Ponad 20 osób zginęło podczas nabożeństwa sekty w Tanzanii

0

Co najmniej 20 osób nie żyje po nabożeństwie, jakie odbyło się w miejscowości Moshi (Tanzania). Pastor Boniface Mwamposa, który zasłynął wypowiedzią, że zrobił sobie selfie z Bogiem, wylał na ziemię „święty olej” – informują międzynarodowe agencje prasowe. W tłumie, chcącym dotknąć substancji, wybuchła panika. Ludzie zaczęli się nawzajem tratować.


Mwamposa stojący na czele ewangelikalnej wspólnoty Arise and Shine Ministry (Powstań i Zajaśnij), promującej tzw. ewangelię sukcesu/dobrobytu, uznawany jest za najbogatszego pastora Afryki. W zeszłym roku Mwamposa został oskarżony za pranie brudnych pieniędzy i inne oszustwa finansowe, jakich miał się dopuścić w Afryce Południowej.

Po tragedii w Moshi pastor Mwamposa poleciał do Dar es Salaam, gdzie miał prowadzić kolejne nabożeństwo. Tanzańskie władze próbują ustalić rozmiary tragedii – wiadomo, że dużą część ofiar stanowią dzieci.

Mwamposa nie jest jedynym „apostołem” (tak też o sobie mówi) głoszącym ewangelię sukcesu. W Afryce jest wielu kaznodziejów, którzy posługując się różnymi praktykami, obiecują ludziom nie tylko uzdrowienia, ale i wyciągnięcie ich z biedy. Wielu z nich łączy chrześcijaństwo z tradycyjnymi wierzeniami afrykańskimi, stosując najnowocześniejsze taktyki marketingowo-coachingowe, trafiające szczególnie do osób bez wykształcenia i biednych, którzy dają się zwieść charyzmatycznym duchownym.

W zeszłym roku do śmiertelnego zadeptania uczestników spotkania modlitewnego doszło również w Pretorii z udziałem innego kaznodziei.