Kandydat na świętego śmierdzi
- 11 listopada, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Wielu prawosławnych pielgrzymów od ubiegłego roku odwiedza Ftiotidę w środkowej Grecji. Powodem zainteresowania jest ciało zmarłego przed pięcioma laty o. Visariona, które nie uległo naturalnemu rozkładowi zwłok. Pielgrzymi uznają to za znak od Boga i cud wystarczający do kanonizacji. Ostanio jednak wielu wiernych chce, aby ciało księdza zostało pochowane, ponieważ… mocno śmierdzi.Władze kościelne uznały, że ciało księdza zostanie wystawione na widok publiczny, a sam czas pokaże, czy rzeczywiście […]
Wielu prawosławnych pielgrzymów od ubiegłego roku odwiedza Ftiotidę w środkowej Grecji. Powodem zainteresowania jest ciało zmarłego przed pięcioma laty o. Visariona, które nie uległo naturalnemu rozkładowi zwłok. Pielgrzymi uznają to za znak od Boga i cud wystarczający do kanonizacji. Ostanio jednak wielu wiernych chce, aby ciało księdza zostało pochowane, ponieważ… mocno śmierdzi.
Władze kościelne uznały, że ciało księdza zostanie wystawione na widok publiczny, a sam czas pokaże, czy rzeczywiście chodzi o cud. Wyznaczeni przez Cerkiew specjaliści stwierdzili, że w 90% z pewnością chodzi o przypadek prawdziwej świętości. Dyskusja wokół świętości świętego urosła do rangi debaty narodowej, w której uczestniczą również środki masowego przekazu.