Nie wpuścili Antychrysta
- 3 kwietnia, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
W piątek władze Salwadoru, a w niedzielę Hondurasu nie pozwoliły na wjazd do swoich krajów obywatelowi Portoryko, Jose Luis de Jesus Mirandzie, który sam siebie nazywa „Antychrystem”. Jest przywódcą sekty, której członkowie tatułują na swoim ciele liczbę 666.
W piątek władze Salwadoru, a w niedzielę Hondurasu nie pozwoliły na wjazd do swoich krajów obywatelowi Portoryko, Jose Luis de Jesus Mirandzie, który sam siebie nazywa „Antychrystem”. Jest przywódcą sekty, której członkowie tatułują na swoim ciele liczbę 666.
Minister Spraw Wewnętrznych Hondurasu, powiedział prasie, że ministerstwo przyjęło prośbę, jaką w środę skierował do niego parlament tego kraju, aby nie wpuszczać Mirandy z powodu „realizowania przez niego niebezpiecznej działalności religijnego fundamentalizmu”. Minister stwierdził, że grupa Mirandy przejawia wszelkie cechy destruktywnej sekty, więc przychylił się do prośby parlamentu.
Miranda jest założycielem sekty „Wzrastając w Łasce” z siedzibą w Miami w USA. Według niego samego, ma mieć zwolenników już w 33 krajach, którzy tatułując sobie liczbę „666” twierdzą, że szatan został już pokonany i ta liczba wcale nie jest symbolem szatańskim, ale symbolem triumfu nad nim. Grupa krytykuje również Ewangelie i nauczanie chrześcijańskich kościołów.
:: Ekumenizm.pl: Inny Chrystus
:: Ekumenizm.pl: Portorykański Jezus znów szkouje