Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Oscar Romero: między miłością i nienawiścią


W sobo­tę w San Salva­dor oko­ło 500 osób zebra­ło się przed kapli­cą Bożej Opatrz­no­ści w szpi­ta­lu onko­lo­gicz­nym, aby uczest­ni­czyć we mszy w inten­cji arcy­bi­sku­pa Osca­ra Arnul­fo Rome­ro z oka­zji 27. rocz­ni­cy jego zamor­do­wa­nia. Po mszy pochód wier­nych ruszył w stro­nę kate­dry. Wie­lu nio­sło wiel­kie zdję­cia arcy­bi­sku­pa oraz trans­pa­ren­ty: „Świę­ty Męczen­nik Rome­ro”, „Arcy­bi­skup Rome­ro Żyje!”. Ten kan­dy­dat na ołta­rze do dzi­siaj jest przez wie­lu kocha­ny i nie­na­wi­dzo­ny.


W sobo­tę w San Salva­dor oko­ło 500 osób zebra­ło się przed kapli­cą Bożej Opatrz­no­ści w szpi­ta­lu onko­lo­gicz­nym, aby uczest­ni­czyć we mszy w inten­cji arcy­bi­sku­pa Osca­ra Arnul­fo Rome­ro z oka­zji 27. rocz­ni­cy jego zamor­do­wa­nia. Po mszy pochód wier­nych ruszył w stro­nę kate­dry. Wie­lu nio­sło wiel­kie zdję­cia arcy­bi­sku­pa oraz trans­pa­ren­ty: „Świę­ty Męczen­nik Rome­ro”, „Arcy­bi­skup Rome­ro Żyje!”. Ten kan­dy­dat na ołta­rze do dzi­siaj jest przez wie­lu kocha­ny i nie­na­wi­dzo­ny.

Arcy­bi­skup Rome­ro został zamor­do­wa­ny 24 mar­ca 1980 roku pod­czas odpra­wia­nia mszy wła­śnie w szpi­tal­nej kapli­cy Bożej Opatrz­no­ści. Miał wów­czas 63 lat. Komi­sja Praw­dy, któ­ra zba­da­ła zbrod­nie prze­ciw ludz­ko­ści popeł­nio­ne w Sal­wa­do­rze w latach woj­ny domo­wej (1980–1992), ogło­si­ła w mar­cu 1993 r., że arcy­bi­sku­pa Rome­ro zamor­do­wa­no z roz­ka­zu zało­ży­cie­la rzą­do­wej, pra­wi­co­wej par­tii Naro­do­we­go Alian­su Repu­bli­kań­skie­go (ARENA), zmar­łe­go w lutym 1992 r., Rober­to D´Aubuissona.

Rocz­ni­cę śmier­ci arcy­bi­sku­pa Rome­ro obcho­dzo­no w całym Salva­do­rze. Według zakon­ni­cy Lidii Ose­gu­eda, obcho­dy te poka­zu­ją, że Rome­ro wciąż żyje i dalej będzie żył, ponie­waż nie­na­wiść nie może znisz­czyć siły miło­ści, któ­rą ten czło­wiek kochał swój lud. Arcy­bi­skup był „gło­sem tych, któ­rzy nie mie­li gło­su” — tysię­cy pod­da­wa­nym tor­tu­rom, czy zabój­stwom wyko­na­nym przez „Szwa­dro­ny Śmier­ci”.

Pro­ces beaty­fi­ka­cyj­ny arcy­bi­sku­pa Rome­ro roz­po­czął się w 2005 r. i według prze­wod­ni­czą­ce­go Fun­da­cji Rome­ro, ks. Ricar­do Urio­ste, toczy się zbyt wol­no. Duchow­ny stwier­dził, że Rome­ro jest wciąż naj­bar­dziej kocha­nym i znie­na­wi­dzo­nym czło­wie­kiem w Sal­wa­do­rze, więc być może Rzym cze­ka, aż wszy­scy, któ­rzy go kocha­ją i nie­na­wi­dzą wresz­cie umrą, aby w spo­ko­ju go kano­ni­zo­wać.

Postu­la­tor pro­ce­su beaty­fi­ka­cyj­ne­go Rome­ro w Sal­wa­do­rze, ksiądz Rafa­el Urru­tia, uwa­ża, że pro­ces toczy się w nor­mal­nym tem­pie, ponie­waż Rzym nie śpie­szy się w spra­wach kano­ni­za­cji. Stwier­dził rów­nież, że nie powin­no się wywie­rać pre­sji poli­tycz­nej na kano­ni­za­cję zamor­do­wa­ne­go arcy­bi­sku­pa, ani wyko­rzy­sty­wać oso­by beaty­fi­ko­wa­nej do celów poli­tycz­nych. Zapew­nił jed­nak, że Rzym nie będzie cze­kał, aż poko­le­nie pamię­ta­ją­ce arcy­bi­sku­pa wymrze.

:: Ekumenizm.pl: Kto zabił arcy­bi­sku­pa Rome­ro?

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.