Polscy protestanci różnorodni i nadwrażliwi

34

Nie jest możliwe dokonanie ogólnej charakterystyki polskiego protestantyzmu, na który składają się zbyt zróżnicowane społeczności – uważa prof. Zbigniew Pasek z Wydziału Humanistycznego AGH, religioznawca i badacz protestantyzmu, w rozmowie z ewangelickim portalem luter2017.pl.

Szalenie trudne jest wskazanie jakiegoś wspólnego mianownika, bo są to odległe środowiska. Inni są protestanci z Wisły, gdzie protestantyzm jest lokalny, zasiedziały, niż tam, gdzie protestanci to w znacznej mierze konwertyci, szczególnie w dużych aglomeracjach. Inny jest protestantyzm wspólnot charyzmatycznych, którzy w wyniku trzeciej fali opuszczają Kościół rzymskokatolicki i przechodzą do ruchu zielonoświątkowego, a jeszcze inny tradycyjny ewangelicyzm np. w wydaniu śląsko-cieszyńskim – uważa prof. Pasek.

Według krakowskiego religioznawcy z ewangelicyzmem w Polsce wiąże się pewna nadwrażliwość, co dla mniejszości wyznaniowej jest typowe. – Jest to również związane z tym, że katolicy w Polsce nie wiedzą nic o ewangelikach. Współcześni nie są uczeni w szkołach, na czym polega protestantyzm, a podręczniki są czasami napisane tak, że szkoda gadać. Dzieci katolickie kończąc edukację mają nikłą lub żadną wiedzę na temat protestantyzmu czy reformacji – księża katoliccy najczęściej mówią o tym negatywnie, choć oczywiście zdarzają się wyjątki. Są duchowni, którzy mówią o protestantach bez uprzedzeń, a nawet zapraszają ewangelików na lekcję religii – przekonuje prof. Pasek.

W rozmowie z luter2017.pl opowiada o polskich charyzmatykach, w tym o rozłamie w krakowskim duszpasterstwie Beczka, a także o fundamentalizmach i bezreligijnej duchowości.

Całość rozmowy TUTAJ.