Ministerstwo Szczucia Wewnętrznego – Sanhedryn w akcji

40

Premier polskiego rządu deklaruje na koniec debaty sejmowej o wotum nieufności wobec rządu, że jest dumną Polką i katoliczką, a podległe jej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z podobną dumą ogłasza, że nie wpuściło do Polski muzułmańskich emigrantów. Wielka duma, wielkiej katolickiej Polski. Jedno jest pewne – taka postawa nie jest ani polska, ani chrześcijańska. To po prostu gigantyczne tchórzostwo.

Ministerstwo szczujące obywateli na muzułmańskich emigrantów, ministerstwo, a w konsekwencji cały rząd siejący nienawiść pod względem religijnym, jest być może o krok od dalszego stygmatyzowania innych.

Bigoteria najwyższych urzędników państwowych, deklarowany katolicyzm, rytuał szorowania kościelnych posadzek w imię pielęgnowania tożsamości narodowej i religijnej kraju, jest przejawem dokładnie tego samego cynizmu i obrazoburstwa, które Sanhedryn i rzymski okupant stosował wobec skatowanego Zbawiciela. Ta sama bigoteria i zakłamanie, to samo podsycanie lęków i agresji.

Czy Polska jest krajem katolickim, ba, chrześcijańskim?


Aktualizacja 9.04.2017: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji usunęło z internetu kontrowersyjny wpis.

galeria

  • Dariusz Handzel

    Panie Redaktorze, głosowałem na Andrzeja Dudę, ale dziś mam dość – zarówno rządu PiS, jak i opozycji – obietnice PO, że przywróci niezależność państwowych instytucji, w praktyce są czcze, gdyż każde działanie polityczne w Polsce jest partyjniactwem, obojętnie, jaki akt prawny go stanowi. Jako naród potrzebujemy prawdziwego nowego otwarcia – otwarcia zwykłych obywateli na sprawy publiczne, jak to określa Rafał Ziemkiewicz – upolitycznienie mas. Życzę Panu owocnej końcówki czasu pasyjnego, a następnie radości w Święta Pańskiego Zmartwychwstania.

  • Cleo

    pomyłka

  • Cleo

    Polska przyjmowała i przyjmuje nadal tysiące uchodźców ekonomicznych i innych (tam tez trwa wojna) z UKRAINY. Ponadto rząd polski rozpoczał szeroka akcję repatriacji rodzin polskich z terenu obecnej Rosji. (szkoda że nie dokonał tego poprzedni rząd, bo Polacy mogliby wcześniej wrócic do swojej Ojczyzny).
    Przede wszystkim musimy pomagać naszym braciom (chrześcijanom) Słowianom.
    Kraje Zachodniej Europy nie mają takich zobowiązań, wiec mogą sprowadzać wyznawców Allaha.
    Ukraińcy i Ukrainki PRACUJĄ w Polsce („słychać” to w każdym markecie, sklepie czy kawiarni). Nie stać nas Polaków na sprowadzanie islamistów, osiedlanie ich w internatach i wypłacanie zasiłków. Słowianie są nam bliżsi językowo i kulturowo,
    Uważam, że obecny rząd prowadzi bardzo mądrą i rozsądną politykę w kwestii imigrantów.

  • Averroes

    Abstrahując od kwestii muzułmańskiej, chwalenie się pomocą dla Ukraińców to gruba przesada. „Uchodźców” z Ukrainy to przyjęliśmy raptem kilkuset. Reszta to imigracja ekonomiczna, którą Polacy przyjmują bo im się to opłaca. Fakt, że Ukraińcowi można zapłacić mniej, że nie będzie się „bił o swoje” bo będzie się bał, że straci prawu pobytu to norma. To są identyczne mechanizmy eksploatacji jakie dotykały i dotykają Polaków na Zachodzie. Anglia nie przyjęła miliona Polaków z chrześcijańskiego miłosierdzia tylko że względu na swoje interesy gospodarcze. Więc my, Polacy, też nie mylmy Chrześcijaństwa z mamoną.
    A co do Muzułmanów. Mój pogląd na Islam jest szalenie negatywny, nie mam złudzeniem co do możliwości reformy tej religii i co do patologii świata arabskiego. Ale robienie politycznej afery o przyjęcie 5000 Syryjczyków (głównie dzieci) uciekających przed wojną w 38 milionym katolickim kraju, jest jednak żenujące…
    Koniec końców, papież Franciszek wezwał każda parafię do przyjęcia co najmniej jednej rodziny uchodźców. Każda parafia w moim mieście we Francji się zgodziła i dzisiaj owi Syryjczycy żyją i legalnie pracują we Francji. Jak ich nawrócić jak nie miłosierdziem?

  • Cleo

    1/ Jeżeli nawet przeważa imigracja ekonomiczna (z Ukrainy), to jest to zarazem wydatna pomoc humanitarna dla rodzin, które pozostały na Ukrainie.
    2/ Dzieci z terenów objętych wojną. Tu reprezentuję inny punkt widzenia. Rodzina muzulmańska to rodzina wielodzietna i wielopokoleniowa. Jeżeli nawet dziecko, czy dzieci z takiej rodziny, stracą rodziców, to pozostaje ich rodzeństwo, a także liczne ciocie i wujkowie. Te dzieci nie tracą blisko spokrewnionej rodziny, a ta rodzina przygarnie je z miloscia, bo dzieci i rodzina stanowią podstawe i zasadę spolecznosci islamskiej. Tak wiec wyrywanie stamtąd dzieci od rodzin i przenoszenie ich w obcą kulturowo i klimatycznie strefę – jest wielkim błędem. Natomiast musimy wspomagać te rodziny i sieroty TAM pomocą medyczną, humanitarna i finansową. I to wląsnie robi nasz rząd, o czym wiem od zaprzyjaźnionych fundacji;)
    3/ Nie widzę powodu, żeby tu w Polsce powielać model francuski. Czy to że w Paryzu jest kilkanaście meczetów oznacza że w Warszawie ma być podobnie? Zreszta, wybory we Francji już niezadługo i , być może, tez nastapią tam jakies zmiany….

  • Averroes

    1. To nie jest żadna pomoc, oni zarabiają pieniądze, czasami w bardzo złych warunkach bo tak się opłaca pracodawcom. To dobrze, że mogą zarobić, ale ze strony Polski czy Polaków to żadna pomoc, tylko biznes. Nie mamy żadnej moralnej wyższości nad Zachodem.
    2. Przecież my nie mówimy o odbieraniu dzieci rodzinom, tylko o ludziach z obozów dla uchodźców, półsierotach żyjących od miesięcy (lat?) w katastrofalnych warunkach. Nota bene, często to chrześcijanie! I jeszcze raz: chodzi o przyjęcie kilku tysięcy z milionów uchodźców. Nie o politykę otwartych drzwi na wzór Niemiec.
    3. Ale co mają meczety we Francji wspólnego z uchodźcami? Francuscy przedsiębiorcy w latach 70tych i 80tych masowo sprowadzali arabską tanią siłę robocze z byłych kolonii. To stąd się wzięły obecne problemy Francji. Z resztą mój argument nie był o Francji, tylko o papieżu Franciszku. Francuscy katolicy wysłuchali apelu, nie zastanawiając się czy to dobrze dla interesu ich kraju czy nie, ale kierując się elementarnym miłosierdziem. Narody francuski i polski, cywilizacja europejska, przecież dla Boga to głupstwa, pył historii. Ale miłosierdzia nic nie wymaże.
    Przy okazji, lokalny zbór kościoła ewangelicko-reformowanego też przyjął rodzinę z Syrii.

  • Defender

    Dlaczego niewpuszczanie imigrantów muzułmańskich nie jest postawą chrześcijańską (katolicką)? Wedle mojej najlepszej wiedzy, kształtowanie polityki imigracyjnej państwa jest generalnie rzeczą moralnie obojętną. A zgodnie z zasadą ordo caritatis, w świetle Brukseli, Paryża, Nicei, Londynu, Berlina i Sztokholmu, może być wręcz praktykowaniem cnoty roztropności.
    ***
    Rozumiem, że przedstawicielom mniejszości religijnych łatwiej było ścierpieć u steru władzy letnich katolików – niepraktykujących bądź jawnie podważających naukę Kościoła katolickiego – ale pogodzenie się z faktem, że w Polsce od czasu do czasu może się też trafić autentycznie żyjący wiarą katolicką prezydent czy premier, pozwoli nieco ochłonąć na Święta.

  • Cleo

    p. Averroes napisał: „Nie mamy żadnej moralnej wyższości nad Zachodem”. Ależ mamy, drogi panie Averroesie!! Potwierdzil to w trakcie ostatniego szczytu UE właśnie pański francuski prezydent Hollande zwracajac się do naszej pani Premier: „Wy macie zasady, a my fundusze …” Co za piękny komplement!

  • Averroes

    Papież Franciszek ani magisterium nigdy nie powoływali się na zasadę ordo caritatis w kontekście obecnego kryzysu. Wręcz przeciwnie, wzywali do przyjęcia uciekających przed wojną. Tęsknię za czasami, kiedy katolicy wsłuchiwali się w to co ma do powiedzenia biskup Rzymu, albo przynajmniej próbowali do nauki Kościoła się ustosunkować. Dzisiaj, w duchu indiwydualizmu, każdy interpretuje tradycję po swojemu. To, w pewnym sensie, nowa forma protestantyzmu, gdzie udajemy że magisterium nie ma gdy nie pasuje to nam do naszej wizji świata.
    Moje stanowisko jest takie: środowiska muzułmańskie we Francji są przesiąknięte endemicznym antysemityzmem (bzdury o spisku światowym i napuszczaniu chrześcijan na muzułmanów przez zydów etc.), nienawiścią do gejów, seksizmem. W szkołach normą są problemy z nauczaniem teorii ewolucji (rzekomą ateistyczną propagandą) oraz historii holokaustu (negacjonizm). Francja zawiodła w integracji. Powinna ograniczyć radykalnie imigrację i wymusić, brutalnie, asymilację. Tu się zgadzamy.
    Ale wojna w Syrii to koszmarna rzeczywistość, w której umierają ludzie, a całe rodziny wegetują w obozach dla uchodźców. Danie im szansy na pokazanie jak wygląda normalny chrześcijański świat, gdzie ludzie kierują się miłosierdziem nie oczekując niczego w zamian, gdzie godzą się na ryzyko w imię miłości, to naturalna chrześcijańska reakcja. I zgadzam się na wyjątki: przyjmijmy najpierw chrześcijan, rodziny z małymi dziećmi, kobiety. Ok. Ale zamknięcie się na uchodźców „dla zasady” jest sprzeczne z duchem ewangelii i z obecnym nauczaniem magisterium. To jest postawa explicite anty-chrześcijańska.

  • Defender

    Kompletnie się mijamy argumentami. Pan pisze Pan „o uchodźcach z Syrii”, a ja – w ślad za panem Dariuszem – o „imigrantach muzułmańskich”. To dwie różne kategorie.
    Uważam, że Polska powinna bezwarunkowo przyjąć wszystkich uchodźców chrześcijańskich z Syrii, którzy chcieliby się u nas osiedlić (a być może nawet trochę rzeczywiście zagrożonych muzułmanów) i którzy są nam bliscy kulturowo. I nie znam żadnego przypadku, żeby jakiemuś konkretnemu uchodźcy z Syrii odmówiono w Polsce prawa pobytu. Wręcz przeciwnie, sprowadzono rodziny syryjskie (autentycznie syryjskie) – tyle że generalnie natychmiast uciekały do Niemiec.
    Natomiast imigracja islamska z Jemenu, Afganistanu, Somalii i całej północnej Afryki (oczywiście wszyscy ci imigranci są rzekomo z Syrii), to jest zupełnie inna kwestia.
    ***
    A na marginesie, zasada ordo caritatis jest składnikiem nauczania zwykłego Kościoła.

  • Locust Star

    Chrześcijaństwo w wydaniu papieża Franciszka jest dla Europy zagrożeniem takim samym jak marksizm/komunizm. To nie prawda że Europejczycy odchodzą od chrześcijaństwa głównie z powodu jego reakcyjności (anti-feminism, anti lgbt itd), wielu europejskich tubylców zostawia tą religię, gdyż uprawia ona przede wszystkim totalny kult Innego (The Other), mówiąc inaczaj – what’s ain’t white, it’s right. To co głosi Franciszek to czysty kulturowy marksizm. Obserwując tendencje religijności w Europie , rdzenni mieszkańcy Starego Kontynentu raczej prędzej niż później odrzucą religię, która wspiera kolonizację ich ziem.

  • Averroes

    1. Dobrze, bez uszczypliwości, o czym w takim razie mówi komunikat rządu komentowany przez redaktora Bruncza? Na jaką falę muzułmańskich emigrantów nie zgadza się rząd i co z tą falą zrobił, skoro przecież nikt do nas nie chce przyjeżdżać (jak Pan sam zauważa)? Jedynym znanym mi działaniem rządu jest nieustanne blokowanie formalnych rozwiązań związanych z przyjęciem uchodźców z Syrii (nawet tego nieszczęsnego korytarza humanitarnego o który apelował episkopat). Dla wielu Polaków uchodźcy z Syrii=fala muzułmanów. Rząd gra na emocjach nakręcając atmosferę. Po co? Oburzenie jest jak najbardziej na miejscu.
    2. Somalia, Jemen, Afganistan – tak to fala muzułmanów uciekających przed wojną i potworną biedą. Wielu z nich nie będzie umiała się odnaleźć w nowym społeczeństwie, niektórzy po prostu chcą lepszego życia i naiwnie uwierzyli w mit obfitego Zachodu. Są też tacy co mają złe intencje. Młodzi mężczyźni są wychowani często w kulturze gwałtu i agresji. No i co Pan proponuje? Możemy dyskutować o skutkach kolonializmu, dewastacji przez dziki kapitalizmu, i złej woli rządów krajów arabskich. Ale co my mamy robić? Prof. Wolniewicz sugeruje strzelanie do łodzi z imigrantami. Papież odwiedza uchodźców na Lampeduzie i zabiera ich do siebie. W którymś momencie trzeba dokonać wyboru pomiędzy tymi dwiema postawami wobec „fali muzułmańskich migrantów”. Możemy się cieszyć tym, że jesteśmy daleko, ale to nie zwalnia nas z moralnej odpowiedzialności.

  • Averroes, bardzo Panu dziękuję za te słowa. Pani Cleo nie pierwszy raz demonstruje radosna egzystencję w alternatywnej rzeczywistości. Takie opinie, podobnie jak wypowiedzi Pana Defendera, to młyn na wodę rządowej propaganda rzekomo w głos Polaków się wsłuchujący. Poczucie wyższości Polaków wobec innych i wszechobecny kato-nacjonalizm doprowadzi kiedyś do wyparowania chrześcijaństwa. Być może tak musi być.

  • Adam K

    Nie spodziewałem się, że witryna jest taka lewicowa. Moim zdaniem bezkrytyczne przyjmowanie emigrantów islamskich, to kulturowe samobójstwo. Po co te przezwiska pod adresem Pani Premier? Przecież cała ta argumentacja przebiega po obłudnej i obrzydliwej linii ad personam. Artykuł, to zwykłe przezywanie.

  • Locust Star

    Witryna jest tak samo lewicowa jak współczesne chrześcijaństwo. Europejczycy na całym świecie coraz szybciej porzucają ten irracjonalny bliskowschodni kult auto-nihilizmu.

  • Cleo

    Jeżeli artykul pana D.Bruncza z jego inwektywami pod adresem Pani Premier, rządu i urzędników MSW ma być odzwierciedleniem chrześcijańskiej duszy i ewangelicznego miłosierdzia – to Panie Boże chroń mnie od takich CHRZESCIJAN !

  • Proszę nie kłamać publicznie. Witryna nie jest ani lewicowa ani prawicowa. Nigdzie nie jest napisane, że jestem za bezkrytycznym przyjmowaniem emigrantów, nigdzie nie znajdzie pan wpisów promujących kulturowe samobójstwo Europy, a wręcz przeciwnie (http://www.ekumenizm.pl/religia/islam/szkodliwy-relatywizm-pewno-ekumenizm/), nigdzie nie znajdzie pan nawoływania do otwarcia granic bez względu na wszystko. Tekst odnosi się do antychrześcijańskiej ideologii promowanej w Twittcie ministerstwa obecnego rządu. Proszę nie łżeć.

  • Defender

    1. Fundacja Estera sprowadziła na stałe do Polski – bez żadnych przeszkód ze strony rządu – KILKADZIESIĄT rodzin syryjskich.
    2. Czy proponuje pan zasadę swobodnego przemieszczania się każdego mieszkańca Ziemi do każdego kraju, w którym postanowi zamieszkać? Ja nie, bo uważam że państwa mają prawo kształtować politykę imigracyjną. Zwłaszcza państwa demokratyczne, w których przybysze szybko zyskują wpływ na ich kształt (w monarchiach było inaczej).
    A odpowiadając na Pana ostatnie pytanie: tak, uważam że Polska powinna szczelnie zamknąć granice przed falą muzułmańskich migrantów.

  • Adam K

    Reakcja taka, jak artykuł. Co to znaczy „kłamać publicznie”. Tak go odbieram, a argumenty przytoczyłem. Mniej emocji, więcej argumentów, a nie dalszego przezywania.

  • Cleo

    Jak to – odrzucą? A co w zamian? Ja raczej mysle, że albo Franciszek zostanie odsunięty od sterów, albo nastapi rozłam w Kosciele rzymskokatolickim …

  • Cleo

    P. Defenderze, dziekuje Panu za Pańskie słowa. A ostatnio gdzieś przeczytałam, że obecnie w Europie liczba „uchodźców” z Syrii dwukrotnie przewyższa liczbę obywateli Syrii przed wybuchem wojny syryjskiej.

  • Locust Star

    Współczesne chrześcijaństwo nie spełnia już prawie żadnych pozytywnych funkcji, bergogliowy kościół już nawet nie broni normalnej tradycyjnej rodziny. Współczesne chrześcijaństwo nie oferuje na dzień dzisiejszy nic pozytywnego Europie i Europejczykom. Może jest dobre dla Afrykańczyków czy Azjatów, ale dla europejskich tubylców dobre nie jest. Kiedyś Kościół był fundamentem obrony przez islamem, teraz Kośćiół pośrednio popiera islamizację Starego Kontynentu, i to nie chodzi tylko o Franciszka, ale i JP II. Europejczycy również z tego powodu odchodzą od tej wiary, nie chcą wyznawać religii, która wspiera wrogą Europie kolonizację. To co było pozytywne w chrześcijaństwie pochodziło z źródeł rzymskich, greckich, hellenistycznych, racjonalistycznych, germańskich i słowiańskich, gdy te wpływy zostały odrzucone kilka dekad temu, z tej religii został tylko semicki rewolucyjny radykalizm.

  • Averroes

    Nie odpowiedział Pan na żadne z moich pytań. Może wyartykułowałem niejasno.
    1. Czym się chwali rząd? Czy walką z muzułmańską inwazją jest blokowanie korytarza humanitarnego? http://www.rp.pl/Uchodźcy/310129903-Rząd-zablokował-pomysł-korytarzy-humanitarnych-dla-uchodźców.html
    2. Jak abstrakcyjny koncept suwerenności państwa ma się do rzeczywistego cierpienia ludzi masowo zmierzających do Europy? Jak Polska powinna odpowiedzieć na wędrówkę ludów z biednego południa na bogata północ? Zamknąć granice? Strzelać do ludzi? Czyli wybiera pan ateistę Wolniewicza a nie papieża Franciszka?
    Jeszcze jedno: jeśli Boga nie ma, prof. Wolniewicz ma rację. Należy do muzułmanów strzelać. Jedyną wartością jest przetrwanie naszej cywilizacji/narodu/rodzin.

  • Cleo

    Dziekuje za odpowiedź. Owszem, zgadzam się z Panem, że chrześcijaństwo się zmienia. Ale ta niekorzystna zmiana dotyczy tylko sfery Koscióła i tego co obecnie głosi, np.wypowiedzi Bergoglio czy lewactwo liberalnej teologii ewangelickiej (Svenska Kyrkam w Szwecji etc.).
    Natomiast Chrystus, Ewangelia i nasza (moja) Wiara pozostają niezmienne.

  • Cleo

    do p. Averroesa. I tak to właśnie metodą „na miłosierdzie i współczucie” szerzy Pan na Starym Kontynencie EUROISLAM.
    A islamiści, jak się już dobrze zadomowią w Europie, raczej nie będą słuchać Pańskich gadek i pogladów, lecz wszystkim Europejczykom równo zetną głowy ….Bo oni potrzebują naszych dóbr, pieniędzy, mieszkań i techniki. A ten Allah jest tylko pretekstem, żeby nas wymordować !!
    Niech Pan „ewangelizuje” Arabię Saudyjską, Emiraty, Kuwejt itp. żeby przyjęli swoich braci w wierze, tam stoja puste wieżowce i można się napić kawy z płatkami złota….

  • Defender

    1. Rząd chwali się tym, że (i) nie zgodził się na uzurpację przez Unię Europejską praw, które nawet na mocy traktatów europejskich przynależą wyłącznie państwom narodowym, (ii) nie zgodził się na traktowanie imigrantów jak bezwolnego bydła i przymusowe osiedlanie ich w krajach, w których w ogóle nie mają ochoty się znaleźć.
    2. Koncept suwerenności państwa nie jest abstrakcyjny. W nauczaniu katolickim wspólnoty niższego szczebla: naród, diecezja, parafia, rodzina mają swoje miejsce i wartość, podkreśloną przez naukę o kręgach odpowiedzialności (ordo caritatis). Jak tonie dwoje dzieci – pana dziecko i obce dziecko – i może pan uratować WYŁĄCZNIE JEDNO, to z katolickiego punktu widzenia ma pan OBOWIĄZEK ratować własne.
    Sprowadzanie alternatywy ad absurdum (strzelanie do ludzi, ateizm) tylko dowodzi bezradności w formułowaniu argumentów innych niż tani sentymentalizm. Można skutecznie zamknąć granice nie strzelając do ludzi. I powtórzę po raz setny: wszystkich syryjskich chrześcijan, którzy chcieliby do nas przybyć, powinniśmy przyjąć z otwartymi ramionami.
    A jeżeli chodzi o papieża Franciszka, to myślę, że ma pan jego skrzywiony przez media obraz. W rzeczywistości wykazuje się znacznie większym umiarem. Np. polskim biskupom dał takie wskazanie (w czasie spotkania w Krakowie):
    „Ilu i jak? Nie można dać odpowiedzi uniwersalnej, ponieważ gościnność zależy od sytuacji każdego kraju, a także kultury. Ale oczywiście można zrobić wiele rzeczy. Na przykład, modlitwa: cotygodniowe adoracje Najświętszego Sakramentu.”
    I generalnie nie rozwodził się nad kwestią imigrantów, lecz szybko przeszedł do tematów, które w Polsce uznał za znacznie ważniejsze (np. zagrożenie ideologią gender).

  • Averroes

    1. Sprzeciw wobec dyktatu UE? Mówi Pan o tej niewiążącej decyzji dotyczącej przyjęcia przez Polskę 7000 uchodźców, wybranych przez nas, czyli np. chrześcijan, dzieci i kobiety? To to jest ta fala muzułmańskich imigrantów której powstrzymaniem chwali się Beata Szydło? Upewniam się, czy nie chodzi o coś innego.
    2. To musi być moja wina, muszę nieudolnie załatwiać pytania, bo cały czas Pan mi nie odpowiada. Spróbuję jeszcze raz, da Pan radę? Jaka powinna być chrzescijanska postawa wobec masowej wędrówki ludów z globalnego południa na bogatą północ? Wobec ludzi na pontonach płynących do granic Włoch i Grecji? Mówi Pan, że nie należy do nich strzelać, ale co w takim razie, konkretnie, powinni zrobić chrześcijanie w Europie, a w szczególności w Polsce? Bez złosciwości, szczerze co Pan myśli.
    3. A jeżeli chodzi o papieża Franciszka, to myślę, że ma pan jego skrzywiony przez prawicowe media obraz. W rzeczywistości wykazuje się bardzo jasnym przekazem w sprawie imigracji. Bardzo polecam świeży wywiad: http://www.americamagazine.org/politics-society/2017/04/07/read-pope-francis-new-interview-struggles-migrants-and-refugees
    Przepraszam, że po angielsku: „Migration, if handled with humanity, is an opportunity for everyone to meet and grow. We cannot lose our sense of fraternal responsibility. (…) As I said on November 1, on the way back from my trip to Sweden, we must not be scared, because Europe was formed from a continuous integration of cultures—of many cultures. (…) Often, mass media themselves use negative stereotypes when talking about migrants and refugees. Just think of the unfair use that is often made of terms to describe migrants and refugees. How often do we hear people talk of “illegals” as a synonym for migrants? (…) We cannot simply manage the major migration crisis of our times as if it were just a problem of numbers, economy or security. ”
    Jestem zdecydowanie bardziej zachowawczy w sprawie migrantów od papieża, szczególnie znając z bliska prozelityzm radykalnego Islamu, ale naprawdę jego postawa w sprawie obecnego kryzysu nie pozostawia wątpliwości.

  • Averroes

    Przepraszam, że mówię o miłosierdziu i współczuciu a nie o świętej wojnie i niewiernych. Chociaż jeśli woli Pani tego typu słownictwo, w Islamie poczułaby się Pani jak w domu. Jak wielokrotnie pisałem, nie mam złudzeń co do Islamu, jestem za restrykcyjną polityką imigracyjną, aktywną polityką integracyjną (nawet asymilacji, co różni mnie od papieża Franciszka) oraz bezkompromisową ochroną krytyków Islamu. Kościoły natomiast powinny włożyć większy wysiłek w ewangelizację (ewangelikalni i ŚW aktywnie wychodzą do populacji muzułmańskiej, duże kościoły jak zwykle w tyle.)
    Ale w żaden sposób nie oznacza to, że jestem za odmawianiem pomocy ludziom uciekającym przed wojną i biedą, i uważam, że wobec masowych ruchów ludności i globalizacji, postawa chrześcijan musi być jednoznaczna, nawet jeśli oznacza pewne ryzyko.
    Uprzedzając krytykę, nie zgadzam się z podejściem lewicowo-liberalnym do Islamu, podwójnymi standardami i przymykaniem oczu w imię poprawności politycznej. Ale jeszcze bardziej nie zgadzam się z zapominaniem, że ta „fala imigracji muzułmańskiej”, to zwykli ludzie, przestraszeni, często skrzywdzeni i zmanipulowani, wobec których mamy elementarne powinności.

  • Defender

    Zaczynamy się kręcić w kółko (powtarza Pan argumenty), więc w miarę krótko, konkretnie i treściwie:
    1. Dyktatem była i jest jakakolwiek próba narzucania państwom narodowym wspólnej polityki imigracyjnej. Co chwila są formułowane w tej sprawie groźby ze strony urzędników europejskich.
    2. W Europie należy uszczelnić granice i zablokować niekontrolowany napływ imigrantów muzułmańskich, w tym poprzez odsyłanie ich z powrotem w miejsce, z którego przybyli (także na pontonach), tak jak to zrobiono w Australii, oraz nie oferować przybywającym ŻADNYCH państwowych zasiłków socjalnych ani programów pomocowych. W Polsce, nie należy przyjmować żadnych imigrantów muzułmańskich (a już na pewno z krajów innych niż Syria) na zasadzie kwot. Jeżeli pojawią się indywidualne wnioski, to należy je indywidualnie rozpatrywać.
    3. Co innego papież Franciszek ma do powiedzenia dawnym krajom kolonialnym oraz krajom, które przez interwencję zbrojną spowodowały rozpad struktur państwowych (np. w Libii), a więc są moralnie odpowiedzialne za falę uchodźców, a co innego takim krajom jak Polska – co udowodnił będąc u nas i niemal kompletnie pomijając temat uchodźców (oczywiście mu bliski).
    ***
    Pan też unika wypowiedzi w konkretnych kwestiach, jak np. czy uznaje Pan za wartość istnienie wspólnot narodowych oraz czy państwa mają moralne prawo do kształtowania polityki imigracyjnej.

  • Cleo

    Podzielam każde slowo pana Defendera skierowane do Pana w tej wymianie komentarzy. Nie mam nic więcej do dodania.

  • Averroes

    1. Zgadza się Pan, że rząd Szydło mógł napisać że broni Polski przed „falą muzułmańskich emigrantów”, bo odrzucił międzynarodowe apele (tym w istocie są „groźby UE”) o przyjęcie 7000 uchodźców, w tym chrześcijan, dzieci, kobiet. 🙂 Może ma Pan twarde serce, ale musi Pan dostrzegać jak w zupełnie absurdalną pozycję się Pan zepchnął.
    2. Czyli nie zgadza się Pan z radami papieża Franciszka dla Europy Zachodniej? Uważa Pan, że chrzescijanskie narody nie powinny kolektywnie pomagać ludziom uciekającym przed nędzą? Że można odesłać na pontonie rodzinę z dziećmi, nawet ryzykując ich życie? Przecież jest Pan Katolikiem, nie wierzy w to Pan tak naprawdę.
    3. Perełka: „Co innego papież Franciszek ma do powiedzenia dawnym krajom kolonialnym oraz krajom, które przez interwencję zbrojną spowodowały rozpad struktur państwowych (np. w Libii), a więc są moralnie odpowiedzialne za falę uchodźców, a co innego takim krajom jak Polska”. 🙂 To już szczyty erystyki. Papież zwraca się do wszystkich chrześcijan. Przeczytał Pan ów wywiad? Papież powołuje się doświadczenia ze Szwecji (która krajem kolonialnym nie była) i ze szczytu UE w Rzymie, gdzie zwracał się do wszystkich krajów UE, w tym również Polski.
    Ale nie to jest najbardziej zaskakujące w tym co Pan napisał. Za obecny dramat na bliskim wschodzie odpowiada w ogromnej mierze powstanie Państwa Islamskiego na terytorium zdestabilizowanego Iraku. Iraku, gdzie Polska była TRZECIĄ największą siłą okupacyjną po US i UK. Niech Pan apeluje o Trybunał Stanu dla Leszka Millera, ok. Ale kolektywnie Polska była jednym z kluczowych aktorów w destabilizacji całego Bliskiego Wschodu. Że robiliśmy to na smyczy amerykańskiej nie umniejsza naszej odpowiedzialności.
    4. Odpowiadając na Pana pytania: a) tak, jestem są suwerennością narodów. Ale zgadzam się również z papieżami Pawłem VI, Janem Pawłem II, Benedyktem XVI i Franciszkiem I, którzy niejednokrotnie podkreślali, że UE jest wyrazem zasady subsydiarnosci w duchu Tomasza z Akwinu. Polecam panu też lekturę wspomnień katolików Adenaura, De Gasperi i Schumana, ojców UE. b) Oczywiście, że państwa mają moralne prawo do kształtowania polityki imigracyjnej. Najlepiej w duchu moralności chrześcijańskiej.
    Naturalnie ta przepychanka słowna nie ma dalszego sensu. Pana próby wtłoczenia obecnego nauczania Kościoła w ramy modnych na prawicy poglądów politycznych są desperacką próbą uniknięcia zderzenia z faktami: Pan się po prostu nie zgadza z obecnym nauczaniem Kościoła i tym co mówi Franciszek. Dla Pana „Chrystus nie ma twarzy uchodźcy”. Zbliża się Wielki Piątek, okazja by w cierpieniu Chrystusa dojrzeć cierpienie drugiego człowieka. Będę się modlił za otwarcie Pana serca (i Pani Cleo) na miłosierdzie. Gdyby wysiłek, który Pan włożył w odpowiadanie mi na tym forum, poświęcił pan na odpowiadanie apologetom Islamu i na ewangelizację uchodźców w Polsce, być może moglibyśmy bez strachu o integrację przyjąć ich więcej. Mógłby Pan zrobić wiele dobrego po „jasnej stronie” 🙂 Bez złośliwości, dziękuję za tę wymianę i życzę spokojnych Świąt.

  • Cleo

    „Będę się modlił za otwarcie Pana serca (i Pani Cleo) na miłosierdzie”
    Na razie otwieram radio i słyszę każdego dnia, że ci „miłosierdzia godni” imigranci” znowu pomordowali Bogu ducha winnych Europejczyków ….. I tak co dzień …..
    Więc moje miłosierdzie lokuję gdzie indziej. W Polsce tez jest wielu potrzebujących, w tym zwłaszcza dzieci.

  • kolejny wątpliwy popis szanownego redaktora…

    p. Defender łaskaw był napisać wiele mądrych rzeczy, które przy nawet nieuwaznej lekturze pozwala zrozumieć słowa pani premier całkowicie zgodnie z jej intencją.

    Polska nie ma absolutnie zadnego obowiązku przyjmowac imigrantów, po to są wymogi wizore i paszportowe, aby w sposób efektywny prowadzić kontrolę nad granicami. Jak pan redaktor zapewne wie, granice zewnętrzne sa koniecznym warunkiem istnienia państwa.

    Tak się składa, ze miałem okazję poznać uchodzcow z Syrii i Iraku, pierwszy raz kilka lat temu brałem udział w chaldejskiej liturgii w Stambule, a ostatnio trzy lata temu będąc w Armenii poznałem kilkudziesięciu Ormian z Syrii (okolic Allepo). Wszyscy oni mieli jedno pragnienie – aby było jak dawniej, aby wrócic do swoich domów. Równiez wolontariusze pomagający w Libanie czy mający kontakty z Kurdami mówią, zeby pomagać na miejscu, a nie rozbijać wiekowe struktury społeczne tak naprawdę mając na celu łatanie demograficznych dziur na zachodzie Europy.

    Zgadzam się z p.Defenderem, ze w przypadku rzeczywistych uchodzcow, którzy uciekli przed prześladowaniami i wojną i chcą w Polsce mieszkać, powinniśmy udzielić im koniecznej pomocy. Znam naprawdę wspaniałych obcokrajowców, dla których Polska stała się prawdziwą ojczyzną serca. Wystrczy posłuchac jaką piękna polszczyzną posługuje sie dr Georg Yacoub z UW pochodzacy z Syrii.

    Ludzie zajmujacy sie Bliskim Wschodem, jak i islamem mówia od dawna i zmasowanej akcji inwestowania w Polsce petrodolarów. Powstają osiedla przeznaczone dla muzułmanów, sponsoruje się stypendia na polskich uczelniach studentów z krajów muzułmańskich. Niemal raz w tygodniu w kościołach odbywają się jakieś zbiórki dla ofiar wojny w Syrii, oczywiście mozna zawsze więcej, ale klamstwem, byłoby mówienie, ze jesteśmy bierni. PKWP, PCzK, PAH naprawdę pomaga.

  • matthi

    Już od dawna zastanawiam się nad pytaniem, które postawił Pan Redaktor na końcu swojego artykułu. W tym roku minęła dekada, gdy całkiem z boku obserwuję poczynania tzw. ludzi Kościoła (czytaj: rzymskokatolickiego), duchownych, świeckich aktywistów różnych grup duszpasterskich i świeckich – w rozumieniu (jak ja to nazywam) przeciętnych zjadaczy Słowa Bożego – to znaczy tych, którzy tylko w niedzielę chodzą do kościoła i nic więcej…. Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że tzw. „katolicyzm” Polski nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Smutne to, ale prawdziwe. Odpowiadając więc na postawione pytanie, ze smutkiem stwierdzam, że, niestety, nie. Polska nie jest krajem chrześcijańskim.

  • Herbert

    Mocny głos Ks. abp Jana Pawła Lengi o sytuacji współczesnego Kościoła, „…ryba gnije z głowy”
    https://www.youtube.com/watch?v=FcPgBJdstKA

  • Andrea

    Kłamstwo jest kłamstwem, i polewanie rzekomo chrześcijańskim sosem fałszywej pobożności tego nie zmieni. Po prostu skłamał pan, panie Adamie i tyle.

  • Defender

    Właśnie zauważyłem, że ten mój komentarz Disqus zakwalifikował jako spam i wstrzymał publikację.
    *************
    1. Rząd pani Szydło ma pełne prawo chwalić się tym, że nie uległ groźbom i dyktatowi UE w kwestiach, do których UE nie ma żadnego prawa nikogo szantażować i nikomu nic narzucać (to nie były prośby i apele – to tylko chwyt erystyczny z pana strony). I tu dokładnie kłania się zasada subsydiarności, o której sam pan wspomniał. Zaś Adenauer, De Gasperi i Schuman nie dążyli do Unii – molocha, który wkracza w kompetencje państw narodowych, ale do Europy Ojczyzn.
    2. W Australii nikt nie zginął wskutek uszczelnienia granic. Zdecydowane odesłanie kilku grup uchodźców (nawet kobiet i dzieci) ocali więcej istnień ludzkich, bo skutecznie zniechęci innych do podejmowania takich na poły samobójczych prób.
    3. Zgadzam się w pełni z nauczaniem Kościoła. Uważnie wysłuchałem też tego, co papież miał do powiedzenia konkretnie Polakom. A pan się z tym zapoznał?
    Czy zakłada pan, że papież byłby za tym, żeby przyjętej do Watykanu garstce RZECZYWISTYCH UCHODŹCÓW Z SYRII wybudować tam meczet oraz dać im prawa wyborcze tak, żeby z czasem mogli sobie wybrać swojego papieża?
    Powtórzę po raz setny, jestem jak najbardziej za bardzo przychylnym rozpatrywaniem wniosków od Syryjczyków, którzy chcą się w Polsce osiedlić (za przykładem papieża).
    4. Co do zdecydowanych działań ewangelizacyjnych ma pan rację (a na marginesie, pan pisze więcej ode mnie, więc tym samym więcej czasu pan nie poświęca na takie działania niż ja). I Kościół katolicki we Francji też to robi, tyle że ze zrozumiałych względów bardzo dyskretnie i po cichu. Jednak jak się poszpera głębiej, to liczba chrztów muzułmanów choćby w świątyni na Montmartre robi wrażenie.
    Nikt z nas nie jest w stanie do końca przeniknąć Bożych zamiarów, ale kiedyś Islam odegrał swoją rolę w istocie definiując geograficznie i kulturowo to, co dziś zwykliśmy nazywać Europą. Jeżeli miałbym zgadywać, to dzisiejsza agresja islamska jest paradoksalnie zsyłaną od Boga szansą na (i) przebudzenie Europy i powrót do chrześcijańskich korzeni zgodnych z wizją Adenauera, De Gasperiego i Schumana; (ii) skuteczną ewangelizację muzułmanów w warunkach, gdy zostali wyrwani z otoczenia, gdzie przymus państwowy (i często zagrożenie karą śmierci) służy ochronie tej fałszywej, płytkiej i dzikiej religii, a zostali postawieni w krajach, gdzie wręcz przeciwnie, europejskie prawo, struktury siłowe i aparat państwowy może skutecznie ochronić tych, co przyjmą prawdziwą wiarę.
    ***
    Myślę, że gdyby dyskutował pan mniej emocjonalnie, to okazałoby się, że w wielu punktach potrafimy się zgodzić.
    Za modlitwę dziękuję i panu również życzę umocnienia wiary w czasie przeżywania zaczynającego się od jutra Świątecznego Triduum.

  • lyashk Sullin

    Jeśli ktokolwiek chce do Polski przyjechać, to po prostu przyjeżdża stara się o azyl i problemu nie ma… Wyjdź czasem na zewnatrz i zobacz ilość KEBABÓW i muzułmanów na ulicach… Nie chodzi wcale o żadnych imigrantów… tylko o OBOZY dla nich i przymusowe relokacje ludzi w OBOZACH w czysto niemieckim stylu. Ludzi podejrzanych, ludzi przefiltrowanych – takich, których się u siebie nie chce. To nie są ludzie uciekający przed wojną tylko pędzący po socjal… Nie widzę chrześcijańskiej postawy w hodowaniu nierobów i jednocześnie ciemiężeniu ludzi zamykając ich w obozach, które są patologiczne od podstaw. Granic należy bronić, tak jak bezpieczeństwa i porządku, Nie do nas z pretensjami…. Nawet te rodziny przyjęte u nas uciekły po socjal do Niemiec. Szkoda naszych funduszy, szkoda naszych sił na ten chory lewacki pomysł pełen zakłamania i fałszu. Polska pomaga na wielu polach. Nie musimy pomagać zamykając ludzi w obozach koncentracyjnych wbrew ich woli…. naprawdę…. Jeśli natomiast społeczność muzułmańska zacznie nadużywać gościnności tak jak na zachodzie i schyłku Europy… to należy ich wtedy właśnie solidarnie zamykać w obozach i deportować – Zlikwidować CAŁY socjal po wsze czasy dla wszystkich i zwrócić się w stronę Boga a nie Marksa… Słuchać Ojców Kościoła, oraz tej częsci europejskiej i polskiej schedy a nie Spinelliego i innych neomarksistów. Niskie Podatki ORA ET LABORA – Ubi Patria Ibi Bene…. Artykuł naiwny i zdradza fascynację mediami głównego nurtu, a nie chrześcijańskim umiłowaniem prawdy.

  • Cleo

    Dziękuję Panu, panie lyashk Sullin, za Pańska opinię. Pan Red. Bruncz napisał że: wszechobecny kato-nacjonalizm doprowadzi kiedyś do wyparowania chrześcijaństwa (wyżej). A ja bardzo się obawiam, ze to chrześcijanie będą musieli uciekać wkrótce do podziemi (katakumb) przed islamskim najazdem i lewackim natarciem……

  • lyashk Sullin

    Będą musieli, bo taki widocznie jest dopust Boży. Nie należy się bać, tylko modlić. Jestem natomiast, żeby to było jasne ABSOLUTNIE PRZECIWKO przyjmowaniu tzw. uchodźców…, którzy przywożeni są tutaj m. in. Przez statki Pana Sorosa… a na siłę wciskani przez Niemców Polsce – bo Niemcy z natury rzeczy wszystkie problemy chcą rozwiązać obozami koncentracyjnymi.