Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Ewangeliczni pastorzy w polityce


Laty­no­ame­ry­kań­scy ewan­ge­licz­ni chrze­ści­ja­nie jesz­cze nie tak daw­no uwa­ża­li wszyst­ko, co nie ma związ­ku z reli­gią, za coś świa­to­we­go, od cze­go trze­ba się trzy­mać z dale­ka. Teraz jed­nak są już wszech­obec­ni we wszyst­kich sfe­rach życia publicz­ne­go, w tym w poli­ty­ce, któ­rą kie­dyś uwa­ża­li za “brud­ną”. Skąd taka zmia­na? Odpo­wie­dzi sta­ra sieu­dzie­lić mek­sy­kań­ski socjo­log, men­no­ni­ta Car­los Mar­tínez Gar­cía, publi­cy­sta “La Jor­na­da”.Uwa­ża, że ta coraz więk­sza obec­ność ewan­ge­li­kal­nych chrze­ści­jan w poli­ty­ce odpo­wia­da ich wzro­sto­wi liczeb­ne­mu […]


Laty­no­ame­ry­kań­scy ewan­ge­licz­ni chrze­ści­ja­nie jesz­cze nie tak daw­no uwa­ża­li wszyst­ko, co nie ma związ­ku z reli­gią, za coś świa­to­we­go, od cze­go trze­ba się trzy­mać z dale­ka. Teraz jed­nak są już wszech­obec­ni we wszyst­kich sfe­rach życia publicz­ne­go, w tym w poli­ty­ce, któ­rą kie­dyś uwa­ża­li za “brud­ną”. Skąd taka zmia­na? Odpo­wie­dzi sta­ra sieu­dzie­lić mek­sy­kań­ski socjo­log, men­no­ni­ta Car­los Mar­tínez Gar­cía, publi­cy­sta “La Jor­na­da”.

Uwa­ża, że ta coraz więk­sza obec­ność ewan­ge­li­kal­nych chrze­ści­jan w poli­ty­ce odpo­wia­da ich wzro­sto­wi liczeb­ne­mu w spo­łe­czeń­stwie. Gar­cía doda­je, że innym powo­dem są oso­bi­ste ambi­cje poszcze­gól­nych lide­rów, któ­rzy poszu­ku­ją miejsc w par­tiach poli­tycz­nych, aby zyskać wię­cej wpły­wów i wła­dzy. Poza tym, wie­lu poli­ty­ków nego­cju­je z pasto­ra­mi i z inny­mi duchow­ny­mi, aby za róż­ne przy­wi­le­je zdo­być gło­sy ich wier­nych.


Widzi­my tak wiel­ką aktyw­ność poli­tycz­ną w sze­re­gach pro­te­stanc­kich, że w nie­któ­rych przy­pad­kach osią­ga ona tę samą gor­li­wość i żywot­ność, któ­rą pre­zen­tu­ją pro­te­stan­ci w ewan­ge­li­za­cyj­nych kam­pa­niach — twier­dzi Mar­tínez. Według nie­go, wszy­scy trzej kan­dy­da­ci na urząd pre­zy­den­ta w zbli­ża­ją­cych się wybo­rach mają swo­ich przed­sta­wi­cie­li, któ­rzy sta­ra­ją się zdo­być dla nich gło­sy mek­sy­kań­skich pro­te­stan­tów. Poli­ty­cy wie­dzą, że w nie­któ­rych połu­dnio­wych i połu­dnio­wo-zachod­nich regio­nach Mek­sy­ku ewan­ge­licz­ni chrze­ści­ja­nie sta­no­wią już od 15 do 20 pro­cen­tlud­no­ści.


Powo­łu­jąc się na pro­roc­twa pasto­rzy sta­ra­ją się zachę­cić wier­nych do gło­so­wa­nia na kon­kret­nych kan­dy­da­tów — kry­ty­ku­je men­no­ni­ta Mar­tínez. Taką posta­wę nazy­wa on „szan­ta­żem pseu­do-biblij­nym”. Wska­zu­je rów­nież na fakt, że pasto­rzy łatwo zmie­nia­ją par­tyj­ną sym­pa­tie. Zda­rza się rów­nież, że pasto­rzy poszu­ku­ją poli­ty­ków, ofia­ru­jąc im gło­sy swo­ich wier­nych. Na szczę­ście kup­cze­nie gło­sa­mi nie zawsze dzia­ła w prak­ty­ce, ponie­waż wier­ni cza­sa­mi są odpor­ni na agi­ta­cje wybor­cze duchow­nych.


Mar­tínez wska­zu­je rów­nież na inną cechę mek­sy­kań­skich protestantów.Popierają oni bar­dzo róż­ne par­tie poli­tycz­ne, ponie­waż w Mek­sy­ku zabro­nio­ne jest two­rze­nie par­tii poli­tycz­nych o cha­rak­te­rze reli­gij­nym.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.