Modlitwa w intencji pomordowanych na Podlasiu

6

1 marca przypada tzw. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji słowami panichidy, prawosławnej liturgii pogrzebowej, prosimy o modlitwę w intencji wszystkich zamordowanych wyznawców prawosławia – dzieci, kobiet i mężczyzn – którzy doświadczyli brutalnych prześladowań i mordu tylko dlatego, że inaczej się modlili, inaczej wierzyli, mieli inne pochodzenie. 

W troparionie na obrzęd pogrzebu dziecka czytamy: „Z duszami sprawiedliwych zmarłych daj odpoczynek, Zbawco, dusz zmarłych Twych sług, zachowując ich w błogosławionym życiu, które Ty masz, Przyjacielu człowieka.”

Jeszcze módlmy się do Pana o przebaczenie win naszych, pokój dla Ojczyzn naszych i pojednanie, które może dać jedynie Chrystus, Przyjaciel człowieka.

  • Defender

    „Wyznawców prawosławia (…) którzy doświadczyli brutalnych prześladowań i mordu tylko dlatego, że inaczej się modlili, inaczej wierzyli, mieli inne pochodzenie.”
    Nie, nie TYLKO dlatego. To tak jakby twierdzić, że AK strzelała do Niemców TYLKO za ich język i inne pochodzenie etniczne. W latach czterdziestych rzeczywistość była znacznie bardziej złożona, a podziały religijne były całkowicie WTÓRNYM wyróżnikiem: wyznawcy prawosławia ginęli nie z powodu schizmy, lecz kolaboracji en masse z drugim z antypolskich reżimów totalitarnych.
    Co oczywiście nie jest negacją tego, że w warunkach przedłużającej się wojny partyzanckiej dochodziło do nadużyć, a nawet zbrodni (co niestety na całym świecie jest typowe dla tego typu konfliktów).

  • erem

    No tak, ofiary rzymskokatolickich fundamentalistów trzeba jeszcze „zabić moralnie”, a oprawców przedstawić jako bohaterów, apostołów pojednania, bezkompromisowych obrońców „jedynej prawdziwej wiary”… Hitlerowcy o rozstrzeliwanych w egzekucjach ulicznych ogłaszali wszem i wobec, że to „bandyci komuniści, krzyczący „niech żyje Moskwa””. Historia się powtarza…

  • w odziałach tzw zolnierzy niezlomnych nie brakowalo polskich patriotow wyznania prawoslawnego. Sowieci tak jak Nazisci byli najezdzcami, jesli dla kogos II Rzeczpospolita nie byla ojczyzna i w czasie wojny i po niej wolal sluzyc okupantowi niech nie placze ze w walce o Polske zostal ofiara. Oczywiscie akty mordowania kobiet i dzieci nie znajduja usprawiedliwienia ale winni czesto bywali sadzeni niemal natychmiast. Za ofiary ktore nie doczekaly sie sprawiedliwosci wiecznaja pamiać.

  • erem

    Często niestety podstawą natychmiastowego wykonania wyroku był sposób przeżegnania się… W takich sytuacjach nie można mówić o walce „o Polskę”, ale raczej „o interesy Watykanu w Polsce” – i był to wtedy zwykły bandytyzm.

  • przepraszam ale bzdury. W odzialach nawet Burego byli prawoslawni! A o Bialorusinach katolikach to moze lepiej nie wspominac. Mity o rozstrzeliwaniu za przezegnanie sie to kazdy zna, mnie opowiadali ja tak samo, tylko ze to Polakow rozstrzeliwali. Dla mnie znak krzyza jest swietoscia, czy to grecki czy lacinski i nie lubie jak ktos go wykorzystuje do tak niskiej argumentacji.

  • erem

    Niewygodne fakty można nazywać bzdurami, mitami, niską argumentacją, ale to i tak niczego nie zmieni. A Pana pogląd na świętość znaku krzyża (z którym akurat zgadzam się w pełni) nie ma tutaj nic do rzeczy.