Globalne spotkanie reformowanych pod znakiem ekumenii

3

Około tysiąc delegatów z ponad stu krajów przybędzie na Zgromadzenie Ogólne Światowej Wspólnoty Kościołów Reformowanych (WCRC) do Niemiec, które rozpocznie się 29 czerwca i potrwa do 7 lipca br. Chrześcijanie należący do Kościołów różnych tradycji reformowanych będą obradować w Lipsku, Wittenberdze i w Berlinie.

Hasłem odbywającego się co siedem lat Zgromadzenia Ogólnego WCRC jest modlitwa „Żywy Boże, odnów i przemień nas. Ze względu na jubileusz 500 lat reformacji, spotkanie chrześcijan tradycji reformowanej – obejmującej również Kościoły przedreformacyjne (waldensi, husyci), prezbiteriańskie, unijne i kongregacjonalistyczne – będzie miało charakter wybitnie ekumeniczny.

Zgromadzenie rozpocznie się od inaguracji w lipskim ratuszu. Odbędą się również nabożeństwa w lokalnych kościołach, w tym w słynnym kościele ewangelicko-luterańskim św. Mikołaja.

Oprócz spraw organizacyjnych związanych z wyborem nowych władz WCRC i sprawozdawczością, przedstawiciele Kościołów reformowanych wezmą 2 lipca udział w nabożeństwie w ewangelickiej katedrze berlińskiej, należącej do unijnego Kościoła Krajowego Berlina-Brandenburgii i Śląskich Górnych Łużyc (transmisja tutaj). Odbędą się również warsztaty biblijne oraz wykłady. Jednym z referentów jest prof. Jürgen Moltmann, światowej sławy teolog reformowany.

Wspólna deklaracja i Świadectwo wittenberskie

Jednak punktem kulminacyjnym Zgromadzenia będzie podpisanie dwóch dokumentów ekumenicznych w Wittenberdze podczas nabożeństwa w kościele mariackim, gdzie rozpoczęła się reformacja. 5 lipca Światowa Wspólnota Kościołów Reformowanych podpisze „Wspólną deklarację o usprawiedliwieniu” zawartą w 1999 roku między Światową Federacją Luterańską a Kościołem rzymskokatolickim. W 2006 dokument uznała Światowa Rada Kościołów Metodystycznych, a 10 lat później Anglikańska Rada Konsultatywna w imieniu Wspólnoty Anglikańskiej.

Po wieloletnich przygotowaniach i debatach, ekumeniczne porozumienie podpiszą również reformowani. Uczynią to poprzez opublikowanie własnego stanowiska dotyczącego relacji między usprawiedliwienia i sprawiedliwości, podkreślając reformowany wkład w ekumeniczny dialog nt. nauki o usprawiedliwieniu grzesznika.

Podczas tego samego nabożeństwa reprezentanci Światowej Wspólnoty Kościołów Reformowanych oraz Światowej Federacji Luterańskiej podpiszą dokument o nazwie Świadectwo wittenberskie, dotyczący relacji między Kościołami tradycji reformowanej a ewangelicko-luterańskiej. W dokumencie nakreślona jest długa droga do porozumienia prowadząca od początkowej wrogości do współpracy na wszystkich płaszczyznach życia kościelnego, której widzialnym znakiem jest pełna wspólnota Stołu Pańskiego i ambony. Warto przypomnieć, że pierwsze na świecie porozumienie między reformowanymi a luteranami zawarto w XVI wieku w Polsce na mocy Ugody Sandomierskiej. Wcześniej na obszarze Niemiec podejmowano wielokrotnie próby porozumienia, które rozbijały się o kwestię rozumienia sakramentu Wieczerzy Pańskiej. W Wittenberskim Świadectwie luteranie i reformowani zobowiązują się do poszukiwania nowych form współpracy, które pełniej wyrażą istniejącą już wspólnotę.

Kościół ewangelicko-reformowany w Polsce reprezentować będzie trzyosobowa delegacja w składzie: Ewa Watson (Parafia Zelów), Michał Koktysz (Biuro Konsystorza) oraz ks. Roman Lipiński.

galeria

  • Onufry

    „5 lipca Światowa Wspólnota Kościołów Reformowanych podpisze Wspólną Deklarację o Usprawiedliwieniu zawartą w 1999 roku między Światową Federacją Luterańską a Kościołem rzymskokatolickim”.
    Podpisana przez Kościół katolicki, tzn. przez kogo? I z jakim skutkiem?
    Jestem przekonany, że każdy katolik tą deklaracją, może sobie… szuflady wyłożyć.

  • W imieniu Kościoła rzymskokatolickiego Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Dokument został zatwierdzony przez Kongregację Nauki Wiary i urzędującego wówczas papieża – Jana Pawła II. Jeśli może sobie włożyć do szuflady ten dokument, to dlaczego nie inne – zawsze znajdzie się jakieś wyjaśnienie.

  • Onufry

    Oczywiście, bo wspólne deklaracje prawowiernych i heretyków są niemożliwe. Chyba, że: 1) prawowierny błądzi i popada w herezję ergo jest heretykiem, 2) prawowierny pozostaje prawy, heretyk przestaje wyznawać błędy i się częściowo choć nawraca 3) jedni i drudzy błądzą i od tej chwili błąd wspólny wyznają.
    Jeśli było jak w 1 lub 3, to cała deklaracja jest do…. szuflady. Jeśli jak w 2, to to samo, bo wystarczy w tym względzie to co zawsze Kościół głosił.
    Sam fakt, że kolejne grupy się pod tym papierkiem podpisują, świadczy o tym, że jest on tylko papierkiem. Jak owa przywołana Ugoda Sandomierska, którą podpisujący zaczęli kwestionować od razu, gdy z Sandomierza wyjechali. No i ta formuła tam i tu przyjęta, co do konstrukcji dość podobna. W Sandomierzu poświadczyli sobie wzajemną prawowierność, choć pożarli się o dogmat o Wieczerzy Pańskiej i nic nie uzgodnili, a tu wzajemnie zadeklarowano, że „potępienia Soboru Trydenckiego nie dotyczą nauki Kościołów luterańskich przedłożonej w tej Deklaracji. Potępienia luterańskich ksiąg wyznaniowych nie dotyczą nauki Kościoła rzymskokatolickiego przedłożonej w tej Deklaracji”.

    Tu od razu dodam, że pod prawowiernych i heretyków każdy może podstawić co chce.