Społeczeństwo kobiety w kościele

Ach, te wścibskie zakonnice


Róż­ne rze­czy może sobie świec­ki na temat życia hie­rar­chii Kościo­ła kato­lic­kie­go wyobra­żać, ale rze­czy­wi­stość, któ­ra cza­sa­mi się wyło­ni z rzad­kich wywia­dów któ­re­goś z bisku­pów, prze­ra­sta wszyst­kie wyobra­że­nia. Tym razem zadzi­wił mnie biskup-nomi­nat kra­kow­ski w wywia­dzie dla Plus minus, a kon­kret­nie, gdy uchy­lił rąb­ka tajem­ni­cy doty­czą­cej nomi­na­cji bisku­pich.


Otóż nasz nowy metro­po­li­ta kra­kow­ski zechciał się podzie­lić z czy­tel­ni­ka­mi fascy­nu­ją­cą histo­rią doty­czą­cą spo­so­bu infor­mo­wa­nia nomi­na­tów o tym, że zosta­li wybra­ni do peł­nie­nia jakie­goś urzę­du. Arcy­bi­skup Marek Jędra­szew­ski tele­fon w spra­wie zosta­nia metro­po­li­tą łódz­kim otrzy­mał, gdy aku­rat prze­by­wał na urlo­pie w górach. O tele­fo­nie poin­for­mo­wa­ła przy­szłe­go metro­po­li­tę łódz­kie­go zakon­ni­ca, któ­rej kaza­no popro­sić bisku­pa o oddzwo­nie­nie do Papie­skie­go Wydzia­łu Teo­lo­gicz­ne­go. W rze­czy­wi­sto­ści numer, na jaki miał oddzwo­nić biskup, był nume­rem nun­cju­sza papie­skie­go.

For­tel ten, któ­ry omal­że nie zaszko­dził bisku­po­wi, bo ten­że zamie­rzał zlek­ce­wa­żyć na urlo­pie tele­fon z Papie­skie­go Wydzia­łu Teo­lo­gicz­ne­go, został zasto­so­wa­ny, by zakon­ni­ce nie zorien­to­wa­ły się kto do przy­szłe­go metro­po­li­ty łódz­kie­go dzwo­ni. Gdy­by się zorien­to­wa­ły — jak moż­na się domy­ślać — nie­wąt­pli­wie sko­ja­rzy­ły­by, że cho­dzi o nomi­na­cję na metro­po­lię łódz­ką i mle­ko by się wyla­ło. A — jak to biskup Jędra­szew­ski stwier­dził — im mniej osób wie o nomi­na­cji, tym lepiej. Dla­cze­go tak jest moż­na się tyl­ko domy­ślać, bo biskup nie wyja­śnił, ale — pusz­cza­jąc wodze wyobraź­ni — zapew­ne dla­te­go, że wro­go­wie Kościo­ła nie śpią i taka wie­dza zbyt wcze­śnie ujaw­nio­na może spra­wić, że pokrzy­żu­ją pla­ny, jakie papież powziął wobec die­ce­zji.

A, że jak rów­nież wia­do­mo z wywia­du abpa Jędra­szew­skie­go więk­szość hie­rar­chów na Zacho­dzie już się pod­da­ła to i na Wscho­dzie mogą chcieć mieć kole­gów chęt­nych nie do wal­ki, lecz do kapi­tu­la­cji. Mniej­sza jed­nak o to, bo mnie cho­dzi o te zakon­ni­ce. Otóż coś chy­ba hie­rar­chia w Pol­sce z tymi zakon­ni­ca­mi musi zro­bić, bo ewi­dent­ne jest, że żad­ną mia­rą ufać im nie moż­na. Po pierw­sze, nie­wąt­pli­wie skłon­ne są wyja­wić tajem­ni­ce bisku­pów, a po dru­gie, naj­wy­raź­niej są w sta­nie dedu­ko­wać. Sko­ro — jak rozu­miem — z ich kobie­cej natu­ry wyni­ka, że proś­ba bisku­pa, by sio­stra tajem­ni­cę roz­mów­cy zacho­wa­ła dla sie­bie jest abso­lut­nie nie do speł­nie­nia to może by tak bisku­pi zamiast obsłu­gi kła­pią­cych jęzo­ra­mi nie­wiast wybie­ra­li obsłu­gę zakon­ni­ków?

No bo niby zawsze moż­na uży­wać for­te­lu, ale co, jak następ­nym razem inny biskup nomi­nat nie oddzwo­ni do nun­cju­sza bo będzie myślał, że to tyl­ko Papie­ski Wydział Teo­lo­gicz­ny? No i oczy­wi­ście zawsze może się oka­zać, że tele­fon odbie­rze jesz­cze bar­dziej prze­bie­gła zakon­ni­ca albo taka cie­ka­wa rów­nież tego cze­go to Papie­ski Wydział Teo­lo­gicz­ny od bisku­pa pil­nie na jego urlo­pie potrze­bu­je.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.