Święta wojna w Somalii
- 25 grudnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Muzułmanie są braćmi i mogą sobie nawzajem pomagać. Wzywamy naszych braci i siostry, aby pomogli nam w tej świętej wojnie — oświadczył przewodniczący bezpieczeństwa narodowego Rady Trybunałów Islamskich w Somalii, szejk Yusuf Indahaadde. Władze Rady Trybunałów Islamskich, które kontrolują już większą część Somalii, ze stolicą, Mogadiszem, włącznie, zwróciły się do muzułmanów na całym świecie, o pomoc w opanowaniucałego kraju i wyparcie z niego około 10 tys. sił wojskowych chrześcijańskiej […]
Muzułmanie są braćmi i mogą sobie nawzajem pomagać. Wzywamy naszych braci i siostry, aby pomogli nam w tej świętej wojnie — oświadczył przewodniczący bezpieczeństwa narodowego Rady Trybunałów Islamskich w Somalii, szejk Yusuf Indahaadde.
Władze Rady Trybunałów Islamskich, które kontrolują już większą część Somalii, ze stolicą, Mogadiszem, włącznie, zwróciły się do muzułmanów na całym świecie, o pomoc w opanowaniucałego kraju i wyparcie z niego około 10 tys. sił wojskowych chrześcijańskiej Etiopii. Etiopczycy czynnie wspierają słaby rząd somalijski, uznany za legalnyprzez ONZ, ze stolicą w Baidoa (około 250 km. od Mogadiszu).
W poniedziałek (25. 12. 06) wojska etiopskie zbombardowały dwa lotniska na terenie kontrolowanym przez islamistów. Etiopczycy tłumaczyli, że atak miał zapobiec lądowaniu w Somalii islamskich ekstremistów.
Rady Trybunałów Islamskich już od dawna chcą wprowadzenia szariatu w całej Somalii, które obowiązuje już na terenach kontrolowanych przez partyzantów. Obawy państw zachoduwzbudzają także oddziały wojsk Erytrei na północy Somalii, które wspierają islamistów w przejęciu władzy w tym kraju.
:: Gazeta.pl: Etiopia: zostaliśmy zmuszeni do rozpoczęcia wojny