Zakony żebracze nadal szansą na odnowę Kościoła?

21

Postaciom: św Franciszka z Asyżu i św. Domnika oraz ich dziedzictwu, poświęcił papież Benedykt XVI swą katechezę podczas środowej audiencji generalnej trzynastego stycznia tego roku. Wspomniani święci, którzy zapoczątkowali w trzynastowiecznym Kościele tradycję zakonów mendykanckich: franciszkańskich i dominikańskiego, zdaniem papieża, skutecznie odczytali „znaki czasów” oraz zidentyfikowali zagrożenia stojące przed ówczesnym Kościołem.

Do zagrożeń należał rozwój ruchów i grup religijnych sytuujących się poza instytucjonalnym Kościołem. Choć inspirowało je pragnienie realizowania ewangelicznego radykalizmu, to jak miało to miejsce w przypadku albigensów lub katarów, wskrzeszały one starożytne herezje, przejawiające się m.in. w „pogardzie dla świata materialnego i negowaniu wolnej woli”. Sukces tych ugrupowań był, prócz ich skutecznej organizacji, także efektem nieładu w ówczesnym Kościele, przejawiającego się m.in. w niewłaściwym prowadzeniu się części duchowieństwa.


Jak stwierdził biskup Rzymu, franciszkanie i dominikanie dowiedli, że możliwe jest realizowanie ewangelicznego ubóstwa w łonie Kościoła. Mendykanci porzucili posiadanie dóbr materialnych oraz ziemskich, by żyjąc w ubóstwie pokładać swą całą nadzieję w Opatrzności i pozostawać w solidarności z ludźmi ubogimi. Średniowieczni papieże w pełni doceniali indywidualne i wspólnotowe ideały życia zakonów żebraczych, które charakteryzowało także całkowite podporządkowanie się nauczaniu Kościoła i jego władzy.


Nowatorstwem franciszkanów i dominikanów było budowanie swoich klasztorów w rozwijających się, średniowiecznych miastach oraz przenoszenie się zakonników z miejsca na miejsce – dotąd ustabilizowane wspólnoty monastyczne wiodły życie w jednym miejscu. Towarzyszyła temu nowa forma organizacji zakonnej, w której bardzo istotną rolę odgrywała reguła jako taka oraz generał zakonu, co umożliwiało skuteczne reagowanie na potrzeby Kościoła powszechnego. Zakony przedmendykanckie, jak. np. benedyktyni, obdarzały autonomią poszczególne wspólnoty.


Zdaniem Benedykta XVI, współcześnie przesłanie średniowiecznych świętych pozostaje w mocy. Przytoczył on w tym kontekście słowa swego poprzednika, Pawła VI: „świat jest skłonny słuchać nauczycieli będących jednocześnie świadkami. W dziele szerzenia Ewangelii nie możemy nigdy zapominać o jednym: będąc zwierciadłami bożego miłosierdzia, musimy sami żyć tym co głosimy”. Franciszkanie i dominikanie skutecznie odpowiadali na powszechne w średniowieczu zapotrzebowanie katechetyczne: używając przykładów z codziennego, życia w zrozumiały sposób objaśniali kwestie teologiczne, dotyczące m.in. cnót ludzkich i teologalnych. Mendykanci znacząco przyczynili się także do rozwoju średniowiecznych uniwersytetów i wpłynęli na rozwój nauki. Według papieża, „dzisiaj także istnieje ‘miłosierdzie prawdy i miłosierdzie w prawdzie’, które należy brać pod uwagę by oświecać umysły i łączyć wiarę z kulturą. Zaangażowanie franciszkanów i dominikanów w średniowiecznych uniwersytetach stanowi dla nas zaproszenie do tego, byśmy byli obecni w miejscach, w których powstaje wiedza, by z szacunkiem oraz przekonaniem rzucać światło Ewangelii na fundamentalne kwestie dotyczące człowieka, jego godności i wiecznego przeznaczenia”