Rośnie fenomen Kościołów protestanckich w Argentynie

Istnieje 2467 wyznań niekatolickich zarejestrowanych w kancelarii Sekretariatu Kultów w Argentynie i liczba ta wzrasta. Dla socjologów proces ten pogłębił się znacznie wraz z kryzysem, przez który kraj przechodzi od 2001 r., chociaż zaczął się już w latach siedemdziesiątych XX wieku.

„Wychodź! Nakazuję ci, Szatanie, abyś opuścił to ciało!”, krzyczy 62-letni Mario Herrera, który specjalizuje się w wyrzucaniu złych duchów. Tymczasem 40-letni Gustavo Arnauti  rozdaje jedzenie i błogosławi żebrakom na placu. Przed wieloma laty obydwaj doznali wielkiego wstrząsu w dotychczasowej wierze i dzisiaj są członkami Kościołów ewangelicznych. Chociaż nie istnieją oficjalne liczby, to wielu specjalistów wskazuje, że około 10 do 15 Argentyńczyków na 100 jest dzisiaj protestantami, co by wskazywało, że religijna mapa  kraju uległa już dużej zmianie.


Dla socjologa i religioznawcy Fortunato Mallimaci istnieją liczne powody takiego szybkiego wzrostu protestantyzmu. Ciągłe poszukiwanie tego co święte powoduje wprowadzenie ludowej kultury do kultów. Posiadają oni bardzo proste spojrzenie na dobro i zło; silną motywację osobową; teologiczna koncepcja nakazuje wyjście z biedy, podniesienie u siebie własnego poczucia wartości, utworzenie sieci współpracy, uczestnictwa, znalezienia wyjścia z najróżniejszych sytuacji, a wszystko to w argentyńskiej, bardzo podzielonej rzeczywistości. Wielką ich zaletą jest wzbudzanie optymizmu, dobrego samopoczucia, że się nie jest opuszczonym, samotnym.


Prezydent Argentyńskiej Federacji Kościołów Ewangelickich (Federación Argentina de Iglesias Evangélicas), Pablo Monti, również uważa, że dzisiaj protestanci stanowią od 10 do 15 procent całej ludności kraju. Wzrost ten nastąpił, według niego, poprzez pojawienie się ruchu zielonoświątkowego oraz wzrostu biedy i marginalizacji różnych grup ludności.


Według katolickiego księdza Fernando Giannetti, delegata z archidiecezji Buenos Aires do spraw Ekumenizmu i Międzyreligijnego Dialogu  wzrost liczby protestantów jest związany z wieloma powodami, ale wskazał zwłaszcza na winę księży, którzy zmonopolizowali Słowo Boże, nie słuchają ludzi tłumacząc się brakiem czasu i odprawiają msze w sposób bardzo monotonny, trzymając się mszału.