Świątynie Opatrzności Bożej

0

Czy budowana Świątynia Opatrzności Bożej jest potrzebna Polsce? „Tak”, odpowie niejedna zapytana osoba, „jest to spełnienie obietnicy złożonej jeszcze przez Sejm Czteroletni”. No tak – problem jedynie w tym, że jest to już trzecie spełnienie wspomnianej obietnicy…

Koncepcja budowy Świątyni Opatrzności Bożej narodziła się przed 215 laty. Dwa dni po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja 1791, Sejm Czteroletni podjął uchwałę o wzniesieniu owego obiektu. Miał to być wyraz dziękczynienia za uchwalenie Konstytucji. Król Stanisław August Poniatowski wskazał lokalizację na terenie obecnego Ogrodu Botanicznego w Warszawie. Projekt Świątyni miał być realizowany według koncepcji Jakuba Kubickiego, niestety, realizacji planów przeszkodziły rozbiory.

Już pod koniec XVIII wieku podjęto ponowną próbę zbudowania Świątyni Opatrzności. Sfinansowania jej, wobec pustki w królewskim skarbcu, podjął się Jan Onufry Ossoliński. Kiedy kontynuacja rozpoczętej już w Warszawie budowy okazała się niemożliwa, zmieniono pierwotną lokalizację i rozpoczęto budowę w Mokobodach k. Siedlec, na ziemi Ossolińskich.
Świątynia była budowana zgodnie z pierwotnym planem przez zwycięzcę królewskiego konkursu Jakuba Kubickiego. Ze względów finansowych wymiary budowli zostały zmiejszone i po trwającej 25 lat budowie Świątynia Opatrzności Bożej – votum Narodu Polskiego za Konstytucję 3 Maja – została ukończona.

W latach Polski Ludowej, w 1947 r. w otoczeniu Prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda próbowano podjąć na nowo sprawę budowy świątyni. Z chwilą śmierci prymasa, projekt upadł.

W latach siedemdziesiątych XX wieku, tym razem na życzenie prymasa Stefana Wyszyńskiego ponownie rozpoczęto budowę Świątyni, tym razem w stolicy. Wzniesiono ją ogromnym wysiłkiem społecznym, a konsekrowana została w 1979 roku przez prymasa, który uznał ją wtedy za wypełnienie obietnicy złożonej przez Sejm Czteroletni. I tą Świątynię możemy oglądać do dziś – na ulicy Dickensa 5 w Warszawie.

Zaledwie trzy lata później, w 1982 roku idea budowy Świątyni powróciła. Nowy projekt pojawił się niemal równocześnie z nowym prymasem – kardynałem Józefem Glempem. Ówczesna władza była jedak niechętna temu pomysłowi. Trzeba było jeszcze dziewięciu lat, aby nowi rządzący zainteresowali się projektem.


W 1991 roku, z okazji dwusetnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, z inicjatywy prymasa Senat wydał uchwałę stwierdzającą, że „nie zaistniały okoliczności, które by Naród od tego ślubu zwalniały, a odzyskana raz jeszcze wolność nakazuje Narodowi ślub poprzednich pokoleń wykonać”.

W ten sposób rozpoczęły się dzieje budowy Trzeciej Świątyni Opatrzności Bożej.
Warto zadać sobie pytanie, czy budowa kolejnych Świątyń ma na pewno na celu spełnienie wotum, czy też będzie tylko wiecznym świadectwem megalomanii Polskich prymasów powojennej Polski?