Przywódca otwiera cerkiew w Korei Płn.
- 14 sierpnia, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Dziś poświęcono wPhenianie pierwsza cerkiew prawosławna w Korei Północnej. O jej budowie informowaliśmy w czerwcu 2004 roku. Świątynia zostaniekonsekrowana przez metropolitę Kiriłła, który w patriarchacie moskiewskim odpowiedzialny jest za kontakty z zagranicą. Zgoda na otwarcie kościoła w tak bardzo nieprzyjaznym religii kraju wzbudziła spore zainteresowanie. Konsekracja prawosławnego kościoła w Korei Północnej jest wielkim wydarzeniem w życiu tego kraju i we wzajemnych relacjach pomiędzy ludami północnokoreańskim i rosyjskim. Nasza Cerkiew przypisuje […]
Dziś poświęcono wPhenianie pierwsza cerkiew prawosławna w Korei Północnej. O jej budowie informowaliśmy w czerwcu 2004 roku. Świątynia zostaniekonsekrowana przez metropolitę Kiriłła, który w patriarchacie moskiewskim odpowiedzialny jest za kontakty z zagranicą. Zgoda na otwarcie kościoła w tak bardzo nieprzyjaznym religii kraju wzbudziła spore zainteresowanie.
Konsekracja prawosławnego kościoła w Korei Północnej jest wielkim wydarzeniem w życiu tego kraju i we wzajemnych relacjach pomiędzy ludami północnokoreańskim i rosyjskim. Nasza Cerkiew przypisuje szczególne znaczenie rozwojowireligii na Półwyspie Koreańskim ‑powiedział arcybiskup Nikolai Balaszoj, członek rosyjskiej delegacji.
Tymczasem wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wolność religijna w Korei Północnej nie istnieje. Jaki jest powódszczodrości ze strony Kim Dzong-Ila w stosunku do Kościoła prawosławnego. Wiadomo, że dyktator wpadł na pomysłbudowy cerkwipodczas podróży do Rosji w 2002 r., kiedy to odwiedził kilka świątyń. Rok później wysłał 4 mężczyzn z założonego niedawno Północnokoreańskiego Komitetu Prawosławnego do Prawosławnego Seminarium Duchownego w Moskwie.Duchowni byli wcześniej członkami północnokoreańskich służb bezpieczeństwa.
Po chrzcie i ukończeniu seminarium zostali wysłani na praktykę duszpasterską do Władywostoku. Fiodor Kim, jeden z nowowyświęconych diakonów przyznał, że jest “bardzo trudno” przyjąć mu wiarę prawosławną, ale przecież nie miał on zbyt wielkiego wyboru, ponieważ jego “ukochany przywódca” już zadecydował, żewzniesie cerkiew, dla której potrzebny będzie kapłan.
:: Ekumenizm.pl: Nie nakładajcie sankcji na Koreę
:: Ekumenizm.pl: Katolicka delegacja w Korei Północnej