Sobór lwowski 1946 r. – niezakończony spór

Władze Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wezwały biskupów Kościoła grekokatolickiego (KGK) o ponowne przemyślenie postanowień soboru lwowskiego  z 1946 roku, według których Cerkiew unicka została włączona do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

Sobór z 1946 roku jest słabo znany w Polsce. Bardziej znana jest data 1596 r., kojarzona z podpisaniem Unii Brzeskiej. Kościół unicki, nazywany później grekokatolickim, był owocem unii ukraińskich diecezji prawosławnych z Kościołem rzymskokatolickim. W 1946 roku KGK miał zostać zniesiony i na powrót przyłączony do prawosławia. Postanowień lwowskiego soboru nie uznali jednak wszyscy biskupi uniccy. Mimo represji na Ukrainie w czasach ZSRR Kościół grekokatolicki przetrwał. Zdaniem zwolenników soboru, którzy w tym roku obchodzili jego 60-tą rocznicę, Kościół grekokatolicki nie istnieje, a biskupi uważający się za jego reprezentantów powinni podporządkować się Moskwie.


W liście wysłanym do hierarchów prawosławnych w kwietniu br. zwierzchnik Kościoła grekokatolickiego, kardynał Lubomyr Huzar stwierdził, iż postanowienia soboru lwowskiego były aktem bezprawnej ingerencji w życie wspólnoty unickiej. Arcybiskup Huzar odniósł się do powszechnej po stronie prawosławnej oceny unii brzeskiej jako aktu przymusowego wcielenia wspólnoty prawosławnej do Kościoła rzymskokatolickiego.


Metropolita Smoleńska Kiriłł (Cyryl), odpowiedzialny w patriarchacie moskiewskim za kontakty zagraniczne, stwierdził, iż przeszkodą w grekokatolicko-prawosławnym porozumieniu jest wrogie nastawienie strony unickiej do Cerkwi prawosławnej. Metropolita zauważył jednak, iż posługiwanie się soborem do wzmacniania uprzedzeń przeciw Moskwie jest absurdem. Zarówno unici jak i prawosławni w ZSRR cierpieli represje i co do tego nie ma wątpliwości – stwierdził metropolita.


:: Więcej o soborze lwowskim w Przeglądzie Prawosławnym oraz Tygodniku Katolickim „Niedziela”