Zakonnice się zbuntowały
- 2 stycznia, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
53 prawosławnemniszki w Grecji opuściły klasztor, na znak protestu przeciw postawie miejscowego biskupa, domagającego się od nich większych darowizn pieniężnych. „One są psychicznie zmęczone, będą potrzebowały czasu, aż dojdą do siebie, wtedy pewnie wrócą”,stwierdziła przełożona zakonnic, siostra Christonymfi, która pozostała w klasztorze z dwoma innymi mniszkami. Opuszczony klasztor znajduje się w Kyrikos i Ioulita, w pobliżu miasta Sidirokastro na północy Grecji. Zakonnice zostały na razie przyjęte do innego klasztoru […]
53 prawosławnemniszki w Grecji opuściły klasztor, na znak protestu przeciw postawie miejscowego biskupa, domagającego się od nich większych darowizn pieniężnych. „One są psychicznie zmęczone, będą potrzebowały czasu, aż dojdą do siebie, wtedy pewnie wrócą”,stwierdziła przełożona zakonnic, siostra Christonymfi, która pozostała w klasztorze z dwoma innymi mniszkami.
Opuszczony klasztor znajduje się w Kyrikos i Ioulita, w pobliżu miasta Sidirokastro na północy Grecji. Zakonnice zostały na razie przyjęte do innego klasztoru w środkowej Grecji.
Kościoły i klasztory w Grecji zwyczajowo już oddają część swoich dochodów władzom kościelnym. Matka przełożona zbuntowanych zakonnic przyznała, że suma, jakiej domagał się od nich biskup Makarios, była zbyt wielka.
Dochód zakonnic pochodzi z ręcznie robionych dywanów i świec. Siostry zarządzają również sierocińcem.
Sam biskup, zapytany o całą sprawę, odpowiedział, że o niczym nie wie, a zakonnice wyjechały z klasztoru na… bożonarodzeniową wycieczkę.