Niemcy: duży spadek liczby wiernych

0

Dwa największe Kościoły chrześcijańskie w Niemczech – rzymskokatolicki i ewangelicki – straciły w 2017 roku ok. 660 tys. członków. Straty wynikają przede wszystkim z przyczyn demograficznych, ale też decyzji o wystąpieniu z Kościoła. Więcej wiernych straciły ewangelickie Kościoły krajowe niż diecezje rzymskokatolickie.

Doroczne zestawienie nie było aż tak zaskakujące choć w większości bardziej bolesne dla 20 ewangelickich Kościołów krajowych niż dla 27 diecezji rzymskokatolickich.

20 ewangelickich Kościołów krajowych tworzących Ewangelicki Kościół Niemiec (EKD) odnotowało w 2017 roku stratę ok. 390 tys. wiernych, co w porównaniu z rokiem 2016 oznacza spadek ilości członków o 1,8%. Liczba wynika z sumy zgonów i wystąpień pomniejszoną o liczbę wstąpień i chrztów, których jest wciąż mniej niż pogrzebów. I tak w 2017 roku zmarło 350 tys. Niemców, będących członkami jednego z Kościołów ewangelickich, a aż 200 tys. zdecydowało się na wystąpienie z Kościoła (wzrost w porównaniu do roku 2016 o ok. 10 tys. osób). W tym samym czasie EKD odnotował ok. 180 tys. chrztów i 25 tys. wstąpień (ponowne przyjęcie do Kościoła i konwersje).

W przypadku diecezji rzymskokatolickich sprawa wygląda nieco lepiej. W 2017 roku zmarło ok. 243 tys. katolików, a z Kościoła wystąpiło nieco ponad 167 tys. katolików. Jednocześnie odnotowano ok. 9,3 tys. wstąpień (powrót do Kościoła i konwersje). W porównaniu z rokiem 2016 diecezje rzymskokatolickie straciły ok. 230 tys. wiernych. Nieznacznie wzrosła liczba dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej.

Sytuacja obydwu Kościołów jest bardzo zróżnicowana w zależności od regionów – są ewangelickie Kościoły krajowe i rzymskokatolickie diecezje, które odnotowały spadek liczby wystąpień i wzrost liczby wstąpień, ale są też takie, w których nastąpił dramatyczny spadek wiernych. Dobrą wiadomością jest stabilna liczba chrztów, wstąpień i wolontariuszy zaangażowanych w życie kościelne.

Obecnie chrześcijanie wyznania rzymskokatolickiego i ewangelickiego stanowią ok. 54% całego społeczeństwa – Kościół rzymskokatolicki posiada 23,3 mln. wiernych, a EKD 21,5 mln. Spadek wiernych nie odbił się negatywnie na sytuację finansową obydwu Kościołów, gdyż wpływy z podatków kościelnych obydwu Kościołów wzrosły.

W jednym z pierwszych komentarzy przedstawiciele EKD stwierdzili, że głównym powodem spadku jest sytuacja demograficzna, jednak oczywiste jest, że takie wyjaśnienia nie mówią wszystkiego, a niektórzy publicyści zaczęli zarzucać EKD, że zbyt ułatwia sobie sprawę. Jest to o tyle boleśniejsze, że nie zadziałał efekt reformacyjnego jubileuszu, gdyż – choć nieznacznie – wzrosła liczba wystąpień z rokiem 2016. – To akurat nie powinno nikogo dziwić – uważa prof. Gert Pickel, socjolog religii z Uniwersytetu Lipskiego – Młodzi lub niewierzący ludzie są tak bardzo oddaleni od Kościoła, że obchody 500 lat reformacji były dla nich ledwo zauważalnym wydarzeniem, jednak jubileusz reformacyjny wzmocnił więzi z Kościołem tych, którzy są jego członkami – powiedział prof. Pickel Ewangelickiej Agencji Prasowej (epd).

Także Andreas Püttmann, socjolog religii i publicysta, w rozmowie z Niemiecką Agencją Prasową (DPA) stwierdził, że tłumaczenie spadku głównie demografią nie jest słuszne. – Tutaj mniej chodzi o demografię, ale o fakt, że przekazywanie wiary w rodzinach, parafiach i szkołach nie funkcjonuje prawidłowo. To również nie jest kwestia tego, że Kościoły przedstawiają złą ofertę, a o rozwój społeczeństwa w takim, a nie innym kierunku, którego Kościoły nie są w stanie zatrzymać: rosnący dobrobyt, indywidualizacja, urbanizacja, alternatywne możliwości spędzania czasu wolnego, mobilność. Tylko co trzeci Niemiec jest w ogóle zainteresowany sprawami religii – dodaje Püttmann.

Statystyki nie obejmują Kościołów prawosławnych i tzw. Kościołów wolnych (baptyści, staroluteranie, metodyści, zielonoświątkowcy etc.).


galeria