Były Świadek Jehowy chciał wysadzić \"salę królestwa\"

Podczas spotkania Świadków Jehowy w Rzymie, karabinierzy aresztowali mężczyznę, który miał przy sobie broń i atrapę bomby. Mężczyzna wszedł do „sali królestwa” Świadków Jehowy w chwili, kiedy setki osób było tam zebranych na sobotnich modlitwach. Mężczyzna ogłosił, że wie, kiedy nastąpi Armagedon, po czym zagroził wysadzeniem w powietrze budynku.

Niektórzy Świadkowie Jehowy wybiegli z budynku i powiadomili policje. Desperat uwolnił wszystkich zakładników, po czym zamknął się w jednym z pomieszczeń. Policji udało się przekonać go do poddania się.


Mężczyzna okazał się byłym członkiem wspólnoty Świadków Jehowy. Broń, którą się posługiwał okazała się nienabita


Burmistrz Rzymu, Walter Veltroni, przybył natychmiast na miejsce wydarzeń i po aresztowaniu byłego Świadka Jehowy, wyraził uznanie dla policji za sposób przeprowadzenia akcji.