Apel do protestantów: Stańmy przy Polsce!

34

Redaktor naczelny wolnorynkowego miesięcznika „idź POD PRĄD”, pastor Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie, Pawel Chojecki, zaapelował do wszystkich protestantów o głosowanie w najbliższych wyborach na Prawo i Sprawiedliwość.

W oświadczeniu przesłanym redakcji, „Apel do protestantów: Stańmy przy Polsce!„, przekonuje, że kolejne cztery lata rządów PO grozi nieodwracalnymi niszczycielskimi skutkami.  Jest przekonany, że w „takiej sytuacji każdy Polak, a szczególnie każdy chrześcijanin, ma moralny obowiązek sprzeciwienia się złu.”


Paweł Chojecki zdaje sobie sprawe, ze „PiS posiada braki, patrząc z perspektywy biblijnej.” Biorąc jednak pod uwagę aktualna sytuacje naszego kraju, w jego opinii, „jest to jedyne środowisko, które obejmuje swym zasięgiem całą Polskę i przejawia rozsądną troskę o polski interes narodowy.”


Chojecki przekonuje, że rząd Donalda Tuska przyjął ustawy antyrodzinne, które godzą w tradycyjne wychowanie nowych pokoleń Polaków oraz zaburzają normalne funkcjonowanie rodzin. Jest zdania, że rząd sukcesywnie niszczy polską szkołę, czyniąc z niej narzędzie ideologicznej propagandy


Jednocześnie przypomina, że po czasach PRL protestanci odziedziczyli w swoich szeregach wielu agentów, którzy udają oddanych Bogu pastorów, starszych czy przełożonych, „którzy wychwalają rząd Donalda Tuska, posuwając się nawet do porównywania go z Mojżeszem! Jednocześnie wspieranie Prawa i Sprawiedliwości, jedynej siły opozycyjnej mającej szansę odsunąć PO od władzy, piętnuje się jako niegodne mieszanie się do polityki.”


 

komentarze

  • gosc

    To biskupi KRK (a nawet o. Rydzyk!) robia to juz cokolwiek subtelniej. Ta ‚protestancka prostota’ (zastanawiam sie z czym ja porownac: z ewangelicznym ‚tak-tak, nie-nie’ czy tez jednak raczej z ‚konstrukcja cepa’…) ma w sobie cos rozczulajacego…


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • Sizar

    Myślę, że lepiej mówić prosto z mostu co się myśli, niż kluczyć i meandrować.

  • Cortes

    Sto lat temu istniało we Francji środowisko prawicowych hugenotów związane z francuską skrajną prawicą katolicką. Nazywała się ta grupa Stowarzyszenie Sully.


    Re-turn your revolt into style.

  • Dario

    To niech idzie w ślady pastora Godsona skoro mu się Kościół znudzi. Prezes K. z chęcią go przyjmie, aby pokazać jak to PiS jest otwarty na środowiska innowiercze. Obrzydliwość.

  • Halina2

    Gdzie można poczytać o tym panu i o jego zborze?


    Halina Mazur

  • Dario

    szkoda zdrowia. lepiej włączyć dobry film i wypić lampkę wina.

  • asujet

    A ja właśnie takiej subtelności salonowej mam trochę dosyć. Sto razy wolę jasny komunikat niż jakieś niejasne aluzje i dziwne gierki. W obecnych czasach liberalnej hegemonii brak jest wyrazistości i właściwie po uszy tkwimy w tej liberlanej brei i podoba mi się, że ktoś przechodzi do ostrej polityczności, że staje się w pewien sposób antysystemowy. Moim zdaniem tylko wtedy, gdy będziemy  poważnie traktować to o czym mówimy, to wtedy będziemy brać na serio siebie samych  wtedy nie będzie już miejsca na to, aby grać pewnymi całościami czy pewnymi słowami. Dlatego sto razy bardziej „sympatyczniejszy” wydaje mi się ojciec Dyrektor ze swoimi moherami, czy ostry lewak walczący z Kościołem i religią w ogóle, niż taki co robi jedno, a mówi drugie, np. katolicka minister zgadzająca się na przeprowadzenie aborcji pewnej pani, czy partia szczycąca się swoją katolickością o niejasnym stanowisku względem pewnych ustaw sprzecznych z nauką Kościołą czy lewicowy polityk klęczący w obecności kamer pod obrazem na Jasnej Górze, albo podpisujący Konkordat. To tak jak z włoską centroprawicą, za czasów której uchwalono rozwody czy zalegalizowano aborcję. Komuniści włoscy się śmiali, że centroprawica dokona tego wolniej, co oni chcieli szybciej.

    I myślę, że rozwój społeczny jest możliwy tylko wtedy, gdy będzie jasny antagonizm przyjaciel-wróg (odwieczna zasada) zarówno w polityce wewnętrznej jak i zewnętrznej.


    Attende Domine et miserere, quia peccavimus tibi
    http://www.youtube.com/watch?v=2feVTA8NNMM&feature=related

  • kalip

    Proszę, mój komentarz (i komentarz Prusaka Wołyńskiego) zniknął. Mam nadzieje, że ze względów technicznych, więc wklejam jeszcze raz…

    Ani PiS, ani PO mnie ziębią, ani grzeją. Wkurza mnie za to retoryka obydwu partii sugerująca, że wybory, to w rzeczywistości wybór między nimi. Takie stawianie sprawy w naszym systemie wyborczym jest zwykłą manipulacją!

    Natomiast to, co mnie zadziwia, to dość dziwaczny i zupełnie niebiblijny kult KNP i wielu „tylkobiblijnych” dla państwa, naszości i postaw fundamentalistycznych, przez wielu mylnie nazywanych konserwatywnymi. Trudno nie spytać, czy aby czytają to samo Pismo Święte, od klimatów tego typu jakże dalekie. I trudno nie zadać pytania, czy zamiast nawoływać do głosowania na PiS przejawem większego patriotyzmu nie byłoby nawoływanie do oddania głosu zgodnie z własnym sumieniem? Sumieniem, przynajmniej w przypadku protestantów, ukształtowanym przecież przez Biblię.

    I jeszcze jedno – już widzę Piłsudskiego idącego pod rękę ze Starzyńskim, żeby zagłosować na PiS. Oj nie oni, nie oni…

    Za Mistrzem Janem chciałoby się zawołać: O sancta simplicitas!

  • komunard

    Apel pastora z Lublina jest przedziwny – wystarczy popatrzeć na dyskusje o wyborach na forach protestanckich by zobaczyć, że dominują tam sympatie po stronie ugrupowań małych nie zaś ani PO ani PIS. PIS wlecze się tam w ogonie.

    Np. na protestantyzm.org lub protestantyzm.info prowadzą w rankingu sympatii Nowa Prawica i SLD

    Inna poważna sprawa – czy chrześcijanin może być w ogóle patriotą?

    Moim zdaniem musi być INTERNACJONALISTĄ – co pisze o tym św. Paweł w listach do Galatów i Filipian?

  • Woyski Prusak

    To i ja jeszcze raz wkleję mój koment:

    Tak, zgadzam się – PO to nieszczęście dla Polski i chrześcijaństwa w naszym kraju. I dlatego wraz z całą rodziną głosuję na Palikota.


    „Wachet auf”, ruft uns die Stimme

  • adam

    Uff…. dobrze, że nie na Nergala 😉

  • Woyski Prusak

    A co, startuje?


    „Wachet auf”, ruft uns die Stimme

  • adam

    tak, ponoć PiS go wystawiło. Proszę więc śmialo głosować 🙂

  • Woyski Prusak

    Chyba zostawię to pisującym na tym forum geniuszom teologicznym, którzy uważają Lenina za chrześcijański symbol walki z uciskiem…


    „Wachet auf”, ruft uns die Stimme

  • gosc

    powinien…z blogoslawienstwem o. dyrechtora.

    Obaj robia duzo dobrego…choc kazdy dla kogo innego 🙂

    No i niedobrego…itd

  • gosc

    On tez startuje? Chyba na liscie Palikota lub PIS (na obu listach zmiesci sie kazdy, kto przyciaga uwage)

  • fidelis

    Jak widać głupich nie sieją i środowiska konserwatywno-katolickie nie mają monopolu na ich posiadanie ;). Głosowanie przez niekatolików na PiS to przejaw skrajnego masochizmu. To tak, jakby Żydzi w Niemczech głosowali na NSDAP. Ale cóż, dzięki swojemu ‚manifestowi’ nieznany pastor z stolicy najbardzej zacofanego regionu w kraju zaistniał w mediach 🙁

  • fidelis

    Ale porownanie Kaczora z Mojżeszem byłoby OK? A Sobeckiej z Marią z Nazaretu?

  • fidelis

    Wykorzystywanie elementów religijnych w kampanii wyborczej to żenada. Każdy, z duchownymi włącznie, może sobie głosować na kogo chce. Ale nie ma prawa twierdzić, że prawdziwi katolicy, protestanci, prawosławni, Żydzi, muzułmanie, ateiści etc. głosuja na … (lub tylko na …).

    Politycy mają decydować o sprawach świeckich, uchwalać ustawy, zajmować się problemami ekonomicznymi, spraw zagranicznych, wewnętrznych etc. a nie realizować program ppolityczny przywódców własnej rganizacji wyznaniowej. Jeśli ktoś myśli inaczej, i idzie do parlamentu wyłącznie po to, by realizować wskazania przywódców własnej grupy religijnej, to niech założy ‚jedyną partię katolicką z błogoslawieństwem episkopatu’, ‚jedyną partię lubelskich kanapowych protestantow’ etc.

    Na szczęście ludzie są mądrzejsi od kerykałów wszystkich wyznań i zdecydowanie więcej rzymskokatolików w Polsce głosuje na PO, PSL i SLD niż na PiS, mimo iż duchowni tego kościołą chcieliby, aby było inaczej, a protetantów – poza Lublinem ;-), prawosląwnych, starokatolikó i innych nie-rzymskokatolików  – głosujacych na PiS można policzyć na palcach jednej ręki. Dlaczego? Przez silne związanie z polskim episkopatem i Rydzykiem.

    Przynależnść relicijna może wykluczać pewne opcje, ale nie przesądza o żadnej. Dla lepiej syttuowanego katolika, prawosławnego czy protestanta ważniejsze jest obniżenie podatków, dla innego – bezrobotnego – przeciwnie i podwyższenie wysokości zasiłku. I to nie przynależność religijna określa w tym przypadku ich priotytety, lecz sytuacja życiowa.

  • xpictianoc

    Zastanawia mnie ta łatwość rugowania polityki ze sfery w której także Kościół ma coś do powiedzenia. Dziś niestety politykę traktuje się bardzo pragmatycznie, jako gadanie o stawkach podatkowych, ulgach czy wykorzystaniu kasy z Unii. A przecież polityka jest czymś dużo ciekawszym i głębszym .

    Sama nazwa już wskazuje że poli-tyka to coś bardzo szerokiego, dosięgającego niemalże każdej sfery naszego życia. Wielcy filozofowie widzieli w polityce wyraz kondycji społeczeństwa, umiejętność formowania prawa o podstawy sprawiedliwości.

    Przypomina mi się jedna z najlepszych książek które czytałem w życiu – Etyka wolności Rothbarda. Rothbard jako ateista, Żyd z pochodzenia nie negował prawa religii do wpływania na politykę, co więcej nie bał się jasno stwierdzić że polityka tylko wtedy będzie prawdziwa kiedy ukaże się jej prawdziwe podwaliny – antropologię wypływającą z koncepcji prawa naturalnego.

    Nie będę głosował ani na PiS, ani na PO, te partie są płytke i nijakie. Ludzie Kościoła które dają się wmanipulować w te jakże płytkie i żenujące spory jedynie ukazują upadek intelektualny chrześcijaństwa. I mam na mysli tak tych którzy wzywają do głosowania na PiS jak i tych na PO.

    Jedyną partią która stara się przenieść dyskurs polityczny do sfery dyskusji o wartościach i sprawiedliwości jest Nowa Prawica, choć robi to bardzo pokracznie i korzyści z tego mało. Mam być może naiwne nadzieję na to że PJN stanie się środowiskiem które zacznie dobrą, klasyczną politykę. Partia Jurka jest jednak za słaba i te sojusze z jerzymi robertami nowakami nie jest dobry.

    Mówienie że PiS jest dla protestantów tym czy NSDAP dla żydów jest zwykłym intelektualnym zezwierzęceniem. Radziłbym puknąć się w głowę i zastanowić nad metalicznym odgłosem pustki!

    Mało o tym wie ale w przedwojennej endecji luteranie stosunkowo liczną grupą. Na Śląsku Cieszyńskim po czeskiej stronie Polacy to głównie luteranie i o ile pamiętam głosujący za PiSem.

    głosowanie na Palikota – nie będę tego nawet komentował, ten współczesny bolszewik nie zasługuje nawet na mówienie o nim, a cóż dopiero na oddanie na niego głos.


    OHRABRI SE, BRIGU TI SVU ON MOŽE PONIJETI
    I SUZU ĆE SVAKU TVOJ BOG S LICA OBRISATI.

  • Woyski Prusak

    Mówienie że PiS jest dla protestantów tym czy NSDAP dla żydów jest zwykłym intelektualnym zezwierzęceniem. Radziłbym puknąć się w głowę i zastanowić nad metalicznym odgłosem pustki!

    głosowanie na Palikota – nie będę tego nawet komentował, ten współczesny bolszewik nie zasługuje nawet na mówienie o nim, a cóż dopiero na oddanie na niego głos.

    NSDAP odpowiada za śmierć 6 mln. Żydów – partii Kaczora Większego nie obciąża taka liczba ofiar. Bolszewicy odpowiadają za śmierć kilkudziesięciu milionów ludzi różnych ras, wyznań, języków i kultur – Janusz Palikot nie zabił tylu ludzi. A teraz oczekuję na potężne puknięcie się p. xpictianoca w głowę – niech się rozlegnie na forum to potężne huknięcie metalicznego odgłosu…


    „Wachet auf”, ruft uns die Stimme

  • Cortes

    PiS, PO, PJN, SLD, Palikot, PSL… Jest inne wyjście z tej sytuacji. Przestać legitymizować ten system, nie głosować. Ani jednego głosu na żadną partię. Gdy na wyboru pójdzie 30% Polaków, to system sam się skompromituje.Zamiast angażować się w politykę parlamentarno-partyjną, tworzyć stowarzyszenia pozaparlamentarne, ligi, akcje.


    Re-turn your revolt into style.

  • asujet

    Dlatego ja się zastanawiam, jak to jest z ich „katolickością”, bo dla mnie ktoś określający się jako katolik i przyznający się do Kościoła katolickiego nie pójdzie zagłosować na panią, z której ust lecą antykatolickie bluzgi. A jeśli jest inaczej, to ja bym takiej osobie zdecydowanie nie ufał.


    Attende Domine et miserere, quia peccavimus tibi
    http://www.youtube.com/watch?v=2feVTA8NNMM&feature=related

  • gosc

    Bardzo podoba mi sie poczatek Twojej wypowiedzi, christianosie! Ukazujesz w nim spojrzenie na polityke, ktore jest rowniez moim spojrzeniem. Polityka to w zalozeniu troska o ‚polis’, o ‚rzeczpospolita’, o dobro wspolne (podobnie zreszta ekonomia ma szersze znaczenie niz to, ktore obecnie zatriumfowalo w ludzkiej swiadomosci). To jest ten moment w mysli konserwatywnej, ktory mi sie zawsze bardzo podobal (co ciekawe – dawna klasyczna socjaldemokracja, zwlaszcza ta posilkujaca sie ispiracja religijna i humanistyczna, podzielala je rowniez).

    Przeraza mnie ta ‚dieta odchudzajaca’, ktora zafundowali polityce przedstawiciele opcji liberalnej. Prowadzi ona do zaniku wszystkiego, co w niej naprawde ciekawe i naprawde wartosciowe.

    Na temat drugiej czesci wypowiadal sie nie bede. Polityka partyjna interesuje mnie ostatnimi czasy w coraz mniejszym stopniu, a na polskiej scenie politycznej sie w ogole specjalnie nie ‚wyznaje’. Sily, o ktorych cos wiem, i na ktore bym ewentualnie liczyl, pelnia na niej w kazdym razie role marginalna.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Czy latwiej (i rozsadniej) namowic (namawiac) do tego zeby nie isc na wybory, czy do tego, zeby ludzie zaczeli myslec i wybierac…

    Nie chodzi o to, zeby wybierac tych ktorzy najlepiej, najglupiej, najpiekniej, naj…sciemniaja.

    Chodzi o to, zeby ludzi przekonac, do analizowania, kogo nie warto, kog nie wolno, kogo nie nalezy wybierac…Analizowac co kto juz zrobil, zmarnowal, nakradl, naopowiadal, nalgal. Nauczyc analizowac i pamietac jak w przeszlosci ci ludzie traktowali klamcow, jakie afery byly, jak traktowano korpucje wewnatrz i na zawnatrz partii, w gospodarce… Jakimi metodami osiagano cele lub chciano je osiagnac. Jakimi metodami starano sie zajac jak najwiecej miejsc w sejmie i senacie. Kogo traktowano przedmiotowo, z podarda…jak zwykle mieso armatnie.

    Kto potrafil cos zrobic? Kto z geby nie robil cholewy co drugi dzien? Kto potrafil przeprosic zenim sad mu to nakazal? Kto nie potrafil przeprosic gdy juz sad to nakazal? Kto i za co wloczyl sie i innych po sadach…

    Warto by isc do urn i wziac odpowiedzialnosc za Polske. Za siebie. Za rodzine. Nie tylko za dzis ale i za przyszlosc.

    Nie emocje, nie podpowiedzi ojca, matki, kupla, proboszcza, pastora…nie naiwnosc, nie negatyna destruktywna postawa, ale pragamatyczna. Rozsadek!

    Polska i jej przyszlosc, a nie dogamty, zabobony, partykularyzm, egoizm…i tysiac innych.

    OK, koniec z tym gadaniem…i tak nikt tego nie czyta 🙂 

  • xpictianoc

    mi też politykowanie partyjne stało się bardzo obce. Los spłatał mi niezłego figla, kiedy dwa lata temu kończyłem politologie całkowicie przestała mnie interesować krajowa polityka w wykonaniu gadających głów. Ukojeniem były dwa lata spędzone na stypendiach w Bułgarii i Serbii. Ale jednak w niedzielę obrażając się na rzeczywistość niczego nie osiągnę. Zdecydowałem się na PJN, choć jak wspomniałem, może wynika to z wrodzonej naiwności.


    OHRABRI SE, BRIGU TI SVU ON MOŽE PONIJETI
    I SUZU ĆE SVAKU TVOJ BOG S LICA OBRISATI.

  • xpictianoc

    problem jest taki że większość Polaków nie głosuje bo ma to wszystko w d**ie a nie dlatego że ich bojkot wypływa z jakiejkolwiek intelektualnej refleksji.


    OHRABRI SE, BRIGU TI SVU ON MOŽE PONIJETI
    I SUZU ĆE SVAKU TVOJ BOG S LICA OBRISATI.

  • Mt69-13

    Nie głosowanie jest dramatycznie chybionym postępowaniem. Żyję w kraju w
    którym frekwencja wyborcza jest bardzo niska co doprowadziło do ujawnienia
    bardzo niebezpiecznej wady demokracji. Przykład z mojego lokalnego okręgu (cyfry
    dostosowane do obliczeń, procenty prawdziwe):

    1. Załóżmy że w moim okręgu mieszka 10 000 osób uprawnionych do głosowania. W
    wyborach uczestniczyło 20% uprawnionych co daje 2 000 osób.
    2. Osoba, która wygrała otrzymała około 40% głosów, kolejna 35%, pozostałe 2
    otrzymały resztę.
    3. W praktyce oznacza to że o losie 10 000 osób uprawnionych oraz kolejnych 10
    000 nie uprawnionych (osiedle zamieszkałe w większości przez rodziny z dwoma lub
    więcej dziećmi) będzie decydowała osoba która otrzymała 8 0 0 GŁOSÓW!!!

    Oznacza to również że 50 osób (prawdziwy wynik) zdecydowało kto będzie nas
    reprezentował w samorządzie. Gdyby te 50 osób zagłosowało na drogą osobę na
    liście, zupełnie inna partia miała by radnego!

    Ta wersja demokracji jest doskonałym środowiskiem dla świetnie zorganizowanych
    mniejszości (kulturowych, narodowych, seksualnych itd.) Powszechne jest
    narzekanie na: ‚pakoli’ (obraźliwe określenie obywateli
    Pakistanu), ‚negro’ (obraźliwe określenie dla osób pochodzących z Afryki) itd.
    Pamiętam moje pierwsze głosowanie w England: obwodowa komisja: 1 biała osoba;
    kandydaci: 1 osoba o angielskim nazwisku, reszta nie europejskie; kolejka do
    głosowania kilka białych osób, reszta to obywatele Pakistanu lub Afrykanie.
    Wygrał oczywiście kandydat pochodzący z Pakistanu. Gdy rozmawiałem o tym w pracy
    z narzekającymi anglikami to żaden, podkreślam: żaden z nich nie był na
    głosowaniu a większość w ogóle o wyborach i polityce wypowiadała się tylko w
    słowach wulgarnych których nie przystoi cytować. Mamy więc paradoks: mniejszość
    etniczna ma władzę w mieście od burmistrza po najniższego urzędnika w
    praktycznie wszystkich samorządowych instytucjach, rdzenni mieszkańcy są z tego
    powodu wściekli i jeśli mają pewność że mogą mówić otwarcie to wyrażają się o
    tej sytuacji tylko
    niesamowicie wulgarnie, ale do wyborów nie pójdą!

    Z moich prywatnych obliczeń wynika że aby demokracja działała prawidłowo
    frekwencja powinna wynosić 70% lub więcej! Poniżej 30% mamy do czynienia z
    rządami dobrze zorganizowanych mniejszości, które narzucają swoją wolę obojętnej
    większości.

    Dlatego ZACHĘCAM ABY IŚĆ GŁOSOWAĆ! Jeśli trudno znaleźć
    kandydata to wybrać tego który jest najbliższy i iść i głosować!

    Osoby które głosowały powinny śledzić co wyczynia ich poseł i ewentualnie w
    następnych wyborach oddać kreskę na kogoś innego!

    Należy również pamiętać że osoby które nie głosują nie mają prawa narzekać na
    sytuację w kraju! Nie głosując sami postawili się na pozycji kozłów ofiarnych,
    dzieci do bicia, za których ktoś będzie podejmował decyzję o wszelkich aspektach
    ich życia!

    P.s.

    Są jednak i zalety! Ponieważ posłowie wiedzą jaka jest sytuacja jedną z bardzo
    ważnych metod
    wyborczych jest chodzenie od domu do domu i osobiste ‚namawianie’. Dzięki temu
    zostałem
    odwiedzony dwukrotnie przez posła Labour Party. Nie było telewizji, nie było
    radia, nie było dziennikarzy: późnym popołudniem pukanie do drzwi, pan się
    przedstawia że jest posłem, czy może zająć mi 2 minutki, może, więc bardzo prosi
    o głosowanie na kandydata którego popiera (za 1 razem), bardzo prosi o
    głosowanie na niego (za drugim razem). Towarzyszyły mu 3 może 4 osoby. Wizytówkę
    którą otrzymałem za drugim razem do dziś trzymam na najważniejszym miejscu przy
    moim biurku jako przycisk: „pożar”. Zresztą to przez błąd podczas takiej właśnie
    wizyty narobił sobie strasznych kłopotów poprzedni premier bo po rozmowie z
    pewną panią nazwał ją „dewotą”, wyłapały to właściwie działające media, i musiał
    przepraszać!

    Niech ta sympatyczna historyjka nie zniechęci nikogo do głosowania!

    Nie głosujesz – Nie narzekasz!


    Duchu Święty który oświecasz serca i umysły nasze
    dodaj nam ochoty i zdolności aby to pisanie
    stało się dla nas z pożytkiem doczesnym i wiecznym.Amen