Makabryczne wyniki śledztwa Scotland Yardu

Według raportu Scotland Yardu, setki afrykańskich dzieci zostały złożone w krwawej ofierze sprawowanej przez różne synkretyczne, w tym „chrześcijańskie”, grupy religijne w Londynie. Dzieci te są specjalnie przywożone z Afryki do stolicy Anglii, gdzie są mordowane w ramach rytuału, który ma na celu usunięcie przekleństwa z osoby, składającej ofiarę.

Według raportu wiele z tych dzieci pochodzi z Kinszasy, stolicy Kongo, gdzie są kupowane za około 20 dolarów. Jak podaje londyński „Evening Standart” (treść raportu ma zostać podana do publicznej wiadomości dopiero w lipcu), setki innych afrykańskich dzieci jest przetrzymywanych w ekstremalnych warunkach. Często są w bestialski sposób okaleczane zaraz po tym, gdy zostaną uznane przez kapłanów poszczególnych sekt za nadające się na ofiarę.


Dochodzenie trwało około 10 miesięcy, rozpoczęto je po tajemniczej śmierci dziewczynki, Victorii Climbié, zabitej przez pewną religijną grupę, która uważała że była ona „opętana przez demona”.


Prowadzącym śledztwo zależy także na „otwartym dialogu” z afrykańskimi i z azjatyckimi sektami w zachodnim Londynie, w Newham i Hackney, gdzie prawdopodobnie doszło do największej liczby rytualnych morderstw. Detektywom udało się nawiązać kontakt z niektórymi afrykańskimi liderami, którzy opisali, w jaki to sposób same rodziny proszą ich o pomoc w wypędzeniu demonów z ich opętanych dzieci.


W ubiegłym tygodniu sąd w Londynie skazał 35-letnią Sitę Kisanga na dożywocie, uznając ją winną torturowania i zabicia 8-letniej, angolskiej dziewczynki. Kisanga należała do Kościoła Aktywnej Walki Duchowej w Dalston, w zachodnim Londynie. Przypuszcza się, że w stolicy Anglii znajduje się około 300 podobnych „Kościołów”, których członkowie to głównie ludność pochodzenia afrykańskiego. Praktykują one różnego typu egzorcyzmy, które mają na celu wyrzucenie z innych demonów.   


W raporcie Scotland Yardu inne opisy dotyczą osób chorych na AIDS, które odbywają stosunki seksualne z dziećmi wierząc, że w ten sposób zostaną one „oczyszczone” z tej i innych chorób.


Brytyjska policja rozpoczęła dochodzenie już w 2001 r., kiedy to znaleziono unoszony przez wody Tamizy tułów dziecka, który – jak to później stwierdzono – pochodził z religijnego rytuału.


Tymczasem Richard Hoskins, profesor teologii i afrykańskich religii w King´s College z Londynu, oświadczył, że tego praktyki te są dobrze znane w Afryce, ale dotąd nie były przenoszone przez emigrantów do Europy.


Profesor William Les Henry, socjolog z angielskiego Uniwersytetu Goldsmiths, komentując sprawę apelował do społeczeństwa, aby „nie wpadać w pokusę łatwych osądów” całej społeczności afrykańskiej w Wielkiej Brytanii.