Ryzyko wiary – męczeństwo koptów

16

Czerwień tkanin rzucanych pod stopy Chrystusa na koptyjskiej ikonie Niedzieli Palmowej przypomina nie tylko o ofierze Zbawiciela, ale i pokazuje, że Kościół wciąż (niestety) żyje krwią męczenników. Dziś dokonano zamachów terrorystycznych na dwa kościoły koptyjskie w Egipcie – w Tanta i Aleksandrii.Dla wielu chrześcijan na świecie chrześcijaństwo to wyzwanie – nie tylko w obszarze duchowości, mistyki, czy filozofii i spekulatywnych teorii. Dla nich chrześcijaństwo to ryzyko – i znów nie chodzi o fascynującą koncepcję Kierkegaarda skoku wiary, ryzyka wiary, ale o ryzyko namacalne.

Koptyjscy chrześcijanie, stanowiący niespełna 10% egipskiej populacji znów doświadczyli ogromnego cierpienia zadanego na początku Wielkiego Tygodnia. Ich liczba systematycznie spada – część emigruje, część jest mordowana.

Ryzykują każdego dnia, a w szczególności ryzykują, gdy spotykają się na modlitwie i łamaniu chleba. Trudno znaleźć słowa, opisujących żal, wściekłość i smutek. Po raz kolejny fanatyzm pokazał swoją odrażającą twarz. Droga krzyżowa znów stała się faktem. Koptowie stali się żywą tarczą islamskich terrorystów z IS, są żywą ikoną niewinnego Baranka prowadzonego na rzeź.

To nie będą dla chrześcijan w Egipcie radosne święta, ani na pewno spokojne.

Módlmy się o nasze Siostry i Braci, o Jego Świątobliwość Papieża Tawardosa i wszystkich wiernych Pańskich.

>> Ekumenizm.pl: Krwawa Niedziela Palmowa dla koptów

galeria

  • Locust Star

    „Ich liczba systematycznie spada – część emigruje, część jest mordowana.”

    Na szczęście ten terroryzm nie ma nic wspólnego z religia, tak to ocenia papież Franciszek, także w sprowadzaniu do Europy milionów islamskich imigrantów nie ma nic niebezpiecznego. Cóż bowiem może pójść nie tak?

  • matthi

    Prawda, Kościół wciąż żyje krwią Męczenników. Tych Prawdziwych Świętych, Niekanonizowanych z różnych chrześcijańskich Denominacji, którzy miłość do Chrystusa własną krwią przypieczętowali. Chylę czoła przed Tymi, którzy polegli w Tanta i w Aleksandrii. Jakkolwiek prawdą jest, że żal, wściekłość i smutek cisną się – tak po ludzku – do duszy, że w XXI wieku jest jeszcze możliwe zabijanie ludzi z powodu wiary, to jednak mamy nadzieję, że „Krew Męczenników jest nasieniem Chrześcijan”…

  • Herbert
  • Herbert
  • Cleo

    Coś mi się wydaje, że tym razem to Herbert grzeszy naiwnością ….;)
    ‚Cel uświęca środki’ …. I ja się obawiam, ze tym celem jest jednak Euroislam, a nie Chrystus ….Będziemy mieli w Europie z jednej strony muzulmanów, a z drugiej – muzułmańskich chrześcijan ….Chyba ma racje p.red. Witold Gadowski twierdząc, że najdalej za trzy lata wszystkie konflikty Bliskiego Wschodu przeniosą się do Europy ….

  • Herbert Ulrich

    dlaczego komentarz zostal usuniety?

  • Herbert Ulrich

    „Po co Bóg przysłał nam uchodźców?”
    Odwiedzilem ich w Lipsku: u konserwatywnych luteranow (SELK odlaczyl sie od mainstreamowego kosciola ewangelickiego EKD) w Lipsku i w Berlinie zdarzaja sie masowe nawrocenia muzulmanow na chrzescijanstwo. Co do szczerosci, to tylko Bog zna ich serca. Ale skoro juz sa, to Chrystus zmartwychwstaly nakazal nam glosic im Ewangelie – co tam sie dzieje nawet w ich jezyku (farsi).

  • Cleo

    Herbercie, wysłałam emaile do moich znajomych we Francji, z błaganiem, żeby głosowali na panią Marie Le Pen ….Chyba że chcą żyć we ‚Francuskiej Republice Islamskiej’…. Bo Francja to się już skończyła.

  • Herbert Ulrich

    Nie przesadzaj. Putin sie cieszy…

  • Cleo

    Putina mniej się boję niż proroka Mahometa …..

  • Averroes

    Ale ma Pani świadomość, że Marine Le Pen jest zwolenniczką szerokiego prawa do aborcji, małżeństw homoseksualnych, a jednym z kluczowych polityków Frontu Narodowego j(potencjalny premier) est gej Florian Phillipot? 🙂

  • Cleo

    P. Aweroessie, dzięki że Pan do mnie napisał 😉 bo chciałam już usunąć tamten mój wpis. Wlasnie wczoraj posiadłam tę „koszmarną wiedzę” na temat tej pani. Muszę na nowo emailować do moich znajomych.
    Gdybym ja miała glosowac, to chyba na Fillona, bo to przynajmniej chrześcijanin, ale co Pan o tym sądzi….?

  • Averroes

    Fillon to katolik, konserwatysta, pragmatyk w kwestii NATO i UE. W kwestii Islamu bardzo twardy, może jak Le Pen. Dla Polski byłby ok, dla Francji być może też… Tyle, że pogrążyły go afery, przez 20 lat nielegalnie wyprowadzał pieniądze z budżetu na pensje dla żony, która nigdy nie pracowała. To członek bogatej wąskiej klasy elit finansowych, który jest mało wiarygodny.

    Macron: „młody kapitalista”, liberał obyczajowy i ekonomiczny, obok Fillona faworyt świata biznesu i przedsiębiorców. Euroentuzjasta. Dla Polski dobry ale w sprawie Islamu powtarza banały.

    Melenchon: marksista, członek lewicy której w Polsce nie ma, związkowej, świeckiej, radykalnej. Nie lubi Unii. Zwolennik walki z „wielkim kapitałem”. Problem radykalnego Islamu planuje rozwiązać walką z nierównościami społecznymi.

    Poza nimi i Le Pen nikt inny się nie liczy. Macron a szczególnie Melenchon są w sprawie Islamu nieprzewidywalni. Nie wiadomo czy unikają ostrych słów, bo autentycznie nie mają pomysłu co zrobić, czy dlatego, żeby się odróżnić od innych kandydatów. Może jako prezydenci będą twardsi. Te wybory to zupełna loteria, pierwsza taka sytuacja we Francji od prawie 60 lat.

  • Cleo

    Dziękuję za ten przegląd kandydatów. Z Francją łączą mnie względy zawodowe (tłumaczka), no i mam tam dalszą rodzinę (pod Lyonem). Stąd moje emocje związane z tymi wyborami. Faktycznie, sprawa jest niesłychanie trudna. Ale wróćmy na moment do pani Le Pen. Po dłuższym zastanowieniu się doszłam jednak do wniosku, że te jej liberalno-lewackie poglądy (swoją drogą, dziwne – jak na „lwicę Prawicy” 😉 nie są przecież w stanie wyrządzić już większej krzywdy społeczeństwu francuskiemu, bo cała Francja jest już od dawna liberalno-lewacka, natomiast jedynie pani Le Pen jest zdolna (a przynajmniej sprawia takie wrażenie), powstrzymać dalszą ISLAMIZACJĘ Francji. Pan Fillon, z tymi swoimi ‚chrzescijańskimi’ przekrętami finansowymi jest mało wiarygodny, jakkolwiek polscy publicyści prawicowi stawiają jednak na Fillona. A dwaj panowie „M” to chyba nie są kandydaci na obecne” islamskie” czasy. Myślę, że Francja płaci teraz wysoką cenę za swoje „Liberte, egalite, fraternite” – oby ku przestrodze innych narodów.

  • Averroes

    Masowa imigracja do Francji to wynik: 1) kolonizacji Afryki Północnej a następnie wieloletniej wojny w Algierii, która zrujnowała ten kraj. 2) sprowadzania przez wielkie przedsiębiorstwa taniej siły roboczej tam gdzie nie chcieli pracować biali Francuzi, na przykład do fabryk azbestu (przykład getta afrykańskiego w Saint-Denis, gdzie po zlikwidowaniu fabryk azbestu zostało tylko bezrobocie… i Islam)
    Francja płaci za imperializm i „dziki” kapitalizm kosztem lokalnej populacji. Do tego w latach 80tych i 90tych doszła anglosaska moda na wielokulturowość która sabotowała próby integracji imigrantów.
    Myślę, że „Liberte, egalite, fraternite” nie jest winne, ale raczej nieustające odstępstwa od tej dewizy. Z resztą wszystkie bogate kraju mają podobne trudności tylko na inną skalę: katolicka Hizpania czy Włochy również.

  • Cleo

    odpisałam Panu 2 godziny temu, ale mój komentarz „znikł”…….