Pedofilia i gwałty w archidiecezji Dublin
- 7 maja, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Prawdopodobnie już wtym tygodniu zostanie ogłoszone sprawozdanie rządowej komisji dotyczącej nadużyć seksualnych dokonanych przez księży i zakonników w rzymskokatolickiej archidiecezji Dublin w latach 1936–1999. Oskarżonych ma zostać nawet150 osób.Od 1940 rokuzarzuty przedstawiono 74 księżom, zakonnikom i zakonnicom. Do tej pory zidentyfikowano 400 ofiar seksualnego wykorzystywania przez ludzi Kościoła, jednak eksperci są zgodni, że liczba ta może znaczniewzrosnąć. Zarzuty usłyszy również 10 innych osób, które pomagały sprawcom w dokonywaniu […]
Prawdopodobnie już wtym tygodniu zostanie ogłoszone sprawozdanie rządowej komisji dotyczącej nadużyć seksualnych dokonanych przez księży i zakonników w rzymskokatolickiej archidiecezji Dublin w latach 1936–1999. Oskarżonych ma zostać nawet150 osób.Od 1940 rokuzarzuty przedstawiono 74 księżom, zakonnikom i zakonnicom. Do tej pory zidentyfikowano 400 ofiar seksualnego wykorzystywania przez ludzi Kościoła, jednak eksperci są zgodni, że liczba ta może znaczniewzrosnąć.
Zarzuty usłyszy również 10 innych osób, które pomagały sprawcom w dokonywaniu przestępstw natury seksualnej. Pozostałe 61 osoby zostaną oskarżone o to, że wiedząc o nadużyciach, nic nie zrobiły, aby im przeszkodzić, a nawet ochraniały przestępców seksualnych.
Według rządowego sprawozdania może dojść do rozpraw sądowych, które mogą kosztować archidiecezję Dublinu 7,8 milionów euro,które będzie trzeba zapłacićofiarom księży i zakonników (nazwisk i liczby tych ofiar nie podano).
Do nadużyć seksualnych, głownie na dzieciach, doszło w różnych instytucjach zarządzanych przez Kościół. Sierocińce, ośrodki dziecięce, szpitale i inne instytucje o charakterze społecznym byłynajczęstszymi miejscami przestępstwna tle seksualnym.W październiku 2005 r. inne dochodzenie doprowadziło do postawienia w stan oskarżenia 21 księży z diecezji Fern. W ciągu dwóch dzisięcioleci, między latami sześdziesiątymi i osiemdzisiątymi, istniała tam sieć pedofilii, o której przełożeni, z biskupem na czele, mieli wiedzieć, nic robiąc jednak niczego by ją zniszczyć.