Praca albo wiara – wybór należy do Ciebie

27

Prawnicy reprezentujący Zjednoczone Królestwo przez Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w sprawie czterech osób, które skarżą się na dyskryminację z powodu wyznawania wiary chrześcijańskiej (przejawem tejże były zwolnienia z pracy) uważają, iż pracownicy mają wolny wybór – jeżeli uznają iż warunki zatrudnienia są sprzeczne z wyznawaną wiarą mogą zrezygnować z pracy.

Do Trybunału skargę wznieśli: stewardessa i pielęgniarka zwolnione za odmowę zdjęcia krzyżyka,  urzędniczka stanu cywilnego zwolniona za odmowę poprowadzenia ceremonii zawarcia związku partnerskiego gejów oraz terapeuta zwolniony za odmowę udzielenia porad seksualnych parze homoseksualnej.

komentarze

  • Katharsis

    I to nie jest odosobniony przypadek słynnej zachodniej „tolerancji”.

  • Katharsis

    Za rozmowę w języku polskim w Norwegii również zwalniają z pracy. W Niemczech – dyskryminacja rodziców Polaków, zabieranie dzieci, zakaz rozmowy z dziećmi po Polsku. Nie ma to jak zachodnia „tolerancja”!

  • Halina2

    w przeciwieństwie do wschodniej tolerancji!


    Halina Mazur

  • Katharsis

    Przynajmniej za wyznanie oraz narodowość nie zwolnią z pracy.

  • Halina2

    Zgadzam się. Rzeczywiście, Wschód (Rosja, Ukraina, Chiny) mogą być dla nas wzorem w tych kwestiach.


    Halina Mazur

  • Cortes

    Państwo totalitarne, obozy koncentracyjne, ludobójstwo, to wszystko pochodzi z Zachodu, Oświecenia, Rewolucji Francuskiej.


    Re-turn your revolt into style.

  • Katharsis

    Wzorem w wielu sprawa nie muszą być, ale fakt dyskryminacji Polaków na Zachodzie również jest niezaprzeczalnym faktem (jak widać w powyższym artykule).

  • Katharsis

    W zasadzie ludzi wierzących, nie tylko Polaków.

  • Halina2

    Przed rewolucją francuską i oświeceniem była noc św. Bartłomieja.


    Halina Mazur

  • Halina2

    nie widzę w tym artykule nic o Polakach


    Halina Mazur

  • xpictianoc

    a przed nią Wojna Chłopska i wytrzebienie papistów w Anglii. Eh jak ja lubię te licytacje. Trzej reformatorzy, dobra pozycja Jacquesa Maritain


    Xpucmoc bockpece!

  • Katharsis

    I po co bronić tak skrajne akty pseudopoprawności politycznej Pani Halino? Wyrzucanie z pracy za poglądy i narodowość przeszliśmy już na Zachodzi i na Wschodzie…

  • Katharsis

    …ale nigdy bym nie pomyślał, że to WRÓCI zwłaszcza pod przykrywką „tolerancji”!

  • Halina2

    Ja nie bronię wrogości wobec Polaków gdziekolwiek. Ja bronię tego portalu. W tekście tego tematu nie było
    nic o Polakach. Szykanowane chrześcijanki nie były Polkami. Jestem przeciwko zmianie tematu. Od Pani
    rozumowania tylko krok do utożsamienia prześladowanych z Polakami. Prawie codziennie czytam w
    gazetach o brutalnym prześladowaniu chrześcijan. Ale przecież w całej historii chrześcijaństwa, i dzisiaj
    prześladuje się chrześcijan, którzy zwykle nie są Polakami. Wśród męczenników za wiarę Polaków jest
    bardzo mało. Przypomina mi to słynne peerelowskie „a u was murzynów biją” – jeśli ktoś jeszcze to
    pamięta. No i mantry w rodzaju: „Balcerowicz musi odejść”. To portal ekumeniczny a nie polsko-narodowy!


    Halina Mazur

  • Halina2

    Noc św. Bartłomieja dlatego, że rewolucja francuska i oświecenie zdarzyły się też we Francji. Wojna
    chłopska i walka z papistami w Anglii rozszerza temat, mogłabym więc podawać kolejne demagogiczne
    przykłady z Niemiec (Hitler i komendant Oświęcimia Frank byli katolikami itd.), ale co to ma wspólnego z
    chrześcijaństwem ekumenią? Rewolucja francuska i oświecenie to przecież również demagogia, bo walka z
    duchowieństwem była tak samo brutalna jak z arystokracją („walka z darmozjadami”). W istocie rewolucja i
    oświecenie to kara za grzechy ultrakatolickiej, ale wcale nie chrześcijańskiej Francji. Jestem przekonana, że
    teraz jest we Francji więcej chrześcijan niż za ostatnich Ludwików.


    Halina Mazur

  • Katharsis

    Szanowna Pani, ja ustosunkowałem się do tematu w sposób moim zdaniem właściwy. Temat artykułu dotyczył prześladowań za poglądy religijne. Zauważyłem, że nietolerancja pewnych osób, społeczności, a być może nawet instytucji tzw. Zachodu jest bardzo silna również w stosunku do mniejszości narodowych. Czy jest to zmiana tematu? Nie sądzę, ponieważ brak tolerancji zaczyna się od rzeczy prozaicznych: nie pozwalamy komuś mówić określonych rzeczy, wyrażać poglądów, nosić krzyżyka, a w końcu zakazujemy mówić w swoim języku lub okazywać uczuć patriotycznych. Czy nie mogę spojrzeć na to z perspektywy obywatela Polski, Polaka? Pani jednak twierdzi, że jest to zmiana tematu. Portal jest ekumeniczny i chwała mu za to. Gdyby był stricte katolicki, protestancki lub ateistyczny, w ogóle nie logowałbym się i nie zabierałbym głosu.

  • xpictianoc

    a ja jestem przekonany że jest odwrotnie, i co mamy o swoich przekonaniach dyskutować. Na teksty typu Hitler był katolikiem można podać mapę poparcia na NSDAP oraz podział protestanci-katolicy, ciekawe analogie widać. Wandea to przykład celowej eksterminacji nie arystokracji ale katolicyzmu więc proszę nie pitolić.


    Xpucmoc bockpece!

  • Halina2

    Oczywiście, może Pan (swoją drogą, myślałam, że Katharsis jest rodzaju żeńskiego… oczywiście nie znam
    greki, to tylko głupia babska intuicja). Z drugiej strony ja mam prawo i mogę być wyczulona. Jezus w
    swoim nauczaniu i działaniu nie kierował się taką „patriotyczną” perspektywą. Ale jeszcze raz podkreślam
    – miał Pan prawo. Ortodoksi żydowscy z czasów Jezusa też mieli prawo do odrzucenia Jego nauk. Ale ja się
    z nimi nie zgodziłam. Podobnie nie zgadzam się z Panem.


    Halina Mazur

  • Halina2

    Zwroty w rodzaju „Hitler był katolikiem” podałam celowo jako ostrzeżenie, do czego może nas
    doprowadzić demagogiczna dyskusja. To konsekwencja Pana wcześniejszej demagogii o oświeceniu i
    rewolucji francuskiej. Jasno to napisałam, przyzna Pan?


    Halina Mazur

  • Katharsis

    Oczywiście Katharsis, to tylko pseudonim na portalu, (który zdaję się może być dowolnego rodzaju), moje prawdziwie imię to Krzysztof.. Szanowna Pani oczywiście że można się nie zgodzić z czyjąś opinią i ma Pani do tego prawo. Dziękuję za rzeczową dyskusję (na pewno ją jeszcze raz przemyślę, bo być może to Pani ma rację). Pozdrawiam.

  • fidelis

    Wiara to kwestia prywatna i nikt nie powinien epatować jej znakami w pracy. Zero
    krzyżyków, amuletów, burek i turbanów. Po pracy – prozę bardzo, pełna wolność
    strojów i emblematów. Chyba, że pracodawca prywatny, wówczas sam ryzykuje
    mniejsze obroty. Co do urzędniczki stanu cywilnego – też słusznie – pracuje w
    oparciu o prawa stanowione, a nie religijne. Podobnie terapeuta.
    Natomiast komentarze (szczególnie cortesa i katharsisa) są żenujące. Nikt tym
    ludziom nic złego nie robi, nie da się porównać ich pracodawców z inkwizycją.
    Mogli pracy nie stracić, nie demonstrując własnych przekonań w czasie pracy,
    gdzie winni wykonywać obowiązki wskazane przez pracodawcę. Informacje dotyczące
    niemieckich sądów etc. to brednie z pism rydzykowcow, którym rzeczywistość myli
    się z ich rojeniami. Niedawno fetowane małżeństwo, które uprowadziło z Norwegii
    własną córkę okazało się parą bezrobotnych przemocowców, gdzie dziewczynka
    żaliła się w szkole, że ojciec nie wpuszcza matki do domu, bije ją etc. Polecam
    artykuł w Polityce.
    Co do Oświecenia – to przypominam jego krytykom, że bez Oświecenia nie możliwe
    byłoby w ogóle istnienie forum ekumenicznego, albowiem to dzięki ideologii
    Oświecenia uniezależniono świeckie prawodawstwa od kościelnych, zniesiono
    instytucję kościołów panujących czy obowiązkowych, wprowadzono wolność sumienia
    i wyznania oraz równouprawnienie wyznań etc. To dzięki ideologii Oświecenia
    Irlandzcy (a późnej i angielscy) protestanci doprowadzili do równouprawnienia
    katolików wobec prawa, a protestanci w Polsce uzyskali możliwość publicznego
    wyznawania własnej religii (i budowy kościołów – vide kościół Św. Trójcy w
    Warszawie). Walka z Oświeceniem, to tęsknota za zamordyzmem, za stosami dla
    innowierców i wątpiących czy po prostu niewygodnych dla panującego kościoła. Ale
    to se ne vrati.

  • Halina2

    To, co Pan pisze, jest ekumeniczne (i miłe).


    Halina Mazur

  • Katharsis

    Teraz zakazuje się symboli w pracy, a później po pracy (tak jak zakazano noszenia burek we Francji i bodajże w Szwajcarii). A jeszcze później zabronione zostanie używanie nazwy „chrześcijańska partia” w polityce. Od rzemyczka do koniczka i inkwizycja nie wróci, a będzie coś innego równe przykrego dla tych wierzą. Obawiam się, że również ta słynna inkwizycja jest przedstawiana obecnie trochę inaczej niż tym co w rzeczywistości dokonywała. Gdyby przeanalizować sobie fakty historyczne, to okazałoby się że sądy kościelne więcej ludzi uwalniały niż skazywały (choć oczywiście, jak sądzę Pana nie to przekonuje).

  • Katharsis

    Poleca Pan artykuły w Polityce przeciwstawiając ją mediom Rydzyka, choć pismo to jest równie ideologicznie nastawione. W poprzedniej dyskusji podałem również linki do forum, na których sami ludzie wypowiadają się, że nie wolno np. mówić po Polsku, ale po Arabsku jak najbardziej można. Myślę, że jeśli już mówimy o tolerancji, to Pan ją rozumie całkowicie inaczej.

  • Katharsis

    A’propos protestantyzmu. No cóż, niestety tzw. czarownice płonęły zarówno w krajach katolickich jak i protestanckich. Takie były czasy i nic już na to nie możemy poradzić. Człowiek to krwiożercza istota i często daje się ponieść swoim wierzeniom, w tym religii, ideologiom i często jest zmanipulowany przez tych co wiedzą lepiej. Mam tylko nadzieję, że ci którym wydaje się, że wiedzą lepiej i zakazują pewnych rzeczy w imię „dobra” nie zechcą dać się ponieść do końca i zaczną popełniać zbrodni w imię tych wartości.

    Ostatnie zdanie z niniejszego komentarza uważam za uniwersalne i dotyczące zarówno tzw. ideologów laickich jak i religijnych.

  • Magdalena Bardzik

    Ktoś zasłabł na ulicy. Mam obowiązek zadzwonic po pogotowie ale obowiązku ratować go, spóznić się do pracy, uświnić się w błocie nie mam. No chyba że zademonstruję swoją wiarę publicznie, która to nakazuje mi narazić zycie dla bliżniego. I co? Dalej będziemy wysławiać Oświecenie? Powtarzać głupoty po Magdalenach Środach? Czy poprosimy jednak o ten masaz serca? CO?