ekumenizm.pl Polski English Deutsch Français Magyar Portugues Dansk Suomi Svenska Espanol Slovenčina In romaneste RUS Ukrainski BG BY
Serwisy specjalne Ekumenizm Z życia Kościołów Religie Publicystyka Inne Prześlij artykuł Redakcja

OCULI
3. NIEDZIELA PASYJNA
»
Opinie

100 parafii chce konwersji do Rzymu
Izba Biskupów Amerykańskiego Kościoła Anglikańskiego (ACA) podjęła decyzję o konwersji do masowej Kościoła Rzymskokatolickiego. Będzie to możliwe dzięki ogłoszonej w listopadzie 2009 roku konstytucji apostolskiej Anglicanorum coetibus, która umożliwia przejście anglikańskich wspólnot pod jurysdykcję Rzymu przy jednoczesnym zachowaniu tradycji liturgicznych anglikanizmu, a także żonatych kapłanów. więcej »

Ideologiczna paranoja sądu
Ideologiczna paranoja, która oznacza koniec wolności słowa dla katolików - tak najkrócej można podsumować wyrok sądu apelacyjnego w sprawie Alicja Tysiąc kontra "Gość Niedzielny". Absurd w tej sprawie goni absurd. W pierwszej instancji sąd w Katowicach wykazał się brakiem umiejętności czytania tekstów ze zrozumieniem, w drugiej - sędziowie wykazali się po raz kolejny nie tylko takim brakiem, ale też bezczelnością. więcej »

Biskup Margot rezygnuje z urzędów
Mimo wotum zaufania udzielonego przez Radę Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD) biskup Margot Käßmann postanowiła złożyć urząd przewodniczącej Rady EKD, który pełni od czterech miesięcy, a także natychmiast zrezygnować z urzędu biskupa największego, ewangelickiego Kościoła krajowego w Niemczech, Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Hanoweru. - W obecnej sytuacji brakuje mi koniecznego autorytetu, abym mogła dalej pełnić swój urząd - powiedziała bp Käßmann dziennikarzom podczas konferencji prasowej w Hanowerze. więcej »

Czas na pokutę
Jasne i mocne papieskie potępienie tego, co przez lata działo się w Irlandii nie wystarczy.Tak jak nie wystarczy zbudowanie lepszych reguł pozwalających na unikanie takich wydarzeń w przyszłości. Obie te rzeczy są ważnymi krokami na drodze pojednania, odbudowywania zaufania, ale nie ma się, co oszukiwać, że naprawią one ogrom zła, jaki wydarzył się w irlandzkim Kościele nie tylko na skutek "ohydnych przestępstw" księży pedofilii, ale także zaniedbań, albo wręcz współudziału części (i to niestety niemałej) biskupów. Teraz bowiem potrzeba już nie tylko czynów, nie tylko słów, ale głębokiej pokuty Całego Kościoła, bowiem grzech jednych rani i dotyka nas wszystkich. I my wszyscy musimy próbować go naprawić. więcej »

Czy abp Fisichella zagraża spójności Papieskiej Akademii Życia?
Skandal z arcybiskupem Rino Fisichellą, przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia, który w "L'Osservatore Romano" nie tylko zaatakował brazylijskiego biskupa przekazującego nauczanie Kościoła, ale także zakwestionował katolickie nauczanie w sprawie ochrony życia - wcale nie dobiegł końca. Część członów Papieskiej Akademii Życia wprost stwierdza - o czym informuje Life Site News - że ta papieska organizacja może nie mieć przyszłości pod kierownictwem abp Fisichelli. więcej »

Sonda ekumenizm.pl
Decyzja Watykanu, umożliwiająca tradycyjnym anglikanom przejście pod jurysdykcję Biskupa Rzymu:

jest szczodrym gestem papieża, świadczącym o prawdziwym ekumenizmie, który polega na powrocie nierzymskokatolików do Rzymu
jest łowieniem ryb w cudzym stawie, prozelityzmem, który osłabi wiarygodność ekumenii
nie ma żadnego znaczenia dla ruchu ekumenicznego – business as usual
żadna z odpowiedzi nie wyraża mojej opinii

Najnowsze
ARTYKUŁY
3 artykułów w ost. 24 godz

Nowe komentarze wygasają po 48 h
  • Arcybiskup Canterbury potępia... (13)
  • Matki, żony, pastorki  (18)
  • 100 parafii chce konwersji do... (36)
  • Rzeź chrześcijan w Nigerii   (11)
  • Sekta satanistów w Watykanie?
  • Marsz w obronie życia. Król eksk...
  • Biskup Margot rezygnuje z urz... (2)
  • Ideologiczna paranoja sądu (2)
  • Problemy z byłym metropolitą


  • Nowe linki wygasają po 2 tyg
    Brak nowych linków

    Jak uzdrowić Wspólnotę? Głos z Ziemii Świętej
    Bp Mouneer H. Anis, stojący na czele anglikańskiej diecezji Egiptu, Afryki Północnej i Półwyspu Somalijskiego, a zarazem prymas prowincji Jerozolimy i Środkowego Wschodu, w oświadczeniu z 30 stycznia br. zrezygnował z uczestnictwa w Komitecie Stałym Wspólnoty Anglikańskiej (Standing Comitee of the Anglican Communion – SCAC). Hierarcha, będący dotąd członkiem SCAC oraz Anglikańskiej Rady Konsultacyjnej, doszedł do wniosku, że gremia te są bezczynne w obliczu aktualnego kryzysu Wspólnoty Anglikańskiej.


    Komitet Stały, który zebrał się ostatnio w grudniu 2009 roku, stracił okazję, by efektywnie odnieść się do rezolucji C056 oraz D025 Siedemdziesiątej Szóstej Konwencji Generalnej Kościoła Episkopalnego USA (TEC). Ostatnie decyzje TEC, dotyczące biskupiej nominacji aktywnej lesbijki oraz błogosławienia przez niektóre z diecezji związków jednopłciowych, stanowią efekt zeszłorocznych rezolucji. Episkopalne wybory pozostają w sprzeczności z nauczaniem „Anglican Communion” na temat seksualności wyrażonym w rezolucji 1.10 Konferencji w Lambeth z 1998 roku. Po wyborze na biskupa TEC aktywnego geja w 2003 roku, Spotkania Prymasów oraz „Raport Windsorski” formułowały w stosunku do Kościoła Episkopalnego oraz Kościoła Anglikańskiego Kanady (gdzie zaczęto działania na rzecz błogosławienia związków jednopłciowych) rekomendacje, które pozostały, na dłuższą metę, bez echa.

    Według prymasa, SCAC podważa władzę „instrumentów jedności” Wspólnoty, zwłaszcza Spotkania Prymasów oraz Konferencji w Lambeth. „Ktoś może powiedzieć – stwierdził biskup Anis – że prowincje Wspólnoty Anglikańskiej są autonomiczne i każda z nich może przyjmować dowolne rezolucje. Choć zgadzam się z tym i akceptuję autonomiczną naturę każdej z prowincji, to sądzę, że uczestniczenie w procesie decyzyjnym, który dotyczy życia Wspólnoty Anglikańskiej, powinno dotyczyć tych, którzy słowem i czynem okazują szacunek całej Wspólnocie, a nie lekceważących każdy apel i ostrzeżenie.

    Wielu wychwala ‘inkluzję’ wykluczając jednocześnie innych. Jestem głęboko poruszony w swym sumieniu, gdy widzę istnienie podwójnych standardów w odniesieniu do pewnych spraw. Podkreśla się znaczenie troski o marginalizowanych w naszych społecznościach, jak np. o lesbijki, gejów, biseksualistów i transwestytów, przy jednoczesnym marginalizowaniu ortodoksyjnych anglikanów. Jak rozumiem, w rodzinie otacza się troską każdego jej członka, lecz podczas naszych spotkań, gdy ortodoksyjne głosy są lekceważone i uciszane, przesłanie to nie jest realizowane.” Według prymasa Anisa, obecna sytuacja Wspólnoty Anglikańskiej jest, po części, efektem osłabiania roli Spotkania Prymasów oraz Konferencji w Lambeth, kosztem innego z „instrumentów jedności” Wspólnoty – Anglikańskiej Rady Konsultacyjnej (czwartym „instrumentem” jest arcybiskup Canterbury). „Jestem głęboko przekonany, że gdyby realizowano rekomendacje Spotkań Prymasów od 2005 roku, to obecna sytuacja ‘Anglican Communion’ byłaby inna.

    Nie było by potrzeby dla interwencji i tworzenia podziałów”, stwierdził hierarcha. Ograniczanie roli biskupów, których „Przymierze Anglikańskie” określa mianem „strażników i nauczycieli wiary”, w kierowaniu Wspólnotą godzi w zasadę mówiącą, że Wspólnota Anglikańska” jest „prowadzona episkopalnie i zarządzana synodalnie”. Nadzieję na poprawę sytuacji we Wspólnocie stwarza, zdaniem prymasa, „Przymierze Anglikańskie”, jednak pod warunkiem, że prowincje które je przyjmą nie będą podejmowały jednostronnie działań zagrażających misji innych części Wspólnoty. Prowincje, które naruszają ducha „Przymierza”, winny przed przystąpieniem doń rozwiązać swój konflikt ze Wspólnotą Anglikańską. Możliwość przystąpienia do „Przymierza” powinna być otwarta dla diecezji wchodzących w skład prowincji, które je odrzucają, bądź opóźniają proces jego przyjmowania. Oznacza to, według biskupa Anisa, że podstawową jednostką Wspólnoty Anglikańskiej jest diecezja, zaś Wspólnota winna przyjmować diecezje, które przyjmą „Przymierze Anglikańskie”.

    W sytuacji, gdy większość spośród prowincji przyjmie „Przymierze”, należało by wybrać nową Anglikańską Radę Konsultacyjną oraz Komitet Stały Wspólnoty Anglikańskiej, bowiem „trudno sobie wyobrazić, by diecezje lub prowincje, które odrzucają relacje oparte ma ‘Przymierzu’, uczestniczyły w podejmowaniu decyzji dotyczących tych z diecezji lub prowincji, które je przyjęły i podpisały”, stwierdził prymas. Swą uwagę poświęca także prymas Anis „procesowi słuchania”, wymienionemu w rezolucji 1.10 Konferencji w Lambeth z 1998 roku. W założeniu miał on pomóc we wrażliwym posługiwaniu duszpasterskim osobom homoseksualnym. „Obawiam się jednak, że procesów ów w obecnej postaci jest wyjęty z kontekstu całej rezolucji, odrzucającej ‘aktywność homoseksualną jako niezgodną z Pismem Świętym’. Z całą mocą powinniśmy kochać, przyjmować i otaczać duszpasterską troską osoby o orientacji homoseksualnej. Lecz obecnie rzeczy mają się tak, jakby celem ‘procesu słuchania’ było przekonanie wiernych tradycji anglikanów, zwłaszcza na Południu globu, że aktywność homoseksualna jest możliwa do zaakceptowania.

    W naszej Wspólnocie, w której niektóre Kościoły są zależne finansowo od innych nie istnieje gwarancja dla uczciwego ‘procesu słuchania’, w którym komunikacja zachodzi w obydwie strony. Łamie mi się serce gdy słyszę, jak niektórzy z moich kolegów stwierdzają: ‘my także odrzucamy aktywność homoseksualną, lecz nie możemy mówić tego głośno, bo mamy ogromne potrzeby finansowe’. Smutnym jest, że pieniądze przemawiają donioślej niż Pismo Święte. Mam nadzieję, że Biuro Wspólnoty Anglikańskiej („Anglican Communion Office” – ACO) uczciwie określi to, co stanowi ostateczny cel ‘procesu słuchania’”, stwierdził prymas Anis. Zdaniem egipskiego hierarchy, obecna struktura Wspólnoty Anglikańskiej nie odzwierciedla wspólnotowej rzeczywistości, w której większość wiernych żyje na południowej półkuli. ACO jest zarządzane, w większości, przez anglikanów z Zachodu. Stamtąd także pochodzi głównie finansowy wkład w działalność Biura. „Jestem głęboko przekonany, że reszta Wspólnoty powinna wspierać ACO. Lecz może tak się stać jedynie wówczas, gdy prowincje będą miały poczucie współzarządzania Biurem, które nie będzie jedynie urzędem w Zjednoczonym Królestwie, próbującym zarządzać Wspólnotą na swój, zachodni sposób.”, napisał bp Anis. „Pomimo tych krytycznych uwag, dobrą wiadomością jest to, że Wspólnota Anglikańska żyje i szybko się rozwija, głównie na południowej półkuli.

    Wielu ludzi porzuca Kościoły kongregacjonalistyczne, by dołączyć do Kościoła Anglikańskiego dla jego wyraźnie biblijnego stanowiska, uporządkowanej struktury oraz bogatej liturgii. Fenomenem jest to, że bardzo szybko rozwijają się Kościoły podtrzymujące tradycyjny anglikanizm. Na koniec chciałbym powiedzieć, że otrzymaliśmy wielką obietnicę od samego Pana, ‘Na tej opoce zbuduję kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go’ (Mat. 16:18). To jest Jego Kościół i to On go uratuje zgodnie ze Swoją obietnicą. Z tego powodu ‘Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest ten, który dał obietnicę;’(Hebr. 10:23), kończy swoje oświadczenie prymas Jerozolimy i Środkowego Wschodu. Rezygnacja prymasa Mouneer’a H. Anisa jest symboliczną niezgodą na „status quo” Wspólnoty Anglikańskiej. Jego sugestie dotyczące zmian co do znaczenia anglikańskich „instrumentów jedności”, m.in. na rzecz wzmocnienia roli biskupów, można odczytywać jako apel na rzecz Wspólnoty, która efektywnie egzekwuje swoje ustalenia oraz trwa przy tradycyjnym nauczaniu, które jak dotąd oficjalnie nie zostało cofnięte.

    Gest egipskiego biskupa stanowi wyraz niezgody na stopniowy „uwiąd decyzyjny” Wspólnoty pogrążonej w „procesie słuchania”, którego końcowy cel pozostaje mglisty. Wydaje się, że w sytuacji, gdy w samej Nigerii liczba anglikanów modlących się co niedzielę przekracza analogiczną liczbę współwyznawców w: Zjednoczonym Królestwie, USA oraz Kanadzie razem wziętych, postulat zmian w funkcjonowaniu struktur Wspólnoty, zdominowanych przez przedstawicieli zamożnego Zachodu, brzmi bardzo racjonalnie. Podobnie można ocenić nadzieję prymasa z Egiptu co do efektu przyjęcia przez większość prowincji „Przymierza Anglikańskiego”. Spełni ono skutecznie swą rolę wówczas, gdy jego recepcja nie będzie przypominała „procesu słuchania”, będącego dla wielu, jak się wydaje, celem samym w sobie.

    Sam prymas Anis deklaruje, że jego rezygnacja z prac w SCAC nie oznacza porzucenia aktywności w Spotkaniach Prymasów. Żal z powodu odejścia z SCAC Egipcjanina wyraził arcybiskup Rowan Williams, który ma jednocześnie nadzieję na dalszą z nim współpracę. Być może, gest prymasa Jerozolimy i Środkowego Wschodu stanowi zapowiedź radykalizacji przedstawicieli „Globalnego Południa” w obronie anglikańskiej ortodoksji. Radykalizacja taka mogłaby spowodować, że proces rozpatrywania i przyjmowania „Przymierza Anglikańskiego” nie będzie nazbyt rozciągnięty w czasie.

      
    02.02.2010 17:52   Marcin Ziemkowski   Opinie-Reportaże

    Jak uzdrowić Wspólnotę? Głos z Ziemii Świętej - komentarze (30)
    Widok:  
    Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 02.02.2010 19:54
    And GOD BLESS YOU !Wydaje mi sie ze powoli kryzyz w AC bedzie przezwyciezany .To bardzo cieszy .
    arturw
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 02.02.2010 20:03

    Zainteresowanie anglikanizmiem wrocilo u Pana Marcina... Pomimo wybiorczosci tegoz zainteresowania, jakze milo!

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 02.02.2010 22:44
    Mnie także bardzo miło, że jest tak miło - wreszcie zasnę spokojnie,
    z pozdrowieniami,
    wybiórczy
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 12:10
    Czy "bycie wysłuchanym", to proces, w którym każdemu, kto jest inny mamy prawo i obowiązek powiedzieć "Państwu już dziękujemy"? Zasadnicza różnica w tym jak słuchają zwolennicy inkluzji i strona konserwatywna jest taka, że Ci pierwsi apelują o miejsce dla kogoś, a Ci drudzy o jego brak. To nie jest błaha różnica. Kolejna uwaga dotyczy obu "stron": wartości i idee mogą być "narzędziami jedności" tylko wtedy gdy są podzielane zgodnie, jeśli dochodzi do kontrowersji stają się ostrą amunicją. Międzyreligijne i międzydenominacyjne dialogi dają temu świadectwo. Uznanie wzajemnej odmienności daje szansę na przeżywanie jedności nie dzięki uzgodnieniom i doktrynalnym ustępstwom ale przez odniesienie do Jezusa. Zawłaszczanie Go, ekskluzywizacja ratunku, który on daje jest moim zdaniem zdradą zarówno Boga jak i człowieka. Jeśli tracimy z oczu konkretne osoby, a zaczynamy poruszać się na płaszczyźnie idei czy wartości wkraczamy na wojenną ścieżkę i nie unikniemy ofiar. W każdym "odsądzonym od czci i wiary" z powodu inności Jezus ponosi klęskę i tym samym ponosi klęskę Kościół. Nikt z nas nie posiada mocy, by spotkać w sobie wszystkie sprzeczności, On tę moc miał, a jej manifestacją była i jest słabość, gotowość przyjęcia klęski. Zmartwychwstał, a wciąż na nowo umiera, na naszych ołtarzach - dzieląc się z nami życiodajnym plonem przyjętej słabości i w naszej codzienności wszędzie tam, gdzie człowiek zostaje zdradzony na rzecz wartości w imię Jezusa, tam gdzie wciąż na nowo staramy się udowodnić daremność Jego ofiary, utopijność pomysłu by "być wszystkim dla wszystkich". Może to jest boskie oblicze Kościołów, ich wyjątkowość i misja. Trwać w napięciu otwartości na każdego, kto chce przyjść i na tych, którzy nie chcą także, pragnąć ratunku dla wszystkich, nawet jeśli to wydaje się zaprzeczać wszystkiemu, co dla nas ważne i cenne. Nie dla idei i wartości umarł i zmartwychwstał Jezus, ale dla każdego człowieka.
    d
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 12:22
    Myślę, że dla ortodoksyjnie zorientowanych uczestników anglikańskiego "procesu słuchania" w mocy pozostaje rezolucja 1.10 z 1998 roku, zaś dla ich oponentów ma "proces słuchania" zaowocować rewizją jej fragmentu na temat aktywności homoseksualnej jako niezgodnej z Biblią.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 12:34
    Tylko jak mówić o słuchaniu, gdy już w punkcie wyjścia wykluczamy możliwość pojawienia się pewnych treści?
    d
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 13:42
    Rzeczywiście, trudno jednoznacznie określić to czym jest "proces słuchania", bowiem, jak się wydaje, dla ortodoksyjnych anglikanów postulat rewizji rez. 1.10 jest nie do zaakceptowania. Ich stanowisko mówi, że aktywność seksualna może mieć miejsce wyłącznie w małżeństwie łączącym kobietę i mężczyznę. Inne wizje ludzkiej aktywności seksualnej zdają się być dla nich "do wysłuchania", lecz nie do przyjęcia. Odnoszę wrażenie, że dla ortodoksyjnych anglikanów "proces słuchania", jako nie wiodący do konkluzji, zaczyna być bezwartościowy.

    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 13:46

    Jesli ´proces sluchania´ rozpatrujemy w kategoriach DIALOGU, to jako uczniowi - przynajmniej w tej materii - ks. prof. Jozefa Tischnera przychodzi mi do glowy jedno: 'Dialog ze swej natury nie moze miec granic'. Tischner uwazal prowadzenie dialogu przy z gory zalozonym wyniku za ZDRADE DIALOGU.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 13:53

    A tak na marginesie: pisanie o 'ortodoksyjnych anglikanach' jest de facto juz pewnym zajeciem stanowiska - w warstwie werbalnej. Jesli bowiem 'ortodoksja' jest jakims wyroznikiem tej grupy w kontekscie toczonej dyskusji, konsekwentnie nalezy uznac problem, o ktory chodzi za materie wiary znamionujacej o ortodoksyjnosci lub jej braku. Coz wiec? Podciagniemy stanowisko w kwestii homoseksualizmu do rangi dogmatu? W Kosciele, ktory szczyci sie tym, ze nie posiada ZADNYCH WLASNYCH DOGMATOW lecz z przekonaniem podpisuje sie pod wspolnym dziedzictwem dogmatycznym Kosciola niepodzielonego pierwszych wiekow? A jesli nie, jakiz sens ma wprowadzanie do tego dyskursu okreslenia 'ortodoksyjny'?

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 15:02
    Myślę, że dla niektórych spośród uczestników "procesu słuchania" nie jest on dialogiem w Tischnerowskim sensie, bowiem, w ich mniemaniu, rzecz dotyczy spraw o których Biblia stanowi jasno, niejako ograniczając dialog. Jeżeli dla ortodoksyjnych anglikanów nie do przyjęcia jest rewizja rez. 1.10, to mogą oni uchodzić za "zdrajców dialogu".
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 15:30
    Używam określenia "ortodoksyjny" w opisowym sensie, który nie wiąże się z materią wiary. Jest to pewna kategoria analityczna. To co piszę nie jest uprawianiem teologii. W warstwie autodeklaracji jestem skłonny postrzegać np. prymasa Anisa za ortodoksyjnego anglikanina na równi np. z episkopalnymi członkami organizacji "Claiming the Blessing". Definicja sytuacji społecznej mówi, że jest ona tym, co widzą w niej jej uczestnicy. Pewne zachowania bywają przez niektórych określane mianem grzechu sodomii, zaś przez innych aktem miłości, poprzez który można dostąpić współudziału w życiu Trójcy Świętej. Teolog moralista paliłby się do zajęcia stanowiska w tej sprawie, w przeciwieństwie do socjologa, w którego wypadku rozstrzyganie o tym, co jest wolą Boga, lub czy istnieje On bądź nie, jest nadużyciem.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 15:42

    Ale socjolog, podobnie jak kazdy inny 'opisywacz', dobierajac slow, rowniez zajmuje stanowisko. Zwlaszcza wowczas, gdy uporczywie uzywa tych slow w znaczeniu, ktore nadaje mu jedna ze stron.

    Slowo 'ortodoksyjny' ma pewne znaczenie slownikowe, ktore nie zawsze musi byc rozstrzygajace, ale tak zupelnie sie od niego abstrahowac nie da. W tym wypadku oznacza ono tyle co 'prawowierny' lub 'prawoslawny'. I dlatego uprawnione jest zadanie pytania, jakie zasady wiary lamia, Panskim zdaniem, adwersarze bp. Anisa. A jesli odpowiada Pan, ze nie chce sie 'ladowac' w ten spor, moze warto zastanowic sie nad tym czy aby sie Pan juz nie 'wladowal', przyjmujac okreslona terminologie.

     

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 16:24
    Operując przyjętą terminologią nie "władowałem się w spór". Proszę wyobrazić sobie adekwatny wg. Pana ekwiwalent terminu "ortodoksyjny" i zaproponować mi jego użycie. Obawiam się, że cokolwiek by to było, znalazłby się ktoś odczytujący te propozycję jako epitet, bądź zarzucający jej nieczytelność. Być może, w miejsce "ortodoksji" lepiej używać "konserwatyzmu"?
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 16:39
    Mysle, ze ´konserwatywni´ badz ´tradycjonalistyczni´ (ewentualnie z dodatkiem 'w kwestiach obyczajowych' lub podobnym) jest rzeczywiscie bardziej adekwatnym, a przede wszystkim bardziej neutralnym okresleniem. Poza tym mniej abstrahujacym od pierwotnego znaczenia slowa, ktore w koncu ze sporami wokol moralnosci seksualnej niewiele ma wspolnego.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 16:40
    Podzielam Pańską intuicję.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 16:47

    P.S. Zanim zrzuci Pan cala odpowiedzialnosc na odbiorce, ktory znow wadliwie odczytal Panskie intencje, prosze moze wziac pod uwage, ze jesli 'ortodoksyjny' ma byc w tym kontekscie okresleniem dystynktywnym, to, konsekwentnie, 'ortodoksji' powinna odpowiadac jakas 'heterodoksja', a powiedziec o kims, ze jest 'heterodoksyjny' to juz jednak jest jakas ocena. Jak to kiedys ujal Jerzy Prokopiuk: 'nikt nie jest kacerzem we wlasnej ocenie'. Przede wszystkim zas, uzywajac takich wlasnie okreslen z gory plasuje Pan caly spor na plaszczyznie, do ktorej odnosi sie slowo to slowo, a wiec w sferze wiernego (lub nie) przekazu tresci wiary. A to, znow, cos, co zarzucaja swym adwersarzom tradycjonalisci, co jednak nie musi byc prawda. Oczywiscie, 'zawsze znajdzie sie ktos', kto, jak Pan, stwierdzi, ze przeciez 'uzywa slowa w znaczeniu potocznym'. Tak: dla niektorych 'rozwiazanie nieortodoksyjne' to tyle, co 'tworcze' czy 'nowatorskie', poza tym jest jeszcze wokalistka Anja Orthodox, sa tez tacy, dla ktorych 'ortodoksyjny' oznacza tyle co 'prawoslawny' (w sensie wyznaniowo-koscielnym). To sa wszystko skladowe owego 'potocznego uzycia'...

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 17:27
    Na nikogo nic nie zrzucam, tym bardziej "znowu". Wyjaśniam to co mam na myśli i tyle. Albo ktoś to przyjmuje do wiadomości, albo nie przyjmuje. Dziękuję za ciekawe uwagi, lecz nie zamierzam dalej rozstrząsać wątku użycia przeze mnie określenia "ortodoksja" i niskiej jakości tego co napisałem w kontekście braku tamże terminu "heterodoksja", bowiem mam ciekawsze rzeczy do roboty.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 17:59
    Nie watpie.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 16:39
    Adwersarze bpa Anisa swoim zdaniem nie łamią zasad wiary. Rzeczony myśli inaczej. Ja mógłbym wskazać na ich nowatorstwo w traktowaniu pewnych wątków zakorzenionych w przesłaniu religijnym, dotąd traktowanym w chrześcijaństwie jako oczywiste (jego eksponentem jest np. Egipcjanin), przy czym "nowatorstwa" nie traktuję jako czegoś dobrego lub złego, takoż i jego przeciwieństwa (vide Anis). Lecz nie czas i nie miejsce tu na takie "harce".
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 16:51

    Rzecz nie w 'harcach', lecz w tym, ze nie wszystko, co jest 'przeslaniem religijnym' jest zarazem doktryna. A to wlasnie do niej, przynajmniej na Zachodzie (na Wschodzie jest pod tym wzgledem inaczej: tam ogromna role odgrywa sfera kultyczna), odnosi sie okreslenie 'ortodoksyjny'. Oczywiscie w tym znaczeniu w jakim funkcjonowalo ono przez wieki w sferze religii.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 17:13
    Teraz jednak termin "ortodoksyjne" bywa odnoszony do przesłania religijnego nie będącego doktryną, co może budzić sprzeciw, lecz dla większości odbiorców fraza "ortodoksyjne przesłanie religijne" jest do przyjęcia. Pe analogiam, kiedyś wyłącznie się "telefonowało", dziś się "dzwoni", a i tak wszyscy wiedzą o co chodzi (a przy okazji prof. Miodek z uczniami mają się czym zajmować).
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 17:57

    'Wszyscy wiedza', doprawdy? Rownie dobrze jacys blizej nieokresleni 'wszyscy' moga kojarzyc slowo 'orthodox' wylacznie z wokalistka 'Closterkeller' badz jeszcze z kims/czyms innym. Osobiscie bardzo watpie w to czy jest to jakiekolwiek kryterium. Nie jestem zadnym jezykowym purysta, do prof. Miodka jest mi daleko. Mnie zreszta jeszcze uczono w szkole, ze 'telefonowac' to przyklad jezyka 'koturnowego', wystarczy w zupelnosci 'zadzwonic'.

    Natomiast uwazam sprowadzanie naszej dyskusji wylacznie do poziomu jezyka za jakas forme 'reductio ad absurdum'. Oczywiscie, ze nie zarzucam Panu PRZEDE WSZYSTKIM uzycia w odniesieniu do bp. Anisa okreslenia 'ortodoksyjny'. To jest kwestia poboczna, aczkolwiek w moim przekonaniu ROWNIEZ o czyms tam swiadczy. Istotniejszy wydaje mi sie DOBOR 'newsow' oraz 'swiadkow', ktorych dopuszcza Pan do glosu. Powtarzam przy tym: to Panska sprawa i mnie nic do tego, ale jesli ma to swiadczyc o 'bezstronnosci', to chyba zasadniczo roznie rozumiemy to slowo.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 22:20
    Będę więc nadal dobierał "newsy" i "świadków" kierując się swoimi kryteriami, m.in. subiektywnym poczuciem ważności wydarzeń dla losów "Anglican Communion" i TEC, ryzykując uchodzenie za stronniczego. Będę przy tym żywił nadzieję, że ktoś prócz mnie będzie uznawał moje propozycje za godne publikacji i interesujące, bądź polemizował z nimi. Jednocześnie sądzę, że efektywna polemika nie jest możliwa w trybie doraźnych komentarzy - skuteczniejszą jest dłuższa wypowiedź.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 22:33
    Oczywiście, że Pan i pozostali redaktorzy mogą tak to przedstawiać. Trzeba tylko otwarcie przyznać, że to nasze SUBJEKTYWNE widzenie sprawy, nie obrażać się gdy komuś coś takiego nie podoba się oraz traktować poważnie uwagi krytyczne. Powinien Pan mieć też świadomość, że Pan i pozostali redaktorzy wypaczają obraz Wspólnoty Anglikańskiej i biorą za to odpowiedzialność ! Jeśli chce się mieć ambicje bycia ekumeniczną agencją informacyjną, to chyba jednak powinno być inaczej... i że np. ja nie wierzę w Państwa bezstronność ...
    I to nie są nieistotne sprawy dla ludzi, którym zależy na dialogu w obrębie chrześcijaństwa. Czytelnicy mają prawo liczyć, że podawane tu informacje rzeczywiście są rzetelne i pokazują prawdziwy i w miarę możliwości jak najbardziej pełny obraz Kościołów. Jeśli Pan otwarcie przyznaje, że tak nie jest, bo Pana to nie interesuje ... no cóż 'gratuluję' w takim razie dobrego samopoczucia i 'poczucia odpowiedzialności', to tyle ... bo że Pana skłonię do refleksji na to absolutnie nie liczę ...
    chantal
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 04.02.2010 00:10
    Dziękuję za gratulacje i zapewniam, że ma Pani słuszne przeczucie: jestem bezrefleksyjny i jako taki żywię notorycznie dobre samopoczucie. Nadto z diabelskiego poduszczenia wykrzywiam dla polskiej publiczności obraz Anglican Communion.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 04.02.2010 10:04
    Tak myślałam ... :-))

    chantal
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 04.02.2010 14:23
    To się Pani dała nabrać.
    Wybierając tematy jesteśmy skazani na subiektywizm. Pisząc np o TEC czy też o AC staram się relacjonować wydarzenia w sposób obiektywny, tzn. relacjonuję to co się wydarzyło i próbuję to komentować. Być może wrażenie stronniczości bierze się stąd, że nie piszę o wszystkim i o wszystkich, lecz nie jest to wynikiem diabelskiego poduszczenia, lecz ograniczoności sił i środków. Czyż receptą na taki stan rzeczy nie było by poszerzenie grona autorów piszących np. o anglikanizmie? Sadzę, że przyniosło by to pożytek wszystkim.
    marcinziemkowski
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 12:54

    Decyzje, ktore nie sa podjete jednoglosnie (a ta rezolucja nie byla) moga ulec rewizji. Tylko na czym mialaby polegac taka rewizja? Na uznaniu przez cala Anglican Communion, ze 'aktywny homoseksualizm nie jest grzechem'? Jak sie czyta ks. bp. Anisa i wielu innych konserwatywnych anglikanow mozna pomyslec, ze wlasnie o to chodzi, ze cos takiego Ameryka i Kanada staraja im sie sila 'przepchnac przez gardlo'. TYLKO ZE TO NIEPRAWDA. I ze jest to nieprawda, mozna wykazac chocby na przykladzie obchodzenia sie z 'konserwatywna opozycja' w lonie samego ECUSA. Dopiero bardzo niedawno temu (kwestia tygodnii czy co najwyzej miesiecy) ostatnia decyzja tego Kosciola zdecydowala sie na dopuszczenie kobiet do trojdzielnego urzedu duchownego. I co? Czy ktokolwiek odbieral jej przestrzen na przejscie przez wlasny proces refleksji, namyslu, podejmowania decyzji? Czy ktos, przez te wszystkie lata, grozil wstrzymaniem ewentualnych subsydiow z 'centrali', badz zgola usunieciem z Kosciola. Kto cos by na ten temat wiedzial, niech to pokaze na konkretnych przykladach! Ale oto nagle ktos mialby uwierzyc, ze Kosciol, ktory we wlasnym lonie pozostawia mniejszosci nalezna jej przestrzen, stara sie ja ograniczyc w odniesieniu do Kosciolow siostrzanych? Jest to po prostu nieprawda. Ks. bp dopuszcza sie skladania falszywego swiadectwa. Zreszta prawdopodobnie nieswiadomie. Dlaczego sadze, ze nieswiadomie? Bowiem zgadzam sie z d. Dla bp. Anisa i jemu podobnych istnieje tylko jedna droga. Wszystkie Koscioly Wspolnoty powinni podporzadkowac sie jego wizji. Jest o tym tak bardzo przekonany, ze projektuje swoje podejscie na adwersarzy. Przypisuje im dokladnie ten sam brak tolerancji wobec innych pogladow jaka cechuje jego samego. I to widac bo jego stwierdzeniu, ze ustalenia 'raportu Windsorskiego' rzekomo 'pozostaly bez echa'. To jest znow nieprawda. Zarowno USA jak i Kanada zareagowaly na Raport. Echo bylo, tylko... Nie takie jakiego wymagalby Przewielebny Anis. A jak nie zareagowano tak jak on by chcial, dla niego oznacza to, ze... nie zareagowano w ogole.

    Ewentualna rewizja stanowiska z 1989, ktora moglaby byc wynikiem 'procesu wsluchiwania sie' polegalaby na tym, iz - podobnie jak to kiedys uczyniono w kwestii swiecen kobiet - sprawe uznanoby za pozostajaca w gestii Kosciolow lokalnych. Bp. Anis wydaje sie zwolennikiem eklezjologii Kosciola lokalnego, gdy mowi o przystepowaniu poszczegolnych diecezji do Przymierza, dlaczego jednak przestaje nim byc w kwestii, o ktora wszystko sie rozbija. To jest przyklad ewidentnego czynienia z tej eklezjologii narzedzia w walce!

    D. ma racje: w tym, co mowi bp Anis nie ma miejsca dla innych. Dla innych wizji i idei, ale przede wszystkim dla innych ludzi. Jest tylko on sam i jego racja. Wiem, ze to ostre slowa, ale jako osoba zupelnie prywatna moge sobie na nie pozwolic: Ksieze Biskupie, jesli sie Ksiedzu marzy sekciarski klub w miejsce Wspolnoty Kosciolow, to predzej czy pozniej bedzie go Ksiadz Biskup mial.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 03.02.2010 12:55
    Errata: nie ostatnia decyzja tylko DIECEZJA zdecydowala sie na ordynacje kobiet.

    ---
    "You in my father's kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, 'I believe in God, the Father

    Pradusz
    [ Odpowiedz ]
    JAK UZDROWIĆ WSPÓLNOTĘ? GŁOS z Ziemii Świętej 06.02.2010 17:25
    Anglikanizm zgodny z 39 artykułami wiary .

    ---
    Tak jak obcięcie części z otoku cesarskiej monety jest fałszowaniem całego pieniądza tak obalenie choćby cząstki zasad wiary szkodzi całości i powoli prowadzi n

    arturw
    [ Odpowiedz ]
    CZĘSTO SZUKANE HASŁA: Judasz, ewangelia Judasza | Joseph Ratzinger - Benedykt XVI | Aborcja | Ewangelia św. Tomasza | Unieważnienie małżeństwa, rozwód | Efekt cieplarniany | Czarna msza | Kurs przedmałżeński | Opus Dei | Różokrzyżowcy | Rerum Novarum | Szkielet ludzki | Konklawe | O. Rydzyk | Obrzezanie | Ordynacja (święcenia kapłańskie) kobiet
     Prawa Autorskie © 2010 Ekumenizm.pl - Ekumeniczna Agencja Informacyjna
     Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
    CMS: GeekLog
    Mapa serwisu