Walijski spór o wybór nowego biskupa Llandaff

5

Zgromadzeniu Elektorów anglikańskiego Kościoła w Walii nie udało się wybrać nowego biskupa Llandaff. Wśród kandydatów był ks. kanonik Jeffrey John z diecezji St Albans w Anglii, który od 30 lat żyje w zarejestrowanym związku z innym mężczyzną. Proces wyborczy zaskarżono z powodu zarzutów o homofobiczne postawy części elektorów. Wyboru dokona teraz kolegium biskupów.

Sposób wyboru biskupa w anglikańskim Kościele w Walii (Church in Wales) różni się od procedury obowiązującej w Kościele Anglii. Do 1920 roku sześć anglikańskich diecezji w Walii były częścią Kościoła Anglii. Od tego czasu Kościół w Walii jest samodzielną prowincją anglikańską z własnym arcybiskupem (prymasem), a Kościół nie ma charakteru państwowego. Część powiązań prawnych z Kościołem Anglii jednak pozostało, choćby przy wyborze nowych biskupów: duchowni Kościoła Anglii mogą być wybierani do posługi biskupiej w Kościele w Walii i odwrotnie (tak też w 2002 r. arcybiskupem Canterbury został Walijczyk, abp Rowan Williams z diecezji Monmouth).

Zgodnie z obowiązującym prawem biskupów (od 2013 r. także kobiety, pierwszą konsekrowano w 2017 r.) wybiera Zgromadzenie Elektorów, składające się z 47 osób. W skład gremium wchodzi po sześciu duchownych i świeckich z diecezji, której dotyczy wybór, a także po trzech duchownych i świeckich z pozostałych diecezji. Z urzędu członkami zgromadzenia są wszyscy biskupi. Przepisy stanowią, że wybór biskupa może trwać do 3 dni. Obrady kolegium są tajne. Podczas spotkania wyłaniana jest lista kandydatów. Jeśli któryś/któraś kandydatów/kandydatek zdobędzie 2/3 głosów zostaje nowym biskupem. W przypadku nieuzyskania wymaganej większości głosów, wybór zostaje scedowany na kolegium biskupów nazywane Ławą Biskupów (Bench of Bishops).

Taka sytuacja zaistniała właśnie w lutym br. Wybory były konieczne w związku z przejściem w stan spoczynku dotychczasowego biskupa Llandaff, abpa Barry’ego Morgana, który był jednocześnie prymasem Kościoła w Walii. Wśród kandydatów znalazł się ks. Jeffrey John, dziekan katedry St Albans w południowo-wschodniej Anglii (hrabstwo Hertford). John już kilka razy otarł się o biskupstwo. Głośno było o nim w 2003 roku w związku z nominacją na biskupa Reading (sufragania diecezji Oksford), ale po silnym ataku ze strony środowisk konserwatywnych nie przyjął nominacji. Powodem sprzeciwu wobec ks. Johna był fakt, że duchowny nie ukrywał swojej orientacji seksualnej i wspólnego życia z innym mężczyzną. Później ks. John znajdował się na listach kandydatów w co najmniej czterech procedurach nominacyjnych na biskupa diecezjalnego.

O tym, że ks. Jeffrey John może być kandydatem na nowego biskupa Llandaff mówiło się od dawna. Duchowny miał spore poparcie w diecezji, w tym również ze strony biskupa pomocniczego diecezji Davida Wilbourne’a. Podczas głosowania ks. John uzyskał ponad 50% głosów, ale za mało, aby zostać biskupem.

Krótko po wyborze pojawiły się informacje, że procedura była wadliwa, ponieważ w jej trakcie część elektorów kierowała się orientacją seksualną kandydata, nie stroniąc od homofobicznych uwag. Zarzut podniosło kilku członków gremium, którzy złożyli oficjalną skargę, którą wsparło część walijskich posłów. W sumie złożono trzy skargi, w tym dwie z terenu diecezji. Na znak protestu swoją rezygnację zapowiedział również biskup pomocniczy Llandaff.

Przewodniczący obradom kolegium elektorskiego bp John Davies (Swansea i Brecon) nie zgodził się ze stawianymi zarzutami, stwierdzając, że kwestia orientacji seksualnej ani też życie w zarejestrowanym związku z osobą tej samej płci, nie jest przeszkodą prawną do wyboru na biskupa w walijskim Kościele. Zażalenia zostały rozpatrzone negatywnie przez podkomisję prawną kierowaną przez sędziego Andrew Keysera. Stwierdzono legalność przeprowadzonych wyborów, a diecezja odmówiła komentarza odnośnie szczegółów procesu, ponieważ zgodnie z prawem jest on tajny. W dodatkowym oświadczeniu z 31 marca br. zarząd diecezji zaznaczył, że decyzja podkomisji oznacza, że kolejny krok jest już po stronie biskupów. Nie ma przepisów regulujących czas wyboru nowego biskupa przez kolegium biskupów, jednak hierarchowie zapowiedzieli, że kandydata/kandydatkę wskażą bez zbędnej zwłoki. Jest mało prawdopodobne, aby biskupi uwzględnili przy nowym wyborze dotychczasowych kandydatów. Po otrzymaniu nominacji Ławy Biskupów biskup-elekt będzie miał 28 dni na przyjęcie lub odrzucenie wyboru.

>> Ekumenizm.pl: Kościół w Walii będzie modlił się za pary jednopłciowe

>> Ekumenizm.pl: Kościół Walii ma pierwszą kobietę biskupa

galeria

  • Cleo

    „Wolni w Chrystusie zmieniamy kościol Chrystusowy” – zgodnie z trendami świata.

  • Czy poza niemerytorycznymi komunałami i fetyszyzowaniem jakiegoś tam konserwatyzmu ma Pani coś naprawdę konstruktywnego do powiedzenia? Chyba nie.

  • Cleo

    Pańska reakcja wskazuje, że sprzeciw tez może być konstruktywny. Czyżby Pan chciał mieć na swoim portalu tylko klakierów dla prezentowanych w artykułach opinii …?

  • Ale do czego Pani pije. Apeluję o choć minimum rozsądku. Tekst dotyczy anglikańskiej diecezji Llandaff, a Pani o haśle Kościoła E-A w Polsce… gdzie związek? To co Pani hołubi jako tzw. konserwatyzm to po prostu wypadkowa przypadkowych.

  • Cleo

    „Wypadkowa przypadkowych” , hm, ciekawa definicja… Popytam znajomych teologów z Konfesyjni.pl