Celibatowa rewolucja w Kościele Brazylii
- 26 marca, 2007
- przeczytasz w 3 minuty
W Brazylii, największym liczebnie rzymskokatolickim kraju świata, każdej niedzieli około 80% wspólnot nie może zgromadzić się wokół kapłana celebrującego mszę. Aby temu zaradzić, Kościół w Brazylii zainicjował akcję święcenia żonatych diakonów, dzięki temu w ostatnich trzech latach ich liczba wzrosła aż o 30%. W praktyce wykonują oni wszystkie czynności kapłańskie oprócz celebracji mszy, udzielaniarozgrzeszenia i namaszczania chorych, chociaż część miejscowych teologów uważa, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli udzielać również i tego ostatniego sakramentu.
W Brazylii, największym liczebnie rzymskokatolickim kraju świata, każdej niedzieli około 80% wspólnot nie może zgromadzić się wokół kapłana celebrującego mszę. Aby temu zaradzić, Kościół w Brazylii zainicjował akcję święcenia żonatych diakonów, dzięki temu w ostatnich trzech latach ich liczba wzrosła aż o 30%. W praktyce wykonują oni wszystkie czynności kapłańskie oprócz celebracji mszy, udzielaniarozgrzeszenia i namaszczania chorych, chociaż część miejscowych teologów uważa, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mogli udzielać również i tego ostatniego sakramentu.
Do Narodowej Komisji Diakonów w Brazylii należy aktualnie 1.892 stałych diakonów, co stanowi 10% wszystkich duchownych w kraju. Komisja przyznaje, że prawdziwa ich liczba może być dwukrotnie większa, ponieważ bardzo wielu diakonów jeszcze się do niej nie zapisało. W takich krajach jak Włochy i Meksyk stali diakoni stanowią odpowiednio 5,6% oraz 5% duchownych.
Według Aldo Natale Terrina, profesora Etnologii Religijnej i Historii Religii na Mediolańskim Uniwersytecie Katolickim, w Brazylii dochodzi w rzeczywistości do prawdziwej rewolucji od podstaw, ponieważ stali diakoni pełnią tutaj rolę księży, czego raczej nie mogą czynić w innych krajach, jak USA czy Francja, gdzie ich liczba również jest duża. Stały diakonat został przywrócony w Kościele rzymskokatolickim w 1965 r., ale na większą skalę zaczął rozwijać się w Brazylii począwszy od 1998 r., kiedy Watykan wydał dokument dotyczący formacji, życia i miejsca stałych diakonów w wspólnocie kościelnej.
Odtąd zaczęło się coraz częstsze święcenie stałych diakonów, którzy zaczęli odgrywać coraz większą rolę w lokalnym Kościele, zwłaszcza od 2002 r., kiedy to Narodowa Konferencja Biskupów Brazylii (CNBB) wydała dokument „Wytyczne dla Stałego Diakonatu”. Episkopat wręcz polecił diecezjom święcenie jak największej liczby stałych diakonów.
Brak księży w Brazylii nie powinien być jedynie rozwiązany wzrostem liczby stałych diakonów, uważa profesor Terrina. ‑Watykan powinien wreszcie również zacząć wykorzystywać wielką liczbę wykształconych przez Kościół kapłanów, którzy musieli opuścić szeregi duchowieństwa z powodu założenia rodziny. Przecież na świecie jest nieco ponad 400 tys. czynnych kapłanów, gdy tymczasem 150 tys.z nichmusiało odejść w odstawkę z powodu zawarcia związku małżeńskiego – stwierdził profesor.
W Brazylii, jak się przypuszcza, żonaci księża stanowią aż 1/3 liczby 18.685 księży, którzy służą w szeregach duchowieństwa rzymskokatolickiego Kościoła w kraju. “Władze kościelne popełniają błąd, odsuwając od kapłaństwa tych, którzy się ożenili, a jednocześnie zachowując tych, którzy mają kochanki lub kochanków, albo popełniają nadużycia seksualne i pedofilię” ‑uważa Terrina, zarazem wskazując, że „około 50% brazylijskich kapłanów posiada partnerów seksualnych. Ta praktyka nieprzestrzegania ślubu czystości rozpowszechnia się po Europie i po Stanach Zjednoczonych, a Kościół nic z tym nie robi” — stwierdził mediolański profesor.
Według zastępcy przewodniczącego Narodowej Komisji Diakonów, Zeno Konzena, tylko w brazylijskim stanie Rio Grande do Sul, 90% wszystkich stałych diakonów to byli seminarzyści. Dla niego jest to jasny sygnał, że w kraju tym wielu mężczyzn pragnie służyć Kościołowi, ale nie chcą nałożyć na siebie obowiązku celibatu.