Wspomnienie ks. Mirosława Kropidłowskiego

39

Ks. Mirosław Kropidłowski, nasz przyjaciel i jeden z twórców tego portalu, nie żyje. Zmarł w Brazylii na zawał serca w nocy z czwartku na piątek (2/3.10.2008). Prosimy o modlitwę za niego do Miłosiernego Boga.

Informację o jego śmierci dostałem (a w zasadzie dostali wszyscy redaktorzy Ekumenizm.pl) mailem. Ktoś krótko napisał, że Mirek nie żyje. Nie uwierzyłem. I chyba nikt z nas nie uwierzył. Jeszcze w czwartek zamieścił ostatnie wpisy na swoich blogach. A w piątek na naszej stronie opublikował dwie krótkie informacje. Ostatnie listy od niego mamy jeszcze w oczach, w pamięci.


Ale niestety to prawda. Mirek, a w zasadzie trzeba już napisać Mirosław Kropidłowski nie żyje. Na serce chorował od dawna, zastanawiał się czy nie powinien wrócić do Polski, by tu wyleczyć się i móc żyć dla żony i syna. Nie zdecydował się na powrót. Nie potrafił porzucić Brazylii, ale też bał się wrócić do Polski. Chyba nie wierzył, że śmierć przyjdzie tak szybko. Nikt z nas w to nie wierzył.


Mirek miał jeszcze mnóstwo pomysłów. Założył blogi, w których chciał informować o Ameryce Łacińskiej, o brazylijskiej i latynoskiej muzyce, pisał teksty teologiczne i szukał, wciąż szukał miejsca dla siebie i swojej rodziny. Teraz stoi już przed Panem. A jego rodzina opłakuje ojca i męża, który był z nim tak krótko. Opłakują go także przyjaciele z różnych stron i różnych wyznań. Z Brazylii, Polski, Ukrainy, Angoli.


Zaczynał jako werbista. Pracował w Angoli, a później w Brazylii. Po kilkunastu latach zrzucił sutannę i ożenił się. Miał dziecko. Ale wciąż pragnął być duszpasterzem, duchownym. Próbował być prezbiterianinem, zielonoświątkowcem, ale zawsze bliżej było mu do Kościołów bardziej tradycyjnych. Pracował jako duchowny Syriackiego Kościoła Prawosławnego, a na koniec przystąpił do Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego, którego biskup zaproponował utworzenie przez niego misji rytu zachodniego w Brazylii. Jednocześnie pracował jako nauczyciel, dyrektor placówek szkolnych…


Jego życie, tak jak on sam, nie było proste. Ale jego ocenę trzeba zostawić miłosiernemu Bogu. I modlić się za niego i za jego rodzinę. Dla mnie, dla nas pozostaje on przyjacielem, który wiele zrobił, by EAI trwało, by znajdowały się na nim nowe informacje, by nasze wieczne kłótnie rozładowywać. Obrażał się niekiedy, złościł, gdy ignorowaliśmy jego głos, ale zawsze wracał. I nie był pamiętliwy… Przebaczał, choć niekiedy nie było to dla niego łatwe i przyjemne.


Takim go zapamiętałem. I takim pozostanie w mojej pamięci. Rozdarty, pokorny, kochający żonę i syna, ale i pragnący kapłaństwa. Czasem raptus, ale nie zapamiętały. Niech dobry Pan przyjmie go do swojego Królestwa.

  • Mirku, tak szkoda mi teraz, że nie udało sie zrealizowac naszych wszystkich planow. Dziekuje Ci za te kilka wspolnych lat, za to co moglismy robic, tu na ekumenizm.pl i za wspolna pomoc dzieciakom w Brazylii. Szalenie mi zal, że tak szybko odeszles. Niech dobry Pan ma w opiece Twoja wspaniałą żonę i synka.

  • tomo

    A ja przepraszam za to, co powiedziałem i czego nie zrobiłem, i o czym
    zapomniałem. I dziękuje za wszystko.

  • waldek

    Chociaż odszedł od nas, to przecież dzięki śmierci i zmartwychwstaniu naszego Pana wciąż żyje. Pozostaje kwestią czasu kiedy każdy z nas spotka się z nim w miejscu gdzie nie będzie już śmierci, bólu, ani płaczu.

  • TD

    +

  • gosc

    nie wiem co powiedziec…

    +


    Wierze w ciała zmartwychwstanie/ Poprzez czułość przez kochanie/ Ciało z ciałem niech się sklei/ Od niedzieli do niedzieli/ niech trwa/ Ciała z ciałem modlitwa

  • mateusz

    +


    Mateusz

  • Mirku! Chrystus zmartwychwstał!

  • pik

    Długo łudziłem się, wierzyłem, chciałem żeby to okazało się nieporozumieniem, choćby najgłupszym kawałem, byle nieprawdą. A jednak… Bóg nie myśli jak my. Szkoda, że byłeś tu tak krótko. Dziękujemy za to, co zdążyłeś zdziałać. To niepowetowana strata. Niech Bóg ma w opiece wszystkich, dla których byłeś światłem nadziei, którym pomogłeś…


    PiK

  • Woyski Prusak

    Miro był moim ulubionym autorem, najwspanialszym redaktorem portalu, uczestnikiem i dyskutantem. Zawsze kompetentny, wyważony, kulturalny, pełen dobrej woli i ekumenicznej ciekawości Drugiego. Szanował poglądy innych, potrafił rozmawiać bez zacietrzewienia i chęci dobicia interlokutora. Dziękuję Ci, Mirosławie, za Twoją działalność ku pojednaniu Polaków i Ukraińców, na styku Wschodu i Zachodu, za to, że byłeś ekumeniczną oliwą pokoju na wzburzonych wodach filetyzmu, wśród ludzi mylących kwestie wyznaniowe i narodowe, rozdzierających Kościół Chrystusowy i własne serca na części. Odwołanie z doczesności do wieczności przez Pana Historii oznacza jedno: wiarę zachowałeś, bieg ukończyłeś, zdobyłeś wieniec zwycięstwa. Twoja misja została zakończona, a za jakiś czas spotkamy się twarzą w twarz, a nie jak teraz – w zwierciadle monitora… Prośmy o to Pana Zastępów, do których i Ty teraz dołączyłeś…


    „Wachet auf”, ruft uns die Stimme

  • Mika

    +

  • Mirku, dziękuję za tych wiele lat, podczas których tworzyłeś ten portal i za godziny spędzone na wspólnych rozmowach.


    Arkadiusz Klimczak
    arkadiusz.klimczak@ekumenizm.pl

  • To dla mnie kompletne zaskoczenie. Zegnaj, Księże Mirosławie!

    Cheers!!!


    „Stationary Traveller” – wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Tőbena, Frőlicha i Stolz!

  • Och, Mirku, bedzie mi ciebie brakowalo! Nie wszystek umrzesz!
    Kazik

  • Michael_SELK

    Cześć Twojej Pamięci!


    Michael Sikora

  • rafal

    „…Bądź wola Twoja” – wierzę, że tak musi być, ale tym razem wcale mi się to nie podoba.

  • Karol Stefan

    (…)Mirka poznalem jakies dwa lata temu. Szybko zaprzyjaznilismy sie. Niemalze przez rok pisywalismy do siebie prawie codziennie. W tym czasie Miroslaw dal sie poznac jako czlowiek bardzo szlachetny, pokorny, dla ktorego najwazniejsze bylo dobro drugiego czlowieka.

    Kochal Chrystusowe Kaplanstwo…. tak bardzo chcial byc uzyteczny Kosciolowi. Z sentymentem wspominal lata spedzone na misji w Angoli, Brazyli… Czesto byl niezrozumiany przez innych, ale wybitne jednostki tak maja, a Mirek bez watpienia byl niezwyczajny…

    Zyło mu sie ciezko, ale mimo tego zawsze byl gotowy do pomocy innym. Nieodplatnie tlumaczyl mi roznorakie teksty z jezyka portugalskiego. Wyszukiwal potrzebne materialy…

    Jego odejscie jest wielka strata dla wszystkich, ktorzy go znali. Jestesmy mu wszyscy cos wdzieczni, zarowna Redakcja Ekumenizm.pl, jak rowniez wszyscy uzytkownicy tego serwisu, jego przyjaciele…

    Pomyslmy zatem jak mozemy mu teraz pomoc? Proponuje, abysmy sie zlozyli wszyscy i zamowili za Jego niesmiertelna dusze Msze Swiete Gregorianskie.

    Mirku, niech Swiatłosc Wiekuista Ci swieci!


    Karol

  • R.I.P.

    Do zobaczenia w Niebie.


    Patryk Michalski

  • kalip

    Mirku,

    Dziekuje Ci za to, ze Twoje slowa nigdy nie byly naznaczone pietnem
    ostatecznosci. Taka postawa, to prawdziwa sztuka zycia.

    Bo jesli zyjemy, dla Pana
    zyjemy;
    jesli umieramy, dla Pana umieramy;
    przeto czy zyjemy, czy umieramy, Panscy jestesmy.

    Piotr

  • horseradish

    Lacrimosa dies ilia
    Qua resurget ex favilla
    Judicandus homo reus.
    Huic ergo parce, Deus,
    Pie Jesu Domine,
    Dona els requiem.


    Piotr Chrzanowski

  • piotrekwroc22

    Ojcze Mirosławie
    Chrystus zmartwychwstał!

  • ELL

    +
    Царство Небесное!

    To jest wielka i niespodziewana strata…

  • Sophie

    Ta śmierć to duża strata tu, na Ziemi.

  • Joen

    Błogosławieni umarli, którzy w Panu umierają!

    Mirku, wierze, że „wnet, o wnet gdy ujrzymy Króla Chwał” i nadejdzie dzień Zmartwychstwania spotkamy sie w wielkiej radości! Spoczywaj w spokoju!

  • macli

    +

    Lecz ja wiem, że Odkupiciel mój żyje i że jako ostatni nad prochem stanie!

  • sacerdos76

    Jezus, Najwyższy Kapłan niech ogarnie Cię swym miłosierdziem i na wieki przygarnie do siebie.

  • Byłeś werbistą kiedyś, więc jakieś korzenie mamy wspólne.
    +Żyj w Bogu


    –Trust in HIM!–

  • hiakinto

    Najwyższy szacunek Księże Mirosławie. Spokojna niech będzie dusza Twoja, ciesząc się bliskością Pana.

  • To wielki cios dla portalu – odszedł do Pana jeden z jego filarów. Nieproste koleje życia Zmarłego w konteście ekumenizm.pl stanowiły nie lada atut – dzięki doświadczeniu i wiedzy, z taką pasją pogłębianej, wnosił Zmarły ogromny wkład i to w dziedzinach, które w środowisku polskim nie są zbyt dobrze znane. Będzie mi Go bardzo brakowało. Wo błażennom uspeniji wicznyj pokoj podażd’ Hospody usopszemu rabu Twojemu Myrosławu i sotwory Jemu wicznuju pamjat’!

  • johnny704

    Chrystus żyje! Alleluja! Niech Wszechmiłosierny Bóg przytuli Cię do Swego Serca. Pokój Tobie!

  • KaFor

    (***)
    szacunek


    Katarzyna Formela

  • kacerz_Marek

    Nie dyskutowaliśmy wiele wspólnie, ale zdarzało nam się stawać po jednej stronie barykady. A ilekroć o. Mirek zabierał głos, było to nadzwyczaj trafne – i wyrażane w sposób prawdziwie godny chrześcijanina-publicysty. Wciąż do mnie nie dochodzi, że jest już po tej piękniejszej Niebios stronie… Wiecznaja pamiat’!


    ‚Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!’ (Flp 4:4)

  • milena

    Niech Bóg Miłosierny przyjmnie Cię do swojego grona Mirku.                                           Wszyscy bardzo za Toba tęsknimy,ale widocznie Bóg Cię potrzebował abyś pomagal mu z Nieba nawracac ludzi,tak jak to czyniłeś dotąd na Ziemii.


    Milena

  • Harryangel

    Wo błażennom uspienii wiecznyj pokoj podaj, Gospodi, usopszemu rabu Twojemu i sotwori jemu wiecznuju pamiat’.

  • matthi

    dobry Jezu, a nasz Panie, przez Twe na Krzyżu skonanie, odpuść winy i karanie, DAJ MU WIECZNE SPOCZYWANIE

  • Horacy

    Wszystkich, co zasnęli w Tobie, wprowadź do królestwa swego, Jezus bowiem dał im wiarę, a Najświętszy Duch namaścił. Amen.

  • AlterChristus

    Mirek, zaskoczyles nas. Patrzac na Brazylie widzielismy Ciebie. Teraz tez, ale bedziemy tez pamietac o modlitwie za Ciebie i za Twoja rodzine. Dzieki za to, ze poznalismy sie. Pamietaj o nas! Pros Boga, zebysmy zostali zauwazeni przez Kosciol. Jestesmy. Jest nas okolo 100 tys. zapomnianych, odrzuconych, niepotrzebnych. Modl sie za nami i o to zebysmy mogli wrocic do oltarza.

    (dla tych, ktorzy zastanawiaja sie kim jestesmy…jestesmy kaplanami, ktorzy zalozyli rodziny. jest nas okolo 100 tys na Swiecie.) 

    (nie tylko w Polsce, Europie, Am Poludniowej Mirek jest wspominany. W USA rowniez)

  • KaFor

    Przyłączam się calą sobą do tej intencji!

    Proszę tez Was pomyślcie o innym kościele katolickim, który w pełni szanuje połaczenie powołania do kapłaństwa oraz do małzeństwa. Nie może być tak, iz ludzie sami! biczują się psychicznie bo ktoś kiedyć – do dzisiaj – nieludzkie zadany ustalił. Trzeba się wyrwać z takiego znieowlenia i dbając o swoją godność godnie włąśnie zyć niosąc Boże Słowo do ludzi. Nikt nie powinien na Ziemi decydowac o tym jak widzicie sami godne własne życie – ono naprawde ie musi się realizowac w KRK czy w kosciele innym dopodnie traktującym ludzi – w tym kapłanów. Nie pozwólcie wmawiać sobie, iz jestescie gorsi – bo nie jesteście! – lacząc w swoim życiu te dwa powołania. Kościół prawdziwy jest jeden – ten Boży, w niebie!


    Katarzyna Formela

  • julit

    Dziękuje za wszystkie tłumaczenia o które prosiłam…
    do zobaczenia w innym lepszy życiu…

  • kasia77br

    Dzieki Mirku za wszystko. Twoj blog przyblizal mi moj nowy dom-vila velha

    Bog z Toba


    kasia