Niebezpieczna sekta \"chrześcijańska\" w Chinach

Xu Shuangfu, lider chińskiego ruchu „Trzy Stopnie Służby”, został zatrzymany wraz z 90 zwolennikami w kwietniu 2004 r. Zagraniczne agencje prasowe uznały ruch za sieć domowych Kościołów o charakterze ewangelikalnym, który jest prześladowany przez komunistyczne władze Chin. Okazało się jednak, że grupa ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem.

Sekta „Trzech Stopni Służby” została założona w latach 80-tych XX wieku w rolniczej prowincji Anhui. W roku 2000 miało do niej należeć ponad milion członków, większość z nich skupionych w Anhui, Sechuan i w północno-zachodnich Chinach. Xu Shuangfu ma około 60 lat. Jest on również znany jako Xu Shengguang. Jego imię oznacza „święte światło”.


Wiadomo, że Xu podróżuje z miejsca na miejsce. Każde miejsce, w którym spędza noc, staje się „Świętym Świętych”, gdzie zwykli członkowie sekty nie mogą wejść. Ewangeliści z „Trzech Stopni Służby” śpią w „Miejscu Świętym”, podczas gdy zwykli wierni znajdują się na tzw. „Podwórku Zewnętrznym”.  W ten sposób Xu potwierdza swój boski status. Bóg Izraela w Starym Testamencie pozwolił wyłącznie najwyższemu kapłanowi, aby się do Niego zbliżył (chociaż mogło do tego dojść tylko raz na rok) w przedsionku najświętszym świątyni w Jerozolimie. Sekta również twierdzi, że jest jedynym prawdziwym Kościołem. Według nauk głoszonych przez Xu, można zostać zbawionym wyłącznie przyłączając się do „Trzech Stopni Służby”.


Xu używa przypowieści o talentach z 25 rozdziału Ewangelii Mateusza jako podstawy podziału Kościoła na trzy stopnie służby. Ci z najwyższego stopnia są zwani apostołami. Sam Xu uważa siebie za „Wielkiego Sługę”, a nieposłuszeństwo jego nakazom jest przyjmowane jako nieposłuszeństwo samemu Bogu. Uważa również, że wyłącznie jemu należy się absolutna władza jako pośrednikowi pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Jego zwolennicy nie mają wyznawać swoich grzechów bezpośrednio Bogu, ale właśnie Xu, zastępującego na ziemi Jezusa.


Ruch „Trzech Stopni Służby” posiada system kontroli członków. Ci, którzy sprzeciwiają się Xu są torturowani, a jeśli ktoś ma odwagę odejść z sekty, to ryzykuje, że zostanie zamordowany. Xu i jego siostra zgromadzili już pokaźne sumy pieniędzy, które zebrali od swoich zwolenników.


Nie ma wątpliwości, że rząd chiński błędnie kwalifikował pewne ruchy należące do tzw. Kościołów domowych, jako groźne sekty. Nie można jednak zaprzeczyć, że takie sekty rzeczywiście w Chinach istnieją. Przykładem jest choćby sekta „Trzy Stopnie Służby” i Falun Gong.