Chcieli sprzedać “świętą czaszkę”
- 22 lutego, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Rosyjski Kościół Prawosławny wyraził swoje oburzenie z powodu prób sprzedażyw Internecie czaszki i kościrzekomo należących do świętego Filipa. Informacja pojawiła się na rosyjskiej witrynie. Chodzi o szczątki prawosławnego świętego “w dobrym stanie, z napisem na czaszce” potwierdzającym imię świętego. Sprzedawcą jest emerytowany pułkownik radzieckiej armii, Boris Georgiev, który powiedział, że czyni to w imieniu przyjaciela. Według niego, pochodząca z XVI wieku relikwia została przywieziona z Nowogrodu do Muzeum […]
Rosyjski Kościół Prawosławny wyraził swoje oburzenie z powodu prób sprzedażyw Internecie czaszki i kościrzekomo należących do świętego Filipa.
Informacja pojawiła się na rosyjskiej witrynie. Chodzi o szczątki prawosławnego świętego “w dobrym stanie, z napisem na czaszce” potwierdzającym imię świętego.
Sprzedawcą jest emerytowany pułkownik radzieckiej armii, Boris Georgiev, który powiedział, że czyni to w imieniu przyjaciela. Według niego, pochodząca z XVI wieku relikwia została przywieziona z Nowogrodu do Muzeum Ateizmu w Sankt Petersburga w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Następnie kości z Nowogrodu i wiele innych drogocennych przedmiotów znalazły się w skrzyniach, złożonych w sali na szczycie katedry kazańskiej w Sankt Petersburgu. Według Georgieva, jego przyjaciel miał ocalić jedną skrzynię, kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych zniszczono wszysctkie eksponaty Muzeum Ateizmu.
Na początku relikwia nie miała określonej ceny, ale później Georgiev miał zasugerować cenę tysiąca euro. Następnie właściciel postanowił jednak wycofać ofertę sprzedaży i teraz nie wie, co zrobić z relikwiami.
Patriarchat Moskiewski nie wypowiedział sięnt. autentyczności relikwii, lecz stwierdził, że handel ludzkimi szczątkami jest niemoralny.