Anglikanie i starokatolicy świętują 80-lecie interkomunii

5
25 października odbędą się w Wiedniu ekumeniczne nieszpory prowadzone wspólnie przez starokatolików i anglikanów. Chrześcijanie obydwu wyznań chcą w ten sposób uczcić 80. rocznicę zawarcia interkomunii między starokatolikami a anglikanami, do czego doszło podczas 12. Międzynarodowego Kongresu Starokatolickiego w Wiedniu w 1931 roku.

Kazanie podczas liturgii wygłosi anglikański biskup Patrick Curran, a po nabożeństwie ks. prof. Angela Berlis z niemieckiego Kościoła starokatolickiego wygłosi wykład nt. relacji anglikańsko-starokatolickich.

Ekumeniczny jubileusz wiąże się również z inną rocznicą ważną dla austriackich starokatolików. 16 października bp John Okoro, zwierzchnik Kościoła Starokatolickiego w Austrii, przewodniczył mszy świętej, upamiętniającej pierwsze nabożeństwo starokatolickie odprawione na austriackiej ziemi przed 140 laty. Kazanie wygłosił bp Fritz-Rene Müller, biskup-senior Kościoła Chrześcijańsko-Katolickiego Szwajcarii.

Kościół Starokatolicki w Austrii posiada 14,5 tys. wiernych w 11 parafiach. Austria uznała ten Kościół już w 1877 roku, jednak pierwszy biskup został konsekrowany dopiero w 1925 roku. Około 500-osobowa społeczność anglikańsko-episkopalna w Austrii czynnie współpracuje ze starokatolikami i uczestniczy w pracach Austriackiej Rady Ekumenicznej, mimo że Kościół anglikański nie jest oficjalnie uznawany przez Austrię.

  • gosc

    Mysle, ze warto dodac, ze ks. prof. Angela Berlis (jedna z – dwojki bodaj – pierwszych kobiet, ktore otrzymaly swiecenia prezbiteriatu w niemieckim Biskupstwie) jest obecnie dziekanem Wydzialu Teologii Starokatolickiej na Uniwersytecie w Bernie – jedynego takiego wydzialu na swiecie. Przed objeciem tej funkcji byla zas rektorem Arcybiskupiego Seminarium Teologicznego w Amersfoorcie/Utrechcie. 

    Powracajac zas do interkomunii (od lat 60-ych nazywanej zreszta ‚pelna komunia’), to sadze, ze jest to wydarzenie, ktore powinno byc odnotowane z uwaga. Przede wszystkim przez tych sposrod nas, ktorzy sa zdania, ze ‚bez Rzymu to tylko podzialy’. W niczym nie umniejszajac roli widzialnego centrum jednosci, jaka moglby – i moim zdaniem powinien – spelniac biskup Rzymu (i ktorej – w mojej ocenie – obecnie nie spelnia, ale to juz zupelnie prywatna opinia!), mysle z e Porozumienie z Bonn pokazalo, iz dwie tradycje koscielne – jedna reformacyjna (aczkolwiek jej korzenie siegaja znacznie dalej!) druga znajdujaca sie w czasach reformacji ‚po innej stronie barykady’ – potrafia sie odnalezc i wkroczyc na wspolna droge bez pomocy rzymskich narzedzi jurysdykcyjnych – z pelnym uznaniem i katolickiego charakteru obydwu i roznic, ktore pomiedzy nimi wystepuja.

    Osobiscie doswiadczam skutkow Porozumienia na co dzien. Bylem bierzmowany przez anglikanskiego biskupa w starokatolickiej katedrze, regularnie uczestnicze w zyciu religijnym obydwu tradycji i byloby dla mnie rzecza zupelnie niemozliwa identyfikowac sie z jedna z nich kosztem drugiej.

    Moze to przyklad myslenia zyczeniowego, ale bardzo bym chcial, by Bonn Agreement stal sie przykladem dla kolejnych porozumien interkoscielnych. Obydwa filary, na ktorych sie opiera – poczucie jednosci i poszanowanie dla roznorodnosci – wydaja mi sie swietnymi punktami wyjscia dla ekumenii w ogole.  Zreszta porozumienie z Porvoo, pomiedzy luteranami i anglikanami, jest przykladem, ze na tej podstawie mozna dalej budowac.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • asujet

    A moja prywatna opinia jest jednak inna. Biskup Rzymu spełnia tę posługę w Kościele katolickim, proszę zapytać katolickich biskupów. Można szanowac różnice, ale do jakiego stopnia? Nie ma problemu z szanowaniem różnic dotyczących dyscypliny kościelnej, tradycji liturgicznej, pewnych ujęć teologicznych, róznorodnych duchowości, jednak musi być wspólna podstawa, wiara Kościoła wyrażona w sposób doktrynalny, pod którą każdy bez mrugnięcia okiem by się podpisał oraz jednakowe podejście do zagadniej z dziedziny moralności. Pisze Pan o idealnym stanie interkomunii pomiędzy starokatolikami a anglikanami, podczas gdy u tych drugich właśnie grozi schizmą z powodów doktrynalno-etycznych.


    Attende Domine et miserere, quia peccavimus tibi
    http://www.youtube.com/watch?v=2feVTA8NNMM&feature=related

  • gosc

    Dla anglikanina (podobnie jak dla starokatolika) granice doktryny zakreslone sa w dosc wyrazny sposob – wyznaniami wiary Kosciola pierwszych wiekow. Te podstawy nie zostaly naruszone, a wiec spory nie maja w moim przekonaniu charakteru DOKTRYNALNEGO, jesli juz to raczej dyscyplinarno-etyczny, choc bez watpienia maja rowniez doktryny dotyczacy. 


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Zreszta doktryna jako wielkosc spajajaca ma bardzo relatywna wartosc. Np. z prawoslawnymi starokatolicy maja podpisane porozumienie o zgodnosci doktrynalnej i mimo to raczej nie ‚grozi’ nam interkomunia.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Po nieco wiecej informacji na temat historycznego tla Porozumienia zapraszam na swojego bloga:

    http://dstp.cba.pl/?p=5479

    http://dstp.cba.pl/?p=5495


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father