17-latka cierpi za wiarę

115

Niedawno świat chrześcijański obiegła informacja o wstrząsającej historii 17-letniej Nurty Mohamed Farah, która daje odważne świadectwo wiary względem prześladowców, którymi okazali się jej rodzice.

Żyjąca w Somalii dziewczynka, wyznała rodzicom, że przyjęła chrześcijaństwo. Została pobita, a następnie ojciec zabrał ją do lekarza, aby za pomocą kuracji farmakologicznej „wyleczyć ją z choroby”. Kiedy zarówno leki, jak i dotkliwe kary cielesne nie dały oczekiwanego rezultatu rodzina postanowiła pozbawić Nutrę kontaktu ze światem. Już ponad miesiąc dziewczynka jest za dnia przykuwana do drzewa, noce natomiast spędza w komórce.

Lokalna wspólnota chrześcijańska wspiera ją modlitwą. Nie chce podejmować mediacji w obawie, że mogłoby to pogorszyć sytuację Nutry.
Nie można także się spodziewać pomocy ze strony rządu. Jak donosi U.S. Department of State’s 2009 International Religious Freedom Report władze Somalii nie są zaangażowane w propagowanie i walkę o wolność wyznania w tym kraju.


Chociaż dla europejskiego obserwatora sprawa zdaje się być łatwą w jej kwalifikacji etycznej, to w istocie rodzi poważne wątpliwości. Pozostawia otwartym pytanie o to gdzie leży granica pomiędzy prawem rodziców do wychowania dzieci w swojej religii, a prawem do wolności religijnej.

komentarze

  • Oranysta

    Tak właśnie rodzą się świeci……….. Niech Pan cie wspiera, droga siostro w chrześcijańskiej wierze, niech da ci siłę tę zewnętrzną i te wewnętrzną, która być może nawet bardziej, jest ci potrzebna.

  • gosc

    Bardzo tragiczna sprawa, a Ty wpadasz w jakąś niezrozumiałą ekscytację z powodu ‚narodzin świetej’ … straszne…

  • Oranysta

    To nie jest żadna ekscytacja, Chantal. To tylko obiektywne stwierdzenie faktu. Niestety Chantal tego nie rozumie. Straszne…..

  • gosc

    Nie, nie rozumie i wcale nie jest to straszne. Natomiast Oranżysta nie rozumie dramatu, cierpienia… nie współczuje, nie okazuje empatii… nie zastanawia się jak zaradzić takim sytuacjom, co zrobić, by dziewczynie pomóc. A umieszcza ją w panteonie świętych-męczenników… jak dla mnie niesamowicie straszne…

  • Oranysta

    A co z twojej empatii wynika dla tej naszej siostry? Nic czyli zero. To tobie jest potrzebna ta twoja empatia, dla samej siebie, wtedy lepiej sie czujesz i wydaje ci sie że jesteś spełniona. Moje współczocie jest zawarte w moim stwierdzeniu o jej drodze do męczeństwa. Bo jej życie już teraz jest męczeństwem dla Chrystusa.Tylko ze ty tego zupełnie nie rozumiesz. Dla ciebie najważniejsze są niekończące się dyskusje o wszystkim i niczym.

  • gosc

    Bez komentarza…

  • Oranysta

    Nareszcie coś racjonalnego!

  • gosc

    Na kolejne domysły wobec mnie, można tylko coś takiego napisać…
    To Ty ‚unosisz się nad ziemią’ 🙂
    Twoja empatia to jest wsparcie w jej męczeństwie i robienie z niej świętej… no to rzeczywiście, wieeeelka ona jak nie wiem co …
    A jak ja się czuję, gdy o czymś takim czytam, to Ty facet nie masz pojęcia…

  • Oranysta

    To nie ja robię z niej świętą, tylko Chrystus. A jak się czuje jak czytam takie coś, to Ty baba nie masz o tym pojęcia.

  • gosc

    Ty…
    Chrystus to z nią cierpi i w niej…
    Napisałam, że nie widzę w tym, co napisałeś empatii, a raczej robienie z kogoś świętą, natomiast wglądu w Twój stan ducha to ja nie mam. A Ty uważasz, że masz w mój i to jest dla mnie jakiś ‚kosmos’…

  • macli

    Oranżysto, ale ty wiesz, że to nie o katolikach mowa?

  • Oranysta

    A podstawie czego, uważasz co ja uważam? Przyjemnego szybowanie w kosmosie! Nie ma jak stan nieważkości.

  • Oranysta

    Macli odsyłam cie do mojego pierwszego komentarza. Ja tam napisałem o mojej siostrze w chrześcijaństwie a nie w wierze. Z tego wynikają 2 możliwości.

    1 – nie wiem do jakiego Kościoła należy, ta moja siostra w chrześcijństwie.

    2 – nie lokuję jej w moim KK, ponieważ tego nie wiem.

  • gosc

    Do Ciebie to trzeba mieć anielską cierpliwość. NA PODSTAWIE TEGO, CO NAPISAŁEŚ, ratunku…
    napisałeś, że ja sobie odczuwam empatię i przez to ‚czuję się spełniona’…
    I dlatego zareagowałam, że to Twoje domysły…
    Czytasz, co piszesz ?

  • Oranysta

    Owszem droga Chantal, napisałem że twoja empatia, jest bardziej potrzebna tobie samej, niż tej naszej siostrze w chrześcijaństwie. I nic w tym temacie nie uleglo zmianie w/g mojej oceny. Jednak takie coś nie ma nic wspólnego z ingerowaniem w twój stan ducha z bardzo prostego powodu. Takie coś po prosu jest niemożliwe.

  • Cortes

    Mi to się podejrzane wydaję. Młoda dziewczyna tak ni stąd ni zowąd przechodzi na chrześcijaństwo w… Somalii? Czyż nie pomógł jej jakiś misjonarz z amerykańskim akcentem, po to żeby móc potem mówić o złych muslimach w swoich neo-konserwatywnych programach. Takich przypadków już wiele widziałem, w Maroku, Algierii, Iranie. Wystarczy przejrzeć strony- WorldNetDaily, Operation World, czy też programy różnych tele pastorów.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • gosc

    Oranżysto dopóki nie nauczysz się polskiego i zaczniesz rozróżniać znaczenie słów : mieć wgląd w coś, a ingerować, oraz czytać ze zrozumieniem i uczciwie dyskutować, to naprawdę nie ma najmniejszego sensu z Tobą rozmawiać…
    Ty mi nie będziesz tłumaczył kim jestem…

  • macli

    Tak właśnie odczytałem ten pierwszy post, ale po konfrontacji z wcześniejszymi wypowiedziami w innych tematach, taka interpretacja wydała mi się nieprawdopodobna.

  • szufnar

    Weźcie Wy się za nią pomódlcie, a nie bijecie tę pianę i bijecie…


    szufnar

  • xxxxxxxxx

    Ależ ona JEST święta – jak KAŻDY chrześcijanin. Jak mój pastor, jak bracia z Kościoła, jak przyjaciele z licznych Kościołów z Polski i świata.

  • xxxxxxxxx

    Ty się zastanów co ty piszesz? czy to źle, że misjonarze działają? czy to źle, że wypełniane jest polecenie Chrystusa: Idźcie i nauczajcie? Wiesz, w Polsce czci się takiego Wojciecha – biskupa z Pragi. To pewnie źle, że on do Prusów poszedł? Nota bene dokumenty historyczne wskazują, że kierował się przesłankami egoistycznymi – bo chciał zrobić coś dla siebie, bo szukał męczeństwa, a na Prusach mu pewnie najmniej zależało. Ale to inny problem. Oczywiście, że w Afryce działają misjonarze! I bardzo dobrze! I o to chodzi! To są BOHATEROWIE WIARY! Oni tam robią dużo dobrego – idą ze Słowem Bożym, przemycają Biblie i literaturę chrześcijańską. Poznałem ludzi, których muzułmanie za to ścigają i którzy nawet mieli stanąć przed plutonem egzekucyjnym za to że pomagają ludziom. A ty co robisz? Jak znam życie, to sadzasz tyłek w fotelu i przełączasz kanały w tv…

  • xxxxxxxxx

    Niestety, być chrześcijaninem w Europie, gdzie możemy się czuć spokojnie i bezpiecznie jest łatwo. Co innego jest być chrześcijaninem w krajach islamskich, gdzie panuje ucisk, gdzie nie ma wolności religijnej. Ostatnio wiele się słyszy o tym, jak w krajach muzułmańskich prześladuje się chrześcijan. A świat? A politycy? A ONZ? Oni się tym nie interesują…

  • pastori

    Marcinie, dla cortesa jest źle, że ona nie jest katoliczką. dla niego jest źle, że została chrześcijanką dzięki protestanckim misjonarzom. gdyby była katoliczką nic by nie było podejrzane. wszystko byłoby w jak najlepszym porządku. ot, rzymskokatolickie pojmowanie rzeczywistości.
    a historia rzeczywiście niezbyt miła. daje ona obraz dużej części muzułmanów, nie piszę że wszystkich bo na pewno nie wszyscy są tacy jak jej rodzice, ale zapewne przytłaczająca większość. to jeden z powodów dla których nie chcę w Polsce meczetów z wyjątkiem tych budowanych przez naszych Tatarów.

  • pastori

    ONZ za to zainteresuje się protestami w sprawie budowy meczetu w Warszawie. znowu wyjdziemy na buraków.

  • xxxxxxxxx

    Ja też tak podejrzewam. Z odrobiną złośliwości 😉 myślę nawet, że może gdyby tam działali katoliccy misjonarze metodami średniowiecznymi stosowanymi w Europie (miecz, ogień, pięści), to pewnie by zyskali większe jego uznanie… 😀

  • Cortes

    Moim zdaniem ci misjonarze bardziej by się przydali w USA, które jest centrum bluźnierczej i amoralnej propagandy, gdzie wszelkie tabu i świętości są opluwane na porządku dziennym, sytuacja rodziny jest opłakana, a mnożą się sekty mormonów czy świadków jehowy.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • xxxxxxxxx

    W Polsce by się przydali, gdzie niby tylu „chrzecijan”, a gdy ich zapytać o cokolwiek z Biblii to ani me ani be. Przydaliby się, bo ludzie znają na pamięć różne formułki modlitewne, a nie znają nic z Biblii. Przydaliby się w Polsce, bo tu niby 90% ochrzczonych, z tego 30% chodzi do kościoła, a ile procent autentycznie wierzy to nie wiadomo… Przydali by się w Polsce, bo to taki kraj, że gdy tu zwiastuje się Ewangelię to ludzie nie chcą słuchać. W USA jest znacznie lepiej – znacznie większy odsetek społeczeństwa to gorliwi chrześcijanie. Oby kiedyś w Polsce byli tacy chrześcijanie i takie Kościoły i taka wiara jak w Ameryce!

  • gosc

    Idealizujesz USA. A oto jak pisze/mowi o tym ks. Alan Jones, emerytowany dean Grace Cathedral w San Francisco: ‚Amerykanie to moze i narod najbardziej religijny, ale zarazem narod religijnych analfabetow. Najczesciej przytaczany przez nich werset biblijny (‚Bog pomaga temu, kto pomaga samemu sobie’)… w ogole w Biblii nie wystepuje lecz pochodzi od Benjamina Franklina’.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • Cortes

    Ubawił mnie Pan. W USA wielu czyta Biblie i niektórzy z tej Biblii wnioskują, że homosexualizm jest okej a aborcja to takie tam mniejsze zło, niektórzy pastorzy z Biblii wyczytują, że msze św powinno się zamieniać w koncerty pop ala Robbie Williams. Ja wolę mniej kościołów w Polsce, ale przynajmniej nie głoszą one herezji. Choć przyznaję uczciwie, że jest wiele rzeczy, które mi się w USA podobają, choćby faktyczny radykalizm niektórych „born again”, jest to pozytywna sprawa (choć ich zapał nierzadko gaśnie po jakimś czasie). W ogóle cenię kulturę amerykańskiego South,lubię amerykańską prowincję, country i ludzi w kapeluszach, ale niestety w starciu z lewicą i dziedzictwem tzw oświecenia rozczłonkowane i podzielone amerykańskie chrześcijaństwo dość łatwo złożyło broń.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • Cortes

    Poza tym w Polsce nie trzeba Amerykanów do głoszenia Ewangelii, gdyż ta jest głoszona tu od ponad 1000 lat, gdy w tym czasie w USA wesoło hasały tysięczne stada bizonów i indian.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • Cortes

    Zresztą ja sam byłem wielbicielem „amerykańskiego” chrześcijaństwa jeszcze ze 2, 3 lata temu. Imponowało mi ich zaangażowanie i podobały mi się nawet te zielonoświątkowe tańce, odwiedzałem różne strony ewangelikalne jak np 700’s club Pata Robertsona, WorldNetDaily, AnsweringIslam, ChristianityToday i bardzo mnie to wówczas fascynowało, na tyle nawet, że nie zastanawiałem się, czy chodzić do mojego rzymskiego kościoła w niedziele:). Natomiast potem, czytając coraz więcej, zauważyłem, że taki ewangelikalny protestantyzm jest powierzchowny. Dlatego że choćby nie wiem jak starali się P. Robertson czy J. Falweel(ś.p) to i tak akceptują oni ustrój demoliberalny. Jedynie tradycyjny katolicyzm daje myślową, metafizyczną i ideową alternatywę dla demoliberalnego Lewiatana.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • pastori

    w Polsce Cortes głoszony jest rzymski katolicyzm, a co on ma wspólnego z Ewangelią to doprawdy nie wiem. jeszcze całkiem niedawno bo ok 100 lat temu duchowni rzymskokatoliccy potrafili sprzyjać morderstwom innowierców (wiernych i duchownych nowo powstałego Kościoła Mariawitów). Amerykanie jak i inni przedstawiciele chrześcijaństwa są jak najbardziej potrzebni do głoszenia w Polsce Ewangelii.
    oczywiście nie cały amerykański ewangelicyzm jest pozytywny. tylko ile złych przykładów znajdziemy w polskim kościele rzymskokatolickim.

  • Oranysta

    No i minaretów w Szwajcarii……….

  • xxxxxxxxx

    „Ubawił mnie Pan. W USA wielu czyta Biblie i niektórzy z tej Biblii wnioskują, że homosexualizm jest okej a aborcja to takie tam mniejsze zło,”
    Homoseksualizm – prawda, część chrześcijan upadła. Aborcji jednak żaden Kościół czy pseudoKościół nie popiera. A może ja spytam. Czy może gdzieś w Biblii katoliccy duchowni znajdują, że można molestować dzieci? Bo coś wiele skandali wokół tego wybucha, więc być może znaleźli coś takiego. Na szczęście przeciętny Amerykanin – protestant zna Biblię zwykle na takim poziomie, że co lepiej znający ją przeciętny Polak-katolik miałby się czego wstydzić. Mam do czynienia z Amerykanami i widzę jak sprawnie się posługują Biblią. A Polak? Uuuuuuuu… :/ Przede wszystkim działa tam sporo szkół chrześcijańskich – i to jest baza. U nas tego nie ma. Trudno znaleźć szkołę ogólnie chrześcijańską, nieco tylko łatwiej katolicką – a jak już jakaś katolicka, to zwykle licea.

    „niektórzy pastorzy z Biblii wyczytują, że msze św powinno się zamieniać w koncerty pop ala Robbie Williams.”

    W Biblii nie ma praktycznie żadnych wyznaczników jak powinno wyglądać nabożeństwo. I zupełnie nie ma nic złego w tym, że nabożeństwo zdominowane jest przez muzykę uwielbienia. Osobiście tu w Polsce byłem na nabożeństwie, którego nie odróżniłbyś od koncertu. Nie było – wyjątkowo – nawet kazania. Nie wiem, czy było to słuszne. Mi się podobało. A na pewno było tysiąckroć lepsze od każdej mszy – tym bardziej, że Biblia nie zawiera żadnej wzmianki o mszach, że takie mają być odprawiane, że przez księży i że w takiej a nie innej formie.

  • xxxxxxxxx

    No tak… I do dnia dzisiejszego nie przyniosło to żadnego skutku. Naród praktycznie tak samo nieposłuszny Bogu, pogrążony w duchowej ciemnocie i oporny w słuchaniu Ewangelii. Taka jest prawda. Wiesz jak się o Polsce mówi na świecie? Że to kraj wprawdzie bardzo katolicki, ale mało chrześcijański! I to jest szczera prawda. Ludzie nie chcą słuchać o Bogi, nie chcą słuchać Ewangelii, nieraz nie chcą przyjmować Biblii, odrzucają zaproszenia na spotkania modlitewne. Za to często są „mocni w gębie” i gnoją każdego, kto jest niekatolikiem. Zresztą nie tylko… Bo ten „wspaniały, schrystianizowany naród” jest też silnie antysemicki – bluzga równo na Żydów. Ten „wspaniały, schrystianizowany naród” nie znosi Niemców, Ruskich, Ukraińców, Murzynów, Cyganów… Ten „schrystianizowany naród” jest skłócony do potęgi, jeden pod drugim kopie dołki z równą gorliwością jak w niedzielę modli się w kościele. Niestety, mamy bardzo złą opinię na świecie i ten „schrystianizowany” naród sam sobie na to zasłużył! WŁAŚNIE TEMU NARODOWI POTRZEBA MISJONARZY I EWANGELIZACJI!

  • xxxxxxxxx

    Widzę, że bardzo mało wiesz o protestantyzmie. I pewnie ani razu nie byłeś na nabożeństwie, nie słuchałeś nauczania… To że czytałeś w internecie? Phi! Ja też wiele czytam. Ale jeśli w oparciu o to budujesz swoją opinię to sorry, ale jest to po prostu niepoważne! Co byś powiedział, gdybym skrytykował Kościół katolicki, a potem stwierdził, że wiem co o tym sądzić, bo poczytałem teksty tego czy tamtego księdza i jest się do czego przypiąć. Powiem ci – nie ośmieliłbym się krytykować Kościoła katolickiego, gdybym go dobrze nie znał.

  • pastori

    Marcinie, nie można być tak okrutnym. naród powierzchownie skatolicyzowany czyli niekoniecznie schrystianizowany jest już narodem zbawionym. nie potrzebuje już nic robić. może stać pod budką z piwem, może wyzywać obcokrajowców, może niszczyć żydowskie cmentarze. skoro tylko co niedziela chodzi do katolickiego kościoła to wszystko jest w jak najlepszym porządku

  • xxxxxxxxx

    He he he! Początkowo się zdziwiłem – przyznaję – ale… komentarz PRZEDNI! 🙂

  • Cortes

    Mnie bardzo mało obchodzi co mówi się o Polsce na świecie, zwłaszcza że ten „świat” pozwala na „małżeństwa” sodomitów, na adopcje dzieci dla tychże i ów Zachód rocznie morduje 3 000 000 dzieci nienarodzonych w aborcji. Mało mnie obchodzi opinia ateistyczno-liberalnego Babilonu. Natomiast to że Polacy nie chcą się wciągać w „ewangelizację” wyznań, które powstały 100 czy 150 lat temu nie znaczy, że nie chcą chrystianizacji. Moim zdaniem to wymaga sporego tupetu, żeby z wyższością mówić o tak starych narodach chrześcijańskich jak Polska, Hiszpania, Liban czy Egipt i oceniać je z punktu widzenia „wyznań”, które powstają i giną jak kijanki w stawie.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • pastori

    myślę, że każdego powinno obchodzić co się mówi o jego kraju na świecie. mnie za to interesują wyłącznie prawowierne środowiska chrześcijańskie. to, że jakiś kraj pozwala na małżeństwa homoseksualne czy na aborcję jest przykre, ale władze tego kraju nie są chrześcijańskie.
    o chrześcijanach mówisz z taką wyższością i pogardą jak Żydzi o nas wszystkich. chrześcijanie, a co to jest? sekta, która sprzeciwiła się Prawu i zdradziła Jahwe. skoro kościół katolicki, który jest kościołem na wskroś pogańskim nie daje sobie rady z wytłumaczeniem swoim owieczkom co jest dobre a co złe to może pora by wzięli się za to inni. ci, którzy mają namaszczenie Ducha i są prawdziwie posłani przez Boga. wszyscy, którzy świadomie uwierzyli, przyjęli Jezusa do swojego serca i z katolików stali się chrześcijanami są lepszymi ludźmi. ci, którzy są katolikami dalej są tacy jacy są. wystarczy się przejść po każdym mieście w piątek czy w sobotę wieczorem. jest 11 rano a w małym mieście w którym aktualnie jestem ogródki piwne są już pełne. siedzą i piją z samego rana do upadłego. ale niemal każdy ma na sobie krzyżyk by pokazać jaki to z niego „katolik”.
    więc może pora na poważnie rozpocząć w Polsce prawdziwą ewangelizację?

  • Cortes

    Dla mnie protestantyzm jest powierzchowny, zwłaszcza ten protestantyzm „amerykański”, dlatego że nie rozpoznaje on prawdziwych przyczyn kryzysu Europy i jej dawnych kolonii. Niestety obawiam się, że tzw ewangelikalizm zaakceptował liberalno-ateistyczną religię „prawoczłowieczą”. Ewangelikalizm nie skupia się na tworzeniu cywilizacji, imperiów, tylko na tworzeniu jakichś małych grupek wiernych na ukraińskiej wsi czy na etiopskiej pustyni. Ewangelikalizm jest amiszyzacją. A amiszyzacja nie zatrzyma bezbożnego, demoliberalnego Lewiatana, który morduje nasze dzieci, niszczy nasze rodziny i demoralizuje narody. Tego liberalno-ateistycznego Lewiatana może zatrzymać tylko Imperium, katolickie i rzymskie. Ewangelikalni nigdy by nie zatrzymali ataków islamu na Europę w Średniowieczu, ów napór muzułmański nie bez przyczyny zatrzymał właśnie Kościół Katolicki.Już nie mówiąc o tym, jak szkodliwe jest dla wiary człowieka rozbicie wiary na dziesiątki, setki zborów i wyznań, co przecież powoduje znużenie wiarą i ateizację. To dlatego właśnie byłe protestanckie kraje stają się obecnie duchowymi pustyniami jak np Anglia, Niemcy, Szwecja, Holandia. Obawiam się, że to samo będzie z tymi uwiedzionymi przez pozorną atrakcyjność ewangelikalizmu latynosami, którzy już tysiącami stają się ex-pentacostals, ex-evangelicals, ateistami i agnostykami w Brazylii i innych krajach Ameryki Łacińskiej.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • pastori

    nie ma nic bardziej pustego i powierzchowniejszego niż polski katolicyzm ludowy, który z jednej strony w każdym miejscu i czasie każe manifestować ultra religijność a z drugiej pozwala sobie na życie bez żadnych zasad moralnych, prawnych. z jednej strony zdjęcia z JPII, flagi watykanu, obrazy z 1134 rodzajami maryjek, a z drugiej pijaństwo, wyuzdanie seksualne, aborcja. w tym jakże katolickim kraju przeprowadzana jest rocznie taka ilość aborcji, że nawet środowiska feministyczne mają duży problem choćby z przyblizonym określeniem wielkości tego zjawiska
    ale Polska to katolicki kraj. nie pozwólmy żadnej chrześcijańskiej konkurencji na żadne działania na naszym katolickim terenie.

  • Cortes

    Twoje wywody byłyby słuszne, gdybyś umiał podać choć jeden naród protestancki, gdzie wyeliminowano te wady, o które oskarżasz polskich katolików.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • Kwiryniusz

    Czyli żyje tak jak przeciętny nastoletni homoseksualista – a z nich jakoś nikt świętych nie robi.
    Ech ten relatywizm.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • pastori

    nie widzę powodu, by to czynić. żaden Kościół protestancki nie rości sobie żadnych praw do bycia tym „jedynym i prawdziwym”, żaden nie próbuje narzucać innym swoich zasad i poglądów, żaden nie traktuje swojego przywódcy za równego Bogu. żaden nie ubliża innym wyzywając ich od sekciarzy i pozbawiając ich prawa do nazwy „Kościół”.
    domyślam się, że pisząc to miałeś na myśli głównie USA gdzie rzeczywiście dochodzi do bardzo wielu opisywanych przeze mnie rzeczy. tylko, że w zdecydowanej większości mają one miejsce w największych miastach, które to miasta są albo katolickie albo anglikańskie. więc nie mieszaj w to protestantów.

  • xxxxxxxxx

    Dowodzisz tylko ignorancji, niewiedzy…

  • xxxxxxxxx

    Ja i moi bracia należymy do Kościoła, który powstał 2000 lat temu i opiera się na Biblii, na wierze, której nauczali apostołowie. Choć jesteśmy kontynuatorami tej samej wiary, którą głosili, i idziemy za Jezusem Chrystusem, ten naród jest głuchy i ślepy i nie chce widzieć i słyszeć.

  • xxxxxxxxx

    PS. A o Polsce mówią to ludzie nie z tego świata, chrześcijanie – bo niechrześcijanom akurat niechrześcijaństwo się podoba raczej. Mówią to ludzie, którzy nie popierają małżeństw homoseksualnych i występują przeciw aborcji. Mówią to radykalni chrześcijanie. A poza tym czy grzechy zachodu są gorsze od grzechów Polski – kultu świętych, kultu jednostek (Jan Paweł II), kultu maryjnego? NIE!

  • mora

    Jeśli można sie wtrącić… Z wypowiedzi Cortesa wynika, ze jest tradycjonalistą.
    Pytanie, nad którym warto się zastanowić, brzmi: Na ile tradycjonaliści są
    katolikami jeszcze „rzymskimi”? Kwestionują przecież ustalenia Soboru
    Watykańskiego II oraz wiele decyzji papieży posoborowych. To a propos Twojej uwagi
    o „rzymskokatolickim pojmowaniu rzeczywistości” na podstawie pogladów Cortesa.


    Pomóż Patrykowi!
    To walka z czasem.
    http://www.patrykjastrzebski.pl/informacyjna-7.html

  • Cortes

    Chodzę do „normalnego” kościoła, zresztą pięknego, XVI wiecznego, na „nowe” msze (choć dzięki Bogu wielu posoborowych pomyłek udało się uniknąć), nigdy też nie uczestniczyłem w mszy wszechczasów. Jak najbardziej uznaję papieży posoborowych, zresztą nie odrzucają ich nawet i piusowcy. Natomiast ostatni sobór (zresztą duszpasterski a nie doktrynalny, więc nie może on sobie rościć pretensji do nieomylności)trzeba odczytywać w świetle niezmiennej nauki katolickiej.


    Wolność, Równość, Braterstwo. Wolność dla żądz, równość w podłości, braterstwo ku zniszczeniu.

  • gosc

    Jest cala masa Kosciolow protestanckich, roznych tradycji, ktore jak najbardziej uwazaja sie za ‚jedyne i prawdziwe’. Az roi sie od nich w Ameryce (im mniejszy im bardziej lokalny tym bardziej ‚jedyny’), ale np. w Holandii tez znam kilka takich (np. Gereformeerde Kerken (vrijgemaakt) czy Oud-Gerefomeerde Gemeenten). Wzajemne wyklinanie sie, nazywanie ‚synagoga szatana’ itp. nie nalezy tu do rzadkosci.
    Co do najwiekszych miast, to chcialbym Cie poinformowac, ze Kosciol Episkopalny W USA liczy sobie ok. dwoch milionow czlonkow. Moglbys mi wyjasnic W JAKI SPOSOB amerykanscy anglikanie moga stworzyc wiekszosc w jakimkolwiek wiekszym miescie w USA? Przeciez by zdominowac chocby jedno z nich, musieliby sie don masowo przeniesc!
     


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • xxxxxxxxx

    Porównanie zupełnie nie na miejscu. Co innego być homoseksualistą – jest to grzech i zboczenie, a co innego być chrześcijaninem (chrześcijanką). Homoseksualista to grzesznik, a chrześcijanin to święty (tak nazywa chrześcijan Słowo Boże). Poza tym prześladowania homoseksualistów to naprawdę rzadkość.

  • pastori

    no nie Praduszu, nie będziemy teraz wyliczać gdzie jakiś mały zbór, kościół, kongregacja uznała siebie za jedyny słuszny prawdziwy i zbawczy. chodzi o ogólny kierunek, a nie wybryki poszczególnych duchownych.
    co do anglikanów to tylko taki skrót myślowy. z tego co wiem w Nowym Jorku jest ich dość dużo. kultowy „seks w wielkim mieście” pokazał tylko dwa wyznania obecne w Nowym Jorku judaizm i właśnie anglikanizm. czyli coś w tym może być.
    oczywiście nie opieram się na filmie ale faktem jest, że całe zło moralne jakie niewątpliwie dzieje się w USA w zdecydowanej większości dzieje się właśnie w dużych miastach. a tam z reguły występuje katolicka większość.

  • gosc

    Dobre, zwlaszcza to ostatnie… Nie masz, Kolego, pojecia o czym piszesz!

     

     

     

    1


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Nie bedziemy? A czemu? Poza tym, holenderskie Koscioly, o ktorych wspomnialem, licza sobie wiecej czlonkow niz wszystkie ewangelikalne w Polsce razem wziete. A co zas tyczy sie Ameryki: mimo tego Twojego zastrzegania sie, to, co piszesz nie znamionuje o wiedzy wykraczajacej daleko poza telewizyjne seriale. To raczej powielanie klisz…


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • xxxxxxxxx

    Rozumiem, że tobie odpowiada porównywanie prześladowań tej biednej dziewczyny z rzekomym „prześladowaniem” dewiantów?

  • xxxxxxxxx

    A może odpowiada ci też takie bezczelne szydzenie z chrześcijaństwa, jakie zaprezentował tu Kwiryniusz?

  • pastori

    kurczę, Pradussz. być może wzmianka o serialu nie była zbyt szczęśliwa, ale gdy pisałem te słowa oglądałem akurat na TVN7 „Seks w wielkim mieście” i tak mi się skojarzyło, że jedyne wyznania jakie są tam pokazane to judaizm i anglikanizm. naprawdę moja wiedza o USA znacznie przewyższa wiedzę serialową. ale nie o to chodzi.
    to, że jakiś lokalny Kościół w małym kraju (nie obraź się ale Holandia to mały kraj) uważa się za „jedynie słuszny” nie oznacza wcale, ze cały protestantyzm ma takie same zdanie. żaden wielki nurt protestantyzmu nie powie, że tylko on zapewnia zbawienie (może jedynie adwentyści coś tak wspomną, ale oni żadnym wielkim nurtem nie są). natomiast katolicyzm szczególnie w tej rzymskiej wersji cały czas powtarza że tylko my jedyni, my sprawiedliwi, my, my, my.
    dlatego nie widzę żadnego powodu, by tłumaczyć się z negatywnych zachowań społecznych w krajach w większości protestanckich zwłaszcza, że w ogromnej mierze dotyczą one terenów zamieszkałych przez katolików.

  • gosc

    Marcinie W, homoseksualiści są/bywają prześladowani, w niektórych krajach ( np. afrykańskich ) bardzo. Naprawdę nie wiesz o czym piszesz. Trochę stawia pod znakiem zapytania wiarygodność tego, co piszesz… Rozumiem, że określenie ‚dewiant’ na nich to Twój wybitnie ‚chrześcijański’ język, ‚naśladowcy Chrystusa’…to takie całkiem normalne, prawda ?
    Właściwie nie wiem, czy warto w ogóle na coś takiego, jak ta Twoja wypowiedź reagować z drugiej strony nie reagować też nie sposób…

  • gosc

    Zastanów się zanim zarzucisz komuś szyderstwo…cierpienie ludzkie jest po prostu cierpieniem… czy to ‚chrześcijańskie’, czy jakiekolwiek inne…
    Rodzice potrafią wyrzec się swoich homoseksualnych dzieci, Kościoły też…
    A jak mawia Jean Vanier, założyciel Wspolnoty Arka, każda osoba jest historią świętą…i ja się z nim zgadzam…

  • gosc

    Pastori, nie chcialem Ci bynajmniej ani urazic ani tym bardziej obrazic. Jesli to uczynilem, przepraszam. Po prostu szalenie upraszczasz sprawy.

    By nie bylo watpliwosci KRK rowniez nie uwaza sie za ´jedynozbawczy´. Zbawienie, rowniez w doktrynie i teologii rzymskokatolickiej, to dzielo Boze a nie ludzkie (jedna z prawd wiary glosi w koncu: ‚laska Boza jest do zbawienia koniecznie potrzebna’) i, aczkolwiek w rozumieniu rzymskokatolickim Kosciol Rzymu zawiera pelnie ‚srodkow laski’, to nie znaczy, ze poza nim nie mozna byc zbawionym. Jesli jakis rzymskokatolik cos takiego glosi, przede wszystkim glosi cos, co jest sprzeczne z doktryna swojego Kosciola. Wspolczesnie przekonanie o ‚jedynozbawczosci’ w mojej ocenie czesciej spotyka sie w protestantyzmie. Rowniez wiele nurtow zielonoswiatkowych, nawet jesli nie uzasadnia tego teologicznie czy doktrynalnie (tego typu refleksja generalnie nie jest mocna strona tej tradycji), w kazdym razie ZACHOWUJE SIE jakby sie uwazalo za jedynego szafarza laski, co przejawia sie np. w prozelityzmie wobec innych wspolnot. Tylko Ewangelia gloszona przez nich jest wlasciwa, pelna, tylko u nich mozna znalezc ‚zywe chrzescijanstwo’, tylko oni sa wierni Biblii, tylko oni ‚maja Ducha’… Straszne! To, co piszesz o KRK, to klasyczne ‚przyganial kociol garnkowi’, tylko, ze kociol – jak na dzien dzisiejszy – wydaje sie naprawde miec zgola wiecej ‚za uszami’. Znam zielonoswiatkowcow nie od dzis i nie od wczoraj. Pierwsze kontakty mialem z nimi w dosc glebokich latach 80-ych – jako nastolatek – potem przyjaznilem sie z nimi w czasie studiow (moj rok w Akademii byl bardzo ‚zielony’) i – niestety – pomimo wielu bardzo pozytywnych doswiadczen, ktore rowniez staly sie moim udzialem (grzechem byloby nie napisac, ze byli wsrod nich naprawde inteligentni i fajni ludzie!) – nie pozstawiali oni ani cienia watpliwosci, ze moze nie przynaleznosc do konkretnej wspolnoty, ale pewien typ poboznosci uwazaja za ‚jedyny wlasciwy’. Ustawicznie starali sie ‚nawracac’ wzystkich: nie tyle do konkretnego Kosciola ale wlasnie na ten typ poboznosci. Zdawali sie zupelnie nie rozumiec, ze w ‚domu Ojca mego wiele jest mieszkan’ i nie w kazdym musza bynajmniej rozbrzmiewac ‚jezyki’ tudziez to specyficzne zwiastowanie, ktore jest charakterystyczne dla nich. W porownaniu z Twoimi wspolwyznawcami nawet adwentysci, o ktorych wspominasz, wypadali raczej blado w tym zakresie.

    A wracajac na chwile do Ameryki. Anglikanizm jest w USA ciagle symbolem pewnego statusu. Nawet jesli w rzeczywistosci nalezaloby co najmniej zniuansowac ten obraz, anglikanie/episkopalianie to dla wielu przedstawiciele ‚wyzszej klasy’, ‚elity’. I to odbija sie na i jest postrzymywane przez media i popularna kulture masowa. Jesli w amerykanskim filmie pokazywany jest slub, mozna byc prawie pewnym, ze bedzie sie on odbywal w anglikanskim ‚setting’ – po prostu dlatego, ze uchodzi on za elegancki (z czym sie zreszta zgadzam). Wspolczesnie ludzie robiacy kariere w spoleczenstwie nie maja juz zadnych problemow z pokazaniem do jakiego Kosciola naleza (wez np. Obame i ‚jego’ kaznodzieje Jeremy’ego Wrighta, ktory wywolal spora burze w czasie kampanii). Dawniej natomiast awans spoleczny czesto wiazal sie ze zmiana przynaleznosci koscielnej, przy czym episkopalianizm uchodzil za wyznanie ‚smietanki towarzyskiej’. To dzis juz w duzym stopniu przeszlosc. Ostatnim episkopalnym prezydentem byl Bush senior, a do tego powaznie poroznil sie on ze swoim Kosciolem, ktory byl przeciwny dzialaniom wojennym jego administracji. Ale ta przeszlosc jest wciaz jeszcze mocno obecna w powszechnej swiadomosci.

    Amerykanskie miasta sa przede wszystkim silnie zeswiecczone (chociaz daleko im pod tym wzgledem do europejskich). Poza tym stanowia istny konglomerat religijny. Prawie 40% mieszkancow Nowego Jorku nie nalezy do zadnego Kosciola, drugie tyle nalezy do KRK, episkopalian jest w ‚Big Apple’ zaledwie ok. 200.000 (mniej niz np. muzulmanow), podczas gdy np., metodystow dwukrotnie wiecej. Kongregacje judaistyczne licza sobie ponad 1,5 miliona czlonkow.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Nie odpowiada mi szydzenia z ZADNEGO CZLOWIEKA ani przesladowanie go, bez wzgledu na to czy dzieje sie to z powodow religijnych, rasowych czy orientacji seksualnej. Sytuacja homoseksualistow w Afryce jest straszna. W wielu krajach homoseksualizm podlega karze. Niektore kraje podejmuje starania o wprowadzenie kary smierci dla LGBT, niestety cieszac sie przy tym poparciem Kosciolow (podobnie jak srodowisk islamskich). Dane na ten temat sa powszechnie dostepne w sieci, wielokrotnie zwracal na to uwage abp Desmond Tutu, ktory jest niestrudzonym adwokatem sprawy praw czlowieka dla LGBT. Ignoracja jaka zarpezentowales powyzej nie moze byc usprawiedliwieniem dla wypisywania bzdur. Trzeba sie po prostu poduczyc, zanim sie zasiadzie do pisania.

    Osobiscie zgadzam sie z tym, co napisala chantal. KAZDY czlowiek jest historia swieta. Los opisywanej w artykule dziewczyny interesuje mnie i niepokoi dokladnie tak samo jak los, traktowanych podobnie, ludzi o orientacji homoseksualnej.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • pastori

    oczywiście Praduszu, że mnie nie obraziłeś. po prostu moze trochę niepotrzebnie wyjechałem z tym serialem i stąd to całe zamieszanie.
    oczywiście, że w każdej wspólnocie (zarówno katolickiej jak i prawosławnej czy protestanckiej) są ludzie dziwni i mniej dziwni. nie wszyscy rozumieją do końca założenia dogmatyczne swoich Kościołów, nie wszyscy chcą je zrozumieć pisząc je niemal na nowo na własny użytek. nie mogę odpowiadać za wszystkich „zielonych” jak to piszesz (mnie ta nazwa też się podoba),ale przyznam, że z wieloma jestem w stałym konflikcie, gdyż w ich opinii pogrążam się w otchłani herezji (tzn dopuszczam zbawienie nie tylko nowonarodzonych chrześcijan). z drugiej zaś strony wielu innych wspiera mnie w mojej myśli teologicznej więc nie jest też tak, że wahadło jakoś drastycznie przechyla się w jedną bądź drugą stronę.

    w latach 90tych jedna z naszych „zielonych” dziewczyn usłyszała na CHAT-ie od dr hab. polskokatolika „to zapraszam państwa na przerwę, a pani może sobie w tym czasie pofruwać pod sufitem”. więc zapewne obie strony mają jakieś negatywne doświadczenia związane z nieakceptowaniem przez innych chrześcijan.

    zdaję sobie sprawę że z perspektywy Holandii wiele spraw może wyglądać zupełnie inaczej jednak w Polsce bardzo wielu zarówno świeckich jak i duchownych katolików nie czuje żadnych hamulców moralnych i bez żenady głosi, że tylko ich kościół zapewnia zbawienie a wszyscy inni (np gedeonici) to groźne sekty. nawet jeśli zdają sobie sprawę z tego że głoszą coś niezgodnego z rzymskokatolicka doktryną nic sobie z tego nie robią.
    nie uważam swojej postawy za „przyganiał kocioł garnkowi” gdyż ja się tak nie zachowuję a za zachowania grupy (szczególnie te z lat 80tych) nie zamierzam odpowiadać.
    cła ta dyskusja wyszła od zarzutu Cortesa, który stwierdził, że opisane przeze mnie zjawiska takie jak pijaństwo czy aborcja występują również w krajach protestanckich na co starałem sie mu zwrócić uwagę ,że niekoniecznie w protestanckich obszarach tychże państw. więc nie powinniśmy się tu ze sobą kłócić bo nie o to tu chodzi.
    oczywiście że duże miasta amerykańskie są mocno zeświecczone. niemniej mieszkają w nich ludzie wywodzący się z pewnych środowisk, społeczeństw. w Nowym Jorku mieszkają Włosi, Irlandczycy, Polacy, Latynosi, W Chicago masa Włochów, Polaków, Miami, Los Angeles znowu latynosi czyli ludzie wywodzący się ze społeczeństw, kultury katolickiej sami często będący katolikami lub byłymi katolikami. jeśli wyznanie w którym się urodzili i wychowali nie było w stanie nauczyć ich moralności i porządnego życia naprawdę nie zwalajmy tego na protestantów.

  • aksamitka

    Dzień dobry, cześć i czołem 🙂
    Na początku chcę serdecznie pozdrowić wszystkich uczestników tej gorącej dyskusji i przywitać się.
    A ja jak widzę dużo zacietrzewienia jest w każdym z panów, na dodatek zupełnie nie na temat informacji, a poza tym w wypowiedzi każdego pana jest mało konkretów, a dużo ideologii.
    Kwiryniuszu, co do Ciebie, to mam wrażenie że musiałeś kiedyś zostać mocno zraniony przez ludzi, którzy mieli/mają czelność nazywać się „chrześcijanami” (celowo piszę w cudzysłowie, bo aż wstyd mi za nich i za to, co robią z imieniem Chrystusa, który jest miłością, choć nienawidzi grzechu). Przypuszczam też, że jesteś młodym człowiekiem. Jeśli tak, to najmocniej chcę Cię przeprosić w imieniu tych, którzy Ciebie zranili, nieważne czy chcący czy niechcący, ale wiesz, jesteśmy wszyscy tylko ludźmi… Na pewno nie chcesz przez to słuchać czy nawet czytać o Bogu i Jego miłości, ale to jest fakt! Tak jak to, że tu piszę i żyję. Czy wiesz co to znaczy narodzić się na nowo? Niestety, wielu tzw. „chrześcijan” nie zadało sobie trudu, żeby zgłębić temat.
    Marcinie W., co do Ciebie zgadzam się, że homoseksualizm to grzech, jednakże powinniśmy szanować każdego człowieka i nieść mu pomoc w potrzebie, nieważne czy jest ateistą, satanistą, nazistą czy homoseksualistą. Pamiętasz słowa apostoła Pawła? Że takimi i my byliśmy? Czy skoro palenie papierosów to grzech, mam nie pomagać palaczom, gdy dzieje się im krzywda?
    Biorąc pod uwagę całokształt dyskusji, każdy z panów ma trochę racji i jednocześnie jej nie ma. Świętym i grzesznikom nieśmy pomoc, jeśli to możliwe, wstawiajmy się za nimi, jeśli dzieje im się krzywda. Bo jak pisze apostoł Paweł: „Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan. Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.” – List do Rzymian 12, 19 – 21.
    Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich bardzo serdecznie i życzę wytrwałości oraz wielu błogosławieństw Bożych dla Nurty!!!

  • xxxxxxxxx

    Ona cierpi dla Chrystusa, a homoseksualizm to co innego – to choroba, zboczenie, dewiacja. To się leczy. I nie można tego porównywać, bo homoseksualizm jest także grzechem – a więc jeśli ktoś cierpi to z powodu grzechu, a więc sprawek diabelskich.

  • xxxxxxxxx

    No, może w Afryce. W Afryce wiele rzeczy się dzieje. Ale też właśnie w Afryce jest bardzo duże zagrożenie AIDS, za które współodpowiedzialni są homoseksualiści. O tym trzeba pamiętać. Trzeba pamiętać o tym, kto rozniósł tą zarazę po świecie. Czy można się więc dziwić, że rządy afrykańskie się boją aktywności homoseksualistów? Ja się nie dziwię. Kościoły tego nie popierają. Może jeden czy drugi lider, ale nie Kościoły. A ja się nie zgadzam, aby zdeprawowanych ludzi porównywać z tą dziewczyną, bo to uwłacza jej godności.

  • xxxxxxxxx

    Masz rację. Mi tu chodzi tylko o fatalne zestawienie i oskarżenia wobec chrześcijan, że nierówno traktują rzekomo „podobne” sprawy. Szanuję homoseksualistów i jestem przeciw prześladowaniu ich – wiesz – ale cierpieć z powodu diabła, grzechu, zboczenia a cierpieć z powodu Chrystusa to są dwie różne sprawy.

  • aksamitka

    Zgadzam się z Tobą Marcinie W. całkowicie – i to się nazywa normalna dyskusja! 🙂
    A poza tym wiesz gdzie najmocniej prześladowano homoseksualistów? W „oświeconych” i „cywilizowanych” USA i Wielkiej Brytanii… I to jeszcze całkiem niedawno, a nie w jakimś średniowieczu i nie w „dzikiej” Afryce, tam w niektórych plemionach (bodajże o ile dobrze pamiętam w Mali) homoseksualizm jest nawet traktowany jako świętość i należy do rytuału religijnego… Co kraj to obyczaj jednym słowem i radzę dla wszystkich mniej czytania tendencyjnych portali bądź to lewicujących, bądź to ultraprawicowych. A oczywiście Europejczycy bardzo lubią się wywyższać nad inne narody i pokazywać, jacy to ciemni ci duchowni z Afryki. Swoją drogą – dlaczego tak bardzo piewcy na rzecz homoseksualistów nie chcą nigdy wysłuchać do końca strony przeciwnej? To dopiero jest relatywizm.
    A ciekawa jestem co ci wielcy obrońcy praw LGBT robią na rzecz obrzezanych dziewczynek w tejże Somalii i nie tylko, pytam się, no co robią? NIC, jedno wielkie nic. Gdzie oni są przy tychże prześladowanych gejach w Iranie? Łatwo jest sobie siedzieć przed kompem i teoretyzować. A robić to nie ma komu 🙂
    Mnie się Marcinie W. nie musisz tłumaczyć co autor – czyli Ty – miał(eś) na myśli, bo ja całkowicie Cię rozumiem 🙂

  • gosc

    Przepraszam bardzo, ale Twoje poglady na AIDS maja bardzo dluga ‚brode’. W latach 80-ych mowiono i pisano takie rzeczy, dzis nie ma watpliwosci ze wiekszosc zakarzen AIDS nie ma nic wspolnego z homoseksualizmem.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Kto ustala co jest chorba, Marcinie i kto ustala czyje cierpienie jest ‚dla Chrystusa’? Mnie sie wydaje, ze Chrystus utozsamia sie z KAZDYM cierpiacym i przesladowanym.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • xxxxxxxxx

    Do niedawna jeszcze to zboczenie było na liście chorób psychicznych. Zostało usunięte pod presją ludzi cierpiących na nie. Wielu jednak się z tą decyzją nie zgadza. Poza tym sam fakt, że są skuteczne psycho-terapie świadczy o tym, że jest to choroba. Natomiast to, kto cierpi dla Chrystusa jest bardzo oczywiste. Przynajmniej my, chrześcijanie, nie mamy problemu ze zdefiniowaniem tego. Zwłaszcza w tak oczywistych okolicznościach. A grzesznicy? Ich przyszłość jest określona. I każdy praktykujący homoseksualista, jako nienawrócony, skończy w piekle – to pewne.

  • xxxxxxxxx

    Tak, zapewne Chrystus jest po stronie cierpiących prześladowania. W takim razie historycznie rzecz biorąc był po stronie prześladowanych baptystów. A kto prześladował baptystów? Luteranie i kalwini. Zresztą i dziś widać wiele pogardy w luterańsko-kalwińskim spojrzeniu na Kościoły ewangeliczne. Tak, masz rację – Chrystus jest po stronie prześladowanych.

  • xxxxxxxxx

    P.S. Tylko pytanie CZY ZAWSZE, bo jeśli ktoś cierpi z powodu grzechu, to nie byłbym tego taki pewny. Chrystus oczekuje od grzesznika upamiętania – w tym wypadku porzucenia ohydnego zboczenia, jakim jest homoseksualizm.

  • xxxxxxxxx

    Jeszcze jedno. Katolicy też na przestrzeni wieków prześladowali Kościół Chrystusowy. I prześladują tak naprawdę do dzisiaj. Rozumiem, że Bóg nie jest więc po ich stronie?

  • Kwiryniusz

    ale tutaj nikt nie cierpi z powodu ‚grzechu’ tylko z powodu prześladowań.
    Homoseksualizm to nie są wrastające paznokcie, żeby bolał.

    Nie chciałem zresztą tutaj rozmawiać o homoseksualizmie, tylko o relatywizmie chrześcijańskich ‚świętych’, którzy w tym samym działaniu dopatrują się innych wartości zależnie od tego czy oni są jego sprawcami czy ofiarami.

    jak u Sienkiewicza i jego okradanego Kalego.

    Zły uczynek jest wtedy, kiey Chrześcijan prześladować za odmienność a dobry jest wtedy, kiedy Chrześcijanie za odmienność przesladować innych.

    Ech Wy ‚chrześcijanie’ od siedmiu boleści.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • gosc

    Jesli potrafisz mi pkazac, gdzie Jezus Chrystus potepil homoseksualizm, mozemy dalej rozmawiac


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • Kwiryniusz

    Do niedawna ziemia była płaska a chrześcijanie mordowali wszystkich tych, którzy twierdzili inaczej. Dopiero pod wpływem lobbystów i rożnej maści zwyrodnialców Kopernik został zdjęty z indeksu.

    Chrześcijanie w ogóle lubią mordować, prześladować, tępić, obrażać, okradać, gwałcić dzieci, etc.
    Natomiast sami poddani analogicznym praktykom okrzykują się świętymi.

    I równie pewni byli tego, że wszelkiej maści heretycy trafią do piekła jak Ty pewien jesteś, ze pójdą tam homoseksualiści.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • aksamitka

    Kwiryniuszu, nie zwalaj na wszystkich chrześcijan tego, co robili zboczeńcy i zwyrodnialcy, którzy tylko nazywali się chrześcijanami. Rzymski katolicyzm to tak naprawdę coś pomiędzy chrześcijaństwem a pogaństwem. Gdy w IV wieku uczyniono chrześcijaństwo religią panującą w Cesarstwie, nie dziw się, że wielu pogan nie chciało tak szybko rezygnować z dawnych przyzwyczajeń. Nawet przed edyktem cesarza Konstantyna Augustyn pisał, że jego matka „piła z umiarem” na grobach – a to był obyczaj pogański (jeśli nie wierzysz, wystarczy choćby przeczytać mickiewiczowskie „Dziady”). Od końca II wieku zaczęły wśród chrześcijan panować pogańskie obyczaje, panoszyło się odstępstwo, niestety wiele kościołów do dziś nie rezygnuje z niego, bo oznaczałoby to dla pewnych osobistości utratę honorów czy bogactw.
    Kwiryniuszu, a zapytam Ciebie – ilu znasz prawdziwych chrześcijan? Nie tych z nazwy, ale tych naprawdę i szczerze kochających Chrystusa?
    Pogląd, że Ziemia jest płaska, był popularny w średniowieczu, ale wcale nie wywodzi się on z Biblii – Kościół Katolicki oparł go na wyrwanym z kontekstu fragmencie z Księgi Kaznodziei Salomona, a przecież autorzy Pisma posługiwali się językiem potocznym – i dziś mówimy że słońce zachodzi i wschodzi, więc…
    Albo powiem inaczej – czy mam nienawidzić wszystkich Niemców (albo raczej Austriaków) za to, że były obozy koncentracyjne i nazizm z Hitlerem na czele? Nie uważasz, że byłaby to paranoja?

  • Kwiryniusz

    Aksamitko, nie jestem młodym człowiekiem (rozumiem więc, że Twoje przeprosiny nie obowiązują) – przynajmniej nie wtym znaczeniu jakie przyjęło się temu ;pojęciu nadawać.
    Wiem co znaczy narodzić się na nowo i wiem (na tyle, na ile pozwalają mi moje ograniczenia płynące z posiadania emocji i katolickiego wychowania) czym jest Bóg i czym jest miłość, więc za próby wytłumaczenia mi tego dziękuje pięknie.

    Twój post jest stonowany i zrównoważony, co wskazuje na Cienie jako osobę inteligentną….
    Powiedz mi zatem, czy dana czynność nabiera innego znaczenia i oceny moralnej poprzez czyjąś (człowieka, grupy społecznej, światopoglądowej, etc.) subiektywną ocenę celu jej podejmowania? Czy zło jest złem bez względu na osobę czy ideologię która się go dopuszcza?
    Czy przeskandować można jednych a samych prześladowców już nie wolno?

    Cóż… działania wszelkiej maści kościołów i sekt chrześcijańskich jest nacechowana właśnie taką relatywistyczną postawą.
    I o tym własnie był mój post.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • xxxxxxxxx

    Jeśli homoseksualiści doznają prześladowania to przyczyną jest homoseksualizm. A homoseksualizm JEST GRZECHEM.

  • xxxxxxxxx

    Chciałeś powiedzieć chyba KATOLICY bo to katolicy mordowali, no i Kalwinowi się zdarzyło. I te wspólnoty mają faktycznie za co przepraszać, ale to nie znaczy, że chrześcijaństwo jest takie. Wcale nie! Nie zdarzyło się natomiast nigdy w Kościołach ewangelicznych na przykład.

    To, co wypisujesz to stek bzdur i pomówień. To, co piszesz to są oskarżenia na tyle skandaliczne, że mogłyby mieć finał w sądzie. Dobrze więc radzę – zanim ponownie w sposób tak złośliwy zaatakujesz chrześcijan, pomyśl o możliwych konsekwencjach swoich słów. Bo to, co tu napisałeś to po prostu skandal i chamstwo – tyle ci powiem. Świadczy o tobie jak najgorzej. Ty nie musisz być chrześcijaninem (choć nie ma innej drogi zbawienia, to ty nie masz obowiązku iść za Chrystusem), ale jeśli jesteś wśród chrześcijan, to SZANUJ NAS! Gdyby ktoś przyszedł do ciebie do domu i zrobił ci kupę na dywan, to czym by to było. A ty właśnie przychodzisz tu i robisz kupę na dywan!

    Nie wiem, może byłoby wskazane Cię po prostu zignorować. Być może jesteś po prostu zwykłym perfidnym trollem – bo takiego właśnie zachowania można się po trollu spodziewać. Za takie zachowanie powinieneś dostać bana – przynajmniej czasowego. Nie wiem, czy ktoś coś z tym zrobi – bo ostatnio prowokacje tu jakoś uchodzą płazem, niestety… Tylko proszę usuń werset biblijny ze swojego podpisu, bo jest bardzo mylący.

  • aksamitka

    Oj teraz dopiero przeczytałam Twój wcześniejszy komentarz! Przepraszam najmocniej.
    Cóż, myślę że trochę źle ująłeś temat. Każda przemoc jest zła, nawet jeśli jest „w słusznej sprawie” – co do tego nie ma wątpliwości. A co powiedział Jezus do grzesznicy? Idź i nie grzesz więcej. Nie została ukamienowana, a to też oznacza, że Stare Przymierze odnośnie kar za grzechy zostało zinterpretowane w duchu łaski. To, że pewnym osobom pomyliły się przymierza, to już inna sprawa. Nie wiemy, czy ta niewiasta przestała grzeszyć, o tym Biblia nie pisze. Mamy kochać grzeszników, ale nienawidzić grzechu, co jeszcze nie oznacza kamienowania.
    Jednak zupełnie czym innym jest bycie świętym (choć też w ciele, które jest skażone grzechem) i cierpienie za to, a czym innym jest cierpienie zwykłego grzesznika. Ja mam spojrzenie na to z punktu widzenia duchowego. I grzesznikowi, i zbawionemu należy się pomoc – choćby po to, żeby zawstydzić tych, którzy atakują chrześcijan. Jednak dopóki grzesznik się nie nawróci, czeka go potępienie – chyba że nie usłyszał nigdy Ewangelii, wtedy czeka go sąd na podstawie sumienia.
    Poza tym to co opisujesz o homoseksualistach – kto ich prześladuje? Chyba tylko fanatycy islamscy no i może to co nazywamy z kumplami „katolandem” – czyli też fanatycy, tylko katoliccy. Fanatyzm to taka rakowata narośl na społeczeństwie, fanatyzm to nie jest żarliwa wiara, ale nienawiść do innych pod pozorami religijności, ale ci sami fanatycy, zauważ – tępią nieraz równie, o ile nawet nie bardziej, chrześcijan innych wyznań lub niewierzących. Jeśli w czyimś sercu jest nienawiść, to zawsze znajdzie sobie ofiarę – kimkolwiek by nie była.

  • gosc

    Pradusz zna Stary Testament, Marcinie…
    Jezus nigdy nie mówił o homoseksualizmie, przynajmniej nikt tego nie zapisał.
    Jeśli chodzi chodzi o Stary Testament to różnie to można zinterpretować.
    Jedni tak, jak Ty, inni inaczej.
    Więc DLA CIEBIE wszystko jasne, ale nie dla każdego…
    Nie umieszczaj ludzi w piekle tak z całą pewnością, jeśli wierzysz, że Chrystus tam ludzi ‚zsyła’ to zostaw mu osąd…

  • gosc

    Czyli jak się domyślam, katolicy nie są Kościołem Chrystusowym ?

  • Kwiryniusz

    Stary testament potepia równiez przepowiadanie przyszłości (kiedy ostatnio oglądałes prognoze pogody?), jedzenie wieprzowiny, krwi, owoców morza i innych takich. Zabrania obcinać włosy z boku głowy, każe obcinac napletki chłopcom, etc.
    że o ofiarach całopalnych nie wspomnę.

    Nie powołuj sie na prawa których nie rozumiesz, nie stosujesz i nie szanujesz.
    Moze najpierw belkę z oka sobie wyjmij, zanim zaczniesz szukać źdźbeł w oczach innych osób.
    Poza tym miałes pokazać gdzie JEZUS CHRYSTUS (a nie ktokolwiek inny) potepił homoseksualizm.

    Czy mógłbyś spełnić prośbę Pradusza?
    Nalegam.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • Kwiryniusz

    To zaprowadź mnie do sądu. I odnieś się może do tematu zamiast jechać ad personam, bo póki co odnosisz się jedynie do swoich fascynacji kupami na dywanach, a te nikogo tutaj nie interesują.

    Powiedz mi łaskawie, jakim prawem domagasz się szacunku dla swoich przekonań, słów, wierzeń, czy własnej osoby, kiedy o innych ludziach piszesz per ‚zwyrodnialcy’, ‚zboczeńcy’, ‚dewianci’ i ogłaszasz jako Bóg sam że ‚to pewne’ iż trafią do piekła? Kim Ty jesteś mały człowieczku, zeby bratu swojemu powiedzieć ‚raka’ i niezależnie od Boga podejmować decyzje i ogłaszać wyroki, do których on tylko ma prawo? Kim jestes, zeby ogłaszać co choroba jest a co nią nie jest?
    Kim jesteś, żeby kamieniami rzucać? Kim jestes w końcu, żeby za administratora decydować komu należą się a komu nie należą bany i jakiej kategorii?

    – powiem Ci kim jesteś: jesteś Chrzescijaninem – tym pełnym pychy, agresji i zakłamania Chrzescijaninem, o którym tutaj napisałem. Tym, który kilka postów wyżej ogłosił się świętym.

    A teraz nadstaw drugi policzek jak na wiernego Chrystusowi przystało i chlebem we mnie rzuć skoroś tylko uznał, że zbyt kamieniste słowa moje.

    Marcinie, to, że nie potrafisz czytac i rozumieć tego co czytasz nie uprawnia Cie jeszcze do wypowiadania sie w tak kategoryczny sposób odnośnie tego czego niezrozumiałes.
    Pozwól, że sam bede decydował o tym, których cytatów biblijnych bede uzywał, do którego koscioła (nie)chodził, i pisał prawde wtedy, kiedy to ja uznam za słuszne ja napisać.
    Jesli nie masz nic wiecej do powiedzenia ponad to co powiedziałes, to zamilknij i módł sie do swojego boga żeby wybaczył Ci pychę, bo jak mówił Jezus:
    "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.
    Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?
    Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości".

    ps. odrobine dłużej tutaj jestem zważywszy na date rejestracji), więc jeśli ktokolwiek tutaj przyszedł do czyjegoś domu, to Ty wlazłeś do mojego.
    Bądź tak dobry i nie zawłaszczaj czegoś, co do Ciebie nie należy.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    BTW Uważasz, ze Katolicy (i Kalwinisci) nie są Chrześcijanami?


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • Kwiryniusz

    Bo tak powiedział Marcin W i jego koledzy z podwórka.

    Marcinie, skup sie – nie rozmawiamy o tym czym jest lub nie jest homoseksualizm, tylko o relatywizmie Chrześcijan.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • Kwiryniusz

    Aksamitko, nie spierajmy się tutaj o definicje i o to kto ma prawo do tytułów, nazw lub określeń a kto je sobie jedynie uzurpuje.
    Przyjmijmy, ze skoro ktoś ich używa a reszta uprawnionych nie protestuje, to znaczy że nazwa przez nich używana jest w pełni słuszna.

    Kto ich prześladuje? – pytasz.
    – Wszyscy, od ‚katolandu’ przez Ciebie wspomnianego, poprzez Islam, kościoły ewangelickie, prawosławne, na rządach skończywszy.
    Kto ich przesladuje? – pytasz.
    – Media, politycy, rodzice, sąsiedzi, koledzy ze szkoły czy podwórka, rodzina bliższa i dalsza, nauczyciele w szkole, ekspedientki w sklepie, etc.
    Generalnie niemalże cały swiat – każdy na miarę swoich możliwości.

    Ot, choćby Marcin W, głogszący publicznie poglady i uzywający okresleń, które użyte w stounku do niego samego potraktowałby za najwyższą obrazę.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • gosc

    Do powyzszego, z czym sie calkowicie zgadzam, dodalbym jeszcze: rowniez chrzescijanie, ktorzy nie uwazaja, iz zachowania homoseksualne sa zachowaniami grzesznymi, sa chrzescijanami, nawet jesli Kolega Marcin jest zdania, ze Biblia taka ‚jasna’ w lansowaniu okreslonego pogladu na ten temat (jego pogladu). To jednak nie ma nawet decydujacego znaczenia w tej kwestii. Bez wzgledu na nasz poglad na homoseksualizm naszym obowiazkiem – religijnym i po prostu ludzkim – jest ujac sie za tymi ktorzy cierpia niesprawiedliwosc, za przesladowanymi, dreczonymi. Bog opowiada sie po ich stronie. bez wzgledu na to jaki ‚background’ reprezentuja.

    Kolega Marcin ma racje homoseksualisci CIERPIA Z POWODU GRZECHU – dokladnie tego samego grzechu z powodu ktorego cierpi bohaterka powyzszej notki. To grzech nietolerancji, braku szacunku dla drugiego czlowieka, tego kim jest, jego wyborow, jego stylu zycia, ktory przeciez nikomu nie przynosi szkody. Grzech zwyklej ludzkiej malostkowej glupoty, ktora pozwala na wypisywanie rzeczy nieodpowiedzialnych i idiotyczne proby rozsylania innych ‚po katach’. Grzech pychy nakazujacej utozsamiac swoj poglad z objawiona wola Boga.

     


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Jeste wiele przyczyn, dla ktorych odczuwam spora sympatie pod adresem zielonoswiatkowcow. Tym bardziej cieszy mnie to, ze Wasz prad duchowy jest naprawde roznorodny i ze toczy sie w nim dialog (nawet jesli czasem przeradza sie w klotnie).

    W te historie z lat 90tych, gdy rzekomo jedna z „zielonych” dziewczyn usłyszała na CHAT-ie od dr hab. polskokatolika „to zapraszam państwa na przerwę, a pani może sobie w tym czasie pofruwać pod sufitem” troszke trudno mi uwierzyc, juz chocby z tego powodu, ze przynajmniej w okresie, gdy studiowalem w Akademii (1990-94) KPK – poza ks. bp. Wysoczanskim – bodaj nie miala tam pracownika naukowego w stopniu doktora habilitowanego. Moze pozniej… Generalnie jednak wykladowcy nie pozwalali sobie na obrazliwe uwagi pod adresem studentow, nawet jesli ci wywodzili sie z najdziwniejszych srodowisk koscielnych (a ‚zieloni’ az tak dziwni w koncu tez nie sa, zwlaszcza ze niekiedy zdarza im sie stanowic wiekszosc na roku – jak np. na moim). Natomiast miedzy soba potrafilismy sobie niezle ‚dolozyc’, zreszta nawet w ramach jednego Kosciola. Gdy bywalem u kolegoz z Twojego Kosciola na Siennej (bardzo lubilem to miejsce) opowiadano mi, ze studenci seminarium mawiali o tch z ChAT-u: ‚ChAT to swiat’, podczas gdy ci ostatni o trych z seminarium zwykli mawiac: ‚Biblijna zawodowka – niebios przybudowka’. Cos w tym moze i bylo, chociaz z drugiej strony bylem wowczas zdania, ze Warszawskie Seminarium Teologiczne na owe czasu naprawde nie mialo sie czego wstydzic. Choc nie mialo statusu uniwersyteckiego, w wielu zakresach przewyzszalo poziomem ‚Alma Mater’ przy ul. Miodowej.

    Co do ‚sekt’, to przyznam, ze ja tez musze sie przyzwyczaic do tego, ze to slowo w ciagu ostatnich 10-20 lat wyraznie zmienilo znaczenie. ‚Za moich czasow’ uzywano go w o wiele bardziej neutralnym znaczeniu – jako grupa powstala w wyniku rozlamu majaca tendencje do izolowania sie, eksluzywizmu. Dzisiaj sekta to prawie zawsze oznacza ‚grozna grupa’ jakos tam niezdrowa dla swoich czlonkow, moze nawet niebezpieczna dla otoczenia. Moze tamten biskup uzyl slowa ‚sekta’ w tym bardziej neutralnym znaczeniu? Nawet jesli tak, to w mojej opinii nie usprawiedliwia przyklejenia tej etykietki akurat ‚Gedeonitom’, ktorym zreszta jestem zawsze wdzieczny za ich prace, gdy pojawiam sie w hotelu, a na stoliku lezy Biblia.

    Rozumiem Twoja niechec do utozsamiania sie z przeszloscia Twej spolecznosci. Z drugiej strony niestety, pastori: Koscioly (wszystkie, a ponad wszystko ten jeden Powszechny, Swiety i Apostolski) to ‚kobiety po przejsciach i mezczyzni z przeszloscia’. Nie da sie wybrac spolecznosci i zarazem w 100% odciac od jej przeszlosci. Odpowiedzialny jestes, rzecz jasna, wylacznie za swoje wlasne czyny, ale jakies odium za cos tam ciazy na kazdym z nas. Ja np. bardzo lubilem w przeszlosci powolywac sie na swoich mennonickich przodkow, bo mennonici to wspolnota, ktora byla przesladowana i tepiona, ale sama nie przesladowala ani nie tepila. W pewnym momencie dokonalem jednak wyboru innej tradycji i wraz z nia – w jakims stopniu przynajmniej – rowniez jej przeszlosci. Za zbrodnie Henryka VIII winny sie nie czuje, ale mam swiadomosc, ze cos z tego bagazu spoczywa i na moim grzbiecie.

    Jesli chodzi o wplyw wyznawanej religii na ludzkie zachowania, to naprawde bym go nie przecenial – zwlaszcza w dobie tak daleko posunietego zindywidualizowania.  Znam potrzebe polskich protestantow ukazywania ‚krajow protestanckich’ jako ‚lepszych’… Niestety, jak kazde uogolnienie, gdy przyjrzec sie zjawisku nieco blizej, trzeba ten poglad co najmniej zniuansowac. Gdy sam jeszcze glosilem takie rzeczy, otrzezwil mnie swego czasu swietny historyk, od lat badajacy dzieje polskiego protestantyzmu: dr Wojciech Kriegseisen. Powiedzial: ‚Byc moze protestanckie zagrody wygladaja czasem troche porzadniej od katolickickich i to jest wszystko’. Moje dalsze doswiadczenia – z roznych krajow – potwierdzily ten poglad – z mocnym naciskiem na to ‚byc moze’. Pozdrawiam,


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • xxxxxxxxx

    Widzę, że dyskusja z tobą mija się z celem.

  • xxxxxxxxx

    Ha ha ha ha ha ha ha… Brednie jednak bywają śmieszne. Sorry, ale na coś takiego człowiek inteligentny może reagować tylko śmiechem. Wiesz co? zacznij czytać Biblię, bo widzę, że jesteś z nią na bakier!

  • xxxxxxxxx

    W zasadzie przepraszam, że się z ciebie śmiałem. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że pierwsza reakcja była nie w porządku. To raczej bardzo smutne, że twoje przekonania są tak dalekie od tego co mówi Bóg poprzez karty Biblii. I smutne, że zgadzasz się z człowiekiem, który drwi sobie z chrześcijaństwa i z chrześcijan. Nie powinienem się z Ciebie śmiać – fakt – a raczej zwiastować ci Słowo Boże i zachęcać, byś poszedł za Jezusem, zawierzył mu, czytał Biblię i żył według niej. Byś żył z Bogiem jak ta święta z Somalii.

  • aksamitka

    Sorry, ale gdzie tu jakieś wielkie prześladowania homoseksualistów widzisz? Pali ich ktoś teraz na stosach? Odbiera się im dowody osobiste? Zamyka się w obozach koncentracyjnych? We wszelkich mediach raczej jakoś nie widzę też ich prześladowań. A swoją drogą, od ludzi którzy pracują z homoseksualistami wiem, że większość z nich w Polsce wcale nie czuje się dyskryminowana ani prześladowana i nawet są przeciwko specjalnym prawom, o które walczą wielce mądrzy i oświeceni obrońcy tychże praw. I skoro dla Ciebie nazwanie czegoś grzechem to już prześladowanie, to sorry, ale nazwanie alkoholizmu, palenia papierosów, korupcji czy ściągania na egzaminach grzechem już też jest prześladowaniem? Ciekawe, bardzo ciekawych rzeczy dowiaduję się na tym serwisie.

  • aksamitka

    Na zupełny koniec tej dyskusji – bo uważam że jest bezowocna i szkoda na nią czasu – zacytuję słowa Stanisława Lema: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”. I całkowicie się z tym zgadzam. Żegnam Państwa.

  • xxxxxxxxx

    Wielkie mi „prześladowanie” – nazywanie spraw po imieniu… Raczej to oni prześladują chrześcijan. Np. przypadek pastora Ake Greena (Szwecja), pozew sądowy przeciw małżeństwu, które nie przyjęło homo do hotelu (Wielka Brytania), wtargnięcie i zakłócanie mszy (bodajże Holandia), wtargnięcie do zboru protestanckiego i zakłócanie nabożeństwa (USA), agresywne – padają wyzwiska, obelgi, jest spamowanie, nachalna homoseksualna propaganda, wklejanie obleśnych filmów itp. – zwalczanie społecznego ruchu sprzeciwu wobec EuroPride w Warszawie (Polska).

    Taki jest obraz świata, w którym chrześcijanie są prześladowani przez homo-ekstremistów, w którym homo-ekstremiści próbują narzucić swoje poglądy i blokować swobody obywatelskie. Kościoły chrześcijańskie NIKOGO NIE PRZEŚLADUJĄ. Bo przypominanie, że homoseksualizm jest złem społecznym, jest grzechem, czymś ohydnym w oczach Boga, że jest zboczeniem (dewiacją – tak to określa Słowo Boże) nie jest nienawiścią, nie jest prześladowaniem. Czy jeśli złodzieja nazwie się złodziejem, to oznacza to, że prześladujemy go? NIE! Rzeczy trzeba nazywać po imieniu! Zboczenie trzeba nazywać zboczeniem, grzech grzechem, ohydę ohydą…

    Chrześcijanin nie może mówić „It’s ok to be gay”, bo tym samym przeciwstawia się Słowu Bożemu, a więc de facto buntuje się przeciw Bogu, tym samym stawiając się poza Kościołem Bożym. A poza Kościołem Bożym nie ma chrześcijaństwa tak naprawdę. Oczywiście niektórzy odpadają od wiary i nagle zaczynają akceptować grzech homoseksualizmu, ale to przestaje być wówczas chrześcijaństwo. Można, oczywiście tworzyć homo-friendly PSEUDOkościoły, ale to nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Chrześcijanin zawsze homoseksualizm nazwie grzechem i zboczeniem, nie atakując jednak homoseksualistów! Chrześcijanin wsytępuje przeciwko grzechowi, przeciwko szlamowi tego świata, przeciwko zboczeniom seksualnym, ale do ludzi idących na potępienie wyciąga dłoń! To nie jest nienawiść, agresja, homofobia… To jest chrześcijańska MIŁOŚĆ!

  • xxxxxxxxx

    „…od ludzi którzy pracują z homoseksualistami wiem, że większość z nich w Polsce wcale nie czuje się dyskryminowana ani prześladowana i nawet są przeciwko specjalnym prawom…”

    Ja tego samego się dowiedziałem od samych homoseksualistów!

  • Kwiryniusz

    Aksamitko, tej dziewczyny też nikt na stos nie zaprowadził ani do nie zamknął w obozie koncentracyjnym. Nie odebrano jej dowodu. Wiec o co to bicie piany?


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • gosc

    Zgadzam się z Tobą Praduszu, niestety …:(((

  • gosc

    Już lepiej ? Poczułeś się lepszy ?
    Naprawdę wstyd mi za takich ‚chrześcijan’…
    Dla mnie to, co Ty piszesz, to jest jedna wielka drwina z chrześcijaństwa.

  • gosc

    …za takich ‚chrześcijan’ jak Ty…

  • gosc

    Oczywiście Ty jesteś ta jedyna OK. „gratuluję” dobrego samopoczucia 🙂

  • gosc

    Inteligentny powiadasz…

  • gosc

    Pewnie nikt się nie obrazi, jeśli ją zakończysz.

  • xxxxxxxxx

    Uwaga! Trolling!

  • gosc

    Też Ciebie pozdrawiam Marcinie 🙂

  • macjan

    Cieszyłbym się, gdybyś nie utożsamiał całego chrześcijaństwa ze swoimi poglądami.

    Nie słyszałem, żeby sprzeciw wobec homoseksualizmu był podstawową prawdą wiary, tak że jeśli jakiś Kościół z niego rezygnuje, to przestaje być chrześcijański.

  • Oranysta

    Marcinie W, powiedziales powyzej ze mordowali katolicy i zdarzyło sie to Kalwinowi.

    Specjalnie dla ciebie taka notka z prosowego serwisu, dotyczaca tych świetych ewangelikalnych podobno.

    „32-letni Szwed, pastor Kościoła zielonoświątkowców Helge Fossmo, został skazany przez sąd w Uppsali na dożywocie. Tak wysoką karę dostał za wysłanie opiekunce swoich dzieci i jednocześnie kochance SMS-u od Boga, którym namówił ją do zabicia swojej żony i męża sąsiadki, z którą też miał romans.

    Kochanka pastora, 27-letnia Sara Svensson, została skierowana na leczenie psychiatryczne. Kobieta zeznała, że dostała anonimowy SMS, który nakazywał jej popełnienie zabójstw. Przekonana, że otrzymała wiadomość od Boga, zabiła w styczniu br. drugą żonę pastora Alexandrę i postrzeliła jego sąsiada Daniela Linde. Mężczyzna przeżył.

    Fossomo przekonał kobietę, że zabicie jego żony i sąsiada to jedyny sposób, żeby zyskać łaskę Boga. Helge Fossomo w okrutny sposób wykorzystał miłość Sary Svensson i jej zaufanie do siebie jako osoby duchownej – sąd uzasadnił wyrok.
    Zeznania opiekunki skłoniły policję do powtórnego zajęcia się śmiercią pierwszej żony pastora. W 1999 roku kobietę znaleziono martwą w wannie. Uznano to za wypadek. W piątek sąd oczyścił Fossomo z podejrzeń o to morderstwo.”

    Nie wszystko złote co sie świeci, Marcinie W………

  • pastori

    naprawdę katolicy to cudowni ludzie. postawieni przed sądem za kradzież bronią się mówiąc, że sąsiad też kradnie. nie odnoszą się do swoich win tylko natychmiast wskazują winy innych. postawa godna najwyższego szacunku. a jak biblijna…
    mnie interesuje jedno. postawa szwedzkiego Kościoła zielonoświątkowego wobec tej sprawy. czy przypadkiem nie mówili o prowokacji, o walce z Bogiem i Kościołem, o kłamstwach nasłanych świadków. nie? jaka szkoda. to tym się różnią od polskiego kościoła rzymskokatolickiego, który w takich przypadkach (postawienia swojego funkcjonariusza przed sądem) natychmiast organizuje taką właśnie kampanię zastraszania sądu i świadków.
    może zaprzeczysz Oranżysto?

  • Oranysta

    Owszem zaprzeczam, codzienna prasa potwierdza moje słowa, donosząc o skazanych na wiezienie duchownych mojego Kościoła. Zresztą najlepszym przykładem jest to forum, gdzie każde takie zdarzenie jest odnotowywane z nadzwyczajną skrupulatnością. Pan Bruncz do spółki z panią Walendzik, bardzo o ten przekaz prawdy dbają.

    Zresztą o czymś, bys Pastrii do społki z Alba tu pisał, gdyby nie było tutaj takich informacji? Te informacje, nadają sens twemu ,życiu…….

  • pastori

    sens mojemu życiu nadaje Bóg. myślę, że katolikom też mógłby w końcu nadawać.
    nie pytam czy rzymskokatoliccy księża są skazywani na więzieni. pytam co wtedy czyni wasz kościół jaką w takich okolicznościach kampanię oszczerstw i nienawiści rozwija.
    rzeczywiście ekumenizm.pl jest tak wielkim, wpływowym i cytowanym medium, że przeciętny Polak niemal codziennie dowiaduje się z niego o prześladowaniach rzymskokatolickiego kleru, któremu wrogowie (Żydzi, masoni, komuniści i cykliści) nie pozwalają zaspokajać swoich chuci seksualnych.
    nie pamiętam kiedy ostatnio czytałem o polskim księdzu rzymskokatolickim skazanym za podobny czyn. w tym roku chyba. czyli wszystko gra. skoro nie ma wyroków to całe środowisko jest cxyste.

  • Oranysta

    A wiesz Pastori, mojemu życiu tez sens nadaje Bóg. Reasumujac jest nas, przynajmniej na tym forum dwóch a jakoś nie możemy się dogadać?

  • Kwiryniusz

    hehehe, a może tak się Wam obu tylko wydaje?
    No bo jak Bóg może nadawać sens życiu? To przecież nonsens.
    Równie dobrze moglibyście powiedzieć, że Waszemu życiu sens nadaje bicie Waszych serc, albo powietrze, którym oddychacie.

    Bóg nie może nadać sensu życiu, bo Bóg jest życiem.


    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. MT 7,12

  • pastori

    no jakoś nie możemy, ale skoro cuda czasem się zdarzają to może wszystko przed nami. wcale bym się nie zdziwił.