Przeprosiny, których nie było – sporów o ukraińskie prawosławie ciąg dalszy

0

Na początku grudnia 2017 r. media obiegły sensacyjne doniesienia o możliwym przełomie w dążeniach do przywrócenia jedności w ukraińskim prawosławiu i o pojednaniu patriarchy Filareta (Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego) z Rosyjską Cerkwią Prawosławną. Część informacji okazała się fejknewsami, a cała sprawa burzą w szklance wody.

Jeszcze przed rozpoczęciem Świętego Soboru Biskupów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej odbywającego się w 100. rocznicę odrodzenia Patriarchatu Moskiewskiego, patriarcha Moskiewski i Wszechrusi Cyryl otrzymał list od patriarchy Filareta, zwierzchnika Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Kijowskiego Patriarchatu nieuznawanej za kanoniczną przez pozostałe Cerkwie prawosławne, w tym przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny.

Z okazji moskiewskich obchodów patriarcha Filaret miał wyrazić nadzieję na przełamanie schizmy i przywrócenie jedności eucharystycznej. Według informacji Patriarchatu Moskiewskiego list Filareta miał kończyć się słowami: “Proszę o przebaczenie wszystkich moich grzechów popełnionych słowami i uczynkami”.

Patriarchat Moskiewski z radością przyjął korespondencję z Kijowa i powołał komitet z metropolitą Hilarionem na czele. Komitet ma zająć się dalszymi negocjacjami z Patriarchatem Kijowskim. W skład komitetu weszli duchowni (kanonicznej) Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, której zwierzchnikiem jest metropolita Onufry. Rzecznik tego Kościoła wyraził nadzieję, że „samozwańczy Patriarchat Kijowski zrezygnuje z nowych przejęć budynków kościelnych i zaprzestanie agresywnych działań”.

Krótko po komunikatach Moskwy i rosyjskich mediów głos zabrał Patriarchat Kijowski, stwierdzając, że owszem jest gotowy do dialogu, ale kwestia autokefalii nie podlega dyskusji i nie ma mowy o poddaniu się zwierzchności Moskwy. Rzecznik prasowy patriarchatu zaprzeczył jakoby Filaret miał jakiekolwiek powody do pokuty wobec rosyjskiej Cerkwi, gdyż nie jest winien żadnych zarzucanych mu czynów zaś przebaczanie innym i prośba o wybaczenie jest chrześcijańskim obowiązkiem. Abp Zoria odpowiedzialny za kontakty zewnętrzne Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Kijowskiego Patriarchatu opublikował oświadczenie na Facebooku wraz z listem patriarchy Filareta do hierarchii Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Arcybiskup podkreślił, że patriarcha domagał się odwołania nałożonych ekskomunik tak, jakby nigdy nie zaistniały. Hierarcha stwierdził, że Filaret nigdy nie uznawał skuteczności ekskomuniki i anatem oraz że nie są one przedmiotem jego troski, ale są tacy, dla których mają one znaczenie i należy poszukać sposobów na anulowanie kar kanonicznych. Sam Filaret stwierdził ponadto, że jego list przedstawiany w rosyjskich mediach jako zapowiedź ukorzenia się przez Patriarchatem Moskiewskim to manipulacja. Według Filareta list był odpowiedzią na podjęte już wcześniej działania za pośrednictwem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Poza Granicami, która nawiązała kontakt z Patriarchatem Kijowskim na prośbę Moskwy.

Konflikt wokół ukraińskiego prawosławia ma również, jeśli nie przede wszystkim, polityczny charakter. Podczas soboru w Moskwie wprowadzono zmiany w prawie wewnętrznym Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej przyznając większą autonomię Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego poprzez oddelegowanie sądów kościelnych pod pieczę Kijowa i stwierdzając, że siedzibą Cerkwi jest … Kijów. Stronnicy Patriarchatu Kijowskiego przekonują, że są to jedynie propagandowe i kosmetyczne zabiegi, których celem było obejście ustawy w ukraińskim parlamencie, według której centrala Kościoła nie może znajdować się na terenie kraju agresora. Metropolita Onufry przedstawił wprowadzone zmiany jako dar większej autonomii Ukraińskiej Cerkwi, a patriarcha Cyryl podkreślił, że tylko Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego jest w stanie przywrócić jedność w narodzie ukraińskim. Natomiast patriarcha Filaret zaprzeczył wersji zwierzchnika konkurencyjnego Kościoła, przekonując, że jeśli centrum jego Kościoła znajduje się w Kijowie to dlaczego Moskwa mianuje ukraińskich biskupów jako członków komisji dialogu.

13 grudnia 2017 r. odbył się w Kijowie Sobór Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego, który poparł patriarchę Filareta w dążeniach do przywrócenia jedności z Rosyjską Cerkwią Prawosławną na zasadzie wzajemnego uszanowania autokefalii. Sobór domaga się od Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej zakończenia podziału Kościoła i zjednoczenia prawosławnych znajdujących się obecnie pod jurysdykcją Moskwy z Patriarchatem Kijowskim. Sobór domaga się ponadto uznania przez Moskwę autokefalii Patriarchatu Kijowskiego i odrzuca możliwość podporządkowania się Patriarchatowi Moskiewskiemu.

Zamieszanie wokół korespondencji Filareta i prężenie muskułów przez sobory obydwu Kościołów prawosławnych, pokazało, że trudno mówić o realnych perspektywach rozwiązania konfliktu religijnego na Ukrainie, szczególnie wobec trwającej agresji Federacji Rosyjskiej na terenie Ukrainy. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że list Filareta wywołał poruszenie w Ukraińskim Kościele Prawosławnym Patriarchatu Kijowskiego i może wskazywać na wewnętrzny konflikt co do wizji przyszłości Kościoła. Warunki stawiane przez Patriarchat Kijowski są fundamentalne dla całego sporu i można je uznać za zaporowe dla Moskwy.

Oprócz Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego i Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego działa jeszcze (głównie na zachodzie kraju) Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny, z którym Moskwa podejmowała już próby dialogu.


>> Ekumenizm.pl: Fiasko rozmów zjednoczeniowych dwóch Cerkwi


 

galeria