Benedykt XVI i lefebryści – quo vadis, Ecclesia?

10

Jednym z ostatnich posunięć Benedykta XVI (21 stycznia 2009) było zdjęcie ekskomuniki z Bractwa Świętego Piusa X (Fraternitas Sacerdotalis Sancti Pii X, FSSPX) zwanego popularnie „lefebrystami” od nazwiska swojego założyciela abp. Marcela Lefebvre. Dyskusja, jaka toczyła się w mediach na ten temat, akcentowała przede wszystkim odprawianie mszy w języku łacińskim.

1. O co był spór?


Tymczasem konflikt abp. Marcela Lefebvre z Janem Pawłem II wcale nie dotyczył mszy w języku łacińskim. Mszę w tym języku bez żadnych problemów można odprawiać także po Soborze Watykańskim II, co więcej można odprawiać mszę w rycie sprzed reformy Pawła VI- taka mszę odprawia Bractwo Kapłańskie Świętego Piotra (Fraternitas Sacerdotalis Sancti Petri, FSSP)-


Kapłani należący do Bractwa św. Piotra posługują się księgami liturgicznymi według wydania z 1962 roku-, czyli sprzed reformy liturgii, w języku łacińskim. Bractwo św. Piotra nigdy nie miało nawet najmniejszych problemów Watykanem! Co więc było przyczyną takich problemów abp. Marcela Lefebvre?


2. Droga do ekskomuniki


Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X zostało erygowano kanonicznie 1 listopada 1970 r. w Econe (Szwajcaria), gdzie Bractwo założyło także własne seminarium duchowne. Podstawowym problem w działalności Bractw Piusa X – Lefebrystów, był fakt, że bractwo to odrzuca nauczanie Soboru Watykańskiego II (1962-1965)! W 1975 r Watykan rozwiązał to bractwo (po rozmowach abp. Lefebvre). Ten nie podporządkował się decyzji Watykanu, uznał ją nawet za nielegalną, co zaowocowało nałożeniem na Lefebvre’a suspensy a divinis z powodu nieposłuszeństwa (oznacza to całkowity zakaz sprawowania sakramentów- zabrania się także uczestnictwa w Mszach kapłanów lub biskupów suspendowanych).


Pomimo tego lefebryści nadal działają i otwarcie odrzucają nauczanie o ekumenizmie i wolności religijnej, odrzucają całe nauczanie Soboru Watykańskiego II. Kolejnym momentem zwrotnym w tym konflikcie było wyświęcenie 30.06.1988 r. wbrew woli papieża Jana Pawła II, czterech biskupów pomocniczych dla Bractwa Pusa X- święcenia tego dokonał abp Lefebvre. Od razu Kard. Gantin, prefekt Kongregacji ds. Biskupów, stwierdził ekskomunikę według kan. 1382. Jan Paweł II w liście Ecclesia Dei afflicta mówi o „schizmatycznym akcie” tych święceń. 


Jak widać bezpośrednią przyczyną ekskomuniki było nieposłuszeństwo abp. Marcela Lefebvre wobec Jana Pawła II, a nie odprawianie mszy w języku łacińskim!


3. Lefebryści znów w Kościele- kompromis czy zwycięstwo Lefebvra?


Co więc oznacza zdjęcie ekskomuniki z Bractwa Świętego Piusa X (Fraternitas Sacerdotalis Sancti Pii X, FSSPX)? Czy oznacza to przywrócenie mszy w języku łacińskim? Otóż nie! Bo taka msza nigdy nie była zakazana przez Watykan, a Bractwo św. Piotra bez przeszkód odprawia mszę wg tzw. mszału przedsoborowego. A może oznacza to kompromis pomiędzy zwolennikami abp. Lefebvre i Papieżem. Też nie. Biskupi wyświęceni bez zgody Jana Pawła II zostali uznani przez Benedykta XVI. Bractwo Piusa X nadal odrzuca Sobór Watykański II w tym także nauczanie o ekumenizmie i wolności religijnej. Więc gdzie tu kompromis? Zdziwienie wywołuje, zatem fakt zdjęcia ekskomuniki z bp. Bernarda Fellay- obecnego przełożonego Bractwa św. Piusa X. To właśnie bp Bernard Fellay brał udział w rozmowach z Benedyktem XVI. 26 czerwca 2008 Radio Vaticana wydało komunikat: „Jednak, jak poinformowały agencje, bp Bernard Fellay odrzucił warunki stawiane przez Stolicę Apostolską. Zwierzchnik lefebrystów miał stwierdzić, że wobec żądań Watykanu nie ma innego wyjścia, jak kontynuować to, co robił do tej pory. Według agencji AGI miał on przy tym wyjaśnić, że przywrócenie przedsoborowej liturgii nie załatwia całej sprawy, której głównym problemem jest właśnie Sobór Watykański II i modernizm szerzący się w Kościele katolickim.” ( Pełna treść dostępna tutaj).


Jednym z warunków, które odrzucił bp B. Fellay było uznania nowej liturgii i reform Soboru Watykańskiego II. Prawo kanoniczne jest jednoznaczne: „Schizmatykiem jest ten, kto przyjąwszy chrzest i nie porzuciwszy miana chrześcijanina, uporczywie odmawia albo podporządkowania się Papieżowi albo pozostawania we wspólnocie z członkami, którzy mu podlegają” – Kanon 1325, par. 2. W kolejnym komunikacie Radio Watykańskie już informuje: „15 grudnia 2008 r. bp Fellay skierował w imieniu wszystkich czterech hierarchów list do Benedykta XVI. Potwierdził w nim ich wolę pozostania katolikami w służbie Kościoła rzymskokatolickiego. „Przyjmujemy jego nauczanie w duchu synowskim. Mocno wierzymy w prymat Piotra i jego uprawnienia, dlatego boli nas obecna sytuacja” Co z tego wynika? Czy Lefebryści zmienili swoje stanowisko? Nie! Zawsze uznawali nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego, ale twierdzą, że Sobór Watykański II jest niezgodny z tym nauczaniem, że papieże od Jana XXIII działają na szkodę Kościoła i nie zgodnie nauczaniem Kościoła rzymskokatolickiego.


Poglądu tego Bractwo nie zmienia. Zawsze tez uznawali prymat św. Piotra, ale twierdzą, że działając w stanie „wyższej konieczności” nie musza być posłuszni papieżom, którzy ich zdaniem działają na szkodę Kościoła. Tego poglądu też nie zmieniają. Dlatego tez lefebryści twierdzą,że ekskomunika nałożona na nich była nieważna. Wydaje się oczywistym, że ekskomunikę można zdjąć wówczas, gdy naprawi się swój błąd. Biskup Fellay, nie tylko nie naprawia błędu, ale nawet nie uznaje swojego postępowania za błąd!


4. Poglądy lefebrystów


Więc co oznacza zdjęcie ekskomuniki przez Benedykta XVI ciążącej na biskupach Bractwa? Oznacza to zgodę na głoszenie poglądów, jakie głoszą lefebryści. Aby poznać te poglądy należy sięgnąć do dzieł samego założyciela- Marcel Lefebvre: Kościół przesiąknięty modernizmem. Chorzów, seria: Żywa tradycja., A także obecnego przełożonego Bractwa, Bernarda Fellay( jeden z bp wyświęconych w 1988 przez abp Lefebvra- ekskomunikowany przez Jana Pawła II): Kryzys w Kościele. Przyczyny i środki zaradcze. Warszawa,1996, Z poglądami tymi można zapoznać się także na łamach pisma „Zawsze Wierni” wydawanego przez polskich lefebrystów. Pismo to jest dostępne także on-line. Oto, co pisze abp Lefebvre na temat Jana Pawła II i ewentualnego porozumienia z Papieżem: „Zawsze istnieją tacy, którzy mają ochotę rzucić okiem na drugą stronę. Nie patrzą w stronę przyjaciół, walczących obok na polu bitewnym, lecz zawsze odwracają oczy nieco w bok, ku nieprzyjacielowi. Lecz oni nas zdradzają. Podają rękę tym, którzy rujnują Kościół, tym, którzy mają modernistyczne i liberalne poglądy, mimo, iż są one potępione przez Kościół. Zatem dzisiaj ci, którzy pracowali z nami nad przywróceniem królowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa i nad zbawieniem dusz wykonują diabelską robotę. „Och, można podać rękę Rzymowi, byleby tylko zezwolono nam na dobrą Mszę, nie ma problemów”. Oto w jaki sposób to funkcjonuje! Znajdują się w ślepym zaułku, ponieważ nie można jednocześnie podawać ręki modernistom i pragnąć zachowania Tradycji.” – Marcel Lefebvre , Syllabus w centrum kryzysu Kościoła.


„Moderniści” to oczywiście katolicy uznający Sobór Watykański II. W innym miejscu można przeczytać: „We właściwym sensie tego słowa heretykiem jest ten jedynie, kto wyraźnie przeczy jakiemuś dogmatowi. Wprawdzie Paweł VI i Jan Paweł II mówili i czynili czasami coś, co Kościołowi i wierze bardzo szkodziło, a błędnowierców musiało wesprzeć w ich działaniu, ale prawdziwego przeczenia jakiemuś dogmatowi udowodnić im nie można. Należy ich raczej zaliczyć do tych liberalnych katolików, którzy z jednej strony chcą pozostać katolikami, z drugiej strony za to pragną podobać się światu i iść mu na rękę. Cechą takich katolików jest niechęć do samookreślenia się, tak że choćby z tego powodu nie wyznają oni wyraźnie herezji.”: ks. Mateusz Gaudron FSSPX, Czy posoborowi papieże są heretykami?”w : Katechizm o kryzysie w Kościele, Wydawnictwo Te Deum, 2001.


Lefebryści uważają, że zbawienie jest możliwe tylko w kościele rzymskokatolickim, ekumenizm jest grzechem nie ma czegoś takiego jak wolność religijna, papieże znajdują się pod wpływem masonów i komunistów.


5. Czy Sobór Watykański II nadal obowiązuje?


Jak więc Kościół pod przewodnictwem Benedykta XVI chce pogodzić dwa zupełnie sprzeczne poglądy: Soboru-że ekumenizm jest konieczny- Deklaracja Soboru Watykańskiego II Dignitatis humanae- i lefebrystów- że ekumenizm jest grzechem i chcą, aby w tej materii obowiązywała nadal encyklika Piusa IX Quanta cura z 1864? Teraz należy zadać pytanie: Czy tylko lefebryści mają prawo odrzucać nauczanie kościoła czy każdy katolik? Czy wolno odrzucać nauczanie tylko Soboru Watykańskiego II czy każdego? Warto przypomnieć, że Sobór Watykański I też nie został uznany przez wszystkich biskupów. Doprowadziło to do powstania Kościoła Starokatolickiego.


Nauczanie Kościoła Starokatolickiego nigdy nie zostało tak zaakceptowane jak nauczanie lefebrystów, a biskupi Kościoła starokatolickiego zapewne jeszcze długo nie będą mogli liczyć na takie względy jak biskupi lefebryści! Oto dwa punkty z Deklaracji Utrechckiej: „Odrzucamy watykańskie dekrety z 18 lipca 1870 roku o nieomylności i uniwersalnej jurysdykcji, czyli kościelnej wszechwładzy papieża rzymskiego, gdyż są one sprzeczne z wiarą starego Kościoła i burzą ustrój starokościelny. Nie przeszkadza nam to jednak w uznaniu historycznego prymatu, tak jak kilka Soborów ekumenicznych i Ojcowie starego Kościoła przyznawali go biskupowi Rzymu jako primus inter pares za zgodą całego Kościoła pierwszego tysiąclecia.” „Odrzucamy też, jako nie uzasadnioną w Piśmie Świętym i Tradycji pierwszych stuleci, deklarację Piusa IX z 1854 roku o Niepokalanym Poczęciu Maryi.”


Są one podobne w argumentacji do lefebrystów, z tym wyjątkiem, że dotyczą Soboru Watykańskiego I a nie Watykańskiego II! Oczywiście faktem jest, że Sobór Watykański I wprowadził dogmat: o nieomylności papieża, zaś Sobór Watykański II żadnych dogmatów nie wprowadził. Tak, więc lefebryści są w tej lepszej sytuacji, że nie kwestionują dogmatów, więc nie są heretykami tylko schizmatykami. Jednym z argumentów, jakie wysuwa Bractwo Piusa X przeciw uznaniu Soboru Watykańskiego II jest fakt, że jest on niezgodny z wcześniejszym nauczaniem Kościoła, szczególnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego I (1869 -1870). Pytanie: a czy Sobór Watykański I był zgodny z wcześniejszym nauczaniem Kościoła? Też nie! Co podkreślają biskupi, którzy podpisali Unię Utrechcką w 1889 r. z Johannesem Heykampem arcybiskupem Utrechtu na czele.


Pius IX ogłosił dogmat niepokalanym poczęciu NMP, korzystając właśnie z dogmatu o nieomylności papieża, podczas gdy św. Tomasz z Akwinu, doktor Kościoła, twierdził, że nauczanie o niepokalanym poczęciu jest błędne, podał nawet argumenty teologiczne przeciw niepokalanemu poczęciu. Podobnie mówi inny doktor kościoła – św. Katarzyna ze Sieny. Więc Pius IX przyjął naukę o Niepokalanym Poczęciu NMP (w 1854) wbrew tradycji Kościoła? Jeśli tak, to Pius XII wprowadził dogmat o wniebowzięciu NMP również wbrew wcześniejszemu nauczaniu doktorów Kościoła! To nie przeszkadza zwolennikom abp. Lefebvra w uznaniu Soboru Watykańskiego I i dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. A przecież nie tylko nauczanie Soboru Watykańskiego I jest niezgodne z wcześniejszym nauczaniem, ale i sam dogmat o Niepokalanym Poczęciu.


Oczywiście każdy, kto zna się, choć trochę na religii, wie, że każdy sobór wprowadza coś nowego do nauczania bądź zmienia wcześniejsze nauczanie. Zresztą taki jest cel każdego z soborów. Celibat też nie jest dogmatem. Czy więc biskup może odrzucić celibat i nadal pozostać biskupem? Nie odrzuci przecież dogmatu, ale tylko sprzeciwi się nauczaniu Kościoła, postąpi wbrew woli papieża. Czyli postąpi podobnie jak abp Lefebvre czy bp Fellay. Nie ma też dogmatu o nierozerwalności małżeństwa. Więc komu i co wolno odrzucić z nauczania Kościoła?


Czy tylko lefebrystom i tylko Sobór Watykański II- czy każdemu i co zechce? Dlaczego tylko lefebryści mają mieć ”licencję” na to, co akceptować w nauczaniu kościoła a czego nie? Czyżby w Kościele dzisiaj byli równi i równiejsi?


6. Tradycjonaliści- integryzm katolicki


Problem jest jednak znacznie głębszy. Bractwo Świętego Piusa X jest tylko jednym z odłamów tzw. tradycjonalizmu katolickiego(zwanego też integryzmem). Innym odłamem tego samego nurtu są sedewakantyści. Poglądy mają prawie identyczne jak lefebryści, ale idą w nich jeszcze dalej. Uważają, że ostatnim papieżem był Pius XII, od jego śmierci w 1958 r. są już tylko antypapieże. Sedewakantyści nie uznają ważności święceń kapłańskich udzielanych według rytu ustanowionego po Soborze Watykańskim II, zatem twierdzą, że Kościół posoborowy utracił sukcesję apostolską. Jeden z odłamów sedewakantystów, zwany konklawistami posunął się nawet do wyboru własnego papieża- obecnie papieżem jest Pius XIII (Earl Lucian Pulvermacher). I lefebryści i sedewakantyści mają podobne poglądy, oba ruchy powstały po Soborze Watykańskim II, oba go odrzucają jako niezgodny z nauczaniem kościoła. Odrzucanie nauczania Soboru Watykańskiego II jest elementem wspólnym dla wszystkich tzw. tradycjonalistów. I Bractwo św. Piusa X i sedewakantyści działają też w Polsce. Wspólna cechą tradycjonalistów jest także niechęć do ekumenizmu, a niektóre wypowiedzi hierarchów są wręcz szokujące, jak np. Richarda Williamsona, biskupa Bractwa Św. Piusa, który twierdzi, że nie było holokaustu. Pytanie, jakie można postawić, to czy jest możliwe, aby Benedykt z XVI spotkał się z Piusem XIII i wypracowali wspólne stanowisko? Teoretycznie wydaje się to niemożliwe. Ale jeszcze całkiem niedawno lefebryści byli po za kościołem, zaś biskupi polscy pisali w liście do wiernych: „Pragniemy przypomnieć, że «Bractwo św. Piusa X» utworzyło struktury zostające poza Kościołem Katolickim. Grupa księży i wiernych «Bractwa św. Piusa X» odrzuciła uchwały Soboru Watykańskiego II, które tak intensywnie wprowadza w życie Jan Paweł II.


Grupa ta odrzuciła też posoborowe prawodawstwo Kościoła i nie uznaje władzy papieża w Kościele Katolickim. Mimo starań Stolicy Apostolskiej, członkowie «Bractwa św. Piusa X» na czele z nieżyjącym już arcybiskupem Lefebvrem zerwali w roku 1988 więź jedności z Ojcem Świętym, Biskupem Rzymu i Następcą św. Piotra. W ten sposób stali się oni grupą schizmatycką, czyli oderwaną od jednego Kościoła Katolickiego, a zatem nie mają również prawa używać określenia «katolicki» w podejmowanych przez siebie działaniach. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że przynależność katolika do grupy schizmatyckiej pociąga za sobą karę ekskomuniki (por. kan. 1364, § 1), to znaczy wyłączenia ze wspólnoty wierzących. Informujemy jednocześnie, że kapłani należący do «Bractwa św. Piusa X» nie posiadają zgody kompetentnych władz Kościoła Katolickiego na wypełnianie swej posługi, przez co narażają na konflikt sumienia ludzi nie mających właściwego rozeznania sytuacji.”- Komunikat Konferencji Episkopatu Polski z 27 listopada 1998 r.


Dzisiaj taki komunikat jest już niemożliwy, pomimo, że w postawie, jak i w nauczaniu członków Bractwa św. Piusa X nie nastąpiła żadna zmiana! Czy można, zatem wykluczyć możliwość, że za 10 lat do kościoła „wrócą” i sedewakantyści- i to na podobnych zasadach jak lefebryści? Czyli bez konieczności zmiany poglądów na Sobór Watykański II. Bp Bernarda Fellay- przełożony Bractwa ś Piusa X- udzielił wywiadu agencji DICI, 14 października 2006 r, w którym powiedział:„Odnośnie do ekskomuniki nasze stanowisko jest podobne: „Przyznajecie, że nie było po temu powodu i konsekwentnie że jest ona nieważna, więc wycofajcie [oskarżenia], nie prosząc nas o nic [w zamian]”. Ale oni odpowiadają: „Tak… Nie, to powinno mieć charakter ustępstwa dwustronnego”. Może jest to kwestia dyplomacji, pokazuje jednak wyraźnie, że nie prosimy o coś niemożliwego.” Warto przeczytać cały wywiad. Życie pokazało, że nie prosił o coś niemożliwego. Benedykt XVI zdjął ekskomunikę, bez żadnych warunków. Czy mamy, więc odczynienia z powolnym odchodzeniem od Soboru Watykańskiego II?


artykuł ukaże się także na Histmag.org

komentarze

  • jh

    Lefebryści, moderniści, sobory, doktorzy, ojcowie, papieże, dogmaty stare i nowe, prawdy stare, prawdy nowe, prawdy zdeaktualizowane …

    To pokazuje jakim mętlikiem jest wiara, nauczanie i praktyka kościoła rzymskokatolickiego (i w ogóle chrześcijaństwa).

    Ja wyciągam wniosek taki, że nie jest to instytucja/religia (wbrew własnym roszczeniom!) – która głosi niezmienną, wiekuistą, objawioną przez Boga prawdę i normę postępowania. Ergo, należy wystrzegać się jej jako uzurpatora i kłamcy. Co poddaje pod rozwagę czytelników tego serwisu, aby przejrzeli wreszcie na oczy.

  • waldek

    Drogi jh! Od dłuższego szasu obserwuję twoje komentarze i stwierdzam, że twoje wypowiedzi są coraz bardziej radykalne. Co się stało w ostatnim czasie, że tak zmieniłeś swoją postawę. Nawet gdybyśmy posłuchali twojego apelu i „przejrzeli na oczy”, to co zaoferujesz nam grzesznym chrześcijanom zamiast naszej wiary w Boga. Myślisz że jeżeli porzucimy naszą wiarę, to będzie nam łatwiej i będziemy szczęśliwsi w naszym życiu?

  • michael

    W tekscie pelno jest przeinaczen, niescislosci historycznych i prawnych. Malo kompetentne wypracowanie.
    Szkoda, bo dolacza sie przez to do ogolnego prawno-teologicznego kociokwiku w tej sprawie.

    Ktos jeszcze to poczyta, i tak mu zostanie.

    Moze cos napisze szczegolowego, ale to bylo by zbyt czasochlonne. Za duzo polemiki….

  • gosc

    Jeden z najdłuższych tekstów ale też i jeden z najbardziej głupich. michael delikatnie się odniósł do niego, więc i ja w tym tonie : totalna nierzetelność!!!

  • wet

    jeden z lepszych tekstów dotyczący tego tematu. Nic dziwnego,że budzi wściekłość schizmatyckich lefebrystów.
    Brawo dla autora.

  • michael

    Pan/i wet. Jakich lefebvrystow. Litosci. I jakich schizmatyckich…

    A na jakiej podstawie najlepszy? Jak mozna pelen niescislosci tekst nazwac najlepszym?

    Dobra, z samego poczatku:autor pisze, ze po Ii Soborze Wat. bez problemow mozna bylo odprawiac
    msze po lacinie, nawet ta sprzed reformy, a poslugujace sie rytem 62´ Bractwo Kaplanskie Swietego
    Piotra nigdy nie mialo problemow z Watykanem.
    1.Na msze 62´ potrzebne byly indulty, zostala powszechnie zastapiona rytem abpa Bugniniego,
    wydanym w mszale promulgowanym przez Pawla pp. VI, chyba, ze gdzies czekano na tlumaczenia
    dluzej ( Litwa albo np. katolicy w Chinach itd.) , to wtedy sprawowano po staremu, albo wg. editio typica
    po lacinie . Indulty dawano ew. starym kaplanom, ktorzy sie przeuczyc nie mogli. Stara msza stala sie
    towarem reglamentowanym na pozwolenie, i zaleznym od biskupa miejsc. Juz po pismie Ecclesia Dei w
    Polsce byly przypadki, gdy biskup indultu odmowil, albo nawet rozmawiac nie chcial. Ale to juz historia.
    2. Dawanie Bractwa Kapl. Sw, Piotra jako przykladu na to , ze po reformie liturgii mozna bylo odprawiac
    po staremu bez problemu, a Lefebvrowi o co inne chodzi , bo Bractwo sw. Piotra odprawia i problemow
    nigdy nie mialo, jest dowodem na ignorancje najwyzszej proby. Chociaz by sie autor tego
    wypracowanka dowiedzial kiedy i skad sie wzielo to Bractwo. Przec to grupa lefebvrystow po
    swieceniach w 88´ jakich dokonal abp Lefebvre opuscila Bractwo sw. Piusa X i zalozyla Bractwo sw.
    Piotra. Sa spadkobiercami oporu Lefebvra, a nie paralelnym srodowiskiem, co to se po staremu
    odprawialo i nie mialo problemow z Rzymem , podczas gdy abp Lefebvre mial.

    To nt. pierwszych kilku linijek.

    Mozna by cala noc pisac, bo nagromadzenie bzdur wielkie. Tylko ze ja w nocy czaami tez musze spac.
    Dobranoc.

  • wet

    No takiego steku sekciarskich bzdur jeszcze nie słyszałam.
    1. Msze świętą po łacinie można odprawiać bez problemu- taka msza jest odprawiana np. w kościele mariackim w Krakowie. Można sobie pójść i zobaczyć na własne oczy.
    Jak byłam na studiach to w duszpasterstwie akademickim, też była msza po łacinie na którą chodzili studenci zagraniczni. Więc proszę kitów nie wciskać.
    2.Bractwo Piotra żadnych problemów nie ma ani nie miało. Działa bez problemów.
    Tutaj jest ich strona internetowa : http://www.fssp.org/pl/index.htm Można sobie wejść i poczytać.
    Wszystko co Pan pisze jest stekiem bzdur, co więcej można to sprawdzić, choćby naocznie. Ja wiem,że jak lefebryści twierdzą,że nie było komór gazowych to nic ich nie przekona- a Biskup Richard Nelson Williamson na propozycję dziennikarza,że może przecież pojechać do Oświęcimia i zobaczyć komory gazowe odpowiada: nie pojadę.A ksiądz Florian Abrahamowicz twierdzi,że komory gazowe były dobrodziejstwem bo tam były tylko dokonywane dezynfekcje na żydach. Jak ktoś chce to może sobie przeczytać więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Ksiadz-lefebrysta-komory-gazowe-sluzyly-do-dezynfekcji,wid,10797330,wiadomosc.html?ticaid=17884
    A skąd Pan takie informacje czerpie? Ze „Strażnicy”, „Zawsze Wierni” czy „Super Ekspresu”? A może to wiedza objawiona tylko lefebrystom?
    A może bractwo św. Piotra powinno czerpać informacje na swój temat od lefebrystów?
    Dla lefebrystów to nawet św Piotr był modernistą bo nie odprawiał mszy w rycie trydenckim. A po za tym sobór trydencki był w latach 1545-1563- więc przed soborem to sami moderniści, żydzi i masoni byli w Kościele?
    No św Piotr to był Żydem. A wiadomo jaki stosunek do żydów maja lefebryści.

  • michael

    Ale pan/i pierniczy, ze sie tak lagodnie wyraze. Przeczytaj pan kilka razy powoli co ja napisalem, co
    autor tekstu, o czym ja pisze, bo walisz pan na oslep jak potluczony. Jaki antysemityzm, jaki sw. Piotr
    modernista, co z tego ze msza po lacinie w Mariackim byla? Gdze kto mowi ze PSSP nie dziala bez
    problemow??

    Po drugie, prosze odszczekac „sekciarskich bzdur”, bo to chamstwo , pomowienie, i swinstwo jest!

    Prosze sie douczyc, dopiero mozemy dyskutowac. Czytac, poznac troche historii FSSPX , FSSP, ruchu
    abpa Lefebvre´a. Inaczej sie pan osmiesza, dokladajac do tego wielka doze uprzedzen, chamstwa
    osobistego, i rzeucania pustymi haselkami. Nt. Holocaustu wypowiedzial sie przelozony bractwa sw.
    Piusa X, bylo o tym tu np.https://www.ekumenizm.pl/content/article/20090202120334909.htm,
    jedenmajacy watpliwosci nt. liczby ofiar biskup to nie cale bractwo. Ojciec abpa Lefebvrea zginal w
    obzie koncentracyjnym, jak pan moze wie.

  • gosc

    wet – twój nick jest bliski temu co piszesz. Jeżeli nie znasz sprawy, nie zabieraj głosu i nie pisz bzdur! Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to dałeś popis „miłości”! Aż trudno się odnieść do twojego wywodu. 🙁 Sekciarskimi bzdurami są niestety twoje „wypociny”. Ochłoń, abyś nie potęgował „globalnego ocieplenia” :), popatrz szerzej, przemyśl a może coś mądrego napiszesz?

  • jh

    Od dłuższego szasu obserwuję twoje komentarze i stwierdzam, że twoje wypowiedzi są coraz bardziej radykalne. Co się stało w ostatnim czasie, że tak zmieniłeś swoją postawę

    Generalnie mam poglądy dość radykalne i dość odległe od chrześcijaństwa. Co do moich komentarzy zaś to czasem są one radykalne, czasem mniej, a czasem wręcz neutralne. Prawdopodobnie, zależy to od tego, że dany artykuł/komentarz jakoś szczególnie poruszy mnie, no i może od bieżącego mojego nastroju.

    Nawet gdybyśmy posłuchali twojego apelu i „przejrzeli na oczy”, to co zaoferujesz nam grzesznym chrześcijanom zamiast naszej wiary w Boga.

    Po pierwsze nie widzę chrześcijan jako „grzesznych” – nie posługuję się raczej tym pojęciem. Po drugie, to co chcę zaproponować to jedynie zaproszenie do poszukiwania oglądu rzeczywistości takiej jakiej ona jest, bez jakiś „filtrów” czy „okularów” interpretacyjnych w rodzaju wiary czy religii.

    Myślisz że jeżeli porzucimy naszą wiarę, to będzie nam łatwiej i będziemy szczęśliwsi w naszym życiu?

    Tego nie wiem. Co do łatwości i szczęśliwości – wręcz przeciwnie, sądzę, że w wielu dziedzinach dla wielu ludzi lepiej jest tkwić w fałszywej wierze i nadziei jaką daje religia. Po prostu prawda taką jaką ona jest jest zbyt wielkim ciężarem dla większości ludzi (na marginesie: co ciekawe sam Jehuszua z Nazaretu sam miał kiedyś powiedzieć do swych uczniów, że ma im wiele do powiedzenia, ale znieść tego nie mogą – wg niego prawdę należy miarkować).

    Pytanie co jest dla ciebie czy innych ważniejsze: prawda, która może być bardzo trudna do zniesienia, czy szczęśliwość za cenę prawdy…
    Ja wybrałem prawdę…