Co różni patriotę od narodowca?

3

Patriotyzm będący formą solidarności i miłości bliźniego, a także ‚otwarty na współpracę z innymi narodami’ przeciwstawiają polscy biskupi rzymskokatoliccy ideologii nacjonalizmu z jego – często nacechowanym pogardą wobec obcych – programem politycznym.
Nowy dokument episkopatu Kościoła rzymsokatolickiego pt. Chrześcijański kształt patriotyzmu przypomina właściwie nauczanie Kościoła na temat patriotyzmu będącego szlachetnym i godnym naśladowania oraz fakt, że nacjonalizm jest tylko wyrazem egoizmu.

Co ważne – biskupi stanowczo odmawiają wiązania miłości do ojczyzny z wyznawaną religią czy pochodzeniem, mimo nawiązania do faktu, że historia i tożsamość Polski ściśle związana jest z łacińską tradycją Kościoła katolickiego. Nie tylko większościowi katolicy, ale i prawosławni oraz protestanccy obywatele, a także i wyznawcy judaizmu i islamu, a nawet niewierzący służyli w przeszłości i służą nadal wspólnej ojczyźnie.

Trudno się spodziewać zresztą, by przedstawiciele tak uniwersalistycznej religii jak chrześcijaństwo mogli w oficjalnym dokumencie zawrzeć coś innego niż przypomnienie stanowiska Kościoła zawsze rozróżniającego patriotyzm od nacjonalizmu. W końcu w przeszłości wobec katolików, którzy byli mniejszością w krajach północnej Europy, wysuwano zarzuty, że nie mogą łączyć miłości do ojczyzny z nakazem posłuszeństwa wobec papieża.

Biskupi przypominają też o obowiązkach jakie nakłada patriotyzm, który teraz powinien konkretyzować się w poszanowaniu prawa i zasad i obywatelskich powinnościach takich jak choćby płacenie podatków czy dbałość o przyrodę.

Zdrowemu patriotyzmowi natomiast biskupi przeciwstawiają egoizm, czy to wyrażający się w obojętności na los narodowej wspólnoty i dbałość wyłącznie o byt własny i najbliższych czy właśnie w ideologii nacjonalizmu.

Nie ma w nim rozróżniania na zdrowy czy wypaczony nacjonalizm. Nacjonalizm jest – zdaniem biskupów – wyrazem egoizmu i przeciwieństwem patriotyzmu. I nie należy się dziwić, że środowiska narodowe zareagowały na ten dokument próbując przeciwstawiać słowa biskupów i cytaty z papieża Jana Pawła II słowom prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Stanowisko wobec dokumentu episkopatu podpisali przywódcy Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego powołując się na słowa kardynała Wyszyńskiego o zdrowym nacjonaliźmie i przywołując cytat, iż ład w miłowaniu wymaga, aby człowiek, który staje na czele jakiejś grupy społecznej, pamiętał najpierw o obowiązkach wobec swojego narodu, i dopiero po zaspokojeniu najpilniejszych podstawowych potrzeb tegoż, o innych ludach i narodach.

>> Ekumenizm.pl: Patriotyczny dokument bez znaczenia?