Czy w Supraślu jest prawosławny monaster?

19

Parę dni temu wróciłem z kolejnego wyjazdu po naszej „ścianie wschodniej”. Głównym punktem wyprawy był tym razem Supraśl i jego okolice. Dla większości ludzi zajmujących się religią jest rzeczą oczywistą, że w Supraślu znajduje się największy prawosławny monaster w naszym kraju, nazywany przed I wojną światową nawet „Supraską Ławrą”. Dziwi więc niezmiernie, że na żadnej mapie turystycznej czy administracyjnej, z którą miałem do czynienia, monaster… nie figuruje.

Wszędzie jest wskazówka o istnieniu w Supraślu „zespołu pobazyliańskiego” co jednoznacznie wskazuje na jego unicką proweniencję. Prawdziwego szoku doznać można w samym Supraślu, gdy spojrzy się na wielką tablicę informacyjną z mapą miasta. Otóż tu również (kilkaset metrów od monasteru) Monaster nie istnieje! Jest oczywiście „zespół pobazyliański”. Przypadek? Wątpię!


 


 


Kilka kilometrów od Supraśla, tuż za Wasilkowem, jest miejsce zwane „Święta Woda”. Historia tego źródła jest równie skomplikowana jak stosunki prawosławno-katolickie. Obecnie miejsce należy do katolików i ani słowa nie znajdziesz tam człowieku o prawosławnych jego korzeniach.


 


 


Natomiast sam wystrój jest przygnębiający. Aż ciśnie się na usta oczywista refleksja: katolicka replika prawosławnej Grabarki. Tylko po co?? Całość sprawia wrażenie kiczowate i przygnębiające (patrz foto). I jak tu mówić o jakimkolwiek ruchu ekumenicznym i zrównaniu religii w naszym kraju?