Śmierć byłego nuncjusza nie powinna zamknąć sprawy

25

Śmierć byłego nuncjusza na Dominikanie, na którym ciążyły zarzuty o seksualne wykorzystanie nieletnich oraz posiadanie pornografii dziecięcej, zamyka co prawda proces przeciwko niemu, ale nie powinna zamknąć sprawy. 

I pomimo, że oskarżony nie może odpowiadać przed sądem to jednak nadal pozostały ofiary, którym należy się zadośćuczynienie za popełnione przez niego czyny. Zwłaszcza, że nie zostało wyjaśnione, czy Stolica Apostolska, którą arcybiskup Wesołowski reprezentował, nie zaniedbała kontroli nad swoim przedstawicielem.

Nie mam wątpliwości, że na wiadomość o śmierci byłego nuncjusza Józefa Wesołowskiego wielu hierarchów, a nawet wielu katolików zareagowało westchnieniem ulgi. Czarna owca umarła, proces się nie odbędzie, już nikt nie będzie się dopytywał dlaczego się nie odbywa, gdyby oskarżony żył, a po pewnym czasie pójdzie w zapomnienie, od czasu do czasu przypominany jedynie przez „wrogów” Kościoła. Co więcej, ponieważ sąd nie orzekł o winie, zawsze co niektórzy najbardziej zagorzali obrońcy będą mogli ją kwestionować twierdząc, że arcybiskup padł ofiarą nagonki i fałszywych pomówień. Dlatego ważne jest zakończenie tej sprawy tak by zadośćuczynić choćby w części ofiarom i wyjaśnić okoliczności tak, by w przyszłości nie doszło do podobnych, długo tolerowanych przestępstw.

Każdy człowiek odpowiada za swoje czyny i nikt z nas nie potrafi przejrzeć myśli drugiego. Jednak w tej sprawie ważne jest też to czy postępki byłego arcybiskupa były zgłaszane wcześniej i jak szybko doszło do reakcji przełożonych czy odpowiedzialnych na te zgłoszenia. Bo jeśli było tak, że ktoś lekceważył doniesienia to nie tylko powinien ponieść karę ale należy się przyjrzeć i zmienić procedurę postępowania. Czy ujawnienie opinii publicznej takich faktów przyniosłoby szkodę czy pożytek? W mojej opinii pożytek. bo przyznanie się do popełnionych grzechów (a zaniedbanie też jest grzechem), szczera skrucha i zadośćuczynienie to to czego Kościół wymaga od wiernych. Skoro dobre jest to dla „szeregowego” wiernego dlaczego ma nie dotyczyć hierarchy Kościoła czy też całej „instytucji” – złożonej wszak z ludzi? Brak takich informacji powoduje, że trudno uwierzyć zapewnieniom, że w przyszłości sprawy takie jak byłego nuncjusza z Dominikany nie będą kładły się głębokim cieniem na Kościele i jego wiarygodności.

komentarze

  • bhpe

    Szkoda, że winowajca „wymknął” się sprawiedliwości ludzkiej. Inny Sąd za nim i przed nim.

  • Awi

    Wesołowski musiał zginąć. Tego wymagała ‚racja stanu’ kurialnej mafii watykańskiej.Cosa nostra i omerta.
    Arcypedofil został pochowany jako Jego Ekscelencja arcybiskup . Tak podaje biuro prasowe kurii, natomiast radio watykańskie mówi o nim jako o byłym duchownym i arcybiskupie.

  • bhpe

    A to ciekawa różnica zdań między kurią a agendą, Podrzuci Pani link? Będę zobowiązany.

  • Awi

    Podczas gdy Radio Watykańskie nazywa Wesołowskiego „byłym duchownym i byłym nuncjuszem”, w oficjalnych notach biura prasowego Stolicy Apostolskiej figuruje on jako „Jego Ekscelencja arcybiskup”.
    Tę informację przeczytałam dzisiaj na ‚portalu informacyjnym tok fm’ . Artykul nosi tytuł „Wesołowski zostanie pochowany w sutannie i z pierścieniem biskupim”
    Jestem kiepska w linkowaniu …..

  • Andrea

    Oficjalny biuletyn prasowy Stolicy Apostolskiej tytułuje zmarłego arcybiskupa „Sua Eccellenza” i „Monsignore”, które odwołują się do jego tytułu i urzędu arcybiskupa.

    [url=http://press.vatican.va/content/salastampa/it/bollettino/pubblico/2015/08/28/0628/01375.html]Comunicato della Sala Stampa: decesso di S.E. Mons. Józef Wesołowski, 28.08.2015[/url]

    Radio Watykańskie, które nie jest oficjalnym organem czy instytucją Stolicy Apostolskiej, używa we włoskiej redakcji określenia „l’ex nunzio polacco”. Redakcja włsoeka jednak często pomija tytuły, o sekretarzu stanu często pisze per „Parolin”

  • bhpe

    Durna i przykra wpadka autorów tekstu. Nie powinno tak być.

  • Awi

    A Franciszek znowuż zadziwił świat ……!

  • Andrea

    Z informacji Biura Prasowego wynika, że CDF prawomocnie oddaliła apelację arcybiskupa, natomiast decyzja ta znana była stronom, a nie była publicznie ogłoszona.
    Decyzja o pochówku zmarłego jako biskupa była podyktowana, jak znów wyjaśnia Biuro Prasowe S.A., tym, iż – przynajmniej jak ja rozumiem to niezależnie od wyroków kanonicznych – kapłanem i biskupem w Waszej doktrynie pozostaje się na wieki. W Waszej teologii ordynacja, podobnie jak chrzest, odciska ontologiczny character indelebilis (niezatarte znamię?).

  • Andrea

    Musi uważać, bo się kilku polskich hierarchów może udławić jeśli przy jedzeniu takie wieści przeczytają.

  • bhpe

    Czasami Panie wypowiadają się jakby żyły w wyznaniowych gettach i niewiele wiedziały o katolikach, pomijając to co pasuje do czarnego obrazu. Nie bardzo wiem, dlaczego którykolwiek katolicki hierarcha miałby się udławić dowiadując się o ogłoszeniu Roku Jubileuszowego. Grzech zabójstwa nie jest grzechem z którego do tej pory nie można było się spowiadać ani uzyskać rozgrzeszenia. To, ze Kościół nie traktuje zabójstwa nienarodzonego dziecka lekko, nie oznacza, że droga do pokuty była i jest zamknięta. Każdy kto uczęszczał na katechizację i na niej nie spał wie, że wśród grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, zabójstwo się nie znajduje.

  • Awi

    Wspaniały niepowtarzalny Franciszek….! Takiego gestu, w Roku Miłosierdzia, dedykowanego wyłącznie kobietom nie wykonał dotąd żaden papież w całej historii papiestwa…..!

  • bhpe

    Mniemam, mimo wszystko, że ten wpis „wyłącznie kobietom” to jednak tylko głupia zgrywa z Pani strony, choć, kto tam wie.
    Dla przypomnienia – grzech zabójstwa dziecka dotyczy także „lekarzy” różnych specjalności – są wśród nich również mężczyźni, którzy dziecko zabili, często z chęci zysku; ojców, którzy kobietę – matkę, do tego zabójstwa namawiali, zmuszali, zachęcali, pochwalali; tych wszystkich, którzy mogli zabójstwu pomóc, ale przez zaniechanie, na zabójstwo przyzwolili.

  • Awi

    A zna Pan mężczyzn, którzy spowiadali się z tego grzechu, czy to tylko teoria…?

  • Andrea

    Ja akurat miałem na myśli udzielenie jurysdykcji do udzielania rozgrzeszenia księżom Bractwa św. Piusa X.
    W rozszerzeniu (i tak rozszerzanego w praktyce) prawa do rozgrzeszania z grzechu aborcji nic tak zadziwiającego nie widzę. Było to zapowiadane i spodziewane.

  • bhpe

    Pani jednak na poważnie…
    Nie wiem ile osób publicznie, czy też bliskim znajomym, kolegom, przyjaciołom opowiedziałoby o takiej sprawie. A może ja po prostu takich znajomych nie mam. Ale też w w moim środowisku opowiadania o tym, z czego się spowiadało się nie praktykuje. Dziwne mi by się wydało to i niesmaczne po prostu.
    Niemniej jednak człowieka, lekarza, który spowiadał się z tego potwornego grzechu i wyznał także to publicznie – Bolesław Piecha.

  • DarBru

    bhpe, czy może Pan potwierdzić lub zaprzeczyć, że rytuał nabożeństwa pogrzebowego odbywał się jak dla osoby świeckiej czy duchownej?

  • bhpe

    Tak

  • bhpe

    Kościół nie ordynuje swoich duchownych, kapłaństwo to sakrament. Kary kościelne, w skrócie, natomiast mają inny charakter – zakazują np. wykonywania czynności związanych z kapłaństwem (udzielania sakramentów) lub z urzędem.

  • Andrea

    @bhpe Jak napisałem wyżej – tam link – portal deon.pl podaje, że abp. Wesołowski zmarł zanim uprawomocniły się nałożone na niego kary,

    Rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej wyjaśniał co innego: CDF w drugiej instancji odrzuciła ostatecznie (a więc i prawomocnie – w tym sensie, że zwykłe możliwości apelacji się wyczerpały) odwołanie arcybiskupa; decyzja ta jednak nie była podawana do publicznej wiadomości. CDF nie ma takiego obowiązku. Być może portal deon ma lepsze wiadomości niż rzecznik S.A., albo rzecznik kłamie – jednak to wersja rzecznika jest – dopóki jej nie zdementuje – wersją oficjalną; a deona – spekulacjami.

  • Awi

    Tak sobie myślę, co Pan Bóg zrobi z tym fantem; wyświęcony arcybiskup, sacerdotes in aeternum…..
    Nasuwa mi się tylko ta historyjka o papieżu Leonie X; Leon X po swojej śmierci dobija się do bram Nieba, zaspany Piotr nadbiega i urąga: „Przecież masz ‚klucze Królestwa’, po co walisz w bramę?” Na to Leon X odpowiada: „No tak, ale Luter zmienił zamki!” 😉

  • bhpe

    Ja na prawie kanonicznym w przeciwieństwie do Pani się nie znam. I nie wiem, czy ogłoszenie lub nie ma wpływ na uprawomocnienie kar kościelnych.
    Wiem jednak, ze kary kościelne MUSZĄ być ogłoszone, bo w innym wypadku wierni byliby narażeni na ew. korzystanie z posługi duchownych pozbawionych władzy wynikających ze święceń, co mogłoby powodować, że sakramenty byłyby sprawowane w sposób niegodny ale ważny, albo co gorsze, byłyby to symulacje sakramentów.
    Poda Pani link do wypowiedzi rzecznika prasowego, czy też może go przeoczyłem?

  • bhpe

    Nie Pani nie myśli co Pan Bóg zrobi, bo to się i tak wymyka ludzkiemu rozumowi.

    A dykteryjka niezła :D. Sprzedam ją dalej, choć nieco przerobię 😀
    Choć jest dziwna, bo myślałem, że skoro wg Lutra zasługi są niepotrzebne i wystarczy tylko wiara, to żadnych zamków nie ma, są WYŁAMANE a nie zmienione. A tu taka niespodzianka! No i co z kluczami dla innych, nie katolików ale i nie luteran, tych, których Luter szczerze potępiał?

  • DarBru

    Pani Awi, ja czasami gubię się w Pani enuncjacjach. Proponuję ciszej nad tą trumną.

  • Awi

    Podsunęłabym taką wskazówkę. Czytajac moje komentarze należy uwzględnic jednocześnie kilka poziomów: merytoryczny, publicystyczny, emocjonalny, no i w pewnych przypadkach – poczucie humoru. To są konsekwencje mojego zawodu tłumaczki literatury……;((

  • Ernest M

    1 października 2015 roku na trzy miesiące sąd aresztował 45-letniego księdza z diecezji kieleckiej podejrzanego m.in. o gwałt na nieletniej – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz. Duchowny Adam Wierzbicki (1970) usłyszał łącznie trzy zarzuty.
    Policja zatrzymała księdza w poniedziałek 28 września. W czwartek (1.10) sąd zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące.
    Prokurator postawił duchownemu łącznie trzy zarzuty.

    Pierwszy dotyczy okresu od września 2013 r. do września 2014 r.. To
    zarzut doprowadzenia małoletniej pokrzywdzonej poniżej lat 15 do
    obcowania płciowego i do tzw. innej czynności seksualnej – powiedział
    Prokopowicz.
    – Drugi zarzut dotyczy okresu od listopada ub.r. do
    lutego br. – Chodzi o co najmniej kilka ustalonych zgwałceń tej samej
    małoletniej – wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

    Trzeci zarzut obejmuje wydarzenia z kwietnia br. – Dotyczy pozbawienia
    małoletniej wolności na okres poniżej siedmiu dni oraz zgwałcenia.