Odszedł, aby zachować wolność
- 24 maja, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Hiszpański jezuita, 78-letni ks. José Maria Castillo, zdecydował się na opuszczenie zakonu, na co otrzymał pozwolenie od swojego prowincjała z Bética. Zakonnik tłumaczy swoją decyzje presją i atakami ze strony konserwatywnych kręgów hierarchii. Castillo to jeden z bardziej znanych teologów jezuickich, który nie ukrywał swoich związków z teologią wyzwolenia. Pozostawił Zakon zgodnie z kanonem 691, czyli został zwolniony ze ślubów ubóstwa i posłuszeństwa, dalej jednak obowiązuje go celibat.Jego przyjaciele, jak teolog […]
Hiszpański jezuita, 78-letni ks. José Maria Castillo, zdecydował się na opuszczenie zakonu, na co otrzymał pozwolenie od swojego prowincjała z Bética. Zakonnik tłumaczy swoją decyzje presją i atakami ze strony konserwatywnych kręgów hierarchii.
Castillo to jeden z bardziej znanych teologów jezuickich, który nie ukrywał swoich związków z teologią wyzwolenia. Pozostawił Zakon zgodnie z kanonem 691, czyli został zwolniony ze ślubów ubóstwa i posłuszeństwa, dalej jednak obowiązuje go celibat.Jego przyjaciele, jak teolog Luis Aleman, stwierdzają z żalem, że „Castillo pragnął odzyskać swoją wolność, aby móc w końcu swobodnie oddychać. Nie chodzi o Zakon, ale o aktualny klimat hiszpańskiego Kościoła, w którym czuł się prześladowany przez biskupów i bardziej konserwatywne kręgi”.
W 1988 r. Castillo został ukarany przez Rzym cofnięciem mu pozwolenia na nauczanie na Fakultecie Teologii w Granadzie. Według Alemana, to co przelało czarę goryczy, to również odmowa hierarchii na opublikowanie w jezuickim wydawnictwie Sal Terrea jego książki: „Duchowość dla niezadowolonych”, oraz ciągłe ataki ze strony religijnego programu informacyjnego w COPE.Odejście zakonnika z bólem komentują jego współbracia: „Przykro nam, że zdecydował się rozstać z Towarzystwem” — czytamy w oświadczeniu prowincjała. Natomiast w swoim liście rektor Fakultetu Teologii z Granady przypomina Castillo, że drzwi tej instytucji zawsze będą stać dla niego otworem.