Oscar Romero: między miłością i nienawiścią
- 26 marca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
W sobotę w San Salvador około 500 osób zebrało się przed kaplicą Bożej Opatrzności w szpitalu onkologicznym, aby uczestniczyć we mszy w intencji arcybiskupa Oscara Arnulfo Romero z okazji 27. rocznicy jego zamordowania. Po mszy pochód wiernych ruszył w stronę katedry. Wielu niosło wielkie zdjęcia arcybiskupa oraz transparenty: „Święty Męczennik Romero”, „Arcybiskup Romero Żyje!”. Ten kandydat na ołtarze do dzisiaj jest przez wielu kochany i nienawidzony.
W sobotę w San Salvador około 500 osób zebrało się przed kaplicą Bożej Opatrzności w szpitalu onkologicznym, aby uczestniczyć we mszy w intencji arcybiskupa Oscara Arnulfo Romero z okazji 27. rocznicy jego zamordowania. Po mszy pochód wiernych ruszył w stronę katedry. Wielu niosło wielkie zdjęcia arcybiskupa oraz transparenty: „Święty Męczennik Romero”, „Arcybiskup Romero Żyje!”. Ten kandydat na ołtarze do dzisiaj jest przez wielu kochany i nienawidzony.
Arcybiskup Romero został zamordowany 24 marca 1980 roku podczas odprawiania mszy właśnie w szpitalnej kaplicy Bożej Opatrzności. Miał wówczas 63 lat. Komisja Prawdy, która zbadała zbrodnie przeciw ludzkości popełnione w Salwadorze w latach wojny domowej (1980–1992), ogłosiła w marcu 1993 r., że arcybiskupa Romero zamordowano z rozkazu założyciela rządowej, prawicowej partii Narodowego Aliansu Republikańskiego (ARENA), zmarłego w lutym 1992 r., Roberto D´Aubuissona.
Rocznicę śmierci arcybiskupa Romero obchodzono w całym Salvadorze. Według zakonnicy Lidii Osegueda, obchody te pokazują, że Romero wciąż żyje i dalej będzie żył, ponieważ nienawiść nie może zniszczyć siły miłości, którą ten człowiek kochał swój lud. Arcybiskup był „głosem tych, którzy nie mieli głosu” — tysięcy poddawanym torturom, czy zabójstwom wykonanym przez „Szwadrony Śmierci”.
Proces beatyfikacyjny arcybiskupa Romero rozpoczął się w 2005 r. i według przewodniczącego Fundacji Romero, ks. Ricardo Urioste, toczy się zbyt wolno. Duchowny stwierdził, że Romero jest wciąż najbardziej kochanym i znienawidzonym człowiekiem w Salwadorze, więc być może Rzym czeka, aż wszyscy, którzy go kochają i nienawidzą wreszcie umrą, aby w spokoju go kanonizować.
Postulator procesu beatyfikacyjnego Romero w Salwadorze, ksiądz Rafael Urrutia, uważa, że proces toczy się w normalnym tempie, ponieważ Rzym nie śpieszy się w sprawach kanonizacji. Stwierdził również, że nie powinno się wywierać presji politycznej na kanonizację zamordowanego arcybiskupa, ani wykorzystywać osoby beatyfikowanej do celów politycznych. Zapewnił jednak, że Rzym nie będzie czekał, aż pokolenie pamiętające arcybiskupa wymrze.
:: Ekumenizm.pl: Kto zabił arcybiskupa Romero?