznie slucha nauczania Congara lub powazie bierze pod uwage prace Schillebeeckx'a ? Studiując ostatnio nauczanie Akwinaty na temat Pisma i tradycji ,Kosciola ,Ducha Sw itd narasta w czlowieku gniew jak historyczni spadkobiercy uczynili z niego oręze do walki z nim samym i przeciw Kosciolowi tradycji Reformacyjnej .Wypowiedz o.Chenu daje duzo do myslenia kiedy stwierdza ze gdybyby studiowano i sluchano teologicznego nauczania Tomasza tak jak studiowano jego poglady filozoficzne a niedoszlo by do Schizmy na zachodzie ( bo nie byłoby potrzeby Reform )lub napewno porozumiano by sie w Kosciele .PO PROSTU BUDUJEMY POMNIKI PROROKOM ALE ICH NIE SLUCHAMY poniewaz to pierwsze jest znaczie prostsze .
    gosc
    [ Odpowiedz ]
    Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła? 14.01.2010 21:52
    Tak jak niedobrze jest wynosic na piedestal, miast sluchac (przyznanie komus wysokiej godnosci koscielnej, potem wyniesienie go na oltarze, to niekiedy rownie wyprobowane sposoby na zamkniecie komus ust - doslownie lub w przenosni - jak ekskomunika) tak i niedobrze jest potepiac w czambul. Twoja poprzednia wypowiedz nie zawierala tych wszystkich niuansow, ktore tutaj wprowadzasz.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    gosc
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2014 Ekumenizm.pl
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu