Gedeonici to sekta? Biskup Napierała jest pewien

127

W niedzielę 16 maja wierni katolickiej diecezji kaliskiej wysłuchali w kościołach słów listu bp. Stanisława Napierały o zagrożeniach ze strony sekt. Biskup do grona sekt zaliczył znane i cenione na całym świecie Międzynarodowe Stowarzyszenie Gedeonitów, które od ponad stu lat, w wielu krajach rozpowszechnia nieodpłatnie Pismo Święte.

W swoim liście do wiernych biskup napisał: „Mnożą się dziś sekty i odłamy chrześcijańskich wierzeń, grupy pseudoreligijne różnej postaci, a także praktyki związane z magią, spirytyzmem lub nawet satanizmem, niektóre pochodzące z Dalekiego Wschodu, związane z obcym rozumieniem świata i Pana Boga. Grupy te próbują pozyskiwać sobie zwolenników przejawami serdeczności, pomocą charytatywną; rozpowszechniają też okrojone i bez zatwierdzenia Kościoła wydania Pisma świętego.”


„Wspomniane wyżej sekty, czy pseudoreligijne grupy (trudno tu wszystkie wymienić) mają różną postać i nazwę”: Jednym z ich przejawów są „ruchy religijne pochodzenia protestanckiego (najczęściej spotykani: Jehowici, Miecz Ducha, Gedeonici)”.


W imieniu Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Gedeonitów w Polsce, jego przewodniczący Józef Stępień wystosował list do biskupa Napierały, w którym wyjaśnia, że Gedeonici nie tworzą zborów, parafii, związku wyznaniowego czy denominacji, ale są „ekumenicznym stowarzyszeniem świeckich chrześcijan z różnych kościołów”, którego celem jest bezpłatne rozpowszechnianie Pisma Świętego.


Przewodniczący zapewnia: „ nie nakłaniamy do zmiany kościoła tylko wskazujemy na Jezusa, jako Pana i Zbawiciela i tak jak wielki Polak – papież Jan Paweł II powtarzamy „zaufajcie
Chrystusowi” (…) W związku z tym, że stowarzyszenie skupia ludzi różnych Kościołów na spotkaniach i konwencjach zabrania się dyskutowania o sprawach doktrynalnych i wykonywania pewnych praktyk, co do których chrześcijanie różnych wyznań mają odmienne przekonanie. Koncentrujemy się na mocy Słowa Bożego. Każdy Gedeonita posiada prawo do własnego przekonania co do spraw doktrynalnych i praktyk.”


Odnosząc się do zarzutu Biskupa o rozpowszechnianie „okrojonego” Pisma i braku katolickiego „imprimatur” na rozprowadzanych przez Stowarzyszenie egzemplarzach Nowego Testamentu, gedeonici zwracają uwagę, że Nowy Testament przez nich rozpowszechniany zawiera dokładnie te same księgi co wydania katolickie. Natomiast rozprowadzane tłumaczenie Pisma Świętego to przekład z języków oryginalnych tzw. Biblia Warszawska (1975), którego używa w naszym kraju większość chrześcijan i kościołów niekatolickich. Przekład ten jednak jest ceniony i polecany przez wielu katolickich bibblistów i teologów, w tym np.  ks. biskup Kazimierza Romaniuka.


Gedeonici przypominają jednocześnie, że nie wszędzie spotykają się z takim atakiem ze strony katolickiej hierarchii. W Trójmieście, na przykład, uzyskali aprobatę i przychylność ks. arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego.


„W ciągu stu dziesięciu lat istnienia stowarzyszenia Gedeonici rozdali ponad jeden miliard egzemplarzy Biblii i Nowego Testamentu. W Polsce w ciągu zaledwie dwudziestu lat działalności rozdaliśmy ponad 5 milionów egzemplarzy Nowego Testamentu. Łącznie do 2009 roku Międzynarodowe Stowarzyszenie Gedeonitów objęło swą działalnością 190 państw i rozpowszechnia Słowo Boże tłumaczone na 82 języki. Tysiące egzemplarzy przy łóżkach chorych w szpitalach, uczniom i studentom w szkołach i na uczelniach, w więzieniach, trójjęzyczne w pokojach hotelowych, to efekt pracy członków stowarzyszenia, działających w wielu miastach Polski.” – informują gedeonici.


Przewodniczący zarządu Stowarzyszenia, Józef Stępień, kończy swój list słowami: „Mamy nadzieję, że Wasza Ekscelencja zechce zapoznać się z zakresem naszej działalności i w następnym liście do wiernych umiejętnie sprostuje mylne informacje, kwalifikujące niesłusznie nasze stowarzyszenie jako sektę.”


Stowarzyszenie nie doczekało się odpowiedzi z kurii biskupa kaliskiego.


 


Czytaj także w Ekumenizm.pl: Gedeonici