Bp Margot Käßmann rozwodzi się

35

48-letnia biskup Margot Käßmann, zwierzchniczka Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Hanoweru (EVLKA), po 26 latach małżeństwa wniosła pozew rozwodowy – ujawnił Urząd Kościelny w Hanowerze. Bp Käßmann poinformowała o swojej decyzji Senat Kościelny, instytucję, przed którą biskup bezpośrednio odpowiada. Senat wydał oświadczenie, w którym wyraził swoje głębokie ubolewanie i jednocześnie zapewnił bp Käßmann o swojej solidarności. Mężem biskupki jest 52-letni ks. Eckhard Käßmann, z którym pani biskup ma cztery córki. Senat zdecydował, że Margot Käßmann pozostanie biskupem.

Od 1999 roku bp Käßmann stoi na czele największego ewangelickiego Kościoła krajowego w RFN, wchodzącego w skład Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD). Jest jedną z najbardziej znanych i medialnie rozpoznawanych postaci niemieckiego protestantyzmu. Podczas jej nabożeństw kościoły pękają w szwach, co jest dość niecodziennym widokiem w niemieckich kościołach, zarówno ewangelickich, jak i rzymskokatolickich.


Prawo kościelne EVLKA dopuszcza dalsze pełnienie urzędu duchownego przez rozwodników. Bp Margot Käßmann jest drugą kobietą w Niemczech, która objęła urząd biskupa i pierwszym urzędującym biskupem, który się rozwodzi.


Zgodnie z planem bp Käßmann będzie uczestniczyć w posiedzeniu Rady EKD, które odbędzie się w Hanowerze. Rozwód biskupki najprawdopodobniej uniemożliwi jej ubieganie się o urząd przewodniczącej Rady po zakończeniu kadencji bpa Wolfganga Hubera, z którym przegrała ostatnie wybory w 2003 r. Uznawana była do tej pory za najpoważniejszą kandydatkę na schedę po bp. Huberze.


Jak to jest w Polsce?


Pragmatyka Służbowa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego (Luterańskiego) stanowi w paragrafie 151, ustęp 3, że w przypadku rozwodu duchownego przed sądem świeckim Biskup Kościoła wraz z rzecznikiem dyscyplinarnym decydują o tym, czy duchowny może pozostawać na dotychczasowym stanowisku. Niemałe znaczenie ma orzeczenie sądu świeckiego – jeśli stwierdza on, że rozpad pożycia nastąpił z winy duchownego, biskup wraz z rzecznikiem dyscyplinarnym może zadecydować o skreśleniu księdza z listy duchownych Kościoła.


:: Rozmowa EAI Ekumenizm.pl z bp Margot Käßmann


:: Ekumenizm.pl: Biskup ma raka

komentarze

  • montsegur

    War der 52-jährige schon “zu alt” fűr sie?

    Tschűss!!!


    „Stationary Traveller” – wzbogacasz się, pozostając sobą

    Uwolnić Rudolfa i Zundela!

  • adam

    prawo Kościoła Zielonoświątkowego, zabrania zaś pełnienia funkcji duchownego, ale także świeckiego starszego zboru – osobie rozwiedzionej.

  • Dario

    cóż… na miejscu biskupki zrezygnowałbym, ale nie chcę wdawać się w ocenianie jej – nie moja to rola.


    Dariusz Bruncz
    dariusz.bruncz@ekumenizm.pl

  • Barnaba

    rozwiedzionej czy ponownie zamężnej ? Czy też obie traktowane są tak samo ?
    (pytam z ciekawości)


    pozdrawiam
    Marek
    http://www.analizy.biz/marek1962

  • adam

    Rozwiedzionej.

  • Kazik

    Nie rozumiem dlaczego? Nie znamy jej sytuacji, wiec nie wiemy czy jej maz nie zdradzal? A jesli ich pozycie bylo pieklem domowym, to czy rzeczywiscie miala je dalej kontynuowac tylko dlatgeo, ze biskup ma byc wzorem nierozerwalnosci? Dla mnie ma byc wzorem zycia, wiec jesli w malzenstwie sie nie uklada i nie ma zadnych szans na naprawe stosunkow, wole zeby biskup sie rozwiodl (rozwiodla) nie zeby kontynuowal farse malzenstwa.

    Nie znamy szczegolow, ale wierze, ze Senat podjal dobra decyzje – rozwazyl czy powinna byla zrezygnowac czy nie i uznal, ze w jej sytuacji moze pozostac biskupem.

    Kazik

  • KaFor

    Dziękuję Ci za te słowa rozsądku- bardzo na miejscu uwaga.

    Ogólnie mamy niestety tendencję by sobie wiele dośpiewywać i oceniać innych wedle własnych stereotypoweych ocen (z góry).


    Katarzyna Formela

  • Atimeres

    Przykre zwłaszcza dlatego, że jeszcze bardziej „ucieka” nam kościół, z którym prowadzony jest dialog zjednoczeniowy…

  • Atimeres

    Ale mamy jeszcze Ewangelię…

  • Kazik

    Tak, ktora kaze nam byc powsciagliwa w osadzaniu innych.

    Kazik

  • ksawery

    Tego jeszcze nie grali…

  • darqha

    zapewne miało być ekumeniczny, ale nieopatrznie się wymsknęła prawdziwa intencja 😀


    ############-d-a-r-q-###########
    # Dariusz R. Hapoń
    # http://darqha.chrzescijanie.pl
    # darqha(at)chrzescijanie(dot)pl
    # registered linux user # 316565

  • Vytautas

    Dario napisał:

    „Niemałe znaczenie ma orzeczenie sądu świeckiego – jeśli stwierdza on, że rozpad pożycia nie nastąpił z winy duchownego, biskup wraz z rzecznikiem dyscyplinarnym może zadecydować o skreśleniu księdza z listy duchownych Kościoła.”

    Chyba miało być „rozpad pożycia nastąpił”?

  • kmr

    nawet jeżeli nie z jej winy?

  • adam

    Być może sa jakies wyjątki. Nie wiem. Z drugiej strony, wystarczająco długo zyje, żeby wiedzieć, że przy rozwodzie nie ma tylko jednej strony winnej.

  • Atimeres

    Tak, tak, to nie wpadka! Dialog teologiczny ma na celu, zjednoczenie – najpierw przy jednej Prawdzie, a następnie w pełnej wspólnocie Kościoła!

  • Atimeres

    … i jednoznacznie oceniać grzech!

  • kmr

    czyli dla KZ nawet w przypadku zdrady rozwód jest niedopuszczalny, choć Pan IC XC dopuszczał w takim wypadku?

  • kmr

    tak, własny.

  • adam

    jest dopuszczalny, tak jak powtórne małzeństwo w takim wypadku, ale osoba taka nie może byc duchownym. Aby byc duchownym/starszym trzeba spełnić pewne kwalifikacje zawarte w II Tym, Tyt.

  • gosc

    co tu dywagowac, rozwod to zawsze jest porazka. wspolczuje biskup Kaesmann i jej mezowi a najbardziej jej corkom, choc pewnie sa juz dorosle. mam nadzieje, ze wszyscy dadza jednak rade, rowniez przed Panem Bogiem.


    Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? (Mar. 8,36)

  • Atimeres

    Pan biskup może sobie jedności nie życzy, ale tak myślę, że Ewangelia jest jedna i Kościół jest jeden. Powinna być jedna i powinien być jeden!
    Czy chcemy, czy nie, to prawda jest jedna i Chrystus jest jeden.
    Nie bałbym się poszukiwania tej jednej prawdy i tego jednego Chrystusa!
    Ekumenizm, polegający tylko na zagłaskiwaniu przeciwności, byłby poniżajacy dla chrześcijan!

  • Atimeres

    Nie tylko własny, każdy!

  • Dario

    Sam Ksiadz mówi, że ekumenizm, polegający tylko na zagłaskiwaniu przeciwności, byłby poniżajacy dla chrześcijan! Więc gdyby przeciwności zagłaskiwano, to mielibyśmy śliczne zjednoczenie, które się Panu śni. Problem w tym, że nie śni się ono zdecydowanej większości, jeśli nie wszystkim, luteranom. Po prostu inaczej rozumiemy jedność i tajemnicę Kościoła.


    Dariusz Bruncz
    dariusz.bruncz@ekumenizm.pl

  • Pankracy

    Znam duchownego KZ z okolic Łodzi, który rozwiódł się i powtórnie ożenił w przeszłości jako katolik przed konwersją do KZ. A więc rozwodnik może być duchownym w KZ……

  • Kazik

    Nie, trzeba zaczac od wlasnego, a jak sie sami z soba uporamy WTEDY mozemy wziac sie za cudze

    Kazik

  • gosc

    A niech sie rozwodzi! 😀


    Da priidiet carstvije Tvoje!

  • timus

    A czy jest to jest to jedyny grzech, który uniemożliwa słuzbę pastorska w KZ czy też pastor KZ w ogóle w swoim zyciu nie być winnym zadnego grzechu? Ty


    /Piotr

  • adam

    Byłoby najlepiej, żeby tak własnie było 🙂

  • Claire

    Skoro Senat Kościoła uznał, ze w tej niewątpliwie trudnej i kontrowersyjnej sytuacji powinna pozostać na swoim stanowisku, widocznie były powody, by uznać, że nie ponosi za ten rozwód winy. A tak jak jej jednota ma prawo tak właśnie postawić sprawę, tak samo innym Kościołom wolno mieć inne zdanie w tej kwestii i dyskusja na ten temat jest bezprzedmiotowa. Natomiast – nie bawiąc się w domysły – zapewne jej dramat ma ścisły związek z chorobą, którą niedawno przeszła (bo EAI też przecież na ten temat pisała). Znam bardzo wiele przypadków, kiedy osobom, które przeszły przez leczenie onkologiczne, rozpadały się małżeństwa, bo partner (niejednokrotnie sakramentalny, ślubujący przed Bogiem itp…) nie zdawał egzaminu w tak trudnej próbie (dziękuję Bogu do dziś, że myśmy z mężem ten egzamin chyba zdali – siedem lat temu to on walczył z rakiem, w zeszłym roku ja). Ciekawa też jest pewna prawidłowość: im bardziej ktoś wcześniej werbalnie zapewnia o wierności,odpowiedzialności przed Bogiem i tym podobnych rzeczach, tym częściej w takich sytuacjach bez skrupułów odchodzi. A nie móc w takiej sytuacji liczyć na partnera życiowego, jakby mało było zmagania się z chorobą…Więc – nie sądźmy, abyśmy nie byli sądzeni…