Ted Haggard reaktywacja

5

Ted Haggard, który w 2006 roku odszedł z założonego przez siebie Kościoła ‘New Life’ po skandalu seksualnym, założył nową wspólnotę w Colorado Spirngs. Według manifestu „Kościoła Świętego Jakuba” wspólnota ma być otwarta na wszystkich: demokratów i republikanów, heteroseksualistów i homoseksualistów, osoby zdrowe i uzależnione.

Przypomnijmy: Haggard kierował największą i jedną z najbardziej wpływowych organizacji ewangelikalnych USA. W 2006 roku ujawniono, że Haggard korzystał przez trzy lata z usług męskiej prostytutki i zażywał narkotyki.

Skandal poruszył całym środowiskiem ewangelikalnym w USA. Wspólnota, którą Haggard zakładał, a także ludzie wspierający Haggarda nie tylko w pracy ewangelizacyjnej, ale i kampanii na rzecz obrony tradycyjnego modelu rodziny, skłonili go rezygnacji. Haggardowie przeprowadzili się do Arizony, gdzie Haggard poddał się terapii. W 208 roku żona Haggarda – Gayla – wydała książkę, w której wyjaśniła dlaczego postanowiła zostać przy mężu.

Decyzję o założeniu nowego Kościoła Haggard ogłosił w towarzystwie żony i trzech synów.

– Nasz Kościół jest Kościołem dla grzeszników, którzy sięgnęli dna, a także Kościół tych, którzy chcą takim ludziom pomagać.

komentarze

  • martinius

    Sodomia i gomoria, skoro w jednej wspólnocie narobiłem bigosu to założę nową!
    A co. Panie Boże, tylko nie macaj w tym palców !


    Katolik-tradycjonalista

    Lb 6, 24-26

    "Wszystkie narzeczone są piękne, wszyscy zmarli pobożni."

  • protestancik

    To, że panu Haggardowi brakuje jakichkolwiek moralnych kwalifikacji do objęcia urzędu pastora, jest poza wszelką dyskusją. Wystarczy sięgnąć po Biblię i przeczytać, jakie wymagania stawia przed Ministrem Bożego Słowa samo Słowo. I tak, po pierwsze ma to być osoba "nienaganna", po trzecie "trzeźwa" (np. nie może to być narkoman) i po piąte "przyzwoita". Pan Haggard nie spełnia kryteriów. Nawet przyjmując, że ten skandal faktycznie wstrząsnął jego sumieniem, on sam wyznał swoje grzechy przed Bogiem i zborem, a Duch Święty przemienił Jego życie i jest już normalnym facetem, nadal nie ma kwalifikacji, bo cały czas pozostaje jeszcze biblijny warunek nr 15 do spełnienia – nie może być osobą świeżo nawróconą – bo mogłaby popaść w grzech.

    Człowiek, który oddaje się tak obrzydliwemu, plugawemu grzechowi, jakim jest sodomia, świadom szkód jakie wyrządził Kościołowi Chrystusowemu, gdy jako Jego sługa wystawił Chrystusa na pośmiewisko pogan – gdyby miał choć odrobinę taktu – nie posunąłby się do takiego kroku.

    Cele jakie przyświecają p. Haggardowi w zakładaniu Kościoła św. Jakuba są wysoce wątpliwe i świadczą już dziś, że będzie to kolejny wykoślawiony duchowo zbór, jakich w naszych czasach wiele.


    + S O L I + D E O + G L O R I A +

  • decent

    Szczesc Boze w nowym biznesie. Pomysl na kosciol dla grzesznikow, ktorzy siegneli dna, jest na pewno wzruszajacy i przyciagnie wielu zwolennikow. Ale czy ta inicjatywa nie jest adresowana do klasy wyzszej? Czasem trzeba miec duzo kasy, zeby stac kogos bylo na osiagniecie dna.

  • yacho0

    Trzeba przyznać, że wielu ludzi może mu pozazdrościć. W końcu mało jest takich, którzy potrafią się podnieść z takiego bagna.

  • xxxxxxxxx

    Hmmm… A co powiesz o papieżach, którzy nurzali się w rozpuście?
    Czy uważasz, że człowiek nie może się nawrócić? To, jak sądzę, spowiedzi też nie uznajesz, skoro człowiek się nie zmienia?