Jeden ksiądz na 2.700 wiernych
- 25 marca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Według Anuário Pontifício z 2005 r. aktualnie na świecie przypada jeden ksiądz na 2.700 wiernych; w 1978 r. jeden ksiądz przypadał na 1.800 wiernych. Zgodnie z danymi watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa co roku szeregi duchownych opuszcza około tysiąca księży. W przeszłości jednak był już okres, kiedy rezygnacji było o wiele więcej, jak np. w latach 1968 ‑1978, kiedy to odchodziło od dwóch do trzech tysięcy księży na rok, przy czym w roku 1972 było ich prawie cztery tysiące.
Według Anuário Pontifício z 2005 r. aktualnie na świecie przypada jeden ksiądz na 2.700 wiernych; w 1978 r. jeden ksiądz przypadał na 1.800 wiernych. Zgodnie z danymi watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa co roku szeregi duchownych opuszcza około tysiąca księży. W przeszłości jednak był już okres, kiedy rezygnacji było o wiele więcej, jak np. w latach 1968 ‑1978, kiedy to odchodziło od dwóch do trzech tysięcy księży na rok, przy czym w roku 1972 było ich prawie cztery tysiące.
Nie istnieją dokładne statystyki, ponieważ Watykan dysponuje jedynie danymi dotyczącymi udzielonych dyspens. Dla przykładu, w 1997 r. udzielono takich dyspens 587 kapłanom, w 1998 r.- 564, w 1999 r. – 612, w 2000 r – 443, w 2001 r. – 539, w 2003 r. – 545, a w 2004 r. – 406.
Biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnich latach bardzo trudno jest otrzymać owe dyspensy, możemy śmiało przynajmniej podwoić te liczby z powodu tych, którzy takich dyspens nie otrzymali lub w ogóle się o nie nie starali.
Według wyliczeń Watykanu, na przełomie trzeciego tysiąclecia było na świecie około 70 tysięcy księży, którzy otrzymali dyspensę papieską potrzebną do przejścia do stanu świeckiego i zawarcia przez księdza katolickiego związku małżeńskiego. Podwajając tę liczbę, możemy przypuszczać, że żonaci księża stanowią dzisiaj jedną czwartą wszystkich czynnych rzymskokatolickich księży, czyli około 13–150 tysięcy osób. Jest to olbrzymia liczba duchownych, niepotrzebnie odrzucona, których przecież sam Kościół wykształcił i w których zainwestował. Zazwyczaj świetnie przygotowani duchowni, będąc żonaci, nie naruszają żadnego ewangelicznego nakazu.
Podobno Eucharystia znajduje się w centrum życia rzymskokatolickiej wspólnoty, ale hierarchia woli pozbawić miliony regularnego dostępu do Eucharystii, aniżeli zrezygnować z dyscypliny celibatu wobec kleru rytu łacińskiego. Dlaczego Kościół tak bardzo trwa przy tej samobójczej postawie?
Na koniec jeszcze jedna ciekawa statystyka. Otóż ci księża, których małżeństwa się jednak nie udały lub z czasem stali się wdowcami, chcąc wrócić na powrót w szeregi rzymskokatolickiego duchowieństwa, muszą poddać się rygorystycznym procesom, przez które dosyć trudno jest przejść pozytywnie. W ciągu 25 lat, pomiędzy rokiem 1970 i 1995, powróciło w szeregi czynnych kapłanów 9.551 księży, którzy wcześniej te szeregi opuścili.