Podział wśród krymskich baptystów

4

Rosyjska aneksja Krymu wywołała rozdział wśród lokalnych baptystów. 28 spośród wszystkich zgromadzeń, odłączyło się od Wszechukraińskiego Związku Stowarzyszeń Ewangelicznych Chrześcijan Baptystów (AUC ECB), przyłączając się do Rosyjskiego Związku Ewangelicznych Chrześcijan Baptystów (RUECB) z centralą w Moskwie.

Zgromadzenia te wyraziły w ten sposób wyraz solidarności i jedności z Rosją.

Jak informuje Christian Today, podczas konferencji baptystycznej w Symferopolu, prezydent RUECB, Aleksiej Smirnow stwierdził, że krok podjęty przez zbory na Krymie spowodowany był chęcią wsparcia Kościołów i ich służby w nowych warunkach. Zapowiedział także, że RUECB będzie współpracował ze wszystkimi wspólnotami baptystycznymi w Republice Krymu.

Na reakcję strony ukraińskiej nie trzeba było długo czekać. Ukraiński teolog baptystyczny Michaił Czerenkow stwierdził, że RUECB nie są już braćmi. Dodał także, że prezydent AUC ECB, Walery Antoniuk, oskarżał już wcześniej zarząd baptystów w Moskwie o rozpowszechnianie jednostronnych informacji oraz, że rosyjska interpretacja wydarzeń zawiera ładunek propagandowy. W ramach protestu, prezydent AUC ECB Antoniuk odmówił wzięcia udziału w konferencji Symferopolu.

Czerenkow nazwał zajęcie Krymu wstrząsającą aneksją ukraińskiego terytorium. Z kolei Pastor RUECB z Murmańska, Grigorij Berg, w odpowiedzi na słowa Czerenkowa, wezwał Kościół do skupienia się na kwestiach duchowych, zamiast politycznych. Stwierdził, że sprawa Krymu nie powinna dotyczyć Kościoła nawet w najmniejszym stopniu.

  • bhpe

    Każda parafia, zbór, lokalna, najmniejsza jednostka organizacyjna jakiegokolwiek Kościoła w Rosji podlega rejestracji. Te z Krymu, jeśli chciały dalej działać dalej jako gminy wyznaniowe musiały przejść ja ponownie.
    Zrobiły to też wszystkie nieliczne (8) parafie katolickie funkcjonujące na Krymie, choć dalej pozostaną w starych strukturach kościelnych, będą częścią diecezji odessko – symferopolskiej. Co dla stosunków z władzą nie ma o tyle znaczenia, bo i tak każda parafia, aby być jako parafia (gmina wyznaniowa) zarejestrowana, musi liczyć min 10
    osób z rosyjskim obywatelstwem. To oni wybiorą przewodniczącego rady
    parafialnej. Akurat dla KRK to kłopot, bo wiosną tego roku na Krymie był tylko jeden ksiądz katolicki z rosyjskim obywatelstwem. Okręg duszpasterski, jednostkę nadrzędną, można zarejestrować dopiero, gdy wcześniej zostaną zarejestrowane 3 parafie.
    Baptystom może być łatwiej przejść przez procedury administracyjne, bo jak przypuszczam, przewodniczącym rady parafialnej wg ich wewnętrznych zasad nie musi być duchowny.

  • Andrea

    Do przewodniczenia rzymskokatolickiej Radzie Parafialnej niezbędne są świecenia?

  • bhpe

    Zacznijmy od rozróżnienia. W prawie kanonicznym rady parafialne są w KRK ciałem doradczym proboszcza i są organami parafii, nie są organami władzy kościelnej, nie ma osobowości prawnej i jak to ładnie zapisano, jej opinie, są radami, które jeśli proboszcz uzna za słuszne, powinien je wprowadzić. W Polsce organem parafii KRK, także z punktu widzenia prawa państwowego, jest proboszcz. Dlatego przewodniczącym Rady Parafialnej są osoby świeckie.
    Ale Rada Parafialna w KRK to coś innego jak Rada Parafialna organ parafii z punktu widzenia prawa rosyjskiego. Prawo rosyjskie, jak to znowu wyczytałem, dla rejestracji jakiejkolwiek parafii, zboru itd. wymaga zebrania się 10 osób z rosyjskim obywatelstwem, wybrania przewodniczącego rady parafialnej, który tę, jeszcze niezarejestrowaną potencjalną, z punktu widzenia państwowego, parafię reprezentuje, jest jej organem (z punktu widzenia prawa państwowego) i nim pozostaje po dokonaniu rejestracji. Dlatego, jak wyczytałem, aby nie było sprzeczności między prawem kościelnym – proboszcz zarządza parafią, a wymogami prawa rosyjskiego – przewodniczący rady parafialnej jest reprezentantem parafii w Rosji, na tę świecką funkcję, z punktu widzenia prawa, parafianie wybierają proboszcza.

  • herezjarcha

    I w czym problem? Przyszedł czas, że musieli się opowiedzieć, kim się czują? I opowiedzieli się!
    To tylko pokazuje, jak głupie i miałkie są nasze niektóre dyskusje, które prowadzimy 70. lat po zakończeniu II wojny światowej – nie pamiętając zupełnie (bo niby skąd?), co to znaczy prawdziwy, rzeczywisty konflikt? I tak sobie teoretyzujemy……
    Jeżeli to, co napisałem nie zabrzmiało wystarczająco jednoznacznie, to dodam – Bóg z Wami, Bracia Baptyści; dla mnie jesteście takimi samymi Braćmi, jak przed odłączeniem się od Wszechukraińskiego Związku Stowarzyszeń Ewangelicznych Chrześcijan Baptystów!
    Daj, Dobry Panie Boże, abyśmy my, nigdy nie byli zmuszeni do opowiadania się przed innymi ludźmi, kim jesteśmy?!